Asiaczek Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 [quote name='jusstyna85'] Puśka o mało co nie została w schronisku :) P.Iwona nie mogła się doprosić,żeby weszła do auta jak wracali.Co chwilę przybiegała,ale przypominało jej sie,że musi pożegnać się z jakimś psem i tak z parenaście razy przybiegała,odbiegając do jakiegoś psa,całując go,mówiąc,że i jemu się uda :) W końcu jak zobaczyła,ze Pani Iwona zamyka drzwi auta,to byla panika i szybki pęd do auta A to aparatka:) 3mam kciuki za to Małżeństwo - oby się Pusi udało! Pzdr. Quote
Marycha35 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Mani2000 napisał(a):to samo chciałamm napisac!!! Trafi go na bank teraz!!!!:) Quote
Mysza2 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 .blueberry. napisał(a):Paczki wróciły do mnie :| nie wiem dlaczego. Dzisiaj polecę na pocztę to odrazu prześlę znowu. Jakie paczki do Ciebie wróciły? Quote
.blueberry. Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 a no tak... popiermandoliły mi się wątki bo oprócz tego co Tobie zawiozłam to przesyłałam jeszcze 3 na poczcie. I już się pogubiłam co komu. Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Dzisiaj jeszcze będzie małżeństwo,które ma adoptowanego kota z tymczasu od Pani,która bierze koty ze schronu z Rudy.Szukają psa akceptującego koty.Wiedzą wszystko o Pusi,są wrażliwi,mają serce...zobaczymy co z tego wyjdzie... Quote
Mysza2 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Marycha35 napisał(a):Zaciskam kciukacze:) Ja razem z Tobą :):) Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 [quote name='jusstyna85']Dzisiaj jeszcze będzie małżeństwo,które ma adoptowanego kota z tymczasu od Pani,która bierze koty ze schronu z Rudy.Szukają psa akceptującego koty.Wiedzą wszystko o Pusi,są wrażliwi,mają serce...zobaczymy co z tego wyjdzie... Bojku, oby to był TEN domek:) Pzdr. Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Warto było sprawdzić,czy rzeczywiście dom taki polecany i okazało się,że to nieprawda...Już przed przyjazdem podziękowałyśmy im,P.Iwona ostrzegła także Schronisko i miała nosa,bo mieli czelność przyjechać do schronu.Najgorsze jest to,że przez telefon ludzie super... Puśka to powinna się nazywać pechowiec,nic więcej Quote
Mysza2 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 jusstyna85 napisał(a):Warto było sprawdzić,czy rzeczywiście dom taki polecany i okazało się,że to nieprawda...Już przed przyjazdem podziękowałyśmy im,P.Iwona ostrzegła także Schronisko i miała nosa,bo mieli czelność przyjechać do schronu.Najgorsze jest to,że przez telefon ludzie super... Puśka to powinna się nazywać pechowiec,nic więcej Raczej szczęściara jak nie poszła do złego domu. Quote
Marycha35 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Zdecydowanie szczęściara:) Pani Iwona jest, Justyna, my...Damy radę!!!! Jeszcze będzie przepięknie:) Quote
Mysza2 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 też tak myślę musi się doczekać Puska Ty mi wybaczysz że zaproszę na bazarek dla innej biedy http://www.dogomania.pl/threads/208100-fant%C3%B3w-mamy-tutaj-mas%C4%99-%C5%BCeby-Bruno-zbiera%C5%82-kas%C4%99-do-31.05.2011-godz-23-00?p=16914488&posted=1#post16914488 Quote
agata51 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Pusiaczku, do domku pora ruszać. A faceci niech się nie przejmują, tylko kochają i już. Mój TŻ przez 14 lat walczył o miłość Fikusa i nic z tego nie wyszło - był od świtu do nocy ( z przerwą na 10-godzinną nieobecność w domu) był obszczekiwany, obwarczany, podgryzany. A przecież TŻ kochał go nad życie. Aha, TŻ wcale nie ma do niego pretensji. Cóż, bywa, że jakiś facet kopnie szczeniaka zbyt mocno. Quote
Mysza2 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 U mnie podobnie, chociaż teraz TZ już nie jest już obwarkiwany (a był tak ostrzegawczo) to i tak ja jestem niekwestionowane guru dla mojej, chociaż to ja jestem od czarnej roboty: wizyt u weta, lekarstw, trzymania przy zastrzykach, obcinania pazurów, a on od smaczków i głasków. Ale ona wie kto o nią walczył, a pewnie nie raz zaznała "dobroci" z ręki facetów. Mój też nie ma pretensji ale widzę że robi co może, a ona i tak "cała moja" :):):) Quote
Cleo2008 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 zagladam tu zagladam, ale nie wiem co pisac wiec tylko podczytuje i kciuki trzymam... Quote
Mani2000 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 ........................................................... Quote
jusstyna85 Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Ja myśle,że jeszcze z rok i Puśka i faceta pokocha :) :) :) Pani Iwona ciągle ją chwali :) Ona uwielbia wycieczki do Schroniska.Sama grzecznie upomina sie o to... Quote
Mysza2 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 jusstyna85 napisał(a):Ja myśle,że jeszcze z rok i Puśka i faceta pokocha :) :) :). Ona pewnie z tych co je trzeba długo zdobywać :):) Quote
soboz4 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 A co z tą adopcją do Niemiec? Pusia niedługo nie będzie w stanie zmienić domu, to będzie dla niej straszna trauma, przyzwyczaiła się do obyczajów domu i pokochała ludzi z dt. Jeszcze trochę a lepiej nigdzie jej nie oddawać, bo Pusia jest psem bardzo delikatnym, o słabej psychice i takie rozstanie bardzo jej się odbije na zachowaniu. Wiem, że w Polsce nikt nie chciał się zdecydować, ale może w Niemczech? Najlepszy byłby domek jednorodzinny, miałam teraz na dt jamniczkę po śmierci opiekunki, 3 tygodnie jeździłam z nią na kroplówki i wet. rozkładał ręce, pod koniec powiedział że nie widzi dla niej szansy. Akurat miałam zaplanowany urlop i wyjazd na wieś, gdy Ola przyjechała na miejsce i postawiła łapy na posesji po godzinie zaczęła zdrowieć w oczach, a parę godzin wcześniej wymiotowała i lało się z niej, trochę musiała odpocząć (podróż 7,5 godzin), ale potem już było z górki. Piszę to dlatego, że Ola pomimo że całe życie żyła w bloku to klimat na wsi bardzo jej się spodobał i tam zechciała dalej żyć. Też pies o bardzo słabej psychice, bardzo lękliwy i nieufny. Obecnie pojechała do domku stałego w Bielsku (ma jak na wsi, obejście do pilnowania i cały czas na dworze, kiedy tylko chce) i obeszło się bez sensacji żołądkowych (a ma nerwicę żołądka). http://www.dogomania.pl/threads/205646-Jamniczka-szorstkowłosa-Ola-ma-dom-dom-na-stałe!/page11 Dlatego uważam, że dla delikatniejszych psów (Pusia) cudownie byłoby znaleźć dom na wsi, ogrodzony gdzie pies może swobodnie biegać, nieważne czy mieszka w budzie czy w domu, przestrzeń, pilnowanie obejścia i całodzienne bieganie sprawia że pies staje się pewniejszy i uśmiechnięty. Moje niestety żyją na VII pietrze, ale pewnie ich marzeniem też jest domek na wsi... Quote
Blood Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Tu sie musze zgodzic przestrzen dla psów i ogrod sa duzo lepsze niz blok ale nie kazdy moze niestety miec dom ;/ Ja mm 100m domu i 1200ogrodu a widze ze majac 4 psy to dosc -no chyba ze jakis mikrusik;) azamierzam kupic ziemie na wsi i tam wtedy przygarnac jakies bidki jeszcze i wtedy moga byc duze ;p Sasha moja np nie lubi byc w domu na tarasie w budzie wszedzie lepiej niz w zamknietym domu -co pies to inny charakter tak to jest jak u ludzi;) Pusia widac lubi przestrzen i super ze sie tak otworzyła chyba dobrze inne psy na nia dzialaja;) ;) jest bardzo kochana i trzymam kciuki !!!!! a co to bylo z tym małzenstwem? Pusia da sobie rade juz grunt ze nie bedzie sama wiecej;)Pozdrowienia dla niej i p. Iwony;) Quote
Asiaczek Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 No, właśnie. Czy coś drgnęło w/s adopcji niemieckiej? Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.