Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Ms_arwi ... fakt - to jest po prostu żałosne.. Jeżeli już na prawdę byłoby tak że nie mogłabym wziąć swojego psa z powrotem ( choć Twój powód to dla mnie nie jest żaden powód! ) to upewniłabym się na milion procent że suce nigdy więcej nie stanie się krzywda! I przede wszystkim byłabym w kontakcie z nową właścicielka. P.S Jak dla mnie nie zaslugujesz na ten "lepszy model".... Quote
dominikajuszczak Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc. Quote
ania z poznania Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 dominikajuszczak napisał(a):a wyobrazasz sobie ze mam miec 2 takie psy w domu ?? bo ja raczej nie Tu nikt nie mówi o dwóch psach! Chyba najpierw powinno się zająć tym, który był pierwszy, czyli Korbą. Suni z Radomia jeszcze nie masz, więc nie musisz się martwić problemem dwóch psów. Kana, jasne, że tak jest lepiej, chodzi tylko o kwestię wiarygodności potencjalnego właściciela. Ty już teraz bronisz Korby a wyobraź sobie jak by było gdybyś ją poznała- jest FANTASTYCZNA. Nie wiem jak można nie chcieć jej odzyskać. Quote
agnieszka32 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Wiecie co? Popłakałam się, przez zaginięcie moich psiaków reaguję zawsze emocjonalnie w takich sytuacjach. Nie rozumiem tej dziewczyny, pojąć nie mogę, jak można???? No jak można??? Zobaczyła swoją sunię, o której myślała, że jest za granicą, sunię która tęskniła, cierpiała, zdradzona, opuszczona, a ona nic!!! Zero współczucia dla psa, tylko współczuje sobie :shake::shake::shake: Zero zainteresowania losem suni :angryy: Wiesz Dominika, gdybym miała jakikolwiek wpływ na to, nigdy już nie dostałabyś żadnego psa, nigdy. Według mnie, Twoja reakcja na tym wątku jest przerażająca dla każdego, kto kocha psy, dla nas wszystkich tutaj. W głowie mi się nie mieści :shake: Mam nadzieję, że Korba będzie szczęśliwa w swoim nowym domu. A jeśli jeszcze raz wróci z adopcji, życzę Ci, żeby wyrzuty sumienia nigdy nie dały Ci spokoju. Quote
baster i lusi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Mojego syna nie ma pół roku ,ale wiem,że jak wróci to moje demolki go poznają a mam ich dwa. Quote
ania z poznania Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 agnieszka32 napisał(a):Wiecie co? Popłakałam się, przez zaginięcie moich psiaków reaguję zawsze emocjonalnie w takich sytuacjach. Wiesz Dominika, gdybym miała jakikolwiek wpływ na to, nigdy już nie dostałabyś żadnego psa, nigdy. Według mnie, Twoja reakcja na tym wątku jest przerażająca dla każdego, kto kocha psy, dla nas wszystkich tutaj. W głowie mi się nie mieści :shake: Tak mi przykro, Agnieszko....... Wszystkim nam brakuje Sary i Fiodorka.... Jeżeli będziemy mieć coś do powiedzenia w sprawie nowego psa dla Dominiki, to na pewno tak się stanie jak piszesz. Myslę, że nasze opinie zostaną uwzględnione, przedstawione już zostały. Quote
Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Widzisz.. tacy są po prostu ludzie... Teraz wymyślanie o problemach rodzinnych, w życiu osobistym, o tym że sobie nie poradzi.. choć wcześniej pisała że jej nie chciała oddać ale chłopak ją wziął... przecież jakby jej facio nie wziął Korby to by ją miała i by była sama... więc nie ma różnicy! Te Dominika... apropo nieporadzenia sobie, problemów osobistych... jak wyobrażasz sobie przyjęcie pod swój dach suni z Radomia!? O której prawie że nic nie wiesz? A co jak to będzie taka Korba 2? Dasz nowemu chłopakowi żeby ją zawiózł do schroniska? Do cholery dziewczyno ! Patrz co piszesz! My nie jesteśmy głupie! Quote
agaga21 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 [quote name='dominikajuszczak']ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc. dominiko, w tej sytuacji chyba powinnas przemyśleć czy powinnaś w ogóle adoptować psa. Quote
ms_arwi Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 dominikajuszczak napisał(a):ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc. Nie chcemy zebys sie tlumaczyla z problemow osobistych. Ale skad wiesz czy drugi pies nie bedzie niszczyl tak jak Korba? Czy nie wykaze agresji w jakims momencie? Czy bedziesz miec dla niego czas? Czy znajdziesz sily? Quote
Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Sory dziewczyny ale ja dla mnie wszystko zostało tu napisane.. sytuacja jest chyba jasna i klarowna... Quote
baster i lusi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 zobacz jaki banerek cioteczki zrobiły dla Korby Quote
Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Może wklej zdjęcie Korby... obce osoby powiedzą Ci czy to ona... Quote
Atomowka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Matko Dominika jak tak można? Mówisz, że nie jesteś pewna czy to Korba ale gwarantuje Ci, że jeżeli którakolwiek z Nas miałaby choć 1% nadzieji, że jej zagubiony pies znajduję się z schronie to wszystko by rzuciła i leciała na łeb na szyję sprawdzić tą informację. Ale wiesz co ja wiem czemu nie chcesz sprawdzac czy to Kobra. Bo boisz się, że jak ją zobaczysz to ona Cię pozna a Ty ją i wtedy będziesz miała 100% pewność, że to Twój "ukochany" pies. A Ty wcale nie chcesz, żeby to była ona bo wtedy "wypadałoby" ją wziąć. Ale jasne łatwiej jest wmawiać sobie, że to nie ona, że na pewno Korba jeszcze szczęśliwa w Holandii, w końcu swoje sumienie uspokoisz. Mówisz, że sobie z nią nie poradzisz bo masz problemy rodzinne.Swoją drogą dziwi mnie to, że jak coś sie nie układa, to grupa ludzi zrzuca wszystko na karb problemów rodzinnych- no tak jak to świetni brzmi, świetna wymówka, nikt przecież nie będzie na tyle wścibski, żeby o te problemy zapytać. No więc nie poradzisz sobie z Korba ale z Balbiną owszem? Dziwne podejście, tym bardziej, że nie wiesz jaką przeszłość miała Balbina i nie wiesz jak sie będzie zachowywał poza schronem. Dominiko może napisz o swoich obawach na wątku Balbiny, bo z tego co widzę ciągle piszesz, że będzie super i jesteś przygotowana na problemy z sunią, To jak w końcu jest?? Mówisz, że Korby nie weźmiesz bo już masz wszystko dogadane co do Balbiny, uwierz mi nikt na Ciebie nie będzie zły jak powiesz, że niestety musisz zrezygnować z adopcji Balbiny bo odnalazła się Twoja zagubiona sunia. A tak swoją drogą to wcale się nie zdziwię, jakbyś Balbiny też nie dostała ja osobiście psa bym Ci nie powierzyła Quote
ania z poznania Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Potrzebujemy takie, na którym dokładnie widać znaczenie. Quote
ania z poznania Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Jak dla mnie też, ale zeby być na 101% pewną potrzebuję gorę znaczenia, Korba ma bardzo charakterystyczne, a ja jestem świr na tym punkcie. Quote
Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Ja czegoś tu nie rozumiem... obce osoby siedzą po nocach i się glowią czy to jest jakiś pies obcej nam osoby... No po prostu telenowela! Quote
baster i lusi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Gdyby to był mój pies to już bym była w trasie Quote
dominikajuszczak Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 ona miala na przednich lapach blizny i na tylnych rowniez od pogryzenia sie. Quote
baster i lusi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 [quote name='dominikajuszczak']ona miala na przednich lapach blizny i na tylnych rowniez od pogryzenia sie.[/QUOTE To wreszcie chcesz czy nie chcesz odzyskać Korbę? Quote
baster i lusi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Kana napisał(a):Ja czegoś tu nie rozumiem... obce osoby siedzą po nocach i się glowią czy to jest jakiś pies obcej nam osoby... No po prostu telenowela! Kana telenowelę pisze życie. Quote
dominikajuszczak Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 najpierw to bym musiala zobaczyc czy to ona czy nie ona Quote
Kana Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 baster i lusi - po co? By odbierać psa komuś komu na prawdę zależy na suce? By do końca jej życia obwiniala ją że nie wziela lepszego modelu? dominikajuszczak napisał(a):najpierw to bym musiala zobaczyc czy to ona czy nie ona Przywieźć Ci ją ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.