Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magrada jeśli będzie to potrzebne to mam do oddania prawie cały listek (40 tabletek) Metoclopramidu 10 mg (termin przydatności do marca 2008 + ulotka. Podawałam lek mojemu kotu, bo miał zwolnioną perystaltykę podczas leczenia środkami psychotropowymi. Jestem z Krakowa ale bez problemu mogę to przesłać w każde miejsce w Polsce. Jeśli chcesz to daj znać na priva a jutro polecę na pocztę.

Posted

Sylwka napisał(a):
Magrada jeśli będzie to potrzebne to mam do oddania prawie cały listek (40 tabletek) Metoclopramidu 10 mg (termin przydatności do marca 2008 + ulotka. Podawałam lek mojemu kotu, bo miał zwolnioną perystaltykę podczas leczenia środkami psychotropowymi. Jestem z Krakowa ale bez problemu mogę to przesłać w każde miejsce w Polsce. Jeśli chcesz to daj znać na priva a jutro polecę na pocztę.

Dzięki wielkie. Wysłałam Ci adres.
Rybon będę wdzięczna jak napiszesz jak go stosować.

Posted

Toska napisał(a):
jak się czuje mala panna Vikunia ?



Viktoria jest dziś okropnym łobuzem.Celowo nie zdrabniam imienia bo mnie tak dziś zezłościła że szkoda gadać. :lol:
No rano zjadła i potem ciężko oddychała, nie umiała odkrztusić. Ale potem jak ją dłuzej ponosiłam (bo w końcu zasnęła na rękach po dzisiejszym bziku) nie słyszałam zeby miała jakies problemy z oddychaniem.
Pozdrawiam :p

Posted

Jejku. Te tabletki są takie malutkie. Mi lekarka mojego kota radziła rozkruszać tabletkę na proszek a potem postepować jak narkoman (ułożyc proszek w rządek i dzielić). Moje kocisko waży jednak 6kg więc było prościej.

Posted

Dotarła, dotarła- dziękuję.
Chodzi o to, że w zasadzie hmm...to nie jest aż taki duży problem. Myśmy się już trochę przyzwyczaili do problemów ;) i akurat ta tabletka to spoko. Dzięki

Posted

rybon36 napisał(a):
a jak się po tym zachowuje jej przełyczek?

Różnie. Ale na razie muszę powiedzieć, że jest stabilnie. Zawsze, nawet po paru godzinach coś jej się ulewa ale mniej się tym krztusi. Czasem gorzej jest w nocy. Vika najchętniej śpi na grzbiecie i ma ochotę tak sobie leżeć, wtedy czasem prze sen się tym krztusi i potem do rana słychać że inaczej oddycha. Naprawdę nie wiem jak mam wyczuć ten moment w którym będzie jej cięzko żyć. Na razie myślę, ze jest stabilnie a Vika lubi sobie żyć. Pozdrawiamy

Posted

Dziękujemy za pamięć. Stan Viki jest stabilny. Wymiotuje każdego dnia ale troszeczkę tylko. Większość wychodzi na świat drugą stroną na szczęście. Bawi się, hałasuje, szczeka, biega -szczeniorek jeden. Chodzimy sobie na spacerki na których Vikę wszystko dziwi. Najbardziej boi się samochodów, kryje się wtedy za naszymi nogami. Ale coraz chętniej wychodzi z domu i robi się z niej mały chojrak. Zaczepia inne pieski a potem ucieka z podkulonym ogonkiem jak jakiś odważy się choćby podejść :lol:
Uch...trzeba wreszcie jakies zdjątka pokazać...
Całuski dla cioci marmar i wszystkich najlepszych martwiących się o nią cioć i wujków. kvk jhnnnn n n n ds - to dla wszystkich mały liścik od Viki :loveu:
____________
Vika, Daga i Łukasz

Posted

no to dobrze ,że jest w miare ok. poprawił mi sie humorek po liściku od Vikusi.....takie słońce wiosenka więc Vikunia musi troszku rozrabiać:p
Pozdrawiam całą rodzinkę trzymajcie się!

  • 2 weeks later...
Posted

Witamy :)
No nareszcie trochę czasu jest i wyselekcjonowaliśmy zdjęcia Vikusi. Jest naprawdę kochana i mądra. Już się prawie nauczyła robić kupki i siuśki na dworku ale czasem jej się przydarzy:oops:
Hehe Marmar- zawsze jak wychodzimy (zazwyczaj ktoś jest w domu- gorzej było ze ślubem choć i wtedy na krótko została sama), zostawiamy jej garnek. Bez jedzonka oczywiscie tylko np z tłuszczyku z mięsa. Ona wylizuje i wylizuje- to jest jedyny sposób. Nie możemy dać jej kości, żeby się nią zajęła z powodu gardziołka.
Z radością obwieszczam, że czuła się przez ostatni czas dobrze, choć ma też złe dni niestety... Ale dobry humorek jej nie opuszcza, uwielbia ogryzać papcie i inne ubrania i lubi jeszcze... przepędzać duże psy :cool1: Dziś miała zabawną sytuację z ratlerkiem. Chudy i mały (na ogół to ona jest malutka)- już to ją zdziwiło a jeszcze jak zaczął na nią szczekać to stanęła jak wryta. Miała na pyszczku wypisane- "no jak ktoś śmie?!":p Zabawnie było. Pozdrawiamy wszystkie urocze ciotki i wujków myślących o Vice ciepło i pamiętających o niej :)

Posted

Magradko i Łukaszku,dzieki ,ze tak bardzo dbacie o maluszka,jak bardzo urosła,jaka ona cudowna jest,jestem bardzo zaskoczona ,jej wielkoscia ,przy takiej wadzie jaka ona ma swietnie se z tym radzi,ale to dzieki Wam ,dostosowaliscie sie do zalecen lekarzy:loveu: :loveu: :loveu:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...