Katcherine Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Dorothy...ja cie podziwiam.... ale nie chce krakac Alfa tez miala NIE byc w ciazy... na sterylce sie okazalo co i jak...i tez sporo spala i tez miala dobry apetyt.I wlasnie byla barylkowata w zebrach a talijke miala taka calkiem calkiem... Nie mam pojecia co by rodzice zrobili z....8-mioma dodatkowymi psami...przy trzech naszych doroslych... Alfusia jednak nie byla obrazona za sterylke...ona juz w swoim zyciu byla wyeksploatowana ...poza tym to wlasnie za te nastepne szczeniaki najprawdopodobniej miala skonczyc na drucie... a teraz...ma swojego ukochanego Pana..Pancie..i reszte stadka. I jest nareszcie szczesliwa. Quote
Zu Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Bunia, ty nie rób żadnych numerów Dorothy, please!!!! Quote
_Aga_ Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Dorotko - Romek też tak wyglądał, jak go wzięłam ze schronu.. Chudy w talii, a "bary" rozszerzone :lol: W talii trochę przytył, a klatkę piersiową ma taką baryłkowatą, jak to opisujesz u Buni.. Może to jest tylko kwestia wychudzenia i takiej budowy?? Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 mam wielka nadzieje ze bedzie ok! Bunia ozywia sie z dnia na dzien. Dalej duzo spi, ale wiele tez spaceruje po mieszkaniu, lazikuje, az sie zmeczy, wtedy wraca na swoje poslanko na ktorym kopie kopie w swoich 3 kocykach zagrzebuje sie i zasypia. Poza tym - hurra!!! zaczyna lazic za nami, jak kogos z nas znajdzie staje i macha ogonkiem! I czeka! Wtedy glaskamy, przytulamy, bierzemy na rece, tulimy. Ja kanguruje ja ile wlezie :-) A ona naprawde nabiera jakiejs wewnetrznej checi do zycia pomalutku. Apetyt jej dopisuje, wcina codziennie opakowanie gotowego jedzonka plus na sniadanie sucha karme. Kupeczki robi w porownaniu z tym co zjada malenkie :crazyeye: Rana na lapie powoli sie zasklepia dzieki tej antybotykowej mazi do zakraplania, strupki na glowie powoli zaczynaja sie kruszyc. Leki w Polsce juz sa dla Buni, tata mi wysle, takie krople do oczu, homeopatyki i lek wzmacniajacy. Pozdrowienia od Buni dla wszystkich ciotek a dla cioci Agnieszki Aniola w ludzkiej skorze szczegolnie!:loveu: Quote
Monia70 Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Dorotko !! Jak cudownie się czyta pomyslne wieści.Jesteście kooooofane ! A ciocia Agnieszka , to rzeczywiście :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: A jak wieśc są mniej pomyślne to też czytamy i trzymamy mocno kciuki!!!!!!!! Quote
_Aga_ Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 E tam, ciocia Agnieszka bez Was nic by nie zrobiła :lol: Strasznie się cieszę, że Bunia jest w dobrym domku otoczona miłością, troską, czułością :iloveyou: I aż mnie serce boli, że ona tam tak długo czekała, aż ją znajdę :shake: A wystarczyło się wcześniej bacznie rozejrzeć i wypytać :roll: Teraz już zwracam uwagę na wszystko.. Quote
bonika Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Dorothy napisał(a):no nie wiem, staram sie, ale wiecie... :-( Poza tym Bunia wyrzygala srodek na odrobaczenie jakas godzine po podaniu, a dzis wyrzygala mi antybiotyk, i potem rzygnela jeszcze dwa razy taka bialo zolta gesta sluzowata piana. Za kazdym razem wpadam w panike i naslu****e, patrze, co sie dzieje, taka niewiedza i bezradnosc jest straszna....:placz: Pieski tak czasem mają, ale jeśli Bunia będzie tak zwracać antybiotyk za każdym razem to przydałoby się przejść na zastrzyki :-? A budowę taką śmieszną ( nie obrażając Buni ;) ) to czasami mieszańce tak mają - moja sunia "z lotu ptaka" też tak wyglądała jak była wychudzona gdy ją przygarnęłam - teraz jest równy, szeroki wałeczek :roll: Trzymam kciuki za zdrowie Buńki - niech już minie trochę czasu i niech sunia pozbędzie się wszelkich dolegliwości ze "starego" życia - i już będzie taka zadomowiona aby było łatwo rozpoznać jak się czuje. Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 rzeczywiscie musze przyznac, ze brzuszek powoli sie poszerza, narazie malutko ale juz jest mniejszy ten kontrast zebra- reszta. :roll: Bunia dzis lazi prawie caly dzien a glownie spedza czas w kuchni.:lol: Kuchnie mam malenka naprawde mini, wiec musze uwazac na kazdy krok, zeby jej nie nadepnac. Ale suchego jedzonka - o co to to nie. :-) siedzi i czeka na smakolyki. Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Dorothy napisał(a):rzeczywiscie musze przyznac, ze brzuszek powoli sie poszerza, narazie malutko ale juz jest mniejszy ten kontrast zebra- reszta. :roll: :cool3: to teraz tylko pytanie ....jaki jest tego powod:lol: . Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Katcherine co masz niby na mysli???:mad: :mad: :mad: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Dorothy...nno wiesz...ja troszke przesadna jestem...a sama sunieczce becik dalas... W wiatropylnosc moze juz za stara jestem wierzyc...ale tak jakos zawsze kurcze jak sunia nie jest wysterylizowana...To kto wie co moze wykombinowac? szczegolnie ze...jest juz w dobrym bezpiecznym swoim domku. i to nie ja pisalam ze miniaturki szybciutko znajduja domki:p . Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 JEZU, rzeczywiscie, becik jej kupilam....:lol: :lol: :lol: :cool3: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :lol: No wiec...ja teraz czekam na dwoch topicach na zdjecia zarowno Buni niuni jak i Hoski pieknoski.:cool1: :eviltong: rychlo w czas Dorothy skojarzylas HIHIHI Quote
tuxman Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Jak narazie Buńka przesypia większość czasu... A oto dowody: DOWÓD nr 1. "Becikowe" DOWÓD nr 2 pt.: "Zdrada małżeńska" Quote
_Aga_ Posted March 12, 2006 Author Posted March 12, 2006 Piękne!!! :multi: Bunia w raju :loveu: :loveu: Quote
Monia70 Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 I łąka z margerytkami i księżniczki śniące o księciu.......:loveu: Quote
bonika Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Jeju - ja tu otwieram "temat" - a tu akurat list Moni70 jako pierwszy na stronie - i sobie myślę - co tu się dzieje :hmmmm: - A one sobie smacznie śpią :p ;) - ufff - no to dobrze :lol: Ale ta Buńka FAJNA - swoją drogą ciekawe jaka to rasa ? rasy ? :candle: To umaszczenie bardzo oryginalne :) Quote
Dorothy Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 doopa, to Bunia jest ladna. A o Hosce nie wspomne, uwielbiam ja nieustannie....:evil_lol: Ale dziekuje za komplimenta :lol: :lol: Quote
kinga Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 jej, jak Bunia pięknie lezy w pozycji pt: "Luzik" :lol: - sama mam strasznie zestresowaną sukę i uwielbiam własnie patrzeć wieczorkiem na taką samą pozycję - w poczuciu peeeełnego bezpieczeństwa;) ... Quote
brazowa1 Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Az sie usmiechnelam do zdjecia Buni w lozku,nareszcie spi tam,gdzie powinny spac male Bunie:loveu: dzielna mala! No i dzielna Dorothy!:loveu: Quote
Dorothy Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 a my se tu tak z Bunia na moich kolanach siedzimy i czytamy posty od ciotek:loveu: a w nogi wtulona Hoska. Raj na ziemi. :roll: Bunia tez troszke slabo slyszy. Ale przynajmniej dobrze sie jej spi :lol: i radzimy sobie z tym. Bunia jak sie juz do mnie dokolibie wlacza ogonek ktory macha bardzo predko, i zazwyczaj wtedy laduje na moich kolanach albo w objeciach :-) z prawdziwa radoscia tez ekspolruje ogrodek, coraz pewniej sie w nim porusza, i coraz wiecej czasu tam spedza. Beda zdjecia! wszystko w rekach tuxmana.... Quote
_Aga_ Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Już się nie mogę doczekać :multi: :multi: Nawet sobie myślałam po cichu, oglądając zdjęcia Hoski, że Bunia coś dyskryminowana jest :cool3: Że niby mniej fotogeniczna, czy co?? :mad: Quote
Dorothy Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dyskryminowana?? HaHaHa no moze troszke zdjeciowo, bo tuxman ugrzazl w tworzeniu scenariusza do powiesci o Hosce i zalamal sie na mysl ze ma wymyslic drugi dla Buni. Kazalam nic nie wymyslac tylko zdjecia wieszac! Musze Wam zdradzic w tajemnicy, ze nasze psy, jakkolwiek ze soba rywalizuja, powarkuja na siebie przy miskach i pieszczotach, tak przy Buni..... ech:-o Bunia... :roll: podchodzi bezceremonialnie (po zapachu) do miski ktoregokolwiek z psow i zaczyna wyjadac chrupki, a one... sie potulnie odsuwaja.:cool3: I czekaja az Bunia skonczy. Jak ktory ma jakie glupie pomysly zostaje przez nia krotkim warknieciem przywrocony do porzadku.:razz: Legowisko moze sobie Bunia zajmowac dowolne. A jak przychodzi do mnie i biore ja na rece, psy z rezygnacja klada sie na podlodze obok, wiedzac, ze narazie pani jest ZAJETA i GLASKA TA MALA SIWA. I czekac trzeba cierpliwie i tyle....:shake: Bunia jednym slowem to jest osoba nietykalna ....:loveu: to niezwykle. Nigdy nie bylo miedzy nimi zatargow, tylko krotkie warkniecie czasem, przeciez one moglyby polknac ja na kolacje, a jednak.... nie wiem jak to tlumaczyc, moze czuja ze ja darze ja szczegolna atencja, a moze wiedza jakos, ze to stara zmeczona zyciem psica, ktorej ze wzgledu na wiek i kalectwo nalezy sie szacunek ?? Pojecia nie mam, pewnie Zofia by wiedziala..... Quote
_Aga_ Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Psy to bardzo mądre stworzenia ;) Może wiedzą po prostu, że mała przeszła już wiele i chcą jej resztę życia osłodzić ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.