Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gazus zgadzam się ztym - naprawde - fakttt to tylko konkurs ale to nie upowaznia innych aby....,,psuć,, komus wystep :crazyeye::evil_lol:

to tylko zabawa, dobra zabawa... nauka wystawiania róznych psów
satyskfakcja z wygranej, gratulacje od konkurencji, zabralam sie za JH poniewaz uważam że kazdy mozespróbowac i to fajna zabawa, kocham psy (tak jak wszyscy tutaj zgromadzeni) i równiez postaram sie zaprezentowac je najlepiej jak potrafie ale jezeli wygra ktos inny oznacza toze wygrał lepszy i z tym sie trzeba pogodzic - niezapominajmy ze to tylko....... konkurs :)

pzdr. Olynda

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mam do Was takie pytanie .... jak wy uwarzacie .....
Ja swojego psiaka sama uczę wszystkiego tj. postawa i tego aby chodził przy nodze niezależnie od figury, a jak ktoś bierze od znajomej/go psa nauczonego ... czy to niejest takie trochę niesprawiedliwe ?!? Wydaję mi się że to jest takie przygotowanie do dog handlingu w którym dostaje się psa od kogoś, uczy się go i później wystawia. Mi tam obojętne ale co wy otym sądzicie ?!?

A co do tego co robią na ringach to jest okropne .... w poznaniu cmokali do psów :roll: :shake: :roll: A na borderach wystawiała córka pewnego państwa .... nie wyrała i wygwizdali sędziego :mad: :shake: :mad: Nie wiem czy ktoś z Was oglądał film o wystawach .... zażarta walka była pokazana w dość śmieszny sposób :lol: Ale jak tak się przyjrzeć to cały czas się słyszy o jakiś przekrętach :roll: Ja słyszałam ostatnio że hodowczyni sędziowała szczenię ze swojej hodowli :roll: :lol: :roll:

Posted

Gazuś napisał(a):
Moim zdaniem to nie usprawiedliwia chamskiego zachowania na ringu. Czy to, że np. walczy się o nimnacje na Cruft uprawnia nas do przekrętów i zachowania jakie nie przystoi.

Czy ktoś pisze że uprawnia ? Niestety takie chwyty można obserwować w każdej dziedzinie życia i jedyne co nam - którzy niestosują takich metod - pozostaje to niedać zażucić sobie pentli na szyje...

Posted

Ale niepowinnobyć czasem za takie coś dyskfalifikacji .... jakby ktoś podżucił jakąś trucizne Boogie to żywy by z wystawy nie wyszedł :mad: A to nie że bym nie wygrała, bo umiem przegrywać, ale dlatego ŻE MI NIKT PSA NIE BĘDZIE PODTRUWAŁ :mad:

Posted

palma napisał(a):
Ale niepowinnobyć czasem za takie coś dyskfalifikacji .... jakby ktoś podżucił jakąś trucizne Boogie to żywy by z wystawy nie wyszedł :mad: A to nie że bym nie wygrała, bo umiem przegrywać, ale dlatego ŻE MI NIKT PSA NIE BĘDZIE PODTRUWAŁ :mad:

Jak nagrasz to idź do sądu :roll: Jak złapiesz za ręke - już mu ręki nie oddawaj :diabloti:

Posted

Teraz kupuję sobie kamere .... będę na każdej wystawia nosiła w kieszeni i nagrywała :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: Ale nie wiem jak tak można :shake: :-( :shake: Nie chodzi już o chęć wygraną - wiadomo każdy chce, ale żeby do tego się posuwać :shake: :placz: :shake:

Posted

palma napisał(a):
Teraz kupuję sobie kamere .... będę na każdej wystawia nosiła w kieszeni i nagrywała :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: Ale nie wiem jak tak można :shake: :-( :shake: Nie chodzi już o chęć wygraną - wiadomo każdy chce, ale żeby do tego się posuwać :shake: :placz: :shake:

Nie wiem czy kamera coś da:diabloti:

Posted

[quote name='palma']Ja mam do Was takie pytanie .... jak wy uwarzacie .....
Ja swojego psiaka sama uczę wszystkiego tj. postawa i tego aby chodził przy nodze niezależnie od figury, a jak ktoś bierze od znajomej/go psa nauczonego ... czy to niejest takie trochę niesprawiedliwe ?!? Wydaję mi się że to jest takie przygotowanie do dog handlingu w którym dostaje się psa od kogoś, uczy się go i później wystawia. Mi tam obojętne ale co wy otym sądzicie ?!?

hym, moim zdaniem pozyczanie psów jest ok, ale ma swoje granice. taka sobie np. ja zeby w ogole wystartować musi pozyczyc psa (moj nie jest wystawowy,brak rodowodu i te sprawy). i to chyba jest ok. szczerze,to biore psa jaki jest i nie patrze wcześniej ilu krajów jest championem. jak uda mi się takiego "wykraść" to dowiaduje się o tym zazwyczaj pozniej:evil_lol: tak bylo np. ze Snoopciem Agasi:)

tylko napisze szczerze, ze wkurza mnie troche jak osoba która ma zalozmy hodowle psów pozycza wyuczone,samostojące,idealne psy - szczerze - tylko po to zeby wygrać. samej jej sie nie chce, niech psa uczy ktoś inny :shake: znowu nasuwa się temat "wygranej za wszelką cene" z powiedzieniem "cel uświęca środki" ... o tym szkoda mowic,pisać i myslec. takie zachowania powinno się eliminowac... tylko ciekawe jak...:shake:

Posted

paulinka13 dokładnie sie zgadzam - gdybym miala psa wystawowego oczywiście brałabym udział w konkursach z nim :) oczywiście rozumiem cie palma - ale ten konkurs między innymi na tym polega :)
a to juz jaki pies sie trafi to czasem okazuje sie na wystawie i to jest ryzyko i adrenalina i to też jest super :evil_lol::eviltong: w JH wiekszość ludzi pozycza rózne psaiki bez względu na to jakie mają osiągnięcia bo to nauka prezetowania kazdego psa, każdej rasy tak wiec żadko spotykam handlerów (chociaż by wirtualnie) którzy nonstop występują z jednym psem :) jest tu kilka wspanialych handlerów (doświadczonych) przeciez można popytać :) ja zamierzam występowac z różnymi psami bez względu na to czyje one są, jakie osiągniecia na swym koncie mają i jakiej są rasy to fajna zabawa i tyle :lol: narazie mam wybór bo niektórzy mili ludzie proponują swoje psy więc nienarzekam :eviltong::eviltong::) narazie mam do wystawiania wspanialą suczke (staficzke ang.) ale oczywiście niebede męczyć własciecielki pieska na każdej wystawie - chociaż że tak powiem to jej nawet ,,wisi,,:eviltong: także powiem wam jest SUPER :evil_lol:

pzdr... Olynda

Posted

No właśnie Paulinka o to mi chodziło :) Znowu ta wygrana
Ty Olcia właśnie pożyczasz od koleżanki wyuczonego już pieska i dobrze o tym wiesz, więc nie wiem czy powinnaś wypowiadać się na temat innych robiących jak ty :roll: Ja uważam że psa się powinno samemu nauczyć ... to jest prawdziwe JH, a czy jest adrenalinką to że pożycza się psa z którym chodzi się na spacery, pies jest wyuczony i przyzwyczajony do wystawiającego ...

Posted

palma napisał(a):
No właśnie Paulinka o to mi chodziło :) Znowu ta wygrana
Ty Olcia właśnie pożyczasz od koleżanki wyuczonego już pieska i dobrze o tym wiesz, więc nie wiem czy powinnaś wypowiadać się na temat innych robiących jak ty :roll: Ja uważam że psa się powinno samemu nauczyć ... to jest prawdziwe JH, a czy jest adrenalinką to że pożycza się psa z którym chodzi się na spacery, pies jest wyuczony i przyzwyczajony do wystawiającego ...

Nie zgadzam sie to nie tak... JH ma uczyc wystawiania psow, każdy moze wyuczyc swojego psa idealnego zachowania na ringu, ale to ze potrafi wystawic swojego psa i go tego nauczyc to dopiero mała częśc celu konkursu i sukcesu... Właśnie dla mnei nie sztuką jest mieć swojego jednego psa i tylko z nim chodzic. Wedlug mnie te osoby są "dobre" ktore chodzą z sprzecznie roznymi rasami i z kazdą potrafią być na "pudle". Proste jest to, ze nikt nie jest kamikadze i nie pojdzie na ring z psem, ktory ringu nie lubi, szarpie sie, nie lubi sie ustawiac... Bo niestety w takim wypadku trzeba bardziej skupic sie na zwroceniu uwagi psa na siebie i "okielznaniu" go niz tym czy przypadkiem nie zasloni się na sekundę psa.
Mówiąc, ze niektorzy chodzą z typowo wyuczonymi psami to prawda, chociaz dla kazdej osoby "wyuczony" znaczy co innego... Chociazby ja w sobote w Poznaniu startujac z beaglem, z ktorym startowalam 1 raz bylam przekonana ze to super wyuczony pies, pieknie sie prezentuje - po prostu nie ma nic prostszego, przy czym będąc na zamiania psow 3 razy nikt nie mogl sobie z nim poradzic i uslyszalam pare razy ze ten pies idzie tylko ze mna i jest bardzo ciezki... :roll:
Takie jest moje zdanie, ale w sumie z tymi psami itp bywa roznie... Mi zawsze wydawalo się, ze dobry handling nie polega wlasnie na tym zeby pies sam sie wystawial, a my tylko ladnie sie z nim komponowali i usmiechali, zawsze docenialam to jak ktoś potrafil poradzic sobie z jakims kaprysnym, zbuntowanym psem i nawet po krotkich niepowodzeniach poradzic sobie tak, zeby i ladnie poszedl i ustawil się.. Niestety wielu sędziow jest zupelnie innego zdania niz moje, dla wielu to ze pies się zbuntowal znaczy o bezkonkurencyjnej przegranej.. Trudno dogodzic :cool1:

Posted

Agasia - poraz kolejny sie zgadzam
biore wyuczonego psa bo takiego mi zaproponowano i mam mozliwosc go wystawic wiec nie wybrzydzam... niewiem czego sie czepiac
mam kilku(kilkunastu) handlerów na gg i nikt nie wystawia swojego psa tylko wszsyc je pozyczają - powtaram nauka zaprezentowania, kazdego psa kazdej rasy
przeciez kazdy swojego psa moze nauczyc ty masz ten komfort ze jestes ze swojm psem i to ty go uczysz i wystawiasz a niektorzy psa nie znają (większość) i biorą go z doskoku , dla mnie jest adrenaliną ty niewidzisz adrenaliny dla kogos kto wsytawia czyjegos psa zboku bo masz swojego i patrzysz na to zbku łatwo móiwąc
JH nie polega na tym że ktos ma swojego psa i go wystawia (i on go ucy) ,,bo jest jego to go wystawia,, -tylko na tym żeby kazdy -potrafił (i wszyscy uczą sie teog na błedach) prawidłowo wystawic kazdą rase i jeszcze wszystko zrobic dobrze i zeby jeszcze ładnie wygladac wkoncu ocenia sie ,,ludzia,, czy prawidlowo prezentuje i potrafi prawidłowo wystawić ,,obcego,, psa innej rasy, temperamentu i przyzwyczajeń
oczywscie rozumiem twoje oburzenie ale masz błedne zdanie

Posted

Agasia - wiesz, co piszesz, bo wielokrotnie dziwiłam się Tobie, że wolisz "twardego" psa (np. Gusia-ppręgusia). A tu okazuje się, ze miałaś swoje "cele" do osiągnięcia. BRAWO!
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
A może i to, i to?
To kiedy widzimy się na wystawie? I gdzie?
pzdr.

Bardzo mozliwe :)
Ja Asiu niestety z wystawami na pare dobrych miesięcy kończę... Będe chyba dopiero w maju na łódzkiej... :shake:

Posted

Szkoła?
Ja też muszę trochę odpuścić początek roku, bo... może będą maluchy! Jak wszystko dobrze pójdzie, to ok. 5 stycznia 2007 Felka urodzi szczeniorki. Tfu, tfu, tfu... Przyjdziesz je oglądnąć i troche posocjalizować?
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Szkoła?
Ja też muszę trochę odpuścić początek roku, bo... może będą maluchy! Jak wszystko dobrze pójdzie, to ok. 5 stycznia 2007 Felka urodzi szczeniorki. Tfu, tfu, tfu... Przyjdziesz je oglądnąć i troche posocjalizować?
Pzdr.

Szkola, rodzina i inne rzeczy, wszystko po troszku, musze pare spraw ustabilizowac, a na wystawach i tak ostatnio bylam bliska "bezrobocia", a więc mala przerwa mi nie zaszkodzi... Mam nadzieję, ze jak "wrócę" to juz z moim nowym psim dobytkiem... :)

Ale pomiziac i posocjalizowac maluchy to jestem w stanie zawsze i wszędzie :loveu:

Posted

Agasia napisał(a):
Szkola, rodzina i inne rzeczy, wszystko po troszku, musze pare spraw ustabilizowac, a na wystawach i tak ostatnio bylam bliska "bezrobocia", a więc mala przerwa mi nie zaszkodzi... Mam nadzieję, ze jak "wrócę" to juz z moim nowym psim dobytkiem... :)

Ale pomiziac i posocjalizowac maluchy to jestem w stanie zawsze i wszędzie :loveu:

Napisz mi troche o tej "nowości", co? Może na PW lub e-mail?
Co do maluchów, dam znać i się umówimy.
Pzdr.

Posted

palma napisał(a):

Ty Olcia właśnie pożyczasz od koleżanki wyuczonego już pieska i dobrze o tym wiesz, więc nie wiem czy powinnaś wypowiadać się na temat innych robiących jak ty :roll: Ja uważam że psa się powinno samemu nauczyć ... to jest prawdziwe JH, a czy jest adrenalinką to że pożycza się psa z którym chodzi się na spacery, pies jest wyuczony i przyzwyczajony do wystawiającego ...


Hm, niezbyt się zgadzam.
Ja mam psa, który jest super - wyuczony stania, biegania itp. A jednak naprawdę baaaaaaardzo podziwiam osobę, która chciałaby go zaprezentować na JH, bo po pierwsze trzeba zdobyć ZAUFANIE takiego psa, żeby poszedł, po drugie odpowiednio go zmotywowac i "znaleść na niego sposób", po 3 - nie raz w mig trzeba pojąc jak się wystawia akurat TĄ rasę.
Że tak powiem - licząc cały trud włożony w syatwowe przygotowanie Doca i jego wystawianie i tak OBCA osoba musiałaby o wiele więcej wysiłku włożyc w jego dobrą prezentację.
Ja podziwiam najbardziej, jak ktoś "załapie" się na psa, na 5 minut przed ringiem, a sam występ wyjdzie tak, że WIDAĆ że pies ufa handlerowi i daje się prowadzić.

Posted

Agasia napisał(a):
Nie zgadzam sie to nie tak... JH ma uczyc wystawiania psow, każdy moze wyuczyc swojego psa idealnego zachowania na ringu, ale to ze potrafi wystawic swojego psa i go tego nauczyc to dopiero mała częśc celu konkursu i sukcesu... Właśnie dla mnei nie sztuką jest mieć swojego jednego psa i tylko z nim chodzic. Wedlug mnie te osoby są "dobre" ktore chodzą z sprzecznie roznymi rasami i z kazdą potrafią być na "pudle". Proste jest to, ze nikt nie jest kamikadze i nie pojdzie na ring z psem, ktory ringu nie lubi, szarpie sie, nie lubi sie ustawiac... Bo niestety w takim wypadku trzeba bardziej skupic sie na zwroceniu uwagi psa na siebie i "okielznaniu" go niz tym czy przypadkiem nie zasloni się na sekundę psa.
Mówiąc, ze niektorzy chodzą z typowo wyuczonymi psami to prawda, chociaz dla kazdej osoby "wyuczony" znaczy co innego... Chociazby ja w sobote w Poznaniu startujac z beaglem, z ktorym startowalam 1 raz bylam przekonana ze to super wyuczony pies, pieknie sie prezentuje - po prostu nie ma nic prostszego, przy czym będąc na zamiania psow 3 razy nikt nie mogl sobie z nim poradzic i uslyszalam pare razy ze ten pies idzie tylko ze mna i jest bardzo ciezki... :roll:
Takie jest moje zdanie, ale w sumie z tymi psami itp bywa roznie... Mi zawsze wydawalo się, ze dobry handling nie polega wlasnie na tym zeby pies sam sie wystawial, a my tylko ladnie sie z nim komponowali i usmiechali, zawsze docenialam to jak ktoś potrafil poradzic sobie z jakims kaprysnym, zbuntowanym psem i nawet po krotkich niepowodzeniach poradzic sobie tak, zeby i ladnie poszedl i ustawil się.. Niestety wielu sędziow jest zupelnie innego zdania niz moje, dla wielu to ze pies się zbuntowal znaczy o bezkonkurencyjnej przegranej.. Trudno dogodzic :cool1:

I z tym zgadzam się z całkowicie! Paulina z Toba zas sie nie zgadzam,bo moim zdaniem cala sztuka nie polega 1 piesku i to w dodatku wyuczonym przez "zawodowca".No a powiedzmy sobie szczerze...nie znam handlera ktory wzial by na JH psa ktory sie kompletnie nie slucha i nie jest nauczony choc podstaw.Taka jest poprostu prawda i tyle ;) Ja mam teraz mlode yorki,z ktorymi bede wystepowac na MP i przeciez nikt mi nie zabroni,ale wiem ze bede dumna jesli choc raz stane na lokacie bo..to ja je prezentuje i sa one moje tzn,to moja szkoła :) No coz ja pozyczam inne psy,np.na Mistrzostwa Polski JH psa pozyczylam przed wejsciem na ring,a watpie by pies mnie pamietal w 2 wystepow dawno temu.Wiec byl to pies ktory mnie nie znal i do konca ja nie znalam go,ale bire tez swoje zwierzaki ktore wcale nie sa gorsze,ale po porstu czasem sie taka przemiana przydaje:)Wiec to tyle co mam do powiedzienia na ten temat:)Mam nadzieje ze wszyscy mnie zrozumieli:)

Posted

W mp co prawda udziału nie biorę, ale w wystawach owszem:lol: I zgadzam się, że nawet najlepiej wyuczony przez właściciela pies, wcale nie musi być taki łatwy w prezentacji dla obcego handlera:razz: Tak samo zresztą na odwrót- psy, które wcale nie są super przygotowane i nauczone mogą się okazać bardzo przyzwoite na ringu z obcą osobą:cool3: Najgorsze do wystawiania są chyba psiaki, które nie są nauczone w ogóle pracy z obcymi, które bardzo się stresują jak są daleko od właściciela i nie potrafią się w ogóle skupić na wystawiającym. Wystawiałam takiego doga, i niestety był to duży stres dla obydwu stron:shake:

I jeszcze jedno- czy mogę wrzucić linki do Waszych handlingowych stronek u siebie na stronie o handlingu, którą wrzuciłam na serwer wczoraj??:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...