Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ms_arwi ... fakt - to jest po prostu żałosne..

Jeżeli już na prawdę byłoby tak że nie mogłabym wziąć swojego psa z powrotem ( choć Twój powód to dla mnie nie jest żaden powód! ) to upewniłabym się na milion procent że suce nigdy więcej nie stanie się krzywda!
I przede wszystkim byłabym w kontakcie z nową właścicielka.

P.S Jak dla mnie nie zaslugujesz na ten "lepszy model"....

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc.

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
a wyobrazasz sobie ze mam miec 2 takie psy w domu ?? bo ja raczej nie

Tu nikt nie mówi o dwóch psach! Chyba najpierw powinno się zająć tym, który był pierwszy, czyli Korbą. Suni z Radomia jeszcze nie masz, więc nie musisz się martwić problemem dwóch psów.
Kana, jasne, że tak jest lepiej, chodzi tylko o kwestię wiarygodności potencjalnego właściciela. Ty już teraz bronisz Korby a wyobraź sobie jak by było gdybyś ją poznała- jest FANTASTYCZNA. Nie wiem jak można nie chcieć jej odzyskać.

Posted

Wiecie co? Popłakałam się, przez zaginięcie moich psiaków reaguję zawsze emocjonalnie w takich sytuacjach.
Nie rozumiem tej dziewczyny, pojąć nie mogę, jak można???? No jak można???
Zobaczyła swoją sunię, o której myślała, że jest za granicą, sunię która tęskniła, cierpiała, zdradzona, opuszczona, a ona nic!!! Zero współczucia dla psa, tylko współczuje sobie :shake::shake::shake: Zero zainteresowania losem suni :angryy:

Wiesz Dominika, gdybym miała jakikolwiek wpływ na to, nigdy już nie dostałabyś żadnego psa, nigdy.
Według mnie, Twoja reakcja na tym wątku jest przerażająca dla każdego, kto kocha psy, dla nas wszystkich tutaj. W głowie mi się nie mieści :shake:

Mam nadzieję, że Korba będzie szczęśliwa w swoim nowym domu. A jeśli jeszcze raz wróci z adopcji, życzę Ci, żeby wyrzuty sumienia nigdy nie dały Ci spokoju.

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Wiecie co? Popłakałam się, przez zaginięcie moich psiaków reaguję zawsze emocjonalnie w takich sytuacjach.

Wiesz Dominika, gdybym miała jakikolwiek wpływ na to, nigdy już nie dostałabyś żadnego psa, nigdy.
Według mnie, Twoja reakcja na tym wątku jest przerażająca dla każdego, kto kocha psy, dla nas wszystkich tutaj. W głowie mi się nie mieści :shake:

Tak mi przykro, Agnieszko....... Wszystkim nam brakuje Sary i Fiodorka....
Jeżeli będziemy mieć coś do powiedzenia w sprawie nowego psa dla Dominiki, to na pewno tak się stanie jak piszesz. Myslę, że nasze opinie zostaną uwzględnione, przedstawione już zostały.

Posted

Widzisz.. tacy są po prostu ludzie...
Teraz wymyślanie o problemach rodzinnych, w życiu osobistym, o tym że sobie nie poradzi.. choć wcześniej pisała że jej nie chciała oddać ale chłopak ją wziął... przecież jakby jej facio nie wziął Korby to by ją miała i by była sama... więc nie ma różnicy!
Te Dominika... apropo nieporadzenia sobie, problemów osobistych... jak wyobrażasz sobie przyjęcie pod swój dach suni z Radomia!? O której prawie że nic nie wiesz?
A co jak to będzie taka Korba 2? Dasz nowemu chłopakowi żeby ją zawiózł do schroniska?
Do cholery dziewczyno ! Patrz co piszesz! My nie jesteśmy głupie!

Posted

[quote name='dominikajuszczak']ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc.
dominiko, w tej sytuacji chyba powinnas przemyśleć czy powinnaś w ogóle adoptować psa.

Posted

dominikajuszczak napisał(a):
ja nic takiego nie mowilam ze nie chce jej zobaczyc albo ze nie chce wiedziec czy ma dobrze w domu to wy ciagle mi to wmawiacie. mieszkam teraz sama i jestem sama i naprawde nie wiem czy poradzilabym sobie z nia. mam teraz pelno problemow osobistych, nie mam sie ochoty z nich tlumaczyc bo mialam tragedie w rodzinie i naprawde nie mam sily by jeszcze tu udowadniac swoja wine albo niewinnosc.


Nie chcemy zebys sie tlumaczyla z problemow osobistych. Ale skad wiesz czy drugi pies nie bedzie niszczyl tak jak Korba? Czy nie wykaze agresji w jakims momencie? Czy bedziesz miec dla niego czas? Czy znajdziesz sily?

Posted

Matko Dominika jak tak można? Mówisz, że nie jesteś pewna czy to Korba ale gwarantuje Ci, że jeżeli którakolwiek z Nas miałaby choć 1% nadzieji, że jej zagubiony pies znajduję się z schronie to wszystko by rzuciła i leciała na łeb na szyję sprawdzić tą informację. Ale wiesz co ja wiem czemu nie chcesz sprawdzac czy to Kobra. Bo boisz się, że jak ją zobaczysz to ona Cię pozna a Ty ją i wtedy będziesz miała 100% pewność, że to Twój "ukochany" pies. A Ty wcale nie chcesz, żeby to była ona bo wtedy "wypadałoby" ją wziąć. Ale jasne łatwiej jest wmawiać sobie, że to nie ona, że na pewno Korba jeszcze szczęśliwa w Holandii, w końcu swoje sumienie uspokoisz. Mówisz, że sobie z nią nie poradzisz bo masz problemy rodzinne.Swoją drogą dziwi mnie to, że jak coś sie nie układa, to grupa ludzi zrzuca wszystko na karb problemów rodzinnych- no tak jak to świetni brzmi, świetna wymówka, nikt przecież nie będzie na tyle wścibski, żeby o te problemy zapytać. No więc nie poradzisz sobie z Korba ale z Balbiną owszem? Dziwne podejście, tym bardziej, że nie wiesz jaką przeszłość miała Balbina i nie wiesz jak sie będzie zachowywał poza schronem. Dominiko może napisz o swoich obawach na wątku Balbiny, bo z tego co widzę ciągle piszesz, że będzie super i jesteś przygotowana na problemy z sunią, To jak w końcu jest?? Mówisz, że Korby nie weźmiesz bo już masz wszystko dogadane co do Balbiny, uwierz mi nikt na Ciebie nie będzie zły jak powiesz, że niestety musisz zrezygnować z adopcji Balbiny bo odnalazła się Twoja zagubiona sunia. A tak swoją drogą to wcale się nie zdziwię, jakbyś Balbiny też nie dostała ja osobiście psa bym Ci nie powierzyła

Posted

Ja czegoś tu nie rozumiem... obce osoby siedzą po nocach i się glowią czy to jest jakiś pies obcej nam osoby...
No po prostu telenowela!

Posted

baster i lusi - po co?
By odbierać psa komuś komu na prawdę zależy na suce?
By do końca jej życia obwiniala ją że nie wziela lepszego modelu?

dominikajuszczak napisał(a):
najpierw to bym musiala zobaczyc czy to ona czy nie ona

Przywieźć Ci ją ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...