Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ciucci, ale to właśnie mówię o przypadku psa, którego diagnozował dr. Siembieda - "zwicznięcie stawu w wyniku wcześnie rozwijającej się dysplazji" (czy jakoś tak). Cóż, pies ma teraz (stwierdzone u Siembiedy, ale bez wpisu narazie) B. Co o tym powiesz? :lol:

Posted

cuciola napisał(a):
fajny banerek! :) kiedy z Freya wybieracie sie na RTG? przeciez to juz duza pannica..wypadaloby zrobic profilaktyczne!


Takie przeswietlenia zdecydowanie nie daja wiarygodnych wynikow. Ile razy sie zdarza ze mlody pies ma tzw "luzy w stawach", wlasciciel sie martwi, lekarz kieruje na operacje, a pies z tego zwyczajnie wyrasta... i potem ma wynik A;)

Posted

ja moze jestem przewrazliwiona bo mialam chorego psa.Mimo roznych opinii na temat dodatkow na stawy (niektorzy uwazaja ze nic nie robia) to ja je bede maluchowi podawac.
a zdjecie RTG jak mnie nic nie bedzie niepokoic to chyba tez zaoszczedze sobie stresu,

Posted

Ciucci, nie chodzi o stres - ale coby było gdyby ten psiak trafił pod nóż - bez potrzebnie?

Co do odżywek - Doc nie brał nic. Ba, Doc robił rzeczy, które w książkach twardo opisują jako te, po których pies BĘDZIE miał dysplazję. I co? Biodra A, Łokcie 0/0, z komentarzem, że tak dobrych dawno dr nie widział.

Posted

Wg mnie to jest tak, ze jak pies ma w 100% zdrowe stawy to nic tego nie zepsuje (chyba ze ewidentnie zly odchow i przeforsowywanie...) a jesli urodzi sie z ta tendencja to nic tego nie zmieni. Nawet chondroitynki i itepe.
Tez z dysplazja mam do czynienia (a moze z "dysplazja"?) bo nie wiem jak to nazwac... Bisz ma A/C a nigdy objawow nie mial...biega przy rowerze i skacze przez okna...to jest strasznie pokrecone, kazdy przypadek jest inny:roll:

Posted

A/C - znaczy jedno biodro takie, jedno takie? Macie to z wpisem?

"Wg mnie to jest tak, ze jak pies ma w 100% zdrowe stawy to nic tego nie zepsuje (chyba ze ewidentnie zly odchow i przeforsowywanie...) a jesli urodzi sie z ta tendencja to nic tego nie zmieni. Nawet chondroitynki i itepe. " Podpisuję się pod tym :)

Posted

Taak, ma z wpisem. Zwykle sie mowi ze taka jednostronna dysplazja to sprawa pourazowa, ale wydaje mi sie ze te geny jednak cos w sobie maja. Nie pierwsze dziecko Melona z dysplazja (nie mowie tu o ciezkich przypadkach!).

Co do agility to ograniczylabym sie do czasu az pies skonczy rosnac. Bo szczeniaki (tak do roku) maja malo stabilna konstrukcje ciala i nietrudno o uraz. Nie mowie tu tylko o dysplazji.

Posted

manifesto - jeśli pies miał tyle kryć ile miał Melon - no cóż, dziwne by było, jakby wszystkie szczeniaki były zdrowe. Bo pies na naprawde bardzo liczne potomstwo w Polsce.

Nie boicie się troche Bisza rozmnażać, przy tej "jednostronnej"?

Posted

Gazuś napisał(a):

Nie boicie się troche Bisza rozmnażać, przy tej "jednostronnej"?


Na razie nie rozmnazamy:p Ale jak cos bedzie bardzo nie tak, owszem, zostanie wycofany z hodowli. Ja tam jednak nie chce popadac w skrajnosci. Na zachodzie jest to na porzadku dziennym.

Posted

manifesto napisał(a):
Na razie nie rozmnazamy:p Ale jak cos bedzie bardzo nie tak, owszem, zostanie wycofany z hodowli. Ja tam jednak nie chce popadac w skrajnosci. Na zachodzie jest to na porzadku dziennym.


Pytam się, bo na stronie macie "reproduktor".
Ja bym jednak nie rysykowała rozmnażając psa z C :lol:
A Kazik jak się miewa? Jedziecie gdzieś na wystawę?

Posted

Gazuś napisał(a):
Ja bym jednak nie rysykowała rozmnażając psa z C :lol:
A Kazik jak się miewa? Jedziecie gdzieś na wystawę?

A ja, jak mowilam, nie popadam w skrajnosci:p Dysplazja o wiele czynnikow, nie wyeliminujesz tego nawet jesliby dopuszczac same psy z A:roll:
Kazik debiutuje w Lipsku, w Polsce sie wstydze:lol:

Posted

kalipso napisał(a):
ten przypadek z Wrocławia o ktorym pisze ciuci to moj pies.dzisiaj o 9 miał by operacje gdyby nie dr Siembieda


Może napsizesz o tym cos więcej? :lol:

Posted

kup jej zabawke jakas do aportowania z wody np takie kolka z gabki ktore sie unosza na wodzie.,.
znajdz jej poprostu jakies ciekawe zajecie..zeby odwrocic uwage

Posted

madalenka napisał(a):
Probuje jej rzucac patyki, ale chociaz ma patyki, inne osoby, ktore ja wolaja, inne psy, ktore chca sie z nia bawic to i tak plynie do mnie....


Nie oduczysz:lol: Na Bisza jedyna rada to wyplynac na tyle szybko i daleko, zeby mu sie "ratowac" odechcialo:eviltong:

Swoja droga, rok temu mialam dosc ciekawa przygode na rowerze wodnym:lol: Otoz po wyplynieciu razem z Biszem na srodek jeziora, postanowilam wejsc do wody i troche sobie poplywac. Jak on to zobaczyl- histera. No i oczywiscie skoczyl za mna, zaczal mnie drapac i chwytac zebami za kostium kapielowy, az w koncu dalam sobie spokoj i weszlam na rower. A biedny Biszkopcik nie mogl, zaczal sie krztusic:roll: Musialam nieszczesnego "ratownika" wciagac:lol: I na rower wodny juz sie z psem nie wybiore:roll:

Posted

Hihihi. :lol:
To jesli tak wyglada ratowanie to ja dziekuje ... Ona ma jakies zaburzone pojecie o ratowaniu, bo wdrapuje mi sie na glowe ... :cool3: To na pewno jest ratowanie??? A nie jakas swietna zabawa??

Posted

Jejku :cool3: ]
Ja mam kolejnego szajbusa wodnego - z psem nad jezioro NIE CHCE jeździć ;)
Zaczyna się niewinnie - pies bierze smycz do pyska i:
a) wpycha mi ją do ręki
b) siada nad nią i szczeka, szczeka, szczeka
Komunikat jasny - mam ją wziąć, wypłynąć, powiedzieć mu "holuj" - a pies z ogromną radością po mnie popłynie, i przyholuje. Zabawa tym większą, jeśli wypłynę na materacu, albo łódce - więcej do ciągnięcia - większa frajda. Wszytsko super ale...
... Ale po 35 razie ta zabawa mnie przestaje bawić. Doca wręcz odwrotnie. Wyholowuje mnie na brzeg i - szczek, szczek, szczek - no uszy odpadają.

Sytuacji kiedy pies chce wejść "na mnie" mam bardzo mało - Doc najchętniej by mnie złapał za rękę i przyholował, ale z jego szczękościskiem wodnym, to ta ręka była by w dziurki ;)
A, tak, że "wchodzi": to najczęściej jak ja wypłynę, a nie mam nic - to pies chce mnie podtopić, żebym się zaczęła duśić i jednak DAŁA się zacholować - czytsa logika :evil_lol: A tak na serio, to robi to najczęsciej jak mam w ręku np. kaczkę (sztuczną :lol: ) i ją podtapiam i on jej nie może złapać, a chce, żebym mu ją dała/rzuciła :lol:

Ogólnie to w wodzie ja mam niufa, nie goldena :lol:

  • 1 month later...
Posted

Taaa ... Powiedz jej to - a cie zalize na smierc... :razz:

A tak przy okazji ... nowe fotki w galerii, na naszej stronce. I wyniki z wystawy z Wawy, wrzesnia tez tam. :lol:

No i jestem niesamowicie dumna!!! Freya aportuje!! :multi: Nareszcie, bo juz sie martwilam ... ;)

Freya jest coraz bardziej upierdliwa, nieznosna, zywiolowa, radosna i przyjacielska. Pobijam chyba wszelkie rekordy glaskania, drapania, a ona i tak jeszcze moze drugie tyle! :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...