_Aga_ Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 Dorothy napisał(a):Babunia odeszla za teczowy most ...:-( Na ppoczatku wakacji po kolejnym ataku padaczki odeszla cicho, zasnela na moich rekach... bylo mi z tym tak trudno, ze nie umialam nawet nic napisac. Moja ciepla, cichutka siwa Babunia pluszowa przytulanka.. :-( ['][']['] Dorotko - Bunia miała u Was raj na ziemi... Dziękuję Ci, że zdecydowałaś się wziąść babunię do siebie.. Pamiętam naszą wyprawę pociągami jakby to było wczoraj... Bunia była wtedy taka spokojna, ufna :) (') (') (') Quote
Dorothy Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 wiedziala ze jedzie do domu... Bunieczko ['] Quote
_Aga_ Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 Bunia odeszła, Dropsik odszedł.. :-( Dla nich [']['][']['][']['] :-( Quote
Dorothy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 [']['] zawsze beda z nami :-( ja nie zapomne nigdy Quote
_Aga_ Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Dla Buni (*)(*)(*) ......................................... Co tam u Was słychać Dorotko?? :) Quote
Dorothy Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Ja tez zapalam swieczuszki ['] Aga na stronie Libry pare nowinek i ostatnie zdjecia z wczoraj :-) tu: http://www.dogomania.pl/forum/f28/libra-u-mnie-na-dt-gronkowiec-w-uszach-egzema-na-skorze-usmiech-na-pysku-106462/index201.html Quote
_Aga_ Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Zajrzałam, obejrzałam fotki, poczytam więcej w wolnej chwili ;) Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) Quote
Dorothy Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 ja tez. U mnie plonie znicz dla wszystkich moich kochanych zwierzakow ktore odeszly. dziekuje za pamiec Agus :calus: Quote
_Aga_ Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Poczytałam troszkę wątek.. przypomniałam dawne czasy.. i Bunię.. i naszą wyprawę.. Bunia w torbie-jamniku... :) Taka grzeczna, całą drogę... Nie zrobiła siku, ani kupki.. Ech.. I spotkanie z Dorothy i jej córcią ;) Dorothy - nigdy Wam chyba nie przestanę dziękować za to, że przygarnęliście Bunię.. :Rose: Quote
_Aga_ Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 A i jeszcze - mój mąż był przekonany, że spędzam weekend z koleżanką ;) :lol: Później się oczywiście dowiedział, że byłam na "wyprawie" z psiakami, dwudniowej ;) Ale akurat wtedy ważne było, żeby nic nie wiedział, bo był bardzo przeciwny mojej działalności azylowej - tak łagodnie mówiąc ;) Quote
Dorothy Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 :-) ja tez milo wspominam. Naprawdę! I Twoj wyczyn -bo spedzic tyle godzin w podrozy naszymi pociagami to naprawde wyzwanie, szczegolnie ze na tej trasie polaczenia sa zawsze kombinowane z trzema przesiadkami, no i z takim bagazem podrecznym :-) Babcie Bunie tez wspominam wyjatkowo cieplo, bo to byl niezwykly oryginal :-) smialismy sie z niej ze jest komadosem na emeryturze po przejsciach, Nie widziala, slabo slyszala, ale uparcie desantowala sie po schodach w dol, potrafila znakomicie odnalezc kanape i sie na niej ulokowac, a najhecniej bylo jak dostala cieczke - zatwardziale atakowala 50 kilogramowego Berta, wlazila na niego, kladla mu lapki na glowie, szczekala na niego, chodzila wokol i nie dawala za wygraną, przekonana ze ten tępy samiec kiedys wreszcie doceni jej wdzieki.... :-D Quote
_Aga_ Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Wtedy nie było innej możliwości, teraz jakoś łatwiej zorganizować transport samochodowy ;) A Bunię atakującą Berta próbuję sobie właśnie wyobrazić :lol: Quote
_Aga_ Posted November 2, 2012 Author Posted November 2, 2012 Dzięki Dorotko za to zdjęcie... Cudna Bunia... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.