Martynaaaa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='nescaland'] "po pierwsze nie smiejcie sie z nowych dzieciakow na MP (rowniesnikow i nie tylko) oni tez sie ucza a kazdy z Was jakos zaczynal lepiej pomagac niz pokazywac palcami." Jak najbardziej sie z tym zgadzam,powinnysmy sie razem wspierac i cieszyc ze sukcesow innych,a napewno nie smiac kiedy ktos poniesie porazke. :) pozdrawiam ;) Quote
Love-Wab Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Mp Dla mnie to zabawa a nie chęć rywalizacji :D więc popieram nescaland :D Quote
marymek Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Kasiu, święte słowa :loveu: Niestety niektórym baardzo brakuje tego dystansu nie tylko do MP :roll: A co do SH (Senior Handling) to w niektórych krajach jest, szkoda że w Polsce nie ma. Quote
Agasia Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 :cool3:Moim zdaniem przesadzacie i to mocno ;) Ze "bylo lepiej", "brakuje dystansu" ze "tyle zawisci". Nakreciliscie sie i gadacie ;) Dlatego patrzac na to wszystko co sie dzieje przyznaje racje Flashce jak ona, Pearl i inni byli MP to bylo inaczej:p ehh to byly czasy:pp To raptem rok temu, 2? Bylo tak samo, zmienia sie jedynie liczba prezenterow, liczba tych "dobrych". Kiedys na krajowym konkursie jak widzialo sie osoby przed ringiem MP to bylo wiadomo juz kto wygra, teraz konkurencja jest spora, trzeba sie postarac zeby wygrac, nie jest juz wszystko tak oczywiste.. No chyba ze jest "wyrazny sedzia" :cool3: Gadanie ze to ma byc zabawa... Czy nikt z Was będąc z psem na ringu (tym oceny psa, nie MP) nigdy patrząc na rownie dobrego konkurenta nie pomyslal "o jak bardzo bym chcial/chciala" z nim wygrac? ;) Tak samo slysze ze zabawą jest wlansie wystawianie psow, a nie wierze ze Ci ktorzy juz siedząc w psach na dobre schodząc z przegraną cieszą sie, bo to przeciez zabawa. Konkurs MP to oczywiscie ze konkurs mlodych, a więc wydaje sie ze mniej powazny. Spojrzcie jednak na MP na duzych wystawach w Europie, lub takich rangi światowej, europejskiej... To pokaz swietnego handlingu i tam sędzia nie patrzy na tych ludzi pod względem dziecka, a ocenia handling, ktory jest już na poziomie. A mam znajomych - prezenterow, fakt, tych starszych, ktorzy juz zazwyczaj konczą z MP i wcale nie czuje potrzeby do "wydrapywania im oczu", gdy dobrze im się powiedzie. Przeciwnie ... ;) Jedynie co mnie obecnie w MP odraza to to ze bardzo czesto dobry handling jest kompletnie niedoceniony np. przez to ze piesek podskoczyl w chwili gdy akurat sedzia rzucil na niego okiem.. moim zdaniem - paranoja ;) A więc, wiadomo ze wszystko sie zmienia, MP tez, ale juz tak nielamentujcie... Quote
Goldenka 02 Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Fakt. Niektóży sędziowie prawie w ogóle nie patrzą na prezenterów, których w tej chwili powinni oceniać. Coś czytają (czyt. jakieś karty), o czyms myślą, albo patrzą na prezenterów czekajacych na swoją kolej. Nie raz odnosze wrażenie, ze sędzia w ogóle na kogoś nie patrzy, tylko obserwuje komu pies usiadł, kto gada... Moze się mylę... Quote
REDA&MELA Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Goldenka 02 napisał(a):Fakt. Niektóży sędziowie prawie w ogóle nie patrzą na prezenterów, których w tej chwili powinni oceniać. Coś czytają (czyt. jakieś karty), o czyms myślą, albo patrzą na prezenterów czekajacych na swoją kolej. Nie raz odnosze wrażenie, ze sędzia w ogóle na kogoś nie patrzy, tylko obserwuje komu pies usiadł, kto gada... Moze się mylę... Ja też widziałam takie sytuacje. Np. w Legnicy, na ringu głównym, niepamiętam czy to był wybór BIS Juniorów, czy wybór zwycięzcy jakiejś grupy, ale sedzia wogóle niepatrzył jak biegna psy, kiedy pokolei wchodzą na ring, później też nieprosił o pokazanie się w biegu, nawet niedotknął żadnego psa, tylko podszedł pokazał palecem trzech zwycięzców, i zadowolony wrócił na miejsce:mad:. Quote
nescaland Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Hmmm zabawa i myslenie "o jakbym chcial z nim wygrac" a myslenie"niech mu sie powinie noga" to chyba nie to samo??i ten wzrok taki powiedzialabym zawistny.Wiesz ja nie wiem widac mam troszke inne podejscie do wystaw mierzi mnie traktowanie tego jak zawodu a wiekszosc dzieciakow wyglada jakby w zyciu nie chciala nic innego robic tylko wystawiac psy tzn jakby to byl sens ich zycia a moze tak im ktos wpaja:pMam dystans do wystaw i wystawcow.A to ze sedziowie nie patrza na psy to tez prawda no ale o czym mowimy jak niestty czesto gesto mamy doczynienia z korupcja a niktorzy oceniaja na zasadzie o ten mi sie podoba to juz na reszte nie patrze:p ale tacy sa ludzie.Mowilam o zupelnie czyms innym (co do zeszlych lat to troche z przymruzeniem oka ale niewazne)Skoro nawiazujesz tak do zagranicy to widzialas tam dzieciaki wystawiajace?owszem powaznie to traktuja ale bawia sie tym a jak widze 10latke ze skwaszona mina i mniemaniem o sobie co to nie ona to przepraszam smiac mi sie chce.W dodatku nie raz slyszalam txty z ust dzieciakow na temat konkurenta takie ze wlos sie jezy ale to juz wina troche innego wychowania albo jego braku.Zdania nie zmienie nalezy sobie pomagac albo uczyc sie patrzac ale nie bojac sie podejsc ze zostanie sie wysmianym.Nie wiem widac mam troszke inne podejscie do tego wszystkiego i wolalabym zeby moje dzieci ( jesli w przyszlosci takie bede miala) stawialy na przyjazn z psem, dazenie do bycia najlepszym w tym co sie robi ale nie po trupach do celu i pamietajac ze kazdy wiek ma swoje prawa no i niech dzieci pozostana dziecmi:) tak jak mowilam Chyle czola dla Was wszystkich mlodych wystawcow i doceniam, podziwiam Wasza pasje bo jak ja bylam w waszym wieku to nikt mi nie mowil ze jest cos takiego jak MP:) a szkoda. Dlatego tez daje i staram sie dawac moje psy Wam zebyscie trenowali a jak wiadomo wszechstronny handler to skarb:)sama moglabym sie wielu rzeczy od Was nauczyc:) Pzdr Quote
REDA&MELA Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='nescaland']Hmmm zabawa i myslenie "o jakbym chcial z nim wygrac" a myslenie"niech mu sie powinie noga" to chyba nie to samo??i ten wzrok taki powiedzialabym zawistny.Wiesz ja nie wiem widac mam troszke inne podejscie do wystaw mierzi mnie traktowanie tego jak zawodu a wiekszosc dzieciakow wyglada jakby w zyciu nie chciala nic innego robic tylko wystawiac psy tzn jakby to byl sens ich zycia a moze tak im ktos wpaja:pMam dystans do wystaw i wystawcow.A to ze sedziowie nie patrza na psy to tez prawda no ale o czym mowimy jak niestty czesto gesto mamy doczynienia z korupcja a niktorzy oceniaja na zasadzie o ten mi sie podoba to juz na reszte nie patrze:p ale tacy sa ludzie.Mowilam o zupelnie czyms innym (co do zeszlych lat to troche z przymruzeniem oka ale niewazne)Skoro nawiazujesz tak do zagranicy to widzialas tam dzieciaki wystawiajace?owszem powaznie to traktuja ale bawia sie tym a jak widze 10latke ze skwaszona mina i mniemaniem o sobie co to nie ona to przepraszam smiac mi sie chce.W dodatku nie raz slyszalam txty z ust dzieciakow na temat konkurenta takie ze wlos sie jezy ale to juz wina troche innego wychowania albo jego braku.Zdania nie zmienie nalezy sobie pomagac albo uczyc sie patrzac ale nie bojac sie podejsc ze zostanie sie wysmianym.Nie wiem widac mam troszke inne podejscie do tego wszystkiego i wolalabym zeby moje dzieci ( jesli w przyszlosci takie bede miala) stawialy na przyjazn z psem, dazenie do bycia najlepszym w tym co sie robi ale nie po trupach do celu i pamietajac ze kazdy wiek ma swoje prawa no i niech dzieci pozostana dziecmi:) tak jak mowilam Chyle czola dla Was wszystkich mlodych wystawcow i doceniam, podziwiam Wasza pasje bo jak ja bylam w waszym wieku to nikt mi nie mowil ze jest cos takiego jak MP:) a szkoda. Dlatego tez daje i staram sie dawac moje psy Wam zebyscie trenowali a jak wiadomo wszechstronny handler to skarb:)sama moglabym sie wielu rzeczy od Was nauczyc:) Pzdr Nescaland, popieram ciebie w 100%:loveu:. Ja też do tej pory myślałam że to tylko zabawa, a jak ktoś wygra to fajnie. Myślałam tak do póki sama niewystapiłam w jh. Oczywiście niemoge włożyć "wszystkich w jeden worek" bo niektórzy faktycznie widać że się bawią i kochają swoje psy, ale tych jest mniejszość:roll:. Większość to stoi przed tym ringiem z taką grobową i pewną siebie miną, jak by na wojne szła:shake:. A jak pojawia się ktoś nowy to wzrokiem zmierzony z góry nadół i zaraz obgadany:shake:. Jeden przykład jest wyjatkowo rażący, ale wole zostawić to dla swojej wiadomości. Quote
Agasia Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Hmmm zabawa i myslenie "o jakbym chcial z nim wygrac" a myslenie"niech mu sie powinie noga" to chyba nie to samo?? Nie - to myslenie "chce byc od niego lepszy". Czesto pupilkowi sedziego sie moze noga podwinac, ba moze psa nadepnac a i tak wygra :evil_lol: Ja np. gdy wkrecilam sie w MP zawsze kombinowalam na zasadzie, co zrobic zeby wyrozniac sie sposrod "innych dobrych", a ze bardzo nie podoba mi sie (ale to juz osobista kwestia) wydziwianie typu dziwne, nienaturalne bieganie handlera, trzymanie raczki za plecami etc. to zaczelam wglebiac sie w mozliwosci pokazania danego psa, danej rady, ale to mniejsza z tym. I myslalam nad tym, a nie nad tym czy mozeby tak podtruc psa "konkurenta" :cool3: Racją jest to ze wielu prezenterow, glownie tych w gr. mlodszej jest kompletnie manipulowanych przez rodzicow, zmuszanych i oni faktycznie maja wpajane do glow dziwne inne rzeczy.. Często to wlasni rodzice ucza "tego zlego", mnie to ominelo, bo moi rodzice widzieli mnie na wystawie moze ze 2 razy. Skoro nawiazujesz tak do zagranicy to widzialas tam dzieciaki wystawiajace?owszem powaznie to traktuja ale bawia sie tym a jak widze 10latke ze skwaszona mina i mniemaniem o sobie co to nie ona to przepraszam smiac mi sie chce. Nie nawiazywalam tyle do zagranicy, jak do wystaw duzej rangi na ktorej spotykaja sie najlepsi prezenterowie z wielu Państw (wcale nie wykluczajac Polski!). Nie przygladalam sie ich minom, bo usmiech nie rowna sie dobremu wystawianiu, oczywiscie ze pomaga w dobrym wrazeniu, ale o tym na ringu wiele osob zapomina skupiajac sie na czym innym, co nie od razu znaczy ze sa wielce skwaszeni :) Wystarczy spojrzec chociazby na Crufts. Jednak napewno duzo racji masz, ale chce tylko pokazac, ze nie da sie powiedziec : JH ma sie rownac : zabawa, milosc, przyjazn oh i ah, bo nie zawsze jest to tak bardzo dziecinny konkurs i jednak chodzi tu o jakas tam rywalizacje. Ja też chcialabym zeby stawiano glownie na kontakt z psem i wspolprace czlowiek + pies... Bo im osiagnie sie lepszy kontakt z psem, tym pokaz handlingu moze byc lepszy, bez tego niestety ani rusz. Quote
Ewelina & Hera Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Agasia -święte słowa... A ja też ostatnio tak myślę i myślę o tym,że niektórzy (nie będę mówić po imionach) startują od paru lat na okrągło Z TYM SAMYM psem i wygrywają, ok ale przecież taki piesek już jest tak nauczony,że płynnie skręca, chodzi wystarczy pstryknąć żeby się ustawił, bo go tatuś wyszkolił,a przecież nie na tym handling polega... Moim zdaniem jeśli handler wystartuje z psem który jest 'ciężki' i zdobędzie chociaż jakieś 3-4 pkt., a ktoś pójdzie z psem który na ringu biega od 5 lat niemal co tydzień, to sorry...dla mnie prawdziwym zwycoęzcom będzie raczej ten który chociaż trochę dał sobie radę z tym 'trudniejszym' psem... Quote
Agasia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Moim zdaniem jeśli handler wystartuje z psem który jest 'ciężki' i zdobędzie chociaż jakieś 3-4 pkt., a ktoś pójdzie z psem który na ringu biega od 5 lat niemal co tydzień, to sorry...dla mnie prawdziwym zwycoęzcom będzie raczej ten który chociaż trochę dał sobie radę z tym 'trudniejszym' psem... Niee to nie prawda, zaden pies nie ma wrodzonej umiejetnosci pokazywania sie, z kazdym przed pokazem trzeba popracowac... Przed dobrym pokazem, bo pociagac sie po ringu to tez mozna jak ktos ma ochote ;) Quote
dadejowa Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 przepraszam że się wtrącę ale znam takie psy które mieszkają na wystawach i one praktycznie same wszystko robią bez handlera... podpisze się tylko pod słowami Louneliness. pozdrawiam Quote
AlaNowak Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Louneliness napisał(a):Agasia -święte słowa... A ja też ostatnio tak myślę i myślę o tym,że niektórzy (nie będę mówić po imionach) startują od paru lat na okrągło Z TYM SAMYM psem i wygrywają, ok ale przecież taki piesek już jest tak nauczony,że płynnie skręca, chodzi wystarczy pstryknąć żeby się ustawił, bo go tatuś wyszkolił,a przecież nie na tym handling polega... Moim zdaniem jeśli handler wystartuje z psem który jest 'ciężki' i zdobędzie chociaż jakieś 3-4 pkt., a ktoś pójdzie z psem który na ringu biega od 5 lat niemal co tydzień, to sorry...dla mnie prawdziwym zwycoęzcom będzie raczej ten który chociaż trochę dał sobie radę z tym 'trudniejszym' psem... Ja tez kompletnei sie nei zgadzam, bo wiekszosc tych cudownie wyszkolonych psow to robota wlasnie startujacego w jh uczestnika, jego ciezka praca, poswiecenie itd.... i przemysl to co napisalas, bo to bzdury... Quote
Codik&Toffik Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Louneliness napisał(a):Agasia -święte słowa... A ja też ostatnio tak myślę i myślę o tym,że niektórzy (nie będę mówić po imionach) startują od paru lat na okrągło Z TYM SAMYM psem i wygrywają, ok ale przecież taki piesek już jest tak nauczony,że płynnie skręca, chodzi wystarczy pstryknąć żeby się ustawił, bo go tatuś wyszkolił,a przecież nie na tym handling polega... Moim zdaniem jeśli handler wystartuje z psem który jest 'ciężki' i zdobędzie chociaż jakieś 3-4 pkt., a ktoś pójdzie z psem który na ringu biega od 5 lat niemal co tydzień, to sorry...dla mnie prawdziwym zwycoęzcom będzie raczej ten który chociaż trochę dał sobie radę z tym 'trudniejszym' psem... Nie no już muszę się odezwać ...! Ja w MP startuję od tego roku, ale zawsze z Codikiem. I to nie jest prawda, że pies jest przez kogoś wyszkolony lub, że jak się pstryknie palcem to pies sam idzie i się ustawia! Wiele pracy, i wyrzeczeń mnie kosztowało to by moje psy nauczyć prezentacji na ringu oraz w MP. To nie jest tak, że jak pies już umie to koniec treningów, ja cały czas z nimi biegam i ćwicze bo pies załapie o co chodzi, ale on tego nie pamięta przez cały czas, więc trzeba z nim to powtarzać (nie zależnie czy są wystawy czy ich nie ma). I to, że ja chodzę na MP przez cały rok z Lhasakiem to chyba nie jest zbrodnią, co? Wiele czasu poświęciłem na naukę oraz pielęgnację więc chyba moge się nim nacieszyć na ringu oraz startując w tym konkursie. Pewnie w Twoim poście chodzi znów o Olę, prawda? Ale ja nie widzę w tym nic złego. Wyszkoliła sobie Wiktora, z nim chce się prezentować - jej sprawa i jej prawo! Quote
Agasia Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 A nawet i z psem innej osoby "super wyuczonym" trzeba sie zgrac, dogadac... To jest żywa isotota, aby zaprezentować ją najlepiej musimy znać ją jak najlepiej Quote
Codik&Toffik Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 ...bo pies np. jest świetnie wyuczony, ale tylko ze swoim właścicielem, i trzeba nawiązać "współny język", żeby sie zgrać. Quote
REDA&MELA Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 [QUOTE\] Pewnie w Twoim poście chodzi znów o Olę, prawda? Ale ja nie widzę w tym nic złego. Wyszkoliła sobie Wiktora, z nim chce się prezentować - jej sprawa i jej prawo! Ja też już niewytrzymam i muszę się wypowiedzieć. Czy Louneliness napisała że prezenterzy niemają prawa występować z tym samym psem? NIE! Stwierdziła tylko, że niemożna się spodziewać tego samego, po osobie z którą pies mieszka na codzień, prawie mieszka na wystawach, a osobą która ma 15 min na wystawie a by potrenować z psem. Więc "nienaskakujcie" tak na nią. Quote
Goldenka 02 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Ja uwazam że jeżeli ktos wyszkolił psa (SAM!!!) i ciwiczy z nim, znajduje wspólny język i później super się prezentuje z nim to zdobędzie miejsce (ZASŁUŻONE!). W domu dalej będzie cwiczył... Jeśli ktos si e stara i uczy swojego psa, a potem wygrywa, to tylko dzięki swojej ciężkiej pracy! Nie zgadzam się z hasłem "wyuczony piesek, który sam się pięknie wystawia" bo w koncu ktos psa musial wszyatkiego nauczyć ;). Quote
Codik&Toffik Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Goldenka 02 napisał(a):Ja uwazam że jeżeli ktos wyszkolił psa (SAM!!!) i ciwiczy z nim, znajduje wspólny język i później super się prezentuje z nim to zdobędzie miejsce (ZASŁUŻONE!). W domu dalej będzie cwiczył... Jeśli ktos si e stara i uczy swojego psa, a potem wygrywa, to tylko dzięki swojej ciężkiej pracy! Nie zgadzam się z hasłem "wyuczony piesek, który sam się pięknie wystawia" bo w koncu ktos psa musial wszyatkiego nauczyć ;). No właśnie! ;) Zagdzam sie z Tobą. :lol: Quote
REDA&MELA Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Wszystko się zgadza. Tylko przyznacie chyba że jest różnica między pokazaniem psaobcego którego znasz od pietnastu minut, a prezentacją psa zktórym mieszkasz. Quote
Agasia Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Melka94 napisał(a):Wszystko się zgadza. Tylko przyznacie chyba że jest różnica między pokazaniem psaobcego którego znasz od pietnastu minut, a prezentacją psa zktórym mieszkasz. Ale przeciez prezenterzy "na wlasne ryzyko" biorą psy "z łapanki". Sama tak wielokrotnie robilam, bo nie mialam innego wyjscia, a i chcialam wystapic z jakims innym psem i szczeze sie przyznaje, ze nie zawsze wychodzilo tak idealnie jak bym chciala, ale to naturalne przy psie ktorego sie nie jest na 100% pewnym. Quote
Martyna_ Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 "Uwielbia zwierzęta. Psy ją rozumieją i kochają. Codziennie razem trenują przez wiele godzin. To daje jej wiele radości i satysfakcji - komentuje mama Oli." To tylko jeden z wywiadów z Olą, kilka innych można znaleźć w internecie na stronach leszczyńskich mediów. Życzę Oli powodzenia na Crufcie.Mam nadzieję, że uda jej się osiągnać sukces:multi: "Ola ma dopiero 12 lat, jednak jest jedną z najbardziej doświadczonych i utytułowanych młodych prezenterek psów. W czerwcu w Zagrzebiu zdobyła wicemistrzostwo Europy. Teraz znów pokazała klasę – wczoraj wystąpiła w konkursie młodych prezenterów na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Poznaniu. To największa kynologiczna impreza w Polsce, konkurs zaś miał rangę mistrzostw nrodowych. Ola wygrała z dużą przewagą z dziewiętnastoma innymi konkurentami – mówi mama dziewczynki, pani Anna Szydłowska – zdobyła tytuł Prezentera Roku i Mistrza Polski. Dodatkową, ale bardzo ważną nagrodą jest nominacja do reprezentowania Polski na najważniejszej w kynologicznym świecie wystawie psów – słynnej Crufts w Birmingham. Wystawa odbędzie się w marcu przyszłego roku. Przez te kilka miesięcy Ola będzie się przygotowywać do imprezy, startując na wystawach z Wiktorem – swoim chartem rosyjskim. Jednak do Anglii nie będzie mogła go zabrać. Tam liczy się tylko kunszt prezentera – mówi pani Anna – Ola wybierze sobie więc jednego z psów z wystawy. (jad/tekst i foto)" Quote
REDA&MELA Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Codziennie razem trenują przez wiele godzin. Zcałym poszanowaniem dla Oli i jej mamy, ale nieuwierze że codziennie przez wiele godzin trenuje. Przecież to Ola by musiała niechodzić do szkoły a pies musiał by być robotem żeby codziennie wytrzymywać kilka godzin. Rozumiem codziennie 30 min. ale nie kilka godzin! Quote
REDA&MELA Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Agasia napisał(a):Ale przeciez prezenterzy "na wlasne ryzyko" biorą psy "z łapanki". Sama tak wielokrotnie robilam, bo nie mialam innego wyjscia, a i chcialam wystapic z jakims innym psem i szczeze sie przyznaje, ze nie zawsze wychodzilo tak idealnie jak bym chciala, ale to naturalne przy psie ktorego sie nie jest na 100% pewnym. No oczywiście że nawłasne ryzyko i oto przeciez niemam do nikogo pretensjii:razz:. Tylko chodzi mi oto aby co niektórzy nie wmawiali że to tak samo jak pies jest nasz, a taksamo jak pozyczamy psa chwilę przed. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.