Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='jusstyna85']
Puśka o mało co nie została w schronisku :)
P.Iwona nie mogła się doprosić,żeby weszła do auta jak wracali.Co chwilę przybiegała,ale przypominało jej sie,że musi pożegnać się z jakimś psem i tak z parenaście razy przybiegała,odbiegając do jakiegoś psa,całując go,mówiąc,że i jemu się uda :) W końcu jak zobaczyła,ze Pani Iwona zamyka drzwi auta,to byla panika i szybki pęd do auta
A to aparatka:)
3mam kciuki za to Małżeństwo - oby się Pusi udało!

Pzdr.


  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

.blueberry. napisał(a):
Paczki wróciły do mnie :| nie wiem dlaczego. Dzisiaj polecę na pocztę to odrazu prześlę znowu.

Jakie paczki do Ciebie wróciły?

Posted

Dzisiaj jeszcze będzie małżeństwo,które ma adoptowanego kota z tymczasu od Pani,która bierze koty ze schronu z Rudy.Szukają psa akceptującego koty.Wiedzą wszystko o Pusi,są wrażliwi,mają serce...zobaczymy co z tego wyjdzie...

Posted

[quote name='jusstyna85']Dzisiaj jeszcze będzie małżeństwo,które ma adoptowanego kota z tymczasu od Pani,która bierze koty ze schronu z Rudy.Szukają psa akceptującego koty.Wiedzą wszystko o Pusi,są wrażliwi,mają serce...zobaczymy co z tego wyjdzie...
Bojku, oby to był TEN domek:)

Pzdr.

Posted

Warto było sprawdzić,czy rzeczywiście dom taki polecany i okazało się,że to nieprawda...Już przed przyjazdem podziękowałyśmy im,P.Iwona ostrzegła także Schronisko i miała nosa,bo mieli czelność przyjechać do schronu.Najgorsze jest to,że przez telefon ludzie super...

Puśka to powinna się nazywać pechowiec,nic więcej

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Warto było sprawdzić,czy rzeczywiście dom taki polecany i okazało się,że to nieprawda...Już przed przyjazdem podziękowałyśmy im,P.Iwona ostrzegła także Schronisko i miała nosa,bo mieli czelność przyjechać do schronu.Najgorsze jest to,że przez telefon ludzie super...

Puśka to powinna się nazywać pechowiec,nic więcej

Raczej szczęściara jak nie poszła do złego domu.

Posted

Pusiaczku, do domku pora ruszać. A faceci niech się nie przejmują, tylko kochają i już. Mój TŻ przez 14 lat walczył o miłość Fikusa i nic z tego nie wyszło - był od świtu do nocy ( z przerwą na 10-godzinną nieobecność w domu) był obszczekiwany, obwarczany, podgryzany. A przecież TŻ kochał go nad życie. Aha, TŻ wcale nie ma do niego pretensji. Cóż, bywa, że jakiś facet kopnie szczeniaka zbyt mocno.

Posted

U mnie podobnie, chociaż teraz TZ już nie jest już obwarkiwany (a był tak ostrzegawczo) to i tak ja jestem niekwestionowane guru dla mojej, chociaż to ja jestem od czarnej roboty: wizyt u weta, lekarstw, trzymania przy zastrzykach, obcinania pazurów, a on od smaczków i głasków. Ale ona wie kto o nią walczył, a pewnie nie raz zaznała "dobroci" z ręki facetów. Mój też nie ma pretensji ale widzę że robi co może, a ona i tak "cała moja" :):):)

Posted

A co z tą adopcją do Niemiec? Pusia niedługo nie będzie w stanie zmienić domu, to będzie dla niej straszna trauma, przyzwyczaiła się do obyczajów domu i pokochała ludzi z dt. Jeszcze trochę a lepiej nigdzie jej nie oddawać, bo Pusia jest psem bardzo delikatnym, o słabej psychice i takie rozstanie bardzo jej się odbije na zachowaniu. Wiem, że w Polsce nikt nie chciał się zdecydować, ale może w Niemczech?

Najlepszy byłby domek jednorodzinny, miałam teraz na dt jamniczkę po śmierci opiekunki, 3 tygodnie jeździłam z nią na kroplówki i wet. rozkładał ręce, pod koniec powiedział że nie widzi dla niej szansy. Akurat miałam zaplanowany urlop i wyjazd na wieś, gdy Ola przyjechała na miejsce i postawiła łapy na posesji po godzinie zaczęła zdrowieć w oczach, a parę godzin wcześniej wymiotowała i lało się z niej, trochę musiała odpocząć (podróż 7,5 godzin), ale potem już było z górki. Piszę to dlatego, że Ola pomimo że całe życie żyła w bloku to klimat na wsi bardzo jej się spodobał i tam zechciała dalej żyć. Też pies o bardzo słabej psychice, bardzo lękliwy i nieufny. Obecnie pojechała do domku stałego w Bielsku (ma jak na wsi, obejście do pilnowania i cały czas na dworze, kiedy tylko chce) i obeszło się bez sensacji żołądkowych (a ma nerwicę żołądka).
http://www.dogomania.pl/threads/205646-Jamniczka-szorstkowłosa-Ola-ma-dom-dom-na-stałe!/page11

Dlatego uważam, że dla delikatniejszych psów (Pusia) cudownie byłoby znaleźć dom na wsi, ogrodzony gdzie pies może swobodnie biegać, nieważne czy mieszka w budzie czy w domu, przestrzeń, pilnowanie obejścia i całodzienne bieganie sprawia że pies staje się pewniejszy i uśmiechnięty.

Moje niestety żyją na VII pietrze, ale pewnie ich marzeniem też jest domek na wsi...

Posted

Tu sie musze zgodzic przestrzen dla psów i ogrod sa duzo lepsze niz blok ale nie kazdy moze niestety miec dom ;/ Ja mm 100m domu i 1200ogrodu a widze ze majac 4 psy to dosc -no chyba ze jakis mikrusik;) azamierzam kupic ziemie na wsi i tam wtedy przygarnac jakies bidki jeszcze i wtedy moga byc duze ;p
Sasha moja np nie lubi byc w domu na tarasie w budzie wszedzie lepiej niz w zamknietym domu -co pies to inny charakter tak to jest jak u ludzi;)
Pusia widac lubi przestrzen i super ze sie tak otworzyła chyba dobrze inne psy na nia dzialaja;)
;) jest bardzo kochana i trzymam kciuki !!!!!
a co to bylo z tym małzenstwem?
Pusia da sobie rade juz grunt ze nie bedzie sama wiecej;)Pozdrowienia dla niej i p. Iwony;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...