Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moi sąsiedzi, z którymi mamy wspólne podwórko i żyjemy skłóceni rozrzucają jedzenie... wczoraj wyjęłam mojemu psu z pyszczka coś w stylu pasztetu, w który powbijane były kawałki szkła! :angryy::-( co mam robic? dogadac sie z nimi nie da... pomóżcie...

Posted

Masz dwie możliwości po pierwsze pilnujesz psa .Najlepiej wychodzić z nim na spacery poza wspólny z sąsiadami podwórko albo zgłaszasz do prokuratury z tym,że konflikt z sąsiadami jeszcze bardziej się pogłębi.

Posted

Wyprowadzając psa przez podwróko, zawsze zakładaj mu kaganiec i trzymaj go na smyczy.

Jeśli jesteś skłóceni "na śmierć", to ja bym zgłosiła sprawę - no bo już chyba bardziej stosunków z sąsiadami to nie popsuje? Nie możesz dawać się zastraszyć.

Posted

to jest jeszcze szczeniak, nie dam rady wychodzic z nim na spacer za kazdym razem jak mu sie bedzie chcialo...:( no i pilnuje go tylko wiadomo ze jak wyczuje jakieś żarełko to leci sprawdzic co to...

wiec jak, mam isc z tym na policje? bo nie wiedzialam jak oni to rzucali ale z drugiej to nikt inny tego zrobic nie mogl...

Posted

Ganja000 napisał(a):
to jest jeszcze szczeniak, nie dam rady wychodzic z nim na spacer za kazdym razem jak mu sie bedzie chcialo

Jak to nie dasz rady?? To jak to sobie wyobrażasz?

Posted

Czyli co, Twoja opieka nad szczeniakiem ogranicza się do wywalania go za próg, żeby się załatwił? Nie wychodzisz z nim? Nie kontrolujesz go na smyczy, wiedząc że masz sąsiadów z morderczymi zapędami? Jeśli tak, to nie płacz potem, że Ci go otruli.

Posted

To czym sie przejmujesz, szczenie latwo przyszlo, latwo pojdzie, czyz nie ?
Bo skoro juz sie nie chce zadbac i zaopiekowac, a wielokrotne spacery ze szczeniakiem, to przeciez norma...

Posted

Boże drogi zapomnialam juz że tu nic nie mozna pisac bo zaraz sie ludzie czepiaja... chodzi mi tylko o to ze wychodze z nim na dwor a na spacery dluzsze 2-3x dziennie.

Posted

Ganja000 napisał(a):
to jest jeszcze szczeniak, nie dam rady wychodzic z nim na spacer za kazdym razem jak mu sie bedzie chcialo...:( no i pilnuje go tylko wiadomo ze jak wyczuje jakieś żarełko to leci sprawdzic co to...

A jakie inne wnioski mozna z tej wypowiedzi wysnuc?
Sasiadow nie bedziesz pilnowac i za reke prowadzic, szczeniaka mozna i powinno sie. Skoro podworko jest wspolne, to nic dziwnego, ze nie sa zachwyceni biegajacym luzem nowym nabytkiem. Moze wiec spacery poza obejscie. Do tego zupelnie naturalne szczylka, dlatego smycz, ewentualne puszczanie luzem w bezpiecznym miejscu, w miare bez smieci, drog blisko itp.
Ale skoro zakladasz, ze "nie dasz rady". to niby jakie mozliwosci jeszcze wchodza w gre?
Aaa, jak z kwarantanna, pies po szczepieniach i okresie karencji?
PS. Co do 2-3 spacerow, to o dobrych kilka (nascie) na dobe za malo, by nauczyc psa czystosci bez problemu, przy okazji ukladajac i socjalizujac z otoczeniem.

Posted

Nikt się nie czepia, dostałaś rady co możesz robić (kontrola na smyczy, kaganiec... w przypadku tak małego psa kaganiec zmieniłabym na wynoszenie na rękach poza obręb podwórza), ale te rady Ci nie w smak, bo wyraźnie zakładałaś, że nauka czystości ograniczy się w przypadku Twojego pieska do wypuszczania go za próg.

A skoro tak... to jak można pomóc Tobie i Twojemu psu? Przecież zdajesz sobie sprawę z zagrożenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...