moni@ Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 mariee napisał(a):no spal tak jak zaba do gory brzuchem, chyba nie bardzo takie zdjecia wstawiac jak ktos chce przesle na maila:cool3: ale takie są najszczęśliwsze pozy :multi: Domagam się zdjęć :eviltong: Quote
mariee Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Dzisiaj o 16:00 mineło pol roku , jak Max przekroczyl prog naszego domu.:multi: Tyle tez spedzil czasu po 1-szej adopcji u swojego poprzedniego pana.... po czym wyladowal po raz 2 w schronisku. Juz na pewno nie wyladuje tam!!!:mad: Pozdrowienia od Maxa i jego :lol: Quote
anielica Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 No to wszystkiego najlepszego z okazji PÓŁROCZNICY :Rose: :Rose: :Rose: Quote
mariee Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Nasz przystojniak wczoraj !!! http://img49.imageshack.us/my.php?image=dscf3922ma7.jpg http://img170.imageshack.us/my.php?image=dscf3931jr6.jpg http://img244.imageshack.us/my.php?image=dscf3929bq7.jpg http://img83.imageshack.us/my.php?image=dscf3934pv6.jpg http://img145.imageshack.us/my.php?image=dscf3935nk2.jpg Quote
Bodziulka Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Ale przystojniak :loveu: :loveu: :lol: Quote
moni@ Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Aż nie mogę uwierzyć, że to ten sam Maxio. Jest śliczny. Quote
Faro Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Maksio promienieje radościa i szczęściem . Jak miło patrzeć na taki uśmiechniety pysio boksia. Quote
joaaa Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Widać, że Maksio bardzo szczęśliwy!!! :loveu: Quote
mariee Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 pokaze w koncu zdjecie jak Max spi ( ta fotka wykonana jakis czas temu):evil_lol: Quote
moni@ Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pozycja super... może mu się śni, że chodzi po suficie hihi Quote
Faro Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Zawsze twierdziłam, twierdzę i bedę twierdzić że...... miejsce boksera jest w łóżku a nie w schroniskowej budzie !!! :evil_lol: :evil_lol: Quote
mariee Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Wczoraj zaszczepilam Maxa na wscieklizne, po poworcie do domu polozyl sie i spal zmieniac pozycje tak juz do wieczora, zaczelo nas to niepokoic. Temaratura kolo 21:00 39,1. Skontaktowalam sie lekarzem , powiedzial, zeby na razie nie panikowac. Dzisiaj rano jak wstalam spal na fotelu po czym wstal. na fotelu bylo nasiusiane. Maz wyszedl z nim na spacer, po powrocie przyszedl do kuchni, nie chcial jesc ani pic...zjadl tylko 2 ciasteczka po czym wyszedl do przedpokoju i zemdlal, wydalajac troche ciemnego moczu. Po kilku minutach podniosl sie , wyszlismy do samochodu. W klincice p. dok..obejrzala pobrala krew na rozmaz ,zeby wykluczyc, ze mogl zlapac kleszcze. Pierwsze podejrzenie to wstrzas po szczepieniu. Jak byl juz wynik wymazu podeszla i mowi,ze zostaje w klinice.Babeszjoza.Mimo, ze byl regularnie zabezpieczany, jednak zachorowal. Che mi sie ryczec caly czas. Czy za malo jeszcze przeszedl? Quote
Bodziulka Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 :placz: :shake: Maxiu, trzymaj się słodziaku! :thumbs: Quote
Aganiok Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 ojej i tak nagle go chwyciło....biedny Maxio zdrowiej Maxiu! Quote
Atik Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 info od mariee Wrocilismy z klniki, Max byl z nami na dworze na spacerku, zjadl 1/4 kubka karmy z reki ..napil sie wody. Pozniej doktor zabrala Maxa na kroplowke, o 20:00 mamy zabrac go do domu. Teraz co powiedziala doktor! Ze Max ma juz troszke anemie, ze choroba ma II etap. Dziwią ja tylko objawy u Maxa... powiedziala ,ze sa nietypowe. Obawia sie o nerki! jak wiadomo max mial z nimi problem. Jutro rano bedzie mial robjone badania, wtedy bedzie wiadomo jak watraba i nerki. Trzymamy kciuki za Maxia ! Quote
Bodziulka Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Trzymaj się Maxiu! A tej chorobie to zrób tak: :mad: Quote
mariee Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 MAX czuje sie calkiem niezle. Dzisiaj o 17:00 chcial sie bawic. Nie bylo juz tez omdlen. Wyniki wczoraj mial bardzo dobre. Jutro znowu jedziemy do kliniki. Mysle, ze sytuacja w pore opanowana. Moze wszystko dobrze sie zakonczy?! Quote
Kaz Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 U nas w Lublinie bywają prawdopodobnie kleszcze zarażone babeszjozą odporną na IMIZOL, który myślę że rutynowo podano Maxowi. Pamiętasz przypadek mojej Diuny z maja, blisko Ciebie w następnej klatce, wyleczona na Stefczyka, pierwotniaka nie było, a po ok. 2 tygodniach od podania imizolu nastąpił nagły nawrót, i już nic nie dało się zrobić. Polecam artykuł z "Życia Weterynaryjnego": http://www.vetpol.org.pl/ZW2005/2005_07_Leczenie_opornej.pdf#search=%22%22imidokarb%20babeszjozy%22%22 To mógł być podobny przypadek. Moim zdaniem IMIZOL wytłukł to świństwo nie do końca, część odpornych na niego osobników przeżyła, a potem rozmnożyła się z powrotem. A psina osłabiona już tego nie wytrzymała. Quote
mariee Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Kaz witaj na dogo! Moze bedzie dobrze z Maxem?! Quote
mariee Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Max dzisiaj byl na kontroli, bardzo ale to bardzo wital sie z Pania Doktor, kiedy wyszla po sluchawki chcial za nia biec. Kiedy doktor przykucnela aby osluchac Maxa, zaczal lizac ja po buzi. Na razie nic zlego sie nie dzieje,Max je normalnie , bawi sie. W piatek o 18:30 bedzie mial robione RTG klatki i USG nerek. Po niedzieli biochemia. Quote
AgaiTheta Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Maxio chłopie trzymaj się!!! Zdrówka życzę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.