jusstyna85 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Pusia wstydu nie narobiła nam...chyba pierwszy raz:) To zasługa tej Pani.Pierwsza,która wysłuchała wskazówek Pani Iwony i wchodząc nie zwracała uwagi na Pusie. Puśka nie zwiała,a nawet była bardzo ciekawska,obserwowała i pare razy nawet sama podbiegła.To potrwa,ale pokazuje,że przy zaangażowaniu ludzi,Pusia może tak samo funkcjonować,jak u P.Iwony Quote
Mysza2 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Od dawna tak myślałam właśnie. Trochę wiedzy o psychice zwięrząt, nie robienie szumu i nie narzucanie się psu, spokój i wszystko może wyglądac inaczej. I jakie rokowania na przyszłość. Pani jest dalej zainteresowana? Quote
jusstyna85 Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Mysza2 napisał(a):Od dawna tak myślałam właśnie. Trochę wiedzy o psychice zwięrząt, nie robienie szumu i nie narzucanie się psu, spokój i wszystko może wyglądac inaczej. I jakie rokowania na przyszłość. Pani jest dalej zainteresowana? Pani będzie nadal przyjeżdżać,ale co z tego wyniknie,to nie wiadomo... Quote
Marycha35 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 mam nadzieje, że będzie wesoły finał tej znajomości:) Quote
Mysza2 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 jusstyna85 napisał(a):Oby,oby... Jakoś tak mało optymistycznie to Twoje oby wygląda ;) albo ja mam mało optymistyczny dzień i wszystko w szarych barwach widzę Quote
Plicha Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Trzymam kciuki za Pusieńkę, myślę że dobrze że ta Pani chce parę razy przyjechać, widać że to przemyślana decyzja a w razie czego dla Pusi też nie będzie taki wielki szok jeśli Pani zdecyduje się zabrać ją do domu :) Quote
jusstyna85 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Mysza2 napisał(a):Jakoś tak mało optymistycznie to Twoje oby wygląda ;) albo ja mam mało optymistyczny dzień i wszystko w szarych barwach widzę Mam przeczucie,a rzadko sie myle... Obym się teraz pomyliła... W związku z przyjeżdżaniem tej Pani doszłyśmy do wniosku,że Pusia na razie nie pojedzie do Niemiec,przynajmniej przez czas,kiedy ta Pani będzie przyjeżdżała,...co o tym myślicie? Quote
Mysza2 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Też wolałabym żeby znalazła dom w Polsce, bo mozna wiedzieć co się z psem dzieje. Skoro jest jakaś szansa to warto poczekać. Quote
agata51 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Dawno mnie nie było, nie wiem, co się dzieje, poczytam jutro. Poszła lutowa deklaracja - 50zł - od mojej mamy. Nick - Aleksandra D. To niby deklaracja stała, ale moja mama ma 94 lata. Sama nie wiem, czy będę mogła przejąć ją po niej. A Pusię miziam za lewym uszkiem. Quote
jusstyna85 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 agata51 napisał(a):Dawno mnie nie było, nie wiem, co się dzieje, poczytam jutro. Poszła lutowa deklaracja - 50zł - od mojej mamy. Nick - Aleksandra D. To niby deklaracja stała, ale moja mama ma 94 lata. Sama nie wiem, czy będę mogła przejąć ją po niej. A Pusię miziam za lewym uszkiem. Baaaardzo dziękujemy:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
soboz4 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Uważam, że jeżeli jest szansa na adopcję w Niemczech to czemu nie skorzystać, skoro kobieta z Zabrza nie jest pewna i tylko odwiedza Pusię, z doświadczenia wiem, że wyjątkowo rzadko takie adopcje dochodzą do skutku, bo albo ktoś jest zdecydowany i od razu bierze psa, albo w większości to tylko zamiary bez realizacji... Quote
Marycha35 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 myślę, że można jeszcze poczekać, sorka, ale znam historię z adopcją do Niemiec wielce przygnębiającą. Oczywiście zawsze są wyjątki, ale jak jest szansa to lepiej poczekać. Transport Pusi tak daleko byłby dla niej gehenną! Quote
Asiaczek Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Ale kontakt z "adopcją do Niemiec" jest utrzymany, tak? Pzdr. Quote
jusstyna85 Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 To musi być wspólna decyzja i szybka.Szukaliśmy kogoś,kto nie weźmie Pusi od razu do domu,bo wiadomo jak to się skończony,tylko będzie przyjeżdżał do niej i przyzywczai do siebie,żeby to nie był szok znowu dla niej i żeby nie cofnęła się.W tym ta Pani z Zabrza spełnia wszystko. Kontakt z Niemcami utrzymany przez Justyne ze schronu,ale ona pyta o decyzje,czy ma już teraz jakoś jechać do Fundacji,czy czekamy,aż wyklaruje sie sytuacja z tą Panią z Zabrza... Wpłynęło 50 zł od Alessandry D,baaaaaaardzo dziękujemy :) Quote
Marycha35 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 moje zdanie: dajmy szansę dziewczynom, Pani i suni :) Quote
Mysza2 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Z tego co rozumiem to Pusia do Niemiec nie jechałaby na razie do DS tylko do jakiegoś hoteliku czy czegoś w tym rodzaju gdzie dopiero czekałaby na dom. Czy tam ktoś by z nią pracował indywidualnie. Nic na ten temat nie wiem jak to tam wygląda więc jak tu decydować. A jak pojedzie to czy będziemy mieć jakiekolwiek informacje co z nią? Bo jeśli ma tam jechać i czekać na dom, to równie dobrze może czekać u Pani Iwony albo w innym DT w Polsce. Quote
agata51 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 [quote name='Marycha35']myślę, że można jeszcze poczekać, sorka, ale znam historię z adopcją do Niemiec wielce przygnębiającą. Oczywiście zawsze są wyjątki, ale jak jest szansa to lepiej poczekać. Transport Pusi tak daleko byłby dla niej gehenną! Odwrotnie - złe adopcje do Niemiec to wyjątki. Sama bym chciała tak trafić jak te psy, które właśnie tam domki znalazły. [quote name='Marycha35']moje zdanie: dajmy szansę dziewczynom, Pani i suni :) Jestem za! Niemcy mogą poczekać. Quote
jusstyna85 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Ta Pani chyba czyta wątek,mam nadzieje,że odezwie sie tutaj. Mnie głupio tak nalegać i pytać,czy na pewno ją weźmie...Nie chce naciskać... ja jestem za tym,żeby poczekać,co wyjdzie z tej znajomości... Nie wszyscy jeszcze wyrazili swoje zdanie...bardzo prosze ,dajcie znać... Quote
jusstyna85 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/203433-Silne-ZMIANY-ZWYRODNIENIOWE-przewraca-si%C4%99-a-ma-WOLE-%C5%BBYCIA-b%C4%85d%C5%BA-JEGO-PRZYJACIELEM?p=16424145#post16424145 Zajrzy proszę,Pato jest anonimowanym numerkiem w schronisku,a ma niewiele życia przed sobą.Szuka wirtualnych przyjaciół,którzy chociaż pomyśleliby o nim,kiedy będzie odchodził... Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Ja tez jestem "za", aby jednak dac szansę Pani i Pusi. Dobrze się zaczęła ta ich znajomość, więc... Pzdr. Quote
Marycha35 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 obym się myliła co do adopcji niemieckich:), ale sorka po tym co widziałam jestem ostrożna. A Panią od Pusi ściskamy serdecznie, nie naciskamy, ale kibicujemy i bardzo wierzymy, że z tego tandemu coś wyjdzie fajoskiego:):):) Quote
dodexik Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Moim zdaniem Puska powinna mieć szanse na dom w Polsce,byc może ta Pani która ją odwiedza w głębi serce chce ją już wziąść ale boi się że Pusia się cofnie spowrotem w zachowaniu. Dajmy im szanse:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.