cuciola Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 fajna stronke macie..tylko te zdjecia troche zmiazdzone :) Quote
Gazuś Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Ciucci, ale to właśnie mówię o przypadku psa, którego diagnozował dr. Siembieda - "zwicznięcie stawu w wyniku wcześnie rozwijającej się dysplazji" (czy jakoś tak). Cóż, pies ma teraz (stwierdzone u Siembiedy, ale bez wpisu narazie) B. Co o tym powiesz? :lol: Quote
manifesto Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 cuciola napisał(a):fajny banerek! :) kiedy z Freya wybieracie sie na RTG? przeciez to juz duza pannica..wypadaloby zrobic profilaktyczne! Takie przeswietlenia zdecydowanie nie daja wiarygodnych wynikow. Ile razy sie zdarza ze mlody pies ma tzw "luzy w stawach", wlasciciel sie martwi, lekarz kieruje na operacje, a pies z tego zwyczajnie wyrasta... i potem ma wynik A;) Quote
cuciola Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 ja moze jestem przewrazliwiona bo mialam chorego psa.Mimo roznych opinii na temat dodatkow na stawy (niektorzy uwazaja ze nic nie robia) to ja je bede maluchowi podawac. a zdjecie RTG jak mnie nic nie bedzie niepokoic to chyba tez zaoszczedze sobie stresu, Quote
Gazuś Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Ciucci, nie chodzi o stres - ale coby było gdyby ten psiak trafił pod nóż - bez potrzebnie? Co do odżywek - Doc nie brał nic. Ba, Doc robił rzeczy, które w książkach twardo opisują jako te, po których pies BĘDZIE miał dysplazję. I co? Biodra A, Łokcie 0/0, z komentarzem, że tak dobrych dawno dr nie widział. Quote
manifesto Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Wg mnie to jest tak, ze jak pies ma w 100% zdrowe stawy to nic tego nie zepsuje (chyba ze ewidentnie zly odchow i przeforsowywanie...) a jesli urodzi sie z ta tendencja to nic tego nie zmieni. Nawet chondroitynki i itepe. Tez z dysplazja mam do czynienia (a moze z "dysplazja"?) bo nie wiem jak to nazwac... Bisz ma A/C a nigdy objawow nie mial...biega przy rowerze i skacze przez okna...to jest strasznie pokrecone, kazdy przypadek jest inny:roll: Quote
Gazuś Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 A/C - znaczy jedno biodro takie, jedno takie? Macie to z wpisem? "Wg mnie to jest tak, ze jak pies ma w 100% zdrowe stawy to nic tego nie zepsuje (chyba ze ewidentnie zly odchow i przeforsowywanie...) a jesli urodzi sie z ta tendencja to nic tego nie zmieni. Nawet chondroitynki i itepe. " Podpisuję się pod tym :) Quote
madalenka Posted August 1, 2006 Author Posted August 1, 2006 To pojdziemy sie przebadac za rok. ;) Tylko .... z agillity lepiej poczekac do badan??? No bo nie wiem w koncu co robic ... Quote
manifesto Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Taak, ma z wpisem. Zwykle sie mowi ze taka jednostronna dysplazja to sprawa pourazowa, ale wydaje mi sie ze te geny jednak cos w sobie maja. Nie pierwsze dziecko Melona z dysplazja (nie mowie tu o ciezkich przypadkach!). Co do agility to ograniczylabym sie do czasu az pies skonczy rosnac. Bo szczeniaki (tak do roku) maja malo stabilna konstrukcje ciala i nietrudno o uraz. Nie mowie tu tylko o dysplazji. Quote
Gazuś Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 manifesto - jeśli pies miał tyle kryć ile miał Melon - no cóż, dziwne by było, jakby wszystkie szczeniaki były zdrowe. Bo pies na naprawde bardzo liczne potomstwo w Polsce. Nie boicie się troche Bisza rozmnażać, przy tej "jednostronnej"? Quote
manifesto Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Gazuś napisał(a): Nie boicie się troche Bisza rozmnażać, przy tej "jednostronnej"? Na razie nie rozmnazamy:p Ale jak cos bedzie bardzo nie tak, owszem, zostanie wycofany z hodowli. Ja tam jednak nie chce popadac w skrajnosci. Na zachodzie jest to na porzadku dziennym. Quote
Gazuś Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 manifesto napisał(a):Na razie nie rozmnazamy:p Ale jak cos bedzie bardzo nie tak, owszem, zostanie wycofany z hodowli. Ja tam jednak nie chce popadac w skrajnosci. Na zachodzie jest to na porzadku dziennym. Pytam się, bo na stronie macie "reproduktor". Ja bym jednak nie rysykowała rozmnażając psa z C :lol: A Kazik jak się miewa? Jedziecie gdzieś na wystawę? Quote
manifesto Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Gazuś napisał(a):Ja bym jednak nie rysykowała rozmnażając psa z C :lol: A Kazik jak się miewa? Jedziecie gdzieś na wystawę? A ja, jak mowilam, nie popadam w skrajnosci:p Dysplazja o wiele czynnikow, nie wyeliminujesz tego nawet jesliby dopuszczac same psy z A:roll: Kazik debiutuje w Lipsku, w Polsce sie wstydze:lol: Quote
kalipso Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 ten przypadek z Wrocławia o ktorym pisze ciuci to moj pies.dzisiaj o 9 miał by operacje gdyby nie dr Siembieda Quote
Ania_Carmen Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 Właśnie mi się przypomniało, toż to ja tego Kaziczka we własnej osobie w Lesznie widziałam.:lol: Cudo takie, że łoł :loveu: pewnie od tego czasu "troszeczke" wyrosła :lol: Quote
Gazuś Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 kalipso napisał(a):ten przypadek z Wrocławia o ktorym pisze ciuci to moj pies.dzisiaj o 9 miał by operacje gdyby nie dr Siembieda Może napsizesz o tym cos więcej? :lol: Quote
madalenka Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 Jak oduczyc Freye ,,wspinania sie" na mnie w wodzie??? ;) Quote
cuciola Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 kup jej zabawke jakas do aportowania z wody np takie kolka z gabki ktore sie unosza na wodzie.,. znajdz jej poprostu jakies ciekawe zajecie..zeby odwrocic uwage Quote
madalenka Posted August 2, 2006 Author Posted August 2, 2006 Probuje jej rzucac patyki, ale chociaz ma patyki, inne osoby, ktore ja wolaja, inne psy, ktore chca sie z nia bawic to i tak plynie do mnie.... Quote
manifesto Posted August 2, 2006 Posted August 2, 2006 madalenka napisał(a):Probuje jej rzucac patyki, ale chociaz ma patyki, inne osoby, ktore ja wolaja, inne psy, ktore chca sie z nia bawic to i tak plynie do mnie.... Nie oduczysz:lol: Na Bisza jedyna rada to wyplynac na tyle szybko i daleko, zeby mu sie "ratowac" odechcialo:eviltong: Swoja droga, rok temu mialam dosc ciekawa przygode na rowerze wodnym:lol: Otoz po wyplynieciu razem z Biszem na srodek jeziora, postanowilam wejsc do wody i troche sobie poplywac. Jak on to zobaczyl- histera. No i oczywiscie skoczyl za mna, zaczal mnie drapac i chwytac zebami za kostium kapielowy, az w koncu dalam sobie spokoj i weszlam na rower. A biedny Biszkopcik nie mogl, zaczal sie krztusic:roll: Musialam nieszczesnego "ratownika" wciagac:lol: I na rower wodny juz sie z psem nie wybiore:roll: Quote
madalenka Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Hihihi. :lol: To jesli tak wyglada ratowanie to ja dziekuje ... Ona ma jakies zaburzone pojecie o ratowaniu, bo wdrapuje mi sie na glowe ... :cool3: To na pewno jest ratowanie??? A nie jakas swietna zabawa?? Quote
Gazuś Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Jejku :cool3: ] Ja mam kolejnego szajbusa wodnego - z psem nad jezioro NIE CHCE jeździć ;) Zaczyna się niewinnie - pies bierze smycz do pyska i: a) wpycha mi ją do ręki b) siada nad nią i szczeka, szczeka, szczeka Komunikat jasny - mam ją wziąć, wypłynąć, powiedzieć mu "holuj" - a pies z ogromną radością po mnie popłynie, i przyholuje. Zabawa tym większą, jeśli wypłynę na materacu, albo łódce - więcej do ciągnięcia - większa frajda. Wszytsko super ale... ... Ale po 35 razie ta zabawa mnie przestaje bawić. Doca wręcz odwrotnie. Wyholowuje mnie na brzeg i - szczek, szczek, szczek - no uszy odpadają. Sytuacji kiedy pies chce wejść "na mnie" mam bardzo mało - Doc najchętniej by mnie złapał za rękę i przyholował, ale z jego szczękościskiem wodnym, to ta ręka była by w dziurki ;) A, tak, że "wchodzi": to najczęściej jak ja wypłynę, a nie mam nic - to pies chce mnie podtopić, żebym się zaczęła duśić i jednak DAŁA się zacholować - czytsa logika :evil_lol: A tak na serio, to robi to najczęsciej jak mam w ręku np. kaczkę (sztuczną :lol: ) i ją podtapiam i on jej nie może złapać, a chce, żebym mu ją dała/rzuciła :lol: Ogólnie to w wodzie ja mam niufa, nie goldena :lol: Quote
cuciola Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 moze waszym psom sie patent ratowniczy nalezy? przynajmniej sie zrealizuja :D Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Freyi nie tylko ratowanie dobrze wychodzi... ale również polowanie i kopanie...ech....prawdziwy ,,pies renesansu":eviltong: Quote
madalenka Posted September 30, 2006 Author Posted September 30, 2006 Taaa ... Powiedz jej to - a cie zalize na smierc... :razz: A tak przy okazji ... nowe fotki w galerii, na naszej stronce. I wyniki z wystawy z Wawy, wrzesnia tez tam. :lol: No i jestem niesamowicie dumna!!! Freya aportuje!! :multi: Nareszcie, bo juz sie martwilam ... ;) Freya jest coraz bardziej upierdliwa, nieznosna, zywiolowa, radosna i przyjacielska. Pobijam chyba wszelkie rekordy glaskania, drapania, a ona i tak jeszcze moze drugie tyle! :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.