Aga_Mazury Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 ..Szejkuu...pieniążki na konto poszły dla Ciebie...ode mnie i moich Skarbów....zdrowiej tylko:lol: Quote
pixie Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Lilithian napisał(a):Byłam dziś u Szejka. czuje sie dobrze ale ciągle jest poddenerwowany, pewnie przez ten kołnierz, strasznie mu przeszkadza. Zaglądam czasem do Casha...strasznie jest smutny. Lgnie do ludzi. odwiedzajcie Szejka i jego przyjaciol z Korabiewic goscie Szejka, skladajcie kurtuazyjne wizyty Feniowi! jestescie pod tym samym dachem! jestescie sobie potrzebni! Quote
supergoga Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Boże, co znaczy ten tytuł. Co z Szejkiem. Jak jeszcze pomóc. Dajcie konto na priv, cos dołożę. I napiszcie - dlaczego taki tytuł.:-( Quote
Lilithian Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 czy ja o czymś niewiem a powinnam?! coś sie stało? Quote
Kasia C. Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Hej Viktorija Co sie dzieje? Czy cos sie zmienilo w ostatnich dniach? Jak sie czuje Szejk? Kasia Quote
Kasia C. Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Lilithian Czy cos wiesz? Widzialas Szejka? Quote
Lilithian Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 właśnie nic nie wiem, nie widziałąm go w weekend bo siedze i sie ucze :/ i też szaleje z nerwów. Quote
Kasia C. Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Mam nadzieje, ze wszystko jest w porzadku... Oh, Viktorijo odezwij sie... Quote
irma Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 dlaczego 'ostatnie dni'? co się dzieje i jak mozna pomóc? Quote
Kasia C. Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Irma Tez nie wiemy!!! Viktorijo czekamy... Quote
Kasia C. Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Lilithian Czy ty bedziesz Szejka widziala jakos tak niedlugo??? Bo mnie tu nerwy zrzeraja... Quote
Viktorija Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 hej, nie miałam czasu tu zajrzeć. u Szejka nic sie nie zmieniło, tylko leki najnowsze, te z Niemiec, na razie nie przynoszą żadnych skutków... On ma wciąz makabryczne zapalenia, bo stada studentów uczą się na nim cewnikować. Jego Pani dr mówi, że w takich warunkach nie dojdzie raczej do siebie. Nikt go nie chce przygarnąc na te 2 miesiace... Nie mam ani jednego zgłoszenia... No poprostu ręce mi juz opadają... Tytuł zmieniłam, zeby wiecej ośób o nim pamietało i zagladało tu :(((((((( Dziś trafi na SGGW kolejny nasz psiak... Tym razem mix Boksia do amputacji oka...Taki młodziutki i piękny... Żeby chociaz on nie musiał wracać do Korabiewic, tylko znalazł od razu dom... Prosze pamiętajcie o Szeszukajcie mu domu, bo inaczej, to naprawdę jeszcze ze 2 m-ce i będzie po nim... Pieniądze też sie przydadzą, bo na razie jego rachunek to 1957,60 zł.... Quote
Viktorija Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Acha, i ja też będe dziś na SGGW, tylko jeszcze nie wiem o której. Miałam być wieczorem, ale będę chyba raczej koło 16. jeszce tu napiszę przezd wyjściem. Mam w domu od 1,5 tyg. zagłodzonego prawie na śmierć ślepego i głuchego 7-letniego foksteriera. Leczymy go, bo jest chory na wszystko po kolei. Jak go zobaczyłam w schronisku, to nie mogłam przestać o nim myślec. Tam inne psy chciały wyeliminować, bo taka kaleka, to tylko niepotrzebna gęba do karmienia...Prawo stada... ma zapalenie płu, pęcherza, oczu, katar... Zaburzenia błędnika... Zajmuje mi bardzo wiele czasu kazdego dnia i już nie wyrabiam sie z kampanią reklamową Szejka, innych psów z SGGW, tego foksia, schroniskiem i z moją pracą... W każdym razie, będę na SGGW i z chęcią poznam kogoś z Was, jeśli akurat też będzie o tej porze. Ale co do godziny, to dam jeszcze znać. Quote
shirrrapeira Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Victorija jestes wyjatkowa i wyjatkowa jeszcze raz. Biedactwo psiaczek Quote
Viktorija Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 dzięki :oops: Co do SGGW, to jednak dziś nie będziemy tam, bo mój chłopak właśnie dostał półpaśca i nie moze jechac autem, a ja nie mam prawa jazdy :( Zabiję sie chyba... Gadałam z Panią dr o foksiu przez tel i już wiem co robić. Załatwię to z miejscowymi wetami. W takim razie dalej tylko mozemy do siebie pisać. Quote
shantara Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 A mogłabyś chociaż zgłosić nasze nazwiska w rejestracji, żebyśmy się dostali dziś do Szejka? Quote
asiuniap Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Widziałam dziś Szejka. Akurat wychodzil na spacer, fajny jest. Byl zadowolony, zywiolowy, radosny, eh. Od was jest tez psiaczek ze zlamana lapa. Wyszlam z nim na spacer. Tez spokojny :)) Quote
Lilithian Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 byłam dziś z szejkiem na spacerku, chyba nie jest najgorzej bo dokazywał...ale leki nie działają...już było lepiej przez chwile a potem dostał gorączki, potem kastracja...i znów nic. widziałam kilku studentów w akcji niestety :/ cash (ze złamaną nogą) jest bardzo spokojny i uroczy. niewiem co jeszcze zrobić żeby znaleźć szejkowi dom...ma ktoś jakiś pomysł? zabieram go nawet do siebie na wydział...wszyscy go lubią ale nikt nie chce przygarnąć :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.