Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dorothy...ja cie podziwiam....
ale nie chce krakac Alfa tez miala NIE byc w ciazy... na sterylce sie okazalo co i jak...i tez sporo spala i tez miala dobry apetyt.I wlasnie byla barylkowata w zebrach a talijke miala taka calkiem calkiem...

Nie mam pojecia co by rodzice zrobili z....8-mioma dodatkowymi psami...przy trzech naszych doroslych...

Alfusia jednak nie byla obrazona za sterylke...ona juz w swoim zyciu byla wyeksploatowana ...poza tym to wlasnie za te nastepne szczeniaki najprawdopodobniej miala skonczyc na drucie...

a teraz...ma swojego ukochanego Pana..Pancie..i reszte stadka. I jest nareszcie szczesliwa.

  • Replies 421
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorotko - Romek też tak wyglądał, jak go wzięłam ze schronu.. Chudy w talii, a "bary" rozszerzone :lol: W talii trochę przytył, a klatkę piersiową ma taką baryłkowatą, jak to opisujesz u Buni..

Może to jest tylko kwestia wychudzenia i takiej budowy??

Posted

mam wielka nadzieje ze bedzie ok! Bunia ozywia sie z dnia na dzien. Dalej duzo spi, ale wiele tez spaceruje po mieszkaniu, lazikuje, az sie zmeczy, wtedy wraca na swoje poslanko na ktorym kopie kopie w swoich 3 kocykach zagrzebuje sie i zasypia. Poza tym - hurra!!! zaczyna lazic za nami, jak kogos z nas znajdzie staje i macha ogonkiem! I czeka! Wtedy glaskamy, przytulamy, bierzemy na rece, tulimy. Ja kanguruje ja ile wlezie :-)
A ona naprawde nabiera jakiejs wewnetrznej checi do zycia pomalutku.
Apetyt jej dopisuje, wcina codziennie opakowanie gotowego jedzonka plus na sniadanie sucha karme. Kupeczki robi w porownaniu z tym co zjada malenkie :crazyeye:
Rana na lapie powoli sie zasklepia dzieki tej antybotykowej mazi do zakraplania, strupki na glowie powoli zaczynaja sie kruszyc.
Leki w Polsce juz sa dla Buni, tata mi wysle, takie krople do oczu, homeopatyki i lek wzmacniajacy.

Pozdrowienia od Buni dla wszystkich ciotek a dla cioci Agnieszki Aniola w ludzkiej skorze szczegolnie!:loveu:

Posted

Dorotko !!
Jak cudownie się czyta pomyslne wieści.Jesteście kooooofane !
A ciocia Agnieszka , to rzeczywiście :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel:

A jak wieśc są mniej pomyślne to też czytamy i trzymamy mocno kciuki!!!!!!!!

Posted

E tam, ciocia Agnieszka bez Was nic by nie zrobiła :lol:

Strasznie się cieszę, że Bunia jest w dobrym domku otoczona miłością, troską, czułością :iloveyou:

I aż mnie serce boli, że ona tam tak długo czekała, aż ją znajdę :shake: A wystarczyło się wcześniej bacznie rozejrzeć i wypytać :roll:

Teraz już zwracam uwagę na wszystko..

Posted

Dorothy napisał(a):
no nie wiem, staram sie, ale wiecie... :-(
Poza tym Bunia wyrzygala srodek na odrobaczenie jakas godzine po podaniu, a dzis wyrzygala mi antybiotyk, i potem rzygnela jeszcze dwa razy taka bialo zolta gesta sluzowata piana. Za kazdym razem wpadam w panike i naslu****e, patrze, co sie dzieje, taka niewiedza i bezradnosc jest straszna....:placz:


Pieski tak czasem mają, ale jeśli Bunia będzie tak zwracać antybiotyk za każdym razem to przydałoby się przejść na zastrzyki :-?

A budowę taką śmieszną ( nie obrażając Buni ;) ) to czasami mieszańce tak mają - moja sunia "z lotu ptaka" też tak wyglądała jak była wychudzona gdy ją przygarnęłam - teraz jest równy, szeroki wałeczek :roll:

Trzymam kciuki za zdrowie Buńki - niech już minie trochę czasu i niech sunia pozbędzie się wszelkich dolegliwości ze "starego" życia - i już będzie taka zadomowiona aby było łatwo rozpoznać jak się czuje.

Posted

rzeczywiscie musze przyznac, ze brzuszek powoli sie poszerza, narazie malutko ale juz jest mniejszy ten kontrast zebra- reszta.
:roll:
Bunia dzis lazi prawie caly dzien a glownie spedza czas w kuchni.:lol:
Kuchnie mam malenka naprawde mini, wiec musze uwazac na kazdy krok, zeby jej nie nadepnac. Ale suchego jedzonka - o co to to nie. :-)
siedzi i czeka na smakolyki.

Posted

Dorothy napisał(a):
rzeczywiscie musze przyznac, ze brzuszek powoli sie poszerza, narazie malutko ale juz jest mniejszy ten kontrast zebra- reszta.
:roll:


:cool3: to teraz tylko pytanie ....jaki jest tego powod:lol: .

Posted

Dorothy...nno wiesz...ja troszke przesadna jestem...a sama sunieczce becik dalas...

W wiatropylnosc moze juz za stara jestem wierzyc...ale tak jakos zawsze kurcze jak sunia nie jest wysterylizowana...To kto wie co moze wykombinowac? szczegolnie ze...jest juz w dobrym bezpiecznym swoim domku.


i to nie ja pisalam ze miniaturki szybciutko znajduja domki:p .

Posted

Jeju - ja tu otwieram "temat" - a tu akurat list Moni70 jako pierwszy na stronie - i sobie myślę - co tu się dzieje :hmmmm: - A one sobie smacznie śpią :p ;) - ufff - no to dobrze :lol:

Ale ta Buńka FAJNA - swoją drogą ciekawe jaka to rasa ? rasy ? :candle: To umaszczenie bardzo oryginalne :)

Posted

jej, jak Bunia pięknie lezy w pozycji pt: "Luzik" :lol:

- sama mam strasznie zestresowaną sukę i uwielbiam własnie patrzeć wieczorkiem na taką samą pozycję - w poczuciu peeeełnego bezpieczeństwa;) ...

Posted

a my se tu tak z Bunia na moich kolanach siedzimy i czytamy posty od ciotek:loveu:
a w nogi wtulona Hoska. Raj na ziemi. :roll:
Bunia tez troszke slabo slyszy. Ale przynajmniej dobrze sie jej spi :lol: i radzimy sobie z tym. Bunia jak sie juz do mnie dokolibie wlacza ogonek ktory macha bardzo predko, i zazwyczaj wtedy laduje na moich kolanach albo w objeciach :-)
z prawdziwa radoscia tez ekspolruje ogrodek, coraz pewniej sie w nim porusza, i coraz wiecej czasu tam spedza.
Beda zdjecia! wszystko w rekach tuxmana....

Posted

Już się nie mogę doczekać :multi: :multi: Nawet sobie myślałam po cichu, oglądając zdjęcia Hoski, że Bunia coś dyskryminowana jest :cool3: Że niby mniej fotogeniczna, czy co?? :mad:

Posted

Dyskryminowana?? HaHaHa
no moze troszke zdjeciowo, bo tuxman ugrzazl w tworzeniu scenariusza do powiesci o Hosce i zalamal sie na mysl ze ma wymyslic drugi dla Buni. Kazalam nic nie wymyslac tylko zdjecia wieszac!

Musze Wam zdradzic w tajemnicy, ze nasze psy, jakkolwiek ze soba rywalizuja, powarkuja na siebie przy miskach i pieszczotach, tak przy Buni..... ech:-o
Bunia...
:roll:
podchodzi bezceremonialnie (po zapachu) do miski ktoregokolwiek z psow i zaczyna wyjadac chrupki, a one... sie potulnie odsuwaja.:cool3:
I czekaja az Bunia skonczy. Jak ktory ma jakie glupie pomysly zostaje przez nia krotkim warknieciem przywrocony do porzadku.:razz:
Legowisko moze sobie Bunia zajmowac dowolne. A jak przychodzi do mnie i biore ja na rece, psy z rezygnacja klada sie na podlodze obok, wiedzac, ze narazie pani jest ZAJETA i GLASKA TA MALA SIWA. I czekac trzeba cierpliwie i tyle....:shake:
Bunia jednym slowem to jest osoba nietykalna ....:loveu:
to niezwykle. Nigdy nie bylo miedzy nimi zatargow, tylko krotkie warkniecie czasem, przeciez one moglyby polknac ja na kolacje, a jednak.... nie wiem jak to tlumaczyc, moze czuja ze ja darze ja szczegolna atencja, a moze wiedza jakos, ze to stara zmeczona zyciem psica, ktorej ze wzgledu na wiek i kalectwo nalezy sie szacunek ??
Pojecia nie mam, pewnie Zofia by wiedziala.....

Posted

Psy to bardzo mądre stworzenia ;) Może wiedzą po prostu, że mała przeszła już wiele i chcą jej resztę życia osłodzić ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...