Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam tak przez przypadek weszlam na ta strone, bo ja adoptuje sunie z Radomskiego schronu i z ciekawosci weszlam na poznanskie forum i sie zszokowalam. pisalam w moich wypowiedziach innych ze mialam pitke red noske ktora sie wabila korba i ze byly chlopak wzial mi ja i pojechal za granice. ale juz zwatpilam jak ja zobaczylam jej oczy. jestem na 99% przekonana ze mnie oklamal :( i ze to ona ;( ona miala tez takie same problemy gdy ja zostawiali u jego rodzicow w domu sama to poniszczyla wszystko kiedys ja chcieli oddac do schronu ale nie przyjeli w poznaniu :(:(:( i obawiam sie ze mnie okrutnie oklamal mowiac ze ja wzial za granice a ona trafila tam gdzie trafila :(:(:(:(:( tak mi bardzo przykro :(:(:(:(

Posted

agaga21 napisał(a):
................. szok.
może udało by się odnaleźć panią, która ja adoptowała?


Na pewno, schronisko ma jej numer. W sobote mamy w planie z wolontariuszka Ania zadzwonic do tej pani i zapytac jak sie Korba sprawuje.

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
Witam tak przez przypadek weszlam na ta strone, bo ja adoptuje sunie z Radomskiego schronu i z ciekawosci weszlam na poznanskie forum i sie zszokowalam. pisalam w moich wypowiedziach innych ze mialam pitke red noske ktora sie wabila korba i ze byly chlopak wzial mi ja i pojechal za granice. ale juz zwatpilam jak ja zobaczylam jej oczy. jestem na 99% przekonana ze mnie oklamal :( i ze to ona ;( ona miala tez takie same problemy gdy ja zostawiali u jego rodzicow w domu sama to poniszczyla wszystko kiedys ja chcieli oddac do schronu ale nie przyjeli w poznaniu :(:(:( i obawiam sie ze mnie okrutnie oklamal mowiac ze ja wzial za granice a ona trafila tam gdzie trafila :(:(:(:(:( tak mi bardzo przykro :(:(:(:(


Jeśli to prawda na twoim miejscu utłukłabym drania.

Posted

ja korbusi niestety nie moge wziac z powrotem moze gdybym wczesniej zauwazyla ja byloby inaczej :(:(:( ja juz adoptuje inna pitke z radomskiego schronu :(:( w czwartek ma do mnie przyjechac gdyz juz wszystko pozalatwiane jest :(:(

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
korbe bralismy w marcu zeszlego roku i miala juz wtedy 6 miesiecy. i naprawde podejrzewam ze to moze byc ona bo nie wierze w takie zbiegi okolicznosci :(:(


To zrządzenie losu,że zajrzałas na ten wątek.Tak jak trzymałam kciuki aby wyciągnąć korbę ze schronu.To teraz zaciskam abyś ja odzyskała/

Posted

Nie moge uwierzyc w to co sie stalo nie dochodzi do mnie to ze moj byly tak mnie mogl oklamac nie wierze w to :(:(:( ale na 99% jestem tego pewna patrze na jej zdjecie u mnie na komputerze i tu na forum na jej oczy i naprawde nie moge w to uwierzyc :(:( moze znajdzie juz w koncu domek bo ona juz wtedy u chlopaka sprawiala takie problemy ze niszczyla. podobno warczala tez na jego matke w domu jak byla. na dzieci nie znam reakcji bo ja zamykali w innym pokoju z opowiadan wiem. z psem sie przy mnie nigdy nie gryzla ale moglo jej sie zmienic :(:(

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
ja korbusi niestety nie moge wziac z powrotem moze gdybym wczesniej zauwazyla ja byloby inaczej :(:(:( ja juz adoptuje inna pitke z radomskiego schronu :(:( w czwartek ma do mnie przyjechac gdyz juz wszystko pozalatwiane jest :(:(

Dziwię ci się korbę znałaś a z tą nową nie jestes związana.luzie od adopcji zrozumią.nie myśl ,że ona cię nie pozna,ona nie zapomniała.

Posted

jak sie dowiedzialam ze jada ja odwiesc do schronu to szybko tam pojechalam ale nie wzieli jej gdyz powiedzieli ze pies ma wlasciciela i nie moga jej wziac. nie wiem czy to prawda czy nie ale slyszalam ze miala jakas opieracje pipki ale pewnie to kolejna bajka ;( nie rozumiem tego dlaczego :(:(:( a powiedzcie mi jak ona tam trafila ??? czy zostala przywiazana do plotu czy ktos ja oddal ??

Posted

Wszystkiego dowiem sie jutro dokladnie. Bede wiedziec jak tam trafila... Powiedz mi, bo czegos nie rozumiem nieco... To byl Wasz pies, czy jego pies? I jak to sie stalo, ze on powiedzial, ze ja zabiera za granice i wiecej o niej nie mowil czy jak?

Posted

baster i lusi napisał(a):
ludzie od adopcji zrozumią.nie myśl ,że ona cię nie pozna,ona nie zapomniała.


Oczywiście, zawsze na pierwszym miejscu stawia się powrót zaginionego psa do właściciela, z tym nie będzie problemu!

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
jak sie dowiedzialam ze jada ja odwiesc do schronu to szybko tam pojechalam ale nie wzieli jej gdyz powiedzieli ze pies ma wlasciciela i nie moga jej wziac. nie wiem czy to prawda czy nie ale slyszalam ze miala jakas opieracje pipki ale pewnie to kolejna bajka ;( nie rozumiem tego dlaczego :(:(:( a powiedzcie mi jak ona tam trafila ??? czy zostala przywiazana do plotu czy ktos ja oddal ??

Widzę,że nie za bardzo ją kochałaś.to obcy ludzie robią dla niej więcej.

Posted

to byl nasz pies mieszkalismy razem ale on ja czesto zabieral do rodzicow jak do pracy chodzilam. i jak sie rozstalismy to oni mi ja wzieli i mieszkala z rodzicami. dopiero potem jak sie rozstalismy napisal mi ze jest w holandii i wzial korbe ze soba. bo dlugo nie mialam z nim kontaktu. mowil ze jej tam dobrze ze ma wybieg ze nad morze z nia jezdzi ale teraz chyba widze ze mnie tak okrutnie oklamal :(:(:( nie wiem juz sama czy to ten pies czy jakas kserokopia jej. nie wiem. ale nie wierze ze byla taka sama pitka :korba: i takie same byly z nia probley

Posted

Bardzo dziwna sytuacja.
Jeżeli dowiedzialabym się że moj pies jest w schronisku to zapierdzielałabym po niego co sil w nogach!
Tutaj Twój pies jest chyba ważniejszy niż pies którego jeszcze nie znasz.
Na Twoje szczęście pies ma nowy być może kochający dom, więc jest Ci na rękę ta sytuacja...

Nie ma dwóch identycznych psów... dobry wlaściciel nigdy by nie pomylil swojego psa...

Tak czy siak nie masz już praw do tego psa o ile bylaś jego wlaścicielką, gdyż sunia zostala wydana do adopcji i klamka zapadla.
Nie możesz już zabrać psa tej kobiecie chyba że ona Ci ją dobrowolnie przekaże bo jest to teraz jej wlasność...
Więcej nie będę chyba komentować.

Posted

Kana napisał(a):
Bardzo dziwna sytuacja.
Jeżeli dowiedzialabym się że moj pies jest w schronisku to zapierdzielałabym po niego co sil w nogach!


Ale oni wtedy nie wzieli tego psa. Powiedzieli, ze nie przyjma.

Posted

Zgadzam się z Kaną.
Gdybym gdziekolwiek kiedykolwiek zobaczyła Sarę czy Fiodora, zrobiłabym wszystko co w mojej mocy, by do mnie wróciły, chociaż mam już "nową" sunię.
Serce by mi pękło, gdybym nie stanęła na rzęsach, by je odzyskać... :(
Nie rozumiem Cię, domonikajuszczak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...