Dorothy Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Monia70 napisał(a): a dla Hoski wyciszenia ;) ;) HA HA HA i jeszcze raz HA :roflt::roflt::roflt: to sie nazywa pobozne zyczenia, ale dz\iekujemy z calego serca dzis Hosia wypuszczona na sioo udala sie prosciutko do.... wora ze smieciami wystawionego wczoraj na zewnatrz:evil_lol: a ciocia Bunia z racji czesciowej gluchoty jako jedyna olala kompletnie fakt sylwestrowych wybuchow :lol: i jako jedyna nalezy dzis do psow wyspanych i wysikanych :cool3: Quote
Dorothy Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 cioteczka moja ukochana znow miala atak padaczki....:-( bardzo dlugi, ponad 30 minut, i jakby fazami, myslalam ze juz koniec, a ona znowu tracila przytomnosc... panicznie balam sie tylko ze to male serduszko nie wytrzyma...:-( Quote
anula1959 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Biedaczka :-( Wyobrażam sobie Dorothy co przeżywałaś. Jaka smutna jest ta starość , jak to dobrze że ona ma Ciebie , bo w tarnowskim azylu już dawno by jej nie było.......... Quote
Monia70 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 :-( Boziuchnu drogi :-( Tak bardzo mi przykro.Utul swoje maleństwo od ciotki,tylko tyle moge na odległość. Modlę sie , żeby ataków było jak najmniej.Ja też z nimi walczyłam....:placz: , tez były bardzo długie i z głęboka utratą przytomności. Niech szlag trafi wszystkie te choroby !!! Quote
Dorothy Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 a moglby trafic!!:angryy: zwlaszcza kiedy biedny sterany zyciem stary pies trafia wreszcie gdzies, gdzie sie go kocha, pielegnuje, gdzie moze cieszyc sie zyciem... taki usmiech od losu, a pojawia sie choroba ktora to cieszenie sie ogranicza... tak samo jak z Filipem... c Quote
Kobold Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Znalazlam,znalazlam :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:Nareszcie tu dotarlam :multi: Wiedzialam co prawda co Buni z watkow Hosski i Filipka ale tu trafilam przez przypadek. Od rana wszystko lezy a ja u Babuni z wizyta. Wslepiona w ekran czytam i czytami ciekawa wszystkiego na jej temat. Juz to pisalam ale musze to powtorzyc, Dorotko jestes WIELKA !! Musze leciec bo wrocil mezulek :crazyeye: na obiadek. Wlaz i odrazu mnie wkurzyl glupim gadaniem :angryy:....matko boska a ty znowu na psach, no ciebie to juz na stare lata zupelnie poczochralo. No i jakby tego malo bylo, to synus (stary kon) z drugiego pokoju tatulkowi z pomoca leci i swoje trzy grosze dorzuca : no co ty nie znasz zasad stada czyli watahy?? mutti nie tlumaczyla?? no to ja cie oswiece:najpierw wodz czyli Ma, potem Glizdus (to o mojej ukochanej suni) potem Fisiu (to moj slodki kocurek), potem dogomania czy jak to tam sie nazywa, potem dlugo dlugo nic no i my.I pomyslec, ze ja ta "gadzine" ;) na wlasnej piersi wykarmilam i wypiescilam :lol: no to musze leciec bo mi chopy z glodu poumieraja papa Quote
Kobold Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 A co tam u Krolewny Buni, jak sie czuje nasza slicznotka??? Quote
Dorothy Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 przyjela taka pozycje na moich kolanach ze nie moge pisac bo nie siegam klawiatury!!!:cry: musze jej spadajacy dupiszon podtrzymywac a przod glaskac!!! to jest terror!!! :nerwy: Quote
Kobold Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 ee to szybko sie krolewna obudzila. :loveu: Moj futrzak (ale straszna trzesidupka), jak zobaczyl mnie z kubraczkiem w reku, to tylko lypnal jednym okiem z pod koldry, jakby chciala powiedziec: "szkoda, ze juz wychodzisz" i natychmiast zamknela slipka wg.reguly strusia: "jak ja cie nie widze,to ty mnie tez nie widzisz" :diabloti: Quote
Kobold Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Dzien dobry Krolewno,pewnie juz dawno wstalas :lol: a moja ksiezniczka zaryla sie pod koldra i ani mysli nosa wystawic ;) Quote
Dorothy Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 trzesidupka :cool3: niezle Krolewna Bunia zasikala podloge konkursowo (niestety od dluzszego czasu juz wychodzenie na dwor tylko wybuorczo ratuje moja podloge od zasikania) teraz gdy jest snieg Bunia wychodzi i gdzie ja postawie tam stoi podnoszac raz jedna lapke raz druga trzesie sie jak galareta i wola do domu. A jak juz jest w domu to w ciepelku i ciszy robi koo i sioo na podloge :shake: no nic, uroki starosci albo co... Quote
Kobold Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Bunia bidulka malutka :-( dla jednych snieg i zima to radosc a dla niektorych.....a Bunia nie dosc, ze tez trzesidupka to jeszcze baBUNIA. Trzymaj sie Krolewno A Tobie Dorotko dziekujemy poraz kolejny za Twoje wielkie SERCE Quote
Dorothy Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 ech mysle ze ciotce Buni zle sie nie dzieje :razz: przytulana, noszona, karmiona, mowie Wam jak smieszne odglosy wydaje jak jej DOBRZE, np na kolanach, albo obok na lozku... robi takie mrrwrrrggr a ja jej odpowiadam mrrrwrrr?? a ona mrrggrrvhrr i tak sobie gadamy, niesamowita jest :iloveyou: Quote
Kobold Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 To, ze cioteczce Buni u Dorotki dobze i nic jej nie grozi, nawet za to,ze czasami woli w domku niz na dworze hmmm,hmmm.......:evilbat: to wie kazde dziecko od morza az pogory :evil_lol: No to powiedz jej od nas mrrthrr, ryrrrrrrhrr :bye: Quote
Kobold Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Z tajnych zrodel wiem, ze Tuxman jest na polu bitwy :evil_lol: czy mozemy liczyc na kontynuacje bajki o "Spiacej krolewnie Buni" jak znajdzie chwilke czasu :p Quote
_Aga_ Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 Dorothy napisał(a):ech mysle ze ciotce Buni zle sie nie dzieje :razz: przytulana, noszona, karmiona, mowie Wam jak smieszne odglosy wydaje jak jej DOBRZE, np na kolanach, albo obok na lozku... robi takie mrrwrrrggr a ja jej odpowiadam mrrrwrrr?? a ona mrrggrrvhrr i tak sobie gadamy, niesamowita jest :iloveyou: Ja jestem pewna, że nie tylko źle się nie dzieje, a wręcz przeciwnie - malutka Bunia trafiła do raju :loveu: Ale ona ma tam dobrze z Tobą, Dorothy :Rose: Quote
tuxman Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Kobold napisał(a):Z tajnych zrodel wiem, ze Tuxman jest na polu bitwy :evil_lol: czy mozemy liczyc na kontynuacje bajki o "Spiacej krolewnie Buni" jak znajdzie chwilke czasu :p No cóż, niestety tym razem się nie udalo... Z przyczyn niezależnych :p Może następną razą? Pozdrawiam Quote
tuxman Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Nie skąd... To nie ja - tylko jakiś gostek w polzbroi ze skrzydlami i tyczką... Pozdrawiam Quote
Kobold Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Alez my to rozumiemy i bedziemy cierpliwie czekac, az Tuxman, tworca basni o "Spiacej krolewnie Buni" znajdzie czas i wene tworcza Quote
Dorothy Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 z tyczka? on bedzie zatem trenowal skok o tyczce z tym biednym koniem pod tylkiem?? Quote
_Aga_ Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 Co słychać u Buni i jej Rodzinki?? :) Może jakieś zdjątka?? ;) Pozdrowienia z Tarnowa :loveu: Quote
Dorothy Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Babunia odeszla za teczowy most ...:-( Na ppoczatku wakacji po kolejnym ataku padaczki odeszla cicho, zasnela na moich rekach... bylo mi z tym tak trudno, ze nie umialam nawet nic napisac. Moja ciepla, cichutka siwa Babunia pluszowa przytulanka.. :-( ['][']['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.