Gazuś Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Ania_Carmen napisał(a):Przecież sunia powinna jeść jeszcze rozmoczoną karme. Rozmoczoną? :lol: Ja tam mojemu dawałam normalnie i jakoś jadł, chociaż suchej karmy nie uwielbiał nigdy. No i jednak lepiej jak golden jest jako szczeniak szczupły (nie wychudzony, ale szczupły) niż takie małe bydlątko :lol: Tym bardziej, że jako dorosłe psy osiągają raczje tą samą wagę, to po co mają być stawy przeciążone? Quote
Ania_Carmen Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Gazuś napisał(a):Rozmoczoną? :lol: Ja tam mojemu dawałam normalnie i jakoś jadł, chociaż suchej karmy nie uwielbiał nigdy. Jak nie dostawał innej to trudno żeby nie jadł. Jest zasada, ze szczeniak do około pół roku powinien jesć karmę rozmoczoną. Nie znaczy to, że ma to być papka, lecz lekko napęczniała karma. Jest dużo łatwiej strawna dla małego szczeniaka. Quote
Dorota_Fiszer Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 ja daje od szczeniaka karme sucha,nie rozmoczona plus dodatki. Quote
Gazuś Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 No, ja aktualnie z karmą nie mam problemów, bo pies głodował...Od tygodnia? Wczoraj mu surowe mięso podałam, no i cóż, będzie je dostawał do soboty (wystawa)... Musiałam podać, bo już się :zapadał" na bokach :roll: A po wystawie, to niestety będzie jadł karmę, albo nie będzie jadł nic. Ale raczej już będzie, bo u suni cieczka się skończyła dzisiaj :cool3: Quote
rodzina_rr Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Gratuluje psiaka:). ja sama mam 4-miesiecznego laba...i szczerze sie dziwie ze twoj pies nie spieszy sie do miski z jedzeniem....moj medor jak tylko uslyszy chodzby szmer w kuchni od razu leci w nadzieji ze cos dostanie:P. Quote
madalenka Posted April 24, 2006 Author Posted April 24, 2006 Moja tez leci. Jednak karme je tak mniej wiecej 3/4 tego co dostanie. Reszte zostawia. Nie namaczam suce karmy, bo od malego jadla sucha. Hodowczyni jej nie namaczala, a przynajmniej nic o tym nie wiem. Po drugie - nie nawidzi moczonej karmy. Jak miska jest wilgotna po wodzie i wsypuje tak karme to jest oburzenie. Ostatnio zaczelam jej podawac witaminki prosto do pyszczka. Nie widze innego sposobu... ,,ja daje od szczeniaka karme sucha,nie rozmoczona plus dodatki." - robie dokladnie tak samo. :cool3: Quote
Oluna Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 madalenka napisał(a): Ostatnio zaczelam jej podawac witaminki prosto do pyszczka. Nie widze innego sposobu... A jaką je karmę i jakie witaminki? Bo przy karmieniu dobrymi suchymi karmami nie wolno podawać suplementów witaminowo-wapniowych. A co gorsze są weci, którzy przy karmieniu suchą karmą typu Hill's czy Eukanuba zalecają dodatkowo podawanie witamin :| Quote
Gazuś Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 madalenka napisał(a):Moja tez leci. Jednak karme je tak mniej wiecej 3/4 tego co dostanie. Reszte zostawia. Widocznie więcej nie potrzebuje. madalenka napisał(a):Nie namaczam suce karmy, bo od malego jadla sucha. Hodowczyni jej nie namaczala, a przynajmniej nic o tym nie wiem. Po drugie - nie nawidzi moczonej karmy. Jak miska jest wilgotna po wodzie i wsypuje tak karme to jest oburzenie. Jakby hodowczyni karmiła pedigree to też rbyś nie zmieniała, bo tam miała inaczej? madalenka napisał(a):Ostatnio zaczelam jej podawac witaminki prosto do pyszczka. Nie widze innego sposobu... Madalenko, przecież Ty karmisz royalem? To po co witaminy? Nadmiar może wywołać choróbska tak samo jak niedobór! Quote
madalenka Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 Sama bym o tych witaminkach nie wymyslila. Wlasciwie, to moge przestac dawac, ale niektorzy na mnie ,,krzyczeli", ze witaminek nie dodaje. No i skad mam wiedziec co robic? :-( Jak zwykle ten cholerny podzial... Royalem. A witaminki to chyba INTERVET. No przeciez karmie royalem wiec zmienilam. :lol: Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 madalenka napisał(a):Royalem. A witaminki to chyba INTERVET. No przeciez karmie royalem wiec zmienilam. :lol: Ale nie, nie nie! Po co zmieniać? Wystarczy CAŁKOWICIE ODSTAWIĆ witaminy! Sam royal starczy! :lol: Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 odstawic witaminy a dodawac arthoflex cos na stawy! od kiedy mozna juz dawac artoflex? mozna juz malutkiemu szczeniakowi wzietemu prosto od hodowcy? Gazus wiesz cos na temat dolnej granicy podawania arthoflexu? Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Ciucci, po pierwsze ARTROFLEX się pisze :lol: Znam przypadki, kiedy był podawany już 2 miesięcznym szczeniakom - i zapobiegawczo i leczniczo. Młodemu psu nie zaszkodzi. A pomóc może. Ceny (ok): 140 zł - opakowanie na 200 dni. / 90 zł - opakowanie na 100 dni. Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 nie wiedzialam jak sie pisze bo u mnie we Wloszech sa inne srodki... a okazalo sie ze artroflex kosztuje mniej a sklad ten sam...wiec kupie go w Polsce i zrobie zapas... dzieki za pomoc. Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Nie ma za co :lol: Ja sama tego szczeniakowi nie podawałam. Następnemu...moooże :lol: (Tzn. jak będzie następny juz u mnie :lol: A troche trzeba jeszcze poczekać :lol: )... Doc nie ma "widocznych" objawów dysplazji, czy jakichkolwiek problemów ze stawami... No, niedługoi zrobimy zdjęcie, to się okaże jak tam jego biodra i łokcie. Ale mam nadzieję, że dobrze :lol: Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 tez mam nadzieje! na pewni bedzie wszystko ok.. a ja bede musiala poukladac jakas wykladzine zeby lapki sie nie slizgaly bo mam sam amrmur w domu kafelki Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 cuciola napisał(a):tez mam nadzieje! na pewni bedzie wszystko ok.. a ja bede musiala poukladac jakas wykladzine zeby lapki sie nie slizgaly bo mam sam amrmur w domu kafelki Też miałam kafelki, po których, o dziwo, mój Doc bardzo fajnie chodził i się nie rozślizgiwał :lol: A w pokojach parkiet, a na to dywany. W szczenięctwie problemów nie było, teraz już gorzej, bo ma łapy twarde, a nie takie miękkie poduszeczki :lol: Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Gazus mam nadzieje ze za 2 tygodnie zaloze tu sobie temat o szczeniaczkach i wtedy bedziemy dyskutowac jak sie dobrze opiekowac i co jeszcze kupic i zrobic.. na razie nie bede zapeszac... :) Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Ciucci, będziemy dyskutowac, oj będziemy :cool3: I mniejmy nadzieję, że jaknajszybciej mój szczeniaczkowy topic tu powstanie. Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 a twoj golden kryl juz jakies sunie? bo chyba dopiero bedzie kryl co? jakie sa wymagania na reproduktora bo ja w wystawach to jeszcze malo sie orientuje Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Docent reproduktorem już jest (z zatwierdzeniu, że tak to nazwę... Nie chce mi się tyłka ruszyć i jechać do G-ska po stępelek) od 22 kwietnia, kiedy to bylismy na 3 wystawie i trzeci raz dostalismy doskonałą. Takie są wymagania na reproduktora w Polsce (nie wiem, jak we Włoszech) - 3 oceny dosk, powyżej 15 miesiąca zycia, w tym jedna na międzynarodowej, lub klubowej. Rozmnażać go jeszcze nie rozmnażałam i nie zamierzam, dopuki nie będziemy mieć wyników badań (Uparłam się, że chce go mieć przebadanego na wszystko. Musismy jechać do G-ska na prześwietlenie łokci, bioder, USG i EKG serca - oczy zbadane już "mamy"). Dopiero, jak będę miała pewność, że jest wolny od chorób, które mógłby przekazać potomstwu będę go ogłaszać i dopuszczać. Zawsze większa szansa, na zdrowe szczenięta po nim :lol: A co do drugiego szczeniaka - marzy mi się import z Holandii. Jest tam hodowla, z której bardzo chciałabym szczeniaka. Z Polskich zresztą też mam już dwie wytypowane :lol: Quote
cuciola Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 bardzo piekne podejscie i odpowiedzialne! zeby kazdy tak podchodzil to wielu nieprzyjemnosci by pieski uniknely.. Quote
Gazuś Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Wiesz, dla mnie sprawa jest prosta - to moja ukochana rasa. Po co mam ja psuć? Jeżeli mam do niej wnieść cokolwiek, to musi to być coś dobrego :lol: Quote
Gazuś Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 cuciola napisał(a):kocham takie podejscie! :fadein: Ja też (szczerość :lol: ). No ale myśląc logicznie. Jakbym chciała sobie za 20 lat ZNOWU kupić Golda. To po co swoim dotychczasowym psem mam zwiększąć zagrożenie, że kupie chorego? Dla mnie to miłóość do rasy. Ale i logiczne myślenie i troszkę zdrowego rozsądku. Quote
madalenka Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 No dobra - dodaje kolejne zdjecia :P Zabawa na trawie :multi: Konsumujemy kosc ;) Kolejne proby postawy (tym razem na kosc) :lol: Gazus - nie przypomina Ci to czegos???? :cool3: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.