Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam nadzieje, że pan mówił prawdę...że odkarmi tego psiaka. :(

jeśli to nie prawda - to boję się o dalszy lo tego psiaka. co to za dom, w którym pies wygląda jak szkieletor?!!

Posted

fergilka napisał(a):
Pan odpowiedział, że psa przywiózł z jakiejś pipidówy spod Kostrzyna - gdzie jacyś ludzie mieli jeszcze suczkę:angryy:, która tam została

Nie wzielas kontaktu do Pana zebysmy mogli ta suczke ogarnac?

Posted

ageralion napisał(a):
Nie wzielas kontaktu do Pana zebysmy mogli ta suczke ogarnac?


Nie pomyślałam, żeby brać kontakt do Pana i w sumie nie wiem czy mogę tak od ludzi brać namiary, kierowniczka dziś była, mogłaby mieć coś przeciwko. Przepraszam :-(

Posted

fergilka napisał(a):
Bokserek (bo to samiec był) został dziś odebrany przez właściciela. Oto jego historia:

przyjechał starszy pan, zaczepił mnie poszukując boksera, który niedawno trafił do schronu. Pan twierdził, że psa skradziono mu spod sklepu dwa dni temu. Pokazałam boksia z obserwacji, na którego strasznie sie ucieszył, Powiedziałam zbulwersowana, że pies wygląda na zaniedbanego i wychudzonego...Pan odpowiedział, że psa przywiózł z jakiejś pipidówy spod Kostrzyna - gdzie jacyś ludzie mieli jeszcze suczkę:angryy:, która tam została, miał go dosłownie jeden dzień, i że nie zdążyli go odkarmić. Pani w biurze okazał książeczkę, pies był szczepiony. Ares (tak się nazywa) został zaczipowany i pojechał z Panem.


I sama nie wiem czy cieszyć się czy płakać? :roll:

Posted

fergilka napisał(a):
Nie pomyślałam, żeby brać kontakt do Pana i w sumie nie wiem czy mogę tak od ludzi brać namiary, kierowniczka dziś była, mogłaby mieć coś przeciwko. Przepraszam :-(

Aj tam nie ma za co przepraszac :) To ja jestem juz chyba powoli taka zboczona poprostu ;) Ciesze sie, ze bylas na miejscu i trafilas na pana, bo inaczej bysmy tylko mogli gdybac i sie wkurzac, czemu schron oddal psa wlascicelowi, ktory tal zaglodzil swojego psa itp itd :p a tak mamy iskierke nadziei, ze z faflakiem bedzie wszystko ok

Posted

ageralion napisał(a):
a tak mamy iskierke nadziei, ze z faflakiem bedzie wszystko ok


Pan wydawał się być wiarygodny. Jak załatwił formalności i czekał aż pracownik przyprowadzi boksia to zadzwonił do wnuczki z wiadomością, że odbiera psa, i że wnuczka może już iść do szkoły:diabloti: Podobno bardzo histeryzowała za psem, buntowała się, a jest tak jak pan powiedział przed maturą i nie chciała iść do szkoły. Z tego co się dowiedziałam ta rodzinka jeździ często do Kostrzyna i już długo widywali, że tamci ludzie (babeczka podobno lekarz) zaniedbywali psy, aż w końcu zdecydowali się oddać Aresa, tamta bokserka co została to w lepszym stanie była.
Kurczę powinnam była być bardziej asertywna i wziąć adres do tego Kostrzyna:mad:

Posted

ageralion napisał(a):
Kurcze duzo tych Kostrzynow... nawet nie ma jak kogos poszukac, kto by mieszkal blisko czy cos...


to był Kostrzyn nad Odrą, ale to i tak za mało informacji, jak palcem po mapie :-(

Posted

fergilka napisał(a):
to był Kostrzyn nad Odrą, ale to i tak za mało informacji, jak palcem po mapie :-(

No niestety :( jesli ten Pan jest tam czesto, to mam nazieje ze jak cos to i boksi pomoze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...