Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bushak,nie wiem czy pamiętasz,ale my się na wystawie spotkałyśmy :lol: Podeszłam na chwilę do Ciebie i Asty jak rozmawiałyście ;) Byłam w czarnych spodniach i marynarce,w okularach i włosach związanych w kitek ;) Tajfun to śliczny bernardyn :loveu: Zaczynam coraz to bardziej lubić tą rasę.Mój dziadek ma bernardynkę- Roxy,którą przyganął ze schroniska.Jest naprawdę piękna, z wyglądu niczym nie różni się od rodowodowego bernardyna-być może miała rodowód kto wie :roll: .Najprawdopodobniej przyczyną oddania Roxy do schroniska było to,że jest głucha :-( Ale za to jest kochana,bardzo spokojna i uwielbia dzieci :)

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bushak napisał(a):
A ja dopiero nabrałam sił po tej ekstremalnej pogodzie w Słupsku :cool1:
Wystawiałam mojego glutka o 10, kiedy jeszcze trochę padało i wiało nieziemsko - masakra. Do tego przed wejściem na ring na mojego Tajfuna rzuciła się Akita (chyba - bo nawet się dokładnie nie przyjrzałam), bo właścicielka przeszła z nią za blisko naszego namiotu :mad: Na szczęście nic poważnego się nie stało, bo mój psiak na wszelkie ataki reaguje zdziwieniem i po prostu odskoczył. Ale niestety później na ringu lekko utykał w biegu na jedną łapę, prawdopodobnie albo Akita skoczyła mu na biodro lub łapę, ale przy odskakiwaniu jakoś niefortunnie stanął :shake: Pani sędzia chyba widziała całe zajście, bo pomimo tego przyznała mu ocenę doskonałą, złoty medal i Zwycięstwo Młodzieży :loveu: Później na porównaniu z suką z championów powiedziała, że mój Tajfun jest od niej o wiele lepiej zbudowany, ale przez to utykanie nie może mu przyznać BOBa. Szkoda, chociaż właściwie i tak dla nas ważniejsze było to ZwMł. Aczkolwiek zdobycie BOBa przy okazji też byłoby miłe. No cóż, może innym razem.
Na szczęście z łapą chyba wszystko ok, bo Tajfun już bryka po podwórku i nie utyka. Także mam nadzieję, że żadnych dalszch konsekwencji tego przykrego zdarzenia nie będzie.
Z resztą generalnie psy były tego dnia bardzo poddenerwowane. Koło naszego namiotu stanął też facet z młodym owczarkiem środkowoazjatykim (chyba), który warczał na wszystkie przechodzące psy i ludzi. A facet kompletnie się tym nie przejmował i wydłużył psu smycz :angryy: Tajfun zaczął na tego warczącego psa szczekać, ale facet tym też się nie przejął :angryy: Dlatego odwróciłam Tajfuna w drugą stronę i go wyciszyłam. Mój pies leżał grzecznie, a tamten dalej warczał na wszystkie strony...
Zostaliśmy na BIS Junior i miałam nadzieję, że Asta go wystawi, ale niestety okazało się, że mój pies żyć beze mnie nie może i nie chciał się ruszyć. Nawet kiełbaska go nie zachęciła. Z resztą na BISie też było widać, że ma już dość wystawy, a na zniechęconego bernardyna nie ma mocnych. Do tego na ringu było na tyle ciasno, że nie miałam za bardzo jak psa poustawiać. Mimo tego i tak generalnie wrażenia z wystawy pozytywne, zwłaszcza, że mamy Zw.Mł. :multi: A jak schodziliśmy z ringu głównego, to jakaś pani stwierdziła, że dla niej i tak Tajfun jest najpiękniejszy. No i jak tu się nie cieszyć? :loveu:
No i do tego przyznaję mojemu Tajfunowi tytuł nieformalnego Mistera Foto i Najbardziej Wygłaskanego Psa Wystawy :eviltong: No bo jak można przejść obojętnie koło olbrzymiego bernardyna :cool3: A jak mówiłam, że ma dopiero 14 m-cy i jeszcze urośnie, to reakcja mniej więcej taka: :crazyeye:
Faaajnie było :p

No i rozbawiła mnie jedna pani, która na widok Tajfuna krzyknęła "Mój brat ma takiego samego, tylko całego czarnego!" Ja od razu totalnie zdziwiona i mówię, że bernardynów nie ma całych czarnych, a ona dalej się upierała przy swoim. No to ja myślę, myślę i mówię: "To może chodzi o nowofunlanda?" A pani: "O, tak właśnie! Nowofunland!" :stupid:
No tak, duże, puchate - to musi być bernardyn :diabloti:

Chyba Cie widzialam:lol: .Ja bylam z trzema rudymi leonkami-suniami.a co ludzie gadaja-znawcy ras-to ja tez czasem mam polewke:lol: .jak chodze ze swoim psem (on jest bardzo duzy i wlochaty-moje suki przy nim sa malenkie:razz: ) to slysze ze mam bernardyna:crazyeye: :lol: .Albo nowofundlanda:lol: .i o dziwo nikt go nie nazywa kaukazem-a reszte tak:crazyeye: .A ze leon to krzyzowka niufa z benkiem-to zawsze mowie ze ludzie maja po czesci racje,bo to mix-wtedy ludzie reaguja"ale sliczny kundel z tego wyszedl":lol:

Posted

Patrząc na tę fote zastanawiam się, który to BIS tego pudelka :), bo wygląda na takiego co ma ich sporo :)
Wstawiłam tę fote , bo na focie z BIS nie za bardzo zwycięzce widać :)

Posted

[quote name='USH']Patrząc na tę fote zastanawiam się, który to BIS tego pudelka :), bo wygląda na takiego co ma ich sporo :)
Wstawiłam tę fote , bo na focie z BIS nie za bardzo zwycięzce widać :)


WOW !!! Mój Misiaczek...:loveu: :lol: Fajnie,że ktoś nas uwiecznił.

Lexi jest wystawiany od ubiegłego roku,a to była jego trzecia wygrana BIS.:p Ostatnio wygrał w Słupsku BIS-III i BIS-Junior-II.Oprócz tego ma na swoim koncie BIS-II na międzynarodówce w Warszawie,BIS-Junior w Ostrowie i 8 x BOG.:multi:
Ale nie sądziłam,że wygląda na takiego...;)

Posted

Cavalierka, chyba kojarzę spotkanie z Tobą :lol: Koło ringu astów? Sorry, że ja taka mało rozmowna jestem, ale generalnie musiałam mieć oczy wokoło głowy, bo po tym ataku Akity bałam się, że znowu jakiś pies nie polubi Tajfuna. Niestety mój pies z racji swojej masy i wzrostu czasem wywołuje w innych psach jakieś odruchy "zaczepno-obronne" :shake: A to taki kochany misiek jest... :eviltong:
Daga, o ile się nie mylę, leonbergery były na tym samym ringu co bernardyny, tylko trochę później, więc całkiem możliwe, że nas widziałaś :lol: Zresztą mojej kruszyny z reguły trudno nie zauważyć :evil_lol: I pewnie jeszcze nie raz się spotkamy, bo leosie czasem są z berniasiami na tym samym ringu :p

Posted

Gazuś napisał(a):
Bushak, to tak jak są Labradory Długowłose i mój pies KONIECZNIE jest Labradorem Długowłosym! :lol:


Gazuś, po prostu się nie znasz :evil_lol: Ludzie wiedzą lepiej, jakiego psa masz :evil_lol:

Posted

Bushak napisał(a):
Gazuś, po prostu się nie znasz :evil_lol: Ludzie wiedzą lepiej, jakiego psa masz :evil_lol:


No, na jakieś wykłady z kynologi muszę do nich sie udać :lol:

Posted

Bushak napisał(a):
A ja dopiero nabrałam sił po tej ekstremalnej pogodzie w Słupsku :cool1:
Wystawiałam mojego glutka o 10, kiedy jeszcze trochę padało i wiało nieziemsko - masakra. Do tego przed wejściem na ring na mojego Tajfuna rzuciła się Akita (chyba - bo nawet się dokładnie nie przyjrzałam), bo właścicielka przeszła z nią za blisko naszego namiotu :mad:

Fakt, pogoda była tragiczna, szczególnie o 10. Deryl też poszedł jako pierwszy.
Z tego co tu piszesz wnioskuję, że trafił nam się ten sam parasol, bo atak akity na bernardyna widziałam z odległości metra, poza tym koło mojego walijczyka bernardyn zakotwiczył - musiał to być wobec tego Tajfun :)
Piękny pies, gratuluję sukcesów na wystawie i cieszę się, że nie odczuwa już skutków tej niemiłej przygody z akitą.

Posted

Ali, coś mi świta, że widziałam Twojego psiaka :cool3:
Ja z reguły jestem tak skupiona na moim psie, że mało co dostrzegam wokół, ale faktycznie terier koło nas był :lol:
My mieliśmy taki mały pół-namiot (tzw. namiot wędkarski lub plażowy), ale jak czesałam psa przed wejściem na ring, to stanęliśmy na chwilę pod tym dużym parasolem, gdzie chyba wy byliście :lol:
Przyznam szczerze, że nieźle się wystraszyłam tym atakiem, bo w zeszłym roku, 3 dni przed naszym debiutem w szczeniakach w Poznaniu, mojego Tajfuna ugryzł w łapę AST. Porobiły się komplikacje, bo u mojego psiaka często pojawiają się odczyny zapalne po wszelkich zabiegach, no i po tym pogryzieniu pojawił się krwiak wielkości piątki małego dziecka, który to krwiak trzeba było usuwać operacyjnie. Blizna z resztą jest do tej pory.
No i wystraszyłam się, że akita dziabnęła mojego Tajfuna. Na szczęście pies chyba w porę odskoczył.
A po tym, jak sędzia zwróciła mi uwagę, że pies lekko utyka, znowu się zestresowałam, bo wszelkie urazy stawów biodrowych u bernardynów to jedne z gorszych przypadłości, jakie mogą się tej rasie przytrafić. Na szczęście wygląda na to, że to nic poważnego, chociaż cała sytuacja była bardzo nieprzyjemna.
No cóż, wniosek z tego taki, że trzeba mieć oczy wokół głowy, bo nigdy nie wiadomo, skąd nastąpi atak :mad:

Posted

Bushak-u leonow tez te przypadlosci bywaja grozne:shake: .Wiem o czym mowisz..a ze oczy trzeba miec dookola glowy-to fakt...ja stalam obok namiotu z chow chow-chowek caly czas przelazil pod namiotem i prowokowal moje suki...mi kiedys chow pogryzl psa-byl problem zeby psa oddzielic-dostal szczekoscisku-wiec mam alergie na ta rase..na szczescie poza tym ze byl w namiocie,to ograniczala go smycz:roll: .Bo moje suki byly w stadzie-jakby byl atak-to bylby odzew-i leony by sie staly agresywna rasa-one nie atakuja,ale sie bronia i cale stado idzie w dym-to chyba naturalne:roll: .
A ze bernasie i leony sa czesto na tym samym ringu to wiem:evil_lol: .moze kiedys zawrzemy blizsza znajomosc-kiedys marzylam o bernasiu-ale balam sie,ze by sie meczyl u nas,zreszta moj TZ wyrazil duzy sprzeciw-bo to duzy pies,a kupujac pierwszego leona wcisnelam mu kit,ze leon jest jak labek:lol: .wypomina mi to do dzis:lol:

Posted

Hihi, a mój Tata przez długi czas mówił, że on nie chce dużego psa, a teraz paraduje z Tajfunem dumny jak paw :eviltong: I ciągle sprawdza, ile Tajfun urósł i przybrał na wadze :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...