Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agasia.. :) przeciez Ty sama masz na swojej stronie 'profesjonalne wystawianie psow', a tak sie burzysz na okreslanie siebie 'pro'.. ;)

a szczerze mowiac nie wierze zeby KAZDY pies poszedl z handlerem, nawet najlepszym, od razu i bez zawahania.. chociazby taki Lupo Viz- przeciez niektore z Was probowaly z nim pojsc i on kategorycznie odmowil..

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='wix']
a szczerze mowiac nie wierze zeby KAZDY pies poszedl z handlerem, nawet najlepszym, od razu i bez zawahania.. chociazby taki Lupo Viz- ..

Czy pro handler to to samo co zaklinacz koni?
Wszystko daje efekty równe do nakładu pracy i serca jakie się w to włoży.
Nie można pstryknąć i już miec zaufanie psa - a bez zaufania, szacunku i zrozumienia ( to dwie ostatnie można szybciej od pierwszego ) nie ma sukcesu - nawet jeśli jest BIS

Profesjonaliści z Ameryki nia spotykają psa na wystawie ale mieszkają z nim i trenują, poznając powoli :)

---
"Sekretem zwycięstwa jest wieź. Więź tworzy sie poprzez wzajemne zrozumienie szacunek i zaufanie"

Posted

wix napisał(a):
Agasia.. :) przeciez Ty sama masz na swojej stronie 'profesjonalne wystawianie psow', a tak sie burzysz na okreslanie siebie 'pro'.. ;)

Ja sie nie burze - wrecz przeciwnie, milo mi gdy ktos nazywa mnie profesjonalista :cool1: ale tak jak pisalam wczesniej, mysle ze wszyscy tutaj zgromadzeni prawdziwy handling zaczac moga dopiero gdy wkrocza w dorosle zycie i sami beda mogli decydowac co w nim dalej robia.

Posted

Oj widze że zacieta dyskusja miedzy forumowiczami powstała.
Agaś z tym wkroczeniem w życie prawdy tam masz ale ja np.nie jestem "jeszcze" pełnoltenia a jakos jedyne co rodzice mi pomagaja to uprawiedliwija w szkole za nieobecnosc , ot co :)
Popieraja mnie , pomagaja , doradzaja.
Jak jes potrzeba biore psa do siebie obcego ...
A ja Professional rozumiem jako to iz Handler traktuje to jako swoja Pasje-Prace, stara sie ze wszystkich sił , jest systematyczny obowiazkowy , i np jesli mam zaproszenie na impre , a dzwoni do mnie ktos i składa propozycje to ja nie odmawaim to moja praca -tak jak lekarz.
Pozdro

Posted

za granicą kazdy profesjonalny handler spisuje umowe przed swoją praca...:razz: u nas wszystko sie napedza.. ale mysle ze profesjonalnosc tej dziedziny idzie w gore. Niestety dzieki tym takim okreslenion professional dog handler ( co maja czasami osoby na stronie co wystawialy moze 2-3 psy) duzo osob potem sie zraza do naprawde dobrych handlerów.
Niestety zrodlo zarobku to dla mnie nie jest- ale traktuje to jak moja prace, wiec po pierwsze systematycznośc, dokladność, szacunek i wspolpraca. Zeby na tym zarabiac musiaalbym miec porzadny domek z kennelem , duzy bus, troche kasy dla utrzymania i co najwazniejsze ogromna wiedze w sferze groomingu.. duzo tego wymieniac.

Posted

Tak , dobrze powiedziane .W Polsce dojscie do tego aby Handlerstwo było praca to jeszcze ohoh.Wberw pozorom jak powiedziałas Flaszi , handler musi miec niewyobrazalny zasób wiedzy , umiejętnosci....
Ja przyznaje ze z tego nie mam ogromnego zarobku ale zaczełam to robić bo wystawy stały sie dla mnie narkotykiem a wystawianie wogóle.
Ciesze sie , z tego że jade kilka godzin po to aby poprostu przebiec sie jak "głupia" po ringu, a pieniadze starczaja mi jedynie na drobne wydatki .

Posted

Agasia napisał(a):
ale tak jak pisalam wczesniej, mysle ze wszyscy tutaj zgromadzeni prawdziwy handling zaczac moga dopiero gdy wkrocza w dorosle zycie i sami beda mogli decydowac co w nim dalej robia.


I tutaj się w zupełności zgadzam.
Jednak, co jak co ale większość z nas (niepełnoletnich) ma jednak ograniczenia co do tego, gdzie, kiedy i za ile może pojechać...
Niestety ;)

Jednak również uważam, że z handlingiem w Polsce i tak jest raczej coraz lepiej, niż gorzej.

Posted

I przyznaje , ze ja nie mam zamairu nigdy byc zdana na psy aby sie z tego utrzymywać bo to jest Polska (nie Ameryka ).Ciagle sie krztałce i zarobkowo wiaże prace zaiazana z jezykami..
Bede to robic dlatego bo to moje caaałe życie hihi

Posted

[quote name='Dog Handler']Gazuś , musze was poprzec , bo teoretycznie MACIE RAJCĘ , co do tej pełnoletnosci , ale są wyjatki , ja tam moge jechać kiedy i gdzie chce.
Ja teoretycznie tez, jestem osoba ktora juz w wiekszosci na siebie zarabia i decyduje o swoim zyciu, natomiast mam cos w glowie co (na szczescie) np. w momencie gdy caly weekend mam spedzic na zagranicznych wojazach, a przedemna wiele zaliczen dot. nauki, to to cos "zapala sie" i kaze odpuscic - bo w tym momencie wazne jest to abym zdobyla wymarzone wyksztalcenie - bo moze nie do konca jest ono gwarancja udanego zycia, ale napewno pomaga....

Niestety zrodlo zarobku to dla mnie nie jest- ale traktuje to jak moja prace, wiec po pierwsze systematycznośc, dokladność, szacunek i wspolpraca. Zeby na tym zarabiac musiaalbym miec porzadny domek z kennelem , duzy bus, troche kasy dla utrzymania i co najwazniejsze ogromna wiedze w sferze groomingu.. duzo tego wymieniac.
Wlasnie - mimo wszystko dla wielu z nas jest to juz praca nie tylko hobby, bo ludzie nam ufaja i czegos oczekuja. W mojej pracy musze byc odpowiedzialna, planowac wszystko do przodu, przewidziec co bedzie mniej wiecej za jakis czas... I robie wszystko, aby osoby dla ktorych pracuje niezawodzily sie na mnie - bo to podstawa "renomy".

Nie jestem pewna jak potoczy sie moje zycie, bo w pierwszej kolejnosci mysle o tym kim bede w pracy, ktora daje dobre dochody, ktore pozwola mi i moim psom utrzymac sie. Ale napewno gdy to juz bede miala, pomysle wlasnie o byciu prawdziwym handlerem, w razie mozliwosci - moze i z malym kennelem, pokoikiem groomerskim... Oczywiscie ze to narazie plany dosc odlegle, za mgla, ale uwazam ze kazde plany sa do spelnienia... I im wczesniej sie za nie zabierzemy tym zaprocentuja w przyszlosci...

a tym calym gadaniem zmierzam do tego, ze wszyscy mlodzi handlerzy - zaczynamy w mlodym wieku, rozwijamy sie i jest bardzo duza szansa ze bedac juz "na swoim" bedziemy swietnymi handlerami.... ;) Ja do tego wlasnie daze moja terazniejsza praca...

Posted

a szczerze mowiac nie wierze zeby KAZDY pies poszedl z handlerem, nawet najlepszym, od razu i bez zawahania.. chociazby taki Lupo Viz- przeciez niektore z Was probowaly z nim pojsc i on kategorycznie odmowil..

Wszystko zależy od mentalności psa. Na niektóre sposobu nie znajdzie nawet najlepszy handler. A Lupuś ma swoją ukochaną panią, reszta "niech się buja" :)
ja Professional rozumiem jako to iz Handler traktuje to jako swoja Pasje-Prace, stara sie ze wszystkich sił , jest systematyczny obowiazkowy

Ot, co.
---
Poziom naszych wystaw ciągle wzrasta, ale wszyscy doskonale wiedzą, że to jeszcze nie jest "TO". Ciężko nagle zrobić z Polski... Amerykę ;)
I na pewno gdybyśmy mieszkały TAM byłoby zupełnie inaczej, w pełni "professional". Ale tak nie jest, mimo wszystko możemy dążyć do perfekcji, czego sobie i Wam życzę.

Posted

Jej, ale się świątecznie zrobiło :lol: Tyle życzeń :lol:
Aaah, lubie taką atmosferę ;-)

Dog_Handler (Renata, tak? ;-) ) - Ja też w większości sppraw decyduje 'za siebie' i jade gdzie chce, ale co tu ukrywać - sama nie wytrzasnełabym sobie ot tak 1000 zł, żeby pojechać na jakąś dlaszą wystawę. Poprostu jestem od kogoś - w większej lub mniejszej mierze - zależna.
Jedna sprawa to to, że rodzice nas wspiarają (finansowo ;-) ) - a druga, że to wsparcie nie czyni z nas osób w pełni niezależnych ;)

Co do zarobków za handling...
Ja nie biorę. Narazie nie czuję, żebym miała tyle wiedzy i doświadczenia, żebym powinna przyjmować za to pieniądze. Nie raz miałam proponowaną zalatę a nawet, przysłowiowo 'wcisnaka w ręce' - ale narazie stanowisko mam takie, że wystawiając psy robie to co kocham robić, a właściciele tych psiaków zdecydowanie nie powinni mi jeszcze dopłacac, za sprawienie mi takiej przyjemności jaką jest pokazanie ich podopiecznych :-)
Nie wykluczam, żebym w przyszłości potraktowała to jako usługę zarobkową, jednak narazie próbuje żyć bez tego :-)

Posted

Gazuś napisał(a):
Jej, ale się świątecznie zrobiło :lol: Tyle życzeń :lol:
Aaah, lubie taką atmosferę ;-)

Dog_Handler (Renata, tak? ;-) ) - Ja też w większości sppraw decyduje 'za siebie' i jade gdzie chce, ale co tu ukrywać - sama nie wytrzasnełabym sobie ot tak 1000 zł, żeby pojechać na jakąś dlaszą wystawę. Poprostu jestem od kogoś - w większej lub mniejszej mierze - zależna.
Jedna sprawa to to, że rodzice nas wspiarają (finansowo ;-) ) - a druga, że to wsparcie nie czyni z nas osób w pełni niezależnych ;)

Co do zarobków za handling...
Ja nie biorę. Narazie nie czuję, żebym miała tyle wiedzy i doświadczenia, żebym powinna przyjmować za to pieniądze. Nie raz miałam proponowaną zalatę a nawet, przysłowiowo 'wcisnaka w ręce' - ale narazie stanowisko mam takie, że wystawiając psy robie to co kocham robić, a właściciele tych psiaków zdecydowanie nie powinni mi jeszcze dopłacac, za sprawienie mi takiej przyjemności jaką jest pokazanie ich podopiecznych :-)
Nie wykluczam, żebym w przyszłości potraktowała to jako usługę zarobkową, jednak narazie próbuje żyć bez tego :-)

Tak , masz calkowita racje , ja jak zaczynałam też nie brałam pieniedzy ale coz no niestety , ja bede miala hodowle z zamilowania tez nie bede oddawac psow za darmo , chce zaznaczyc przy tym ze nie jestem chytra , ale kilka cenionych przezemnie osob powiedzialo ze trzeba cenic siebie i swoja prace , a w oczach ludzi bede taka osoba ktora nie da sie pomiatac i beda mnie traktowac powaznie.
Apropos ja zabardzo nie jestm uzalezniona od rodzicow finansofo , no wiadomo kupuja mi tam ciuchy , dadza na jakies jedzienie w szkole itp ale ja mam prace normalna wiec nie narzekam :)

Posted

Duzo osob mówi mi ze szybko wydoroslałam i stałam sie niezalezna.
CZest jezdze pociagami na wystawy (to akurat prawie kazdy z nas :))
Wracam np z Wrocka o 8 :00 rano a na 8:45 ma lekcje wiec ide odrazu do sqll :)(mam 5 min z dworca do sqll piechta)
Jak wspominałam mam już pracę.Zamierzam uczyc sie kolejnego języka (4 nie liczac polskiego)Włoskiego , pomagam w ZKwP /Szczecin, Prowadze z mama hodowle nio i niedługo bede miała swojego (dok)psa.

Posted

Ja powiem tyle ...... kłócąc się i pisząc te posty żadne z Was nie zostanie profesjonalistką :p Zamiast się kłócić ...... smyczka piesek i ćwiczycie figurki :mad: Ehhhh .... :lol: No niech każda z Was będzie profesjonal i będzie cacy ;) :eviltong: ;)
Ale ja nie uważam że jeśli się wygra JH to jest się profesjonalnym handlerem .... dla mnie profesjonalny handler wogóle nie bierze udziału w JH ... jest dorosły (niekoniecznie musi mieć 18 lat, dorosłość - np. nie kłócenie się typu ja jestem lepsza, ona to nic nie umie i takie tam) osiągną coś ze swoją hodowlą, ale to dla mnie tak jest. Więc jesli ktoś spełnia te warunki to jest pro dla palmy :eviltong: :lol: :eviltong:

Posted

Moi rodzice szybko się przyzwyczalili ,że jeżdze na wystawy i nie mają nic przeciwko.Niedługo zacznie się wystawy granice. Myśle ,że też im to nie będzie przeszkadzało bo rozumieją ,że to moja pasja.
Jeżeli chodzi o psy na handling to pozwalają mi brać do domu i ćwiczyć ...ostatnio miałam briarda:) Pozatym mam 2 swoje psy ale one są stosunkowo wyrozumiałe.

Hym..Palma nie zgodze się z tobą..nie każdy pro handler musi mieć hodowle.....nie każdy z nas ma takie warunki aby mieć hodowle...a mimo wszystko wystawia psy naprawdę świewtnie...musimy patrzeć na Polskie realia...niestety...

Jeżeli chodzi o mnie od jakiegoś czasu mam chociażby lekcje groomingu i handlingu...dodatkowo sama staram się jak najwięcej ćwiczyć...:)

Posted

Polna napisał(a):
handler musi mieć swoją hodowlę żeby być pro dla Ciebie?

Handler nie ..... ale PRO handler tak => dla mnie, poprostu mam taką "wizję" i już ... nie zabronisz mi ;)

Posted

Dog Handler napisał(a):
Miałam nawet chwile zamysli zeby po gim nie wybrać sie do Poznania do technikum wet ale chyba bym nie wytrzymała rozłaki z przyjaciółmi i piesami :)


Ja się zastanawiam nad technikum(nie w Poznaniu oczywiscie:lol: ), mam jeszcze 2 lata wiec zobaczymy,

Posted

[quote name='Dog Handler'] ale kilka cenionych przezemnie osob powiedzialo ze trzeba cenic siebie i swoja prace , a w oczach ludzi bede taka osoba ktora nie da sie pomiatac i beda mnie traktowac powaznie.

Choć sama (na razie) nie biore pieniędzy za handling to jestem tu w stanie całkowicie Cię zrozumieć i nawet się zgodzić :).

Posted

Reneta, właśnie też takie słowa słyszałam i... przyznam, byl czas zastanowienia ;-) Ale narazie, daje jakoś radę funduszowo więc... No, wstrzymam się z tym ;-) Oczywiście nie jest dla mnie złe, to, że ktoś bierze za wystawianie jakieś opłaty. Wg mnie to normalne.

Niezależna... Właściwie też jestem i zawsze byłam. Pociągami na wystawy jeździć właściwie też nie problem (ja się raczej zastanawiam jak Doc zniesie pociągową jazdę do Opola :-)) ale... no właśnie, pieniążki :-) To moje uzależnienie od rodziców jednak - niestety.

Pracy Wam dziewczyny zazdroszczę. Ale mam pytanie - KIEDY Wy to robicie? Jestem pełna podziwu i szacunku ;-)
Ja bym chyba - na chwilę obecną - nie wyrobiła z nauką, zajęciami poszkolnymi, radą miasta, psem i jeszcze pracą...

Palma - nie mysl dyskusji z kłótnią - troche między tym różnicy jest. Po za tym nie rozmawiałyśmy o JH, ale właśnie o 'normalnym' wystawianiu.

PS. Renata, planujesz weterynarię?

Posted

Przygladam sie ca;y czas Waszej dyskusji. W ogole temu tematowi - mozna sie sporo nauczyć.
Ja, podobnie do Was, chcialabym w przyszłosci zostac zawodowych handlerem. Mam 15 lat. Rocznego własnego rodowodowego psa, wystawianego prze mnie dopiero 4 razy. Do wystaw podchodze na luzie, nie stresuje sie przed wejsciem na ring - no bo czym? znam swojego psa, wiem ze duzo cwiczylismy, wiec czym mam sie denerwowac.
Podziwiam Was! Chciałabym móc kiedys wystawiac obce psiaki i przede wszystkim robic to dobrze! Na razie jestem na początku drogi do pro handlingu. Duzo przede mną. Wiem ze jeszcze naprawde sporo sie musze nauczyc.
Jak dla mnie pro handler to czlowiek, ktory zajmuje sie wystawianiem psów od wielu lat i ma w tym duze doswiadczenie, no i podejscie do kazdego psaiaka. Nie musi miec od razu hodowli - tu sie z Toba Palma nie zgodze. Bo hodowla psów zajmuje duzo czasu, wiec gdzie tu czas na handling obcych psów, którym tez trzeba poswiecic troche czasu, bo nie kazdy pies, spotkany przed wejsciem na ring pobiegnie jak champion. Przynajmniej ja tak twierdze.
Jesli zajmujemy sie czyms, to robmy to dobrze i przede wszystkim z pasją!
Wspominałam na poczatku ze chcialabym zostac handlerem, ale tez chcialabym hodowac wlasne psy. Mozna obie rzeczy pogodzic jak najbardziej, ale to nie jest warunek dla ktorego nazywalam sie od razu pro!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...