agata51 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Mysza2 napisał(a):Ona pewnie z tych co je trzeba długo zdobywać :):) Ale jak już się ją zdobędzie, to do końca życia! Warto zabiegać! Quote
Blood Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 agata51 napisał(a):Ale jak już się ją zdobędzie, to do końca życia! Warto zabiegać! Zgadzam sie!!';) Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 no przecież wspólnie ustaliłyśmy,że Pusia do Niemiec nie jedzie,tylko szukamy tutaj domu,a jak się nie znajdzie,to zostaje u P.Iwony. Quote
soboz4 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 tak, rzeczywiście było tak pisane, ale czy pozostanie u Pani Iwony to dobre rozwiązanie? Skoro ma dom tymczasowy dla innych to blokowanie miejsca, Quote
Blood Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 A to czy zostanie to pozostawmy P Iwonie bo to ona ma decydujace zdanie ;) a blokowanie to chyba nieodpowiednie slowo Jest na DT i jesli znajdzie sie domek w swoim czasie to do niego pojdzie a jesli p .Iwona zdecyduje sie ja zostawic to tez jej prawo.. wszystko ma swoj czas i miejsce;) Pozdrowienia dla Pusi od Patusia ;) jak znow bedzie w schronie to wpadne ja zobaczyc;) Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 soboz4 napisał(a):tak, rzeczywiście było tak pisane, ale czy pozostanie u Pani Iwony to dobre rozwiązanie? Skoro ma dom tymczasowy dla innych to blokowanie miejsca, To prawda,blokowanie...To dlatego wciąz licze na to,że ktoś w końcu sie zmiłuje i ją zaadoptuje. Pan Andrzej,mąż Pani Iwony mówi,że Puśce to GPS by sie przydał w razie ucieczki.Tutaj jeszcze w Polsce,jak Pusia nie daj Boże zwieje,to na zawołanie P.Iwony od razu przyleci.W Niemczech byłoby już po niej.Ja widziałam do czego ona jest zdolna u mnie. Puśka rozkręciła się,to nie ten sam pies,co 4 mies. temu,jest o niebo lepiej. Blood Puśka co chwile jest w schronie, ona uwielbia wypady i sama czeka na to,a potem wracać nie chce :) Quote
Mysza2 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 A nie mówiłam że ona się odblokuje w końcu, tylko potrzeba czasu. Będą z niej jeszcze psy :):) Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Mysza2 napisał(a):A nie mówiłam że ona się odblokuje w końcu, tylko potrzeba czasu. Będą z niej jeszcze psy :):) Ja sie tylko boje,że to już jej maksimum... P.Iwona i jej sunia dają jej poczucie bezpieczeństwa.Jej by sie bardzo przydały spacery z obcymi osobami... Quote
Mysza2 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 jusstyna85 napisał(a):Ja sie tylko boje,że to już jej maksimum... P.Iwona i jej sunia dają jej poczucie bezpieczeństwa.Jej by sie bardzo przydały spacery z obcymi osobami... Ty się na zapas nie bój:). Może się jeszcze ktoś sensowny odezwie. A z Marychą się zgadzam, Puska ma szczęście a Ty ją uratowałaś więc powinnaś się cieszyć :) Quote
jusstyna85 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Ja myśle,że ona mnie pamięta,bo jak 1. raz popatrzyła na mnie,to aż zatrzymała sie... Gdyby ktoś z boku patrzył,jak ona biega,szaleje,to nie powiedziałby,że coś jest nie tak,póki nie chciał jej dotknąć.Wtedy jest kulenie sie i posikiwanie ze strachu.Nie mówie już o aparacie :) przez robienie fotek telefonem,nawet już komórki nie akceptuje. Trzeba się cieszyć tym,co jest :) Quote
Blood Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 och bedzie ok nie ma co naglic domek sie znajdzie cudny dla niej;) ogromne postepy ale chyba lepiej zeby trafila gdzies gdzie jest juz pies jakis;) trzymamy kciuki i jak TŻ wyjdzie ze szpitala to kiedys tam wpadniemy;) Quote
Asiaczek Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Czyli chyba trzeba będzie odpuścić Puskę i zostawić ja u p. Iwony. Od czasu do czasu wspomóc karmą czy finansowo, ale zająć się inną psią biedą... Pzdr. Quote
Marycha35 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Przyznam, że ja o tym cicho marzę......;) P. Iwona i Pusia..... Quote
Mysza2 Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Asiaczek napisał(a):Czyli chyba trzeba będzie odpuścić Puskę i zostawić ja u p. Iwony. Od czasu do czasu wspomóc karmą czy finansowo, ale zająć się inną psią biedą... Pzdr. Podpisuję się pod tym:) Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Jeżeli to by wypaliło, to można się umówić na systematyczną dostawę karmy, na przykład. Zawsze to będzie lżej. Ale niech się wypowie Jusstyna i p. Iwona... Ja tylko tak głośno myslę. Pzdr. Quote
jusstyna85 Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 A ja sie jeszcze nie poddam.P.Iwona,to jedyna osoba,która bierze psy na tymczas i jest awaryjnym tymczasem,nigdy nie odmawia.Pusia zajmuje miejsce i źle sie czuje z tym.Gdyby zachowywała sie tak,jak pare mies. temu jeszcze,to odpuściłabym.Teraz jest o niebo lepiej i cały czas są postępy. Pare dni temu sama przyszła do P.Andrzeja,połozyła główkę mu na kolanach i prosiła o głaskanie.Wszyscy w szoku. Wczoraj miała nockę na Schronisku z Pani Iwoną.Była burza,lało,grzmiało,błyskało się,a Pusia co....? zero reakcji,strachu.Nie było biegania,ciężkiego oddechu,trzęsienia sie. Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Tak jak napisałam wczesniej - to była luźna propozycja... Ja tutaj nie mam głosu decyzyjnego:) Pzdr. Quote
jusstyna85 Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):Tak jak napisałam wczesniej - to była luźna propozycja... Ja tutaj nie mam głosu decyzyjnego:) Pzdr. P.Iwona jej nie wyrzuci, pogodziła sie też z tym,że może zostać.Jednak też byłaby ucieszona,gdyby znalazł się ktoś odpowiedni.Już nie jest tak tragicznie :) Dajmy jej jeszcze troche czasu,a może sama będzie do ludzi biegnąć.Fajnie by było,gdyby ktoś z Was poznał ją osobiście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.