HaPPy_PsIaRa Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Nie wiem czy temat w wychowaniu,ale nigdzie mi nie pasował :lol: Wiec chciałabym się dowiedzieć czy takie rózne preparaty do nauki czystości i preparaty,żeby pies nie obgryzał np. butów DZIAŁAJĄ?? W karusku - http://www.karusek.com.pl/index.php?cat=230&page=1 na tej stronie są własnie takie .Moze ktos je używał?? Quote
julita104 Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Na obgryzanie działają, tylko moze niekoniecznie ten pierwszy - dr seidel. Mialam i z reka na sercu moge Ci powiedziec ze lepiej zainwestowac w jakis drozszy. Tego trzeba strasznie duzo i strasznie czesto wypsikiwac zeby dzialal. Mialam preparat o nazwie "bitter bite" i wystarczyla odrobina raz na jakis czas zeby dzialal. a te do nauki czystosci - szkoda kasy. lepiej zainwestowac w dropsy i nauke czystosci. Quote
oolah Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Mój pies od miesięcy obgryza kanapę, więc kiedyś kupiłam mu (jak tylko się dowiedziałam o istnieniu takiego preparatu) środek odstraszający psa w sprayu. Ten konkretny nazywa się Fernhalte-Pumpspray :razz: , wyprodukowała go firma Bernina, kosztował ciężkie pieniądze i był totalnie do niczego :cool3: . To znaczy, precyzyjniej, ja prawie nabawiłam się ataku duszności po tym jak spryskałam całą sofę dwa razy. A pies dwie minuty później, kichnąwszy tylko z niesmakiem, usadowił się w swoim ulubionym miejscu kanapy i gryzł jakby nigdy nic... :placz: Quote
HaPPy_PsIaRa Posted March 5, 2006 Author Posted March 5, 2006 aha dzięki;) ja żałuje,ze nie wynalezli takiego preparatu,żeby ludzie się smarowali przed ''pogryzieniem'' :cool3: Quote
coztego Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Do nauki czystości zdecydowanie polecam smakołyki i częste spacery ;) A żeby zabić zapach moczu w domu- przemywać podłogi wodą z octem :cool1: A przeciw obgryzaniu stosowałam pieprz. Uratowałam w ten sposób listwy przypodłogowe przed pożarciem. Posmarowałam klejem biurowym i posypałam czarnym pieprzem. Dziwnym trafem przestały smakować... :cool3: Buty najlepiej chować do szafy :diabloti: Quote
Behemot Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Mój złoty środek na obgryzanie butów/mebli to... rzut w pieska czymś lekkim :evil_lol: (zapalniczka, pudełko zapałek, itd.) Na moją Sonię zadziałało błyskawicznie: w ciągu godziny oduczyłam ją ogryzania nóg wiklinowego fotela. Rzutowi ma towarzyszyć okrzyk: "Nie wilno!" albo "Fe!" Quote
HaPPy_PsIaRa Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 No z tym pieprzem to mozna sprobowac :lol: a szczeniak się nie zatruje albo coś mu nie bedzie? Behomet : rzuciłam ją dioda do komorki:razz: i podziałało:cool1: się psina wystraszyła Quote
Behemot Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 HaPPy_PsIaRa napisał(a): Behomet : rzuciłam ją dioda do komorki:razz: i podziałało:cool1: się psina wystraszyła No widzisz? :lol: Jeszcze parę celnych rzutów i problem z głowy! :lol: Quote
Jakaranda Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 coztego napisał(a):Do nauki czystości zdecydowanie polecam smakołyki i częste spacery ;) A żeby zabić zapach moczu w domu- przemywać podłogi wodą z octem :cool1: A przeciw obgryzaniu stosowałam pieprz. Uratowałam w ten sposób listwy przypodłogowe przed pożarciem. Posmarowałam klejem biurowym i posypałam czarnym pieprzem. Dziwnym trafem przestały smakować... :cool3: Buty najlepiej chować do szafy :diabloti: Posypywanie pieprzem iinnymi takimi na niektóre psy nie działa. Moja poprzednia suczka szła wzdłuż kanapy i zlizywała ten pieprz (nawet kajeński). A buty, kable i inne takie najlepiej ukryć a jak się nie da to czymś zakryć aż pies zmądrzeje. Quote
oolah Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Jakaranda napisał(a): Moja poprzednia suczka szła wzdłuż kanapy i zlizywała ten pieprz (nawet kajeński). :-o Twarda sztuka! Ja jestem ciekawa, czy o tym pieprzu to gdzieś ktoś napisał, czy ludzie tak sami spontanicznie na niego wpadają, bo ja też sypałam pieprzem. I nawet zadziałało - pies przez parę dni trzymał się z daleka od kanapy. Teraz mi już z tej kanapy niewiele zostało, więc zbieram na drugą... Ale w międzyczasie ktoś mi zasugerował, żeby smarować "drażliwe" miejsca w domu wodą z chilli. Na razie nie skorzystałam, bo chyba by mnie Leon doszczętnie znienawidził... :angryy: Quote
oolah Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 HaPPy_PsIaRa napisał(a):ja żałuje,ze nie wynalezli takiego preparatu,żeby ludzie się smarowali przed ''pogryzieniem'' A Ciebie też gryzie? Chyba że źle zrozumiałam. Jeśli Cię gryzie, spróbuj krzyczeć AUU! i przestawać się z dzikusem bawić na chwilę. Mój w ciągu paru dni przestał podgryzać (chociaż moi sąsiedzi pewnie myślą, że jestem psychiczna :p ). Quote
Behemot Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 coztego napisał(a):A przeciw obgryzaniu stosowałam pieprz. Na moją Sonię nigdy nie działały takie odstraszacze. Ona zje wszystko: ostrą musztardę, cebulę, słonego śledzia - oczywiscie jej tym nie karmię ;) Nie lubi tylko popiołu z papierosów :diabloti: Quote
Behemot Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 A ja jeszcze raz powtórzę swoją rewelacyjną metodę na podgryzanie (rąk i nóg): ZRASZCZACZ DO KWIATÓW DONICZKOWYCH! :lol: (jeśli nie masz zraszacza, moze być butelka po płynie do mycia okien, ale dokładnie umyta). Kiedy piesek Cię "zaatakuje", pryśnij mu w pyszczek wodą, jednocześnie wołając "Nie wolno!". U mojej Soni ta metoda zadziałała rewelacyjnie, a był to wyjątkowo gryżący szczeniak, na którego NIC innego nie działało :diabloti: Quote
HaPPy_PsIaRa Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 oolah jak przestaje się z nią bawic to siada i szczeka :angryy: a jak krzycze cos w stylu AUU!! to się cieszy i jeszcze bardziej gryzie zraszacz nie podzałał:roll: co ją prysłam to ona do tyłu i do przodu i chciała ''zjesc'' zraszacz :cool3: Quote
Behemot Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 HaPPy_PsIaRa napisał(a):oolah jak przestaje się z nią bawic to siada i szczeka :angryy: a jak krzycze cos w stylu AUU!! to się cieszy i jeszcze bardziej gryzie zraszacz nie podzałał:roll: co ją prysłam to ona do tyłu i do przodu i chciała ''zjesc'' zraszacz :cool3: Poczytaj wątek "Rozgryziony szczeniak" - tam opisałam swoje przejścia z małą terrorystką :diabloti: Quote
oolah Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 HaPPy_PsIaRa napisał(a):oolah jak przestaje się z nią bawic to siada i szczeka :angryy: a jak krzycze cos w stylu AUU!! to się cieszy i jeszcze bardziej gryzie Hmmm... Ktoś mi kiedyś powiedział, że największa kara dla psa, to nie zwracać na niego uwagi - kiedy robi coś źle, natychmiast przestać się z nim bawić, odwrócić wzrok i czekać aż zwierz się uspokoi :mad: . Może to moje wołanie AUU!!! to pic na wodę i tak naprawdę to chodzi tylko o ignorowanie psiny do momentu kiedy przestanie gryźć i szczekać? Mój też na początku strasznie jazgotał kiedy go ignorowałam. Był taki okres, że im dłużej się z nim nie bawiłam, tym głośniej się darł, gryzł i szczypał w tył kolana (to dopiero było szczere AUUUU!!!!). A ja z bólem serca dalej udawałam, że nie istnieje. I w końcu to przyniosło rezultaty, bo zrozumiał, że trącaniem, podgryzaniem, ujadaniem nic nie wskóra i że najlepiej działa strategia pokojowa: kiedy siada przede mną i patrzy mi głęboko w oczy tym swoim smutnym wzrokiem zaniedbanej sieroty, po prostu mięknę... :loveu: Quote
coztego Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 HaPPy_PsIaRa napisał(a):oolah jak przestaje się z nią bawic to siada i szczeka To niech sobie szczeka, jak głupi ;) Odwróć się do niego tyłem, wyjdź do drugiego pokoju, zajmij się czymś innym. wyjdź do łazienki... Pies nie istnieje... Quote
HaPPy_PsIaRa Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Są postępy :evil_lol: czasem tylko jak przestaje się bawić to ona bardzo''krzyczy'' ale tylko czasem :loveu: :loveu: :loveu: a tak poza tym zaczeła reagować na moje GŁOOOOŚNE ''Nie Wolno!!:angryy: '' :cool3: Quote
betty_labrador Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 ja czytalam natomiast o takim sposobie oduczenia psa gryzienia czegos w domu, rozwalania koszy na smieci itp. Spryskiwacz do kwiatkow uzupelnic roztworem wodnym o jakims zapachu, moze byc jakis przyjemny np. waniliowy, i zaskakujac psa niespodziewnie(nie jak cos robi zle ale tak poprostu) prysnac prosto w twarz, zeby sie wystraszyl. Ten zapach skojarzy mu sie z czyms nieprzyjemnym. Nastpenie tym samym spryskiwaczem z zapachem spryskac mebel ktory pies obrgyza, ma mu sie to kojarzyc z czyms nieprzyjemnym i nie bedzie mial ochoty podchodzic do tego przedmiotu Podobno dziala.(ja nie probowalam) Quote
HaPPy_PsIaRa Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 betty_labrador napisał(a):ja czytalam natomiast o takim sposobie oduczenia psa gryzienia czegos w domu, rozwalania koszy na smieci itp. Spryskiwacz do kwiatkow uzupelnic roztworem wodnym o jakims zapachu, moze byc jakis przyjemny np. waniliowy, i zaskakujac psa niespodziewnie(nie jak cos robi zle ale tak poprostu) prysnac prosto w twarz, zeby sie wystraszyl. Ten zapach skojarzy mu sie z czyms nieprzyjemnym. Nastpenie tym samym spryskiwaczem z zapachem spryskac mebel ktory pies obrgyza, ma mu sie to kojarzyc z czyms nieprzyjemnym i nie bedzie mial ochoty podchodzic do tego przedmiotu Podobno dziala.(ja nie probowalam) hmm:hmmmm: moze to być fajny pomysł .Wszystkiego trzeba probowac :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.