rotek_ Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 nie mamy dokumentów że to zrobił, ale w rozmowie pani Beata(beamicha) wykrzyczała tylko że pies został WCZORAJ uśpiony i na koniec dodawała" do widzenia Kur** ma*" chcemy sprawdzić czy pies żyje-adresu nie chcą nam podać(zmienili od czasu podpisania umowy adopcyjnej)...pies miał dom, dlaczego beamicha nagle zmieniła zdanie??!!! Całą sytuację opiszę jak wrócę do domu.... Quote
fiorsteinbock Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Miejmy nadzieje, ze Szalo żyje a informacja o uśpieniu psa zostala podana specjalnie, żebyście sie "odczepili". Nie chce w to uwierzyc :( Quote
fiorsteinbock Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 xmartix napisał(a):który wet go uspił? trzeba napisać do powiatowego o tym i na policję, gdzie był na kwarantannie jeżeli ugryzł (no bo niby zrobił się agresywny..)? oni mieli podpisaną umowę o ds? Nie wiadomo jaki wet go uśpił. Powiatowy wet musi zostać powiadomiony właściwy do miejsca zamieszkania beamichy czy adresu schroniska, czyli dzierżoniowski pow. wet.? Quote
arabiansaneta Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Już przynajmniej nie nazywajcie tej osoby dogomaniaczką, bo to obraza dla wszystkich prawdziwych dogomaniaków! Quote
fiorsteinbock Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 arabiansaneta napisał(a):Już przynajmniej nie nazywajcie tej osoby dogomaniaczką, bo to obraza dla wszystkich prawdziwych dogomaniaków! Niestety takich czarnych kwiatków jest/było wiecej na dogo. Forum jest publiczne i kazdy może sie na nim zalogować, zwąc dogomaniakiem. A my od razu darzymy taką osobę zaufaniem...Ile razy to zostalismy w podly sposób oszukani, a kto zaplacil najwyższa cene - psy :( Quote
mala_czarna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Dziewczyny, nie gniewajcie się, ale może warto powstrzymać się z pisaniem czegokolwiek do momentu całkowitego wyjaśnienia sprawy? Bo ja po prostu w to nie wierzę, ona nie mogła tego zrobić. Wet nie uśpi zdrowego psa, nie ma takiej możliwości. Poza tym, gdyby powodem uśpienia miała być agresja to chyba też obowiązują jakieś procedury. Pies powinien być poddany obserwacji, a nie że przychodzi właściciel psa, papla co mu ślina na język przyniesie i pstryk; eutanazja. Quote
fiorsteinbock Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Niestety możliwosci takie są, nie każdy weterynarz to psiarz czy ogromny milosnik zwierzat. I jesli mu sie zaplaci to uspi psa, zdrowego, mlodego - bez róznicy, bez podstaw do eutanazji i bezprawnie! Tyle, że masz racje, obowiązują scisłe procedury i jesli nie zostaly dopelnione to ktos za to odpowie w sądzie. Quote
zdzisiek33 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 witajcie. Ada wyjaśnij jak to było naprawde jak Robert rzucał słuchawka jak było po 18 i nie wiedziałam co zrobic, otóż opisze cała sytuację: pies Szalo zagryzł 4 kociaki, rzucił sie na dziecko i starsza osobe, własciciel jeździł z nim do weta ten kazał uśpić powiatowy nie zgodziłam sie, nastepnego dnia po odseperowaniu psa pojechałam do schronu schron odpowiedział ze trzymac go nie beda i uśpienie nie pozwoliłam robert rzucał słuchawka, pojechałam na obserwacje do weta kazał zrobic obdukcje dziecku aby został na obserwacji taka procedura brak lekarza medycyny chciałam oddac go na obserwacje strach, tak niby osrodek znalazł dom ale zobaczcie co napisał ze ja kłamie i pies jest nie agresywny to mnie wkurzyło i kto by odpowiadał jakby tak 2 raz zrobił byłam nawet u osoby szkolącej psa i powiedział ze z psa nic nie bedzie, powiem Wam tyle pies zyje !!!!nie zrobiłabym tego ani nikt mimo iz widziałam kociaki z flaczkami na wierzku i płaczącymi a to było dzieło jego na oczach dzieci ja tylko prosiłam o pomoc a nie kłamstwo i rzucanie słuchawka bo po 18 a to po moim zgłoszeniu opis na stronie był prosze przeczytajcie i kto by odpowiadał wtedy www.uciechow.com/psiak/274 Quote
mala_czarna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Ciężko się to czyta bez znaków interpunkcyjnych. Wszystko się zlewa. Pies żyje? To gdzie teraz jest? Czy obdukcja po pogryzieniu dziecka została zrobiona, czy nie? Wet nie może ot tak sobie "kazać uśpić". Pies powinien zostać poddany obserwacji. Co za jakieś chore bzdury piszesz. Byłaś u osoby szkolącej psa i ona powiedziała Ci, że z psa nic nie będzie??? Po oględzinach psa? W ciągu godziny, dwóch?? Quote
zdzisiek33 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 pies żyje, sprawa trafia do sądu z mojej strony o zniesławienie, obdukcja jest obserwacja zaczeta mimo po ciezkich walkach z nimi bo 2 wetow podpisało uśpienie, nie umiem tak moze to jego jakis wybryk oby tak było Quote
zdzisiek33 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 osoba szkoląca psy bo szalo był i jest po szkoleniu podstawowym stwierdził ze bedzie mu sie to powtarzało i kazał zrobić to co wet kazał tak ze ta osoba nie widziała go tylko godziny ale zna na codzień Quote
mala_czarna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 zdzisiek33 napisał(a):pies żyje, sprawa trafia do sądu z mojej strony o zniesławienie, obdukcja jest obserwacja zaczeta mimo po ciezkich walkach z nimi bo 2 wetow podpisało uśpienie, nie umiem tak moze to jego jakis wybryk oby tak było Na zdjęciu widzę małego chłopczyka, który obejmuje psa za szyję. Nie wiem kiedy zdjęcie było zrobione, ale na jego podstawie można wnioskować, że relacje psa z dzieckiem były prawidłowe. Co się takiego stało, że Szalo zaatakował dziecko? Zrobił to bez powodu? Kolejna sprawa; koty. Sprawdzany był wcześniej jego stosunek do kotów? Ja w ogóle nie łapię jakoś. Czy zgłaszaliście do schroniska lub wolontariusza, że z psem dzieje się coś niedobrego? Bo nie uwierzę, że pies zaatakował z dnia na dzień. Wcześniej musiały być jakieś sygnały. U jakiego behawiorysty byliście? Przecież dziewczyny to wszystko sprawdzą! Quote
mala_czarna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 zdzisiek33 napisał(a):osoba szkoląca psy bo szalo był i jest po szkoleniu podstawowym stwierdził ze bedzie mu sie to powtarzało i kazał zrobić to co wet kazał tak ze ta osoba nie widziała go tylko godziny ale zna na codzień Rozumiem. Czyli osoba znająca psa na co dzień zasugerowała eutanazję. Nie mówiła nawet o możliwościpodjęcia współpracy z psem? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że to dość poważne oskarżenie? Quote
zdzisiek33 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 PIES wychowany z kotami i dziećmi i psem poszłam na szkolenie bo zaczął rzucac sie na podwórku na psy to był objaw, po szkoleniu mniej sie rzucał choc sie powtarzało ale zawsze smycz i nic nikomu nie zrobił, na dziecko i matke rzucił sie jak rozszarpywał koty moze był w jakims amoku, powiem tak mam małe dziecko i boje sie teraz co znów wymyśli i czy nie ruszy noworodka który będzie za miesiąc, oby tego nie zrobił co z kotkami Quote
zdzisiek33 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 może wyda się Wam to dziwne ale szkolący Pan powiedział dzieci ważniejsze bo może zrobic to 2 raz Quote
mala_czarna Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Pytałam o obdukcję, bo pies pogryzł dziecko. Da radę tu jakoś wstawić skan? Quote
primaverca Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 mala_czarna napisał(a):Na zdjęciu widzę małego chłopczyka, który obejmuje psa za szyję. Nie wiem kiedy zdjęcie było zrobione, ale na jego podstawie można wnioskować, że relacje psa z dzieckiem były prawidłowe. Co się takiego stało, że Szalo zaatakował dziecko? Zrobił to bez powodu? Kolejna sprawa; koty. Sprawdzany był wcześniej jego stosunek do kotów? Ja w ogóle nie łapię jakoś. Czy zgłaszaliście do schroniska lub wolontariusza, że z psem dzieje się coś niedobrego? Bo nie uwierzę, że pies zaatakował z dnia na dzień. Wcześniej musiały być jakieś sygnały. U jakiego behawiorysty byliście? Przecież dziewczyny to wszystko sprawdzą! data na zdjęciu to 27.02.2011 poza tym ja tu - na dogomanii - nie widzę żadnych informacji mówiących o nagle złym zachowaniu psiaka prawie żadnych relacji z pobytu Szalo w nowym domu - a decydując się na adopcję powinny pojawiać się regularne wpisy żeby było wiadomo co i jak Quote
primaverca Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 wątek jest od 24 lutego 2010 r. a ostatni wpis beamicha z ostatniego marca 2010 r. czy rok temu?? miały być fotki i się nie doczekaliśmy a co się działo z pasiakiem przez rok? jak to możliwe że stał się "nagle" agresywny? Quote
ossa98 Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Dziwna sprawa. Tak jak piszecie, relacje z ds powinny być zdawane na bieżąco, zwłaszcza wtedy, kiedy pojawiają się problemy. Przecież po to tu jesteśmy - żeby się wspierać nawzajem. Nikt nie zostawi bez pomocy osoby, która adoptowała psa i tej pomocy potrzebuje. A tu, jak widać żadnych niepokojących symptomów nie było, a raczej nie zostały nikomu przedstawione. To wszystko wzbudza podejrzenia. Nie jest prawdą, że agresywnemu psu nie można przywrócić równowagi, no, chyba, że jest chory..., co się zdarza. Co za pseudo-behawiorysta kazał go uśpić? No i w końcu, jakie błędy zostały popełnione w kontaktach z psem, że stał się nieobliczalny... Dziwna sprawa. Quote
Kaja i Aza Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Znudzil sie pies i tyle, drugie dziecko w drodze obowiazkow przybywa, a poczucia uczciwosci i obowiazku za grosz. Pies z dnia na dzien nie stal sie agresywny, a jesli nawet, w co naprawde trudno mi uwierzyc, to pierwszym krokiem byloby skierowanie sie do weterynarza zeby wykluczyc rozne, mozliwe choroby. A juz pisanie o uspieniu psa, ktory podobno nie zostal uspiony to wyjatkowa wrednosc. No ale wrednych bab nie brakuje, rowniez na dogomanii. Quote
ulvhedinn Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Rozumiem, że na psa czeka DS. I podobno pies żyje, chociaż wcześniej twierdzone było, że nie? Mam nadzieję, że w takim razie nie będzie problemów z wydaniem psa? Quote
rotek_ Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Witaj beamicho vel zdzisiek, ciekawie przedstawiłaś sytuację ale zniesławienia z naszej strony nie ma. W piątek wieczorem zadzwoniłaś że musisz oddać psa bo nagle w przeciągu dwóch dni stał się agresywny. Pytając się w jakiej sytuacji doszło do pogryzienia odpowiedziałaś że pies wszedł do pokoju i nagle bez powodu rzucił się na śpiące koty potem pogryzł dzieci.Pamiętasz? Sytuacja wydała mi się dziwna, w schronisku mamy maximum zwierząt więc nie mogłam przyjąć Szalo do ośrodka ale zaoferowałam pomoc u behawiorysty i szukanie DT. Zaraz po twojej rozmowie zadzwoniłam do szkoleniowca i opowiedziałam całą sytuację. Pani Asia powiedziała że pies nigdy nie rzuca się bez powodu, tym bardziej na śpiące koty. Jest to albo guz mózgu(który nie objawia się w ciągu dwóch dni), ale cała sytuacja jest zmyślona tylko po to żeby oddać psa. Kiedy dodałam że beamicha za miesiąc spodziewa się dziecka wszystko było jasne-duży, dorosły pies zaczął przeszkadzać. Z Asią uznałyśmy że lepiej szukać DT/DS, bo nie ma sensu trzymać tam psa na siłę. W sobotę dostaliśmy telefon z groźbami że jeśli nie przyjmiemy psa do schroniska przywiozą go nam do Uciechowa i przywiążą do płotu(tę rozmowę mam nagraną na sekretarce, gdybym tylko wiedziała jak ją zgrać i wstawić na forum...).Słowa beamichy :"...a potem róbcie sobie co z nim chcecie". Zaczęło się też grożenie o uśpieniu psa oraz oddaniu do legnickiego schroniska. Tutaj postraszyliśmy że jeśli to zrobią sprawę przeciwko nim i wetowi, który to zrobi możemy skierować do sądu, bo usypianie zdrowych psów jest nielegalne. Maż beamichy zrobił się wulgarny, groził że jeśli do wtorku nie znajdziemy domu uśpi psa, rozmowa nie miała sensu powiedzieliśmy żeby nie dzwonił w godzinach wieczornych, prace zaczynamy od 10 rano. WTEDY odłożyliśmy słuchawkę. W niedzielę kiedy byliśmy na rodzinnym obiedzie także mieliśmy telefony w sprawie szalo. Rozmowy zawsze były niemiłe ze strony męża beamichy i samej beamichy. Zadzwoniliśmy że jest osoba z Dusznik chętna zaadoptować psa, do wtorku trzeba było go tylko dowieźć. Oczywiście większość rozmów toczyła się w godzinach 18-20.00(bardzo późno).I nagle oboje stwierdzili że zatrzymują psa. Tak po prostu! Schronisko chciało zrobić kontrolę żeby zobaczyć co dzieje się z psem, wtedy okazało się że pies nie przebywa pod adresem, który mamy podany na umowie adopcyjnej, a co za tym idzie chip też nie jest aktualny. Mając dane tej osoby byliśmy w stanie ustalić adres przebywania beamichy i jej męża, powiedzieliśmy że wezwiemy policję jeśli nie podadzą nam adresu przebywania psa. Mąż beamichy odrzucał od nas połączenia. Beamicha w końcu jak odebrała od nas telefon powiedziała że "Wczoraj uśpili Szalo, Kur** Ma*". Potem nie udało się z nimi w ogóle połączyć. Ogonek porobiła ogłoszenia dla szalo-znalezienie domu dla psa przez 4 dni było awykonalne a jednak się udało. I to jeszcze przez święta gdzie większość osób ten czas spędza z rodziną. Mąż beamichy znalazł numer do ogonka i zadzwonił do niej(jakim PRAWEM!) wydzierając się na nią i oskarżając nie wiadomo o co. Beamicho jeśli nie odbierasz telefonów od nas to chociaż publicznie powiedz dlaczego nie chcecie oddać psa. Skoro jak uważasz jest zagrożeniem dla was?! Po co w takim razie była mowa o uśpieniu psa? Quote
rotek_ Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 zdzisiek33 napisał(a):... pojechałam na obserwacje do weta kazał zrobic obdukcje dziecku aby został na obserwacji taka procedura brak lekarza medycyny chciałam oddac go na obserwacje ... a dlaczego nie powedziałaś dlaczego go nie oddaliście? Bo nagle po pogryzieniu które nastąpiło w kilka godzina po naszej rozmowie okazało się że pies tak pogryzł dzieci że tylko poszarpał im bluzki ale nie przerwał skóry, dlatego lekarz nie mógł stwierdzić pogryzienia....tego nie pamiętasz???|!!! Quote
rotek_ Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 zdzisiek33 napisał(a):...tak niby osrodek znalazł dom ale zobaczcie co napisał ze ja kłamie i pies jest nie agresywny to mnie wkurzyło i kto by odpowiadał jakby tak 2 raz zrobił byłam nawet u osoby szkolącej psa i powiedział ze z psa nic nie bedzie, powiem Wam tyle pies zyje !!!!nie zrobiłabym tego ani nikt mimo iz widziałam kociaki z flaczkami na wierzku i płaczącymi a to było dzieło jego na oczach dzieci ja tylko prosiłam o pomoc a nie kłamstwo i rzucanie słuchawka bo po 18 a to po moim zgłoszeniu opis na stronie był prosze przeczytajcie i kto by odpowiadał wtedy www.uciechow.com/psiak/274 nie chciałaś oddać psa bo był agresywny a my pisaliśmy inaczej??!! właśnie odczytałam wiadomość od Ecostraży podesłali nam link do ogłoszenia które wy chyba robiliście http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-szukam-domu-dla-SZALO-W0QQAdIdZ268330713 cyt. z ogłoszenia, na wypadek gdybyście usunęli: poszukuje domu dla owczarka niemieckiego 2letni pies ze wzgledów zdrowotnych (alergia u dziecka ) Oddam za darmo w dobre rece piesek zaszczepiony ma chipa ksiazeczke zdrowia dowioze pieska na miejsce w okolicach legnicy do 30km akceptuje koty i dzieci bardzo spokojny zero agresji wiecej info tel.530187331Piesek jest w Legnicy Co ty Beamicha Ku** robisz??!!!!!!!!!!!! Quote
fiorsteinbock Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Beata wyslala do mnie pw abym weszla na watek Szalo, ha dobre - probujesz nami manipulowac? Ty podla klamczucho! chcialas psa oddac przynajmniej od: Data dodania 19/03/2011 (ogloszenie gumtree) i teraz mam pytanie do CIEBIE! skoro pies jest tak agresywna bestią jak przedstawiasz, to jakim prawem chcialas go przekazac kolejnym ludziom? to jest odpowiedzialne? Narazac kolejnych na ATAKI BESTII? Normalna jestes? W ogloszeniu slowem nie wspominasz o jego agresji, co wiecej, cytuje: akceptuje koty i dzieci bardzo spokojny zero agresji wiecej info tel.530187331Piesek jest w Legnicy Oddajcie psa i bedziecie mieli problem z glowy! Zrzut ogloszenia, na wypadek usuniecia z gumtree: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.