kinga Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Dorothy napisał(a):ech narazie wciaz dla zbyt niewielu.....;) lekarz tez powiedzial, ze po tym psie widac.... ciezkie pieskie zycie. a teraz musze ja trzymac na kolanach bo odpedza Hosse od kosci o wymiarach 30 cm na 20 cm i wadze 5 kg;) wlazi na te kosc skacze Hosce do pyska i sie awanturuje, bo swoje nozki kurze juz pozarla:evil_lol: chyba jej kupie taka KOSTECZKE:lol: kup kup , a później zrób zdjęcia z buniowej uczty:lol: do nas w gosci przychodzi jamniczka, która bez najmniejszego zażenowania wciąż kradnie moim psom kość o wymiarach 60x30 - większą od niej, po czym przywala ja swoim ciałem i wcina aż wióry lecą, a moje duze psy patrzą w osłupieniu na tę kradzież i brawurę :mad: Quote
Kathleen Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 A ja tak nieśmiało zapytam, co z Bunieczką? Quote
Dorothy Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Czesc ciotki Jak weterynarz mnie zobaczyl z Bunia krzyknal Jezu babo a starszych nie dawali??? I pokrecil glowa patrzac na Bunie. "Pies stary, chory, dlugo nie pozyje, ja bym jej dal z 16 lat, a nie 6 jak w ksiazeczce" przez ten czas zrobiono Buni to co pisalam wyzej plus w czwartek USG i EKG wynik powiekszone watroba serce i lewa nerka ktora chyba nie fonkcjonuje dobrze, nie widac miedniczek w echo usg, ale wyniki krwii sa absolutnie wzorowe wiec sie nie martwic. Jak wyjezdzalam wet (ten sam) powiedzial: Ten pies jak na swoj wiek jest w cudownej kondycji, chce zyc, i bedzie zyl! Spokojnie moznaby wyciac guzy tylko najpierw ja nieco dokarmic jeszcze bo jest bardzo chuda. Ale poza tym- nie ma zagrozenia, jest co prawda schorowana ale bardzo dobrze sie trzyma. Chyba milosc i troska jej pomagaja... Teraz cioteczka Bunia lezy na moich kolanach i sobie spi. Za miesiac wytniemy guzy i bedzie wszystko ok. Przez ten czas dalej ja porozpieszczam;) Narazie na badania wydalam 300 zl plus na wizyty i leki 150, dziekuje tym ktorzy sie na to zlozyli i wspomogli, znaczy Dorotce z Krakowa i cioci Pixie! Calusy dla ciotek!! D Quote
Kathleen Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Przynajmniej tyle z dobrych wiadomości (w przeciwieństwie do Hosiowych). Cieszę się, że wszystko w porządku. To trzymaj Bunię na kolankach i miziaj, miziaj, miziaj. W sumie to chyba Bunia najwięcej z wszystkich piesiów na tych kolankach u Ciebie leży. Nie skąpisz jej, co to to nie :cool1: Dorothy napisał(a):Jak weterynarz mnie zobaczyl z Bunia krzyknal Jezu babo a starszych nie dawali??? Strasznie wesoły ten weterynarz :cool3: Quote
Dorothy Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Hihi A co mam se Hosie na kolanka wziac???:evil_lol: czy Bertusia?? (47kg)? sila rzeczy hehe Bunie uprzywilejowane, nie tylko z racji wieku:lol: takze rozmiaru XS teraz to ja juz musze bo mnie szuka i potem wspina sie na mnie jak juz znajdzie i spoczywa dopiero jak sie umosci na kolanach Weterynarz jest swietny, wesoly, mlodszy o rok ode mnie i bardzo przystojny :cool3: jak przychodze gabinet zazwyczaj rozbrzmiewa naszym smiechem choc i bardzo bardzo smutne chwile mamy za soba..... jak go nie ma jest Agnieszka tez kochana i wesola osoba, choc na mniej sobie pozwala jesli chodzi o komentarze dot. przynoszonych przez mnie przypadkow;) Quote
Rybc!a Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Mam nadzieję że z Bunią bedzie wszystko dobrze :-) Quote
Kathleen Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Dorothy napisał(a):Hihi teraz to ja juz musze bo mnie szuka i potem wspina sie na mnie jak juz znajdzie i spoczywa dopiero jak sie umosci na kolanach I kto by pomyślał... Bardzo się cieszę. W takim razie, z tego co piszesz, to Bunia musi ładnie jeść, aby się wzmocnić. Miesiąc masz z głowy. Ach ta Bunia, Śpiąca Królewna :cool3: Quote
Dorothy Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Ale najlepsze jest to ze ona je, wsuwa jak nie wiem, a nie przybywa, mimo odrobaczania itd, wiec ja mysle ze ona z tych staruszek co chudna z wiekiem, przeciez i tak bywa? Narazie ozywia sie coraz mocniej i jak nie spi wlasnie na moich kolanach to jest jej wszedzie pelno, chodzi weszy szpera a czlowiek sie boi zeby tej pchly nie nadepnac, najgorzej jest w kuchni ktora mam malenka, miejsca juz na nic a tu Bunia miedzy stopami i ja sie skupiam na unikaniu zamiast na gotowaniu:cool3: Quote
_Aga_ Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Dorotko - ja mam to samo z Romkiem :evil_lol: Najbardziej się stresuję, jak coś piekę :roll: Kiedy otwieram piekarnik i widzę, że Romcio wyskakuje z koszyka to dostaję palpitacji serca :lol: Quote
_Aga_ Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 Ależ dawno nie mieliśmy wieści o Buni!! :crazyeye: Dorotko - co tam u niuni?? ;) Quote
Katcherine Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 I pomyslec ze stajemy sie powolutku...Krajanami:lol: . Dorotka co tam nowego dziewczynki zmalowaly? Quote
Dorothy Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 No Bunia ma sie wspaniale. Futerko na doopce odroslo! Wciaz domaga sie spania na kolanach i jak przypadkiem siade do kompa bez niej to przychodzi i drapie po mnie pazurkami ile wlezie! Jest oburzona moja ignorancja:cool3: A jak juz lezy na kolanach, lepek oparty o moja reke, a ja pisze, i nic a nic jej nie przeszkadza ze jej lepek rytmicznie podskakuje :lol: A poza tym przytulajka moja, mowie Wam.... Tyle ze klopot mam, chcialam ja odkarmic bardziej bo jej wciaz bioderka stercza, ale nie da sie, suchej karmy je ciut ciut, puszek odmowila!!!:crazyeye: Zaczelam gotowac kurczaczka z ryzem i ma po nim srake!!! Dzis w nocy jak matka Polka wstawalam regularnie co 2 godziny bo mnie dreptanie pazurkami budzilo, i wystawialam ja na dwor. :shake: Ja niewyspana, ona se odespi teraz, a ja???? (Oczyswiscie ja pisze ona na kolankach lezy, lepek podskakuje, a ona chrapie, CHRAPIE!!) Czym ja karmic??? Pomysly mi sie koncza.... Quote
_Aga_ Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 Dajesz jej marchewkę?? Gotowaną?? Ja dodawałam moim psiakom do ryżu i mięska w większej ilości, kiedy kupki były rzadkie ;) Poradziłam to samo panu, który z azylu wziął doga - i czym by go nie karmił - psiak miał sraczkę ;) Po marchewce - przeszło :lol: Quote
Kathleen Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Dorotko i pomogła ta marchewka? A tak poza tym, to fajną masz przytulankę :evil_lol: Quote
Dorothy Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 marchewa spoko, ale musze ja gotowac RAZEM z kurczakiem, bo w przeciwnym razie :cool3: wiecie.... No i nie daj Boze na czas nie ma zarcia, to stoi na dwoch lapkach, i nie chce na kolana tylko opiera sie o mnie i drapie straszliwie dajac do zrozumienia ciotka dawaj to jedzenie!!!! Przytulanka ktora przesyala juz dawno byc ba-Bunia (!!!) i zachowuje sie jak charakterna cioteczka, dostala przydomek Cioteczka, lezy wlasnie na kolankach jak zwykle, pozycje ktore ja przyjmuje powoduja ogolne cierpniecie moich konczyn, ale w przeciwnym razie cioteczce NIEWYGODNIE i sie WIERCI pochrzakujac:evil_lol: Poza tym zgubila wiekszosc dlugich klakow, robi sie coraz bardziej letnio-siersciowa krotkowlosa! nie moge zdjec wkleic bo tuxman zabral oprzyrzadowanie, ale ciotka i tak prezentuje sie glownie w pozycji lezacej na kolanach, ew. lezacej na kanapce owinieta w pledzik.:cool3: Musze porobic troche zdjec jak dymi i pokazuje charakterek:evil_lol: Quote
Kathleen Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Hihihi :evil_lol: ale super się to czyta. O tych cierpnących kończynach to co nieco wiem. Mam coś podobnego... z tym, że jest to (jeszcze) młody psiak, który chyba miał być suką :razz:. Mała tyranka z Buni się zrobiła... Papu na czas, kolanka tylko jej, najlepiej jeszcze, aby się "fotel" nie ruszał :evil_lol:, ale co tam... Byłam ciekawa jak z tą marchewką, bo to, co pisała Agnieszka-Małek było dla mnie nieznane. Ale skoro tak, to sama zastosuję. Owszem, daję moim piesiom marchewkę, ale nie przyszło mi do głowy dać więcej jako środek na sra..kę. Quote
Dorothy Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 to dla cioteczek ktore jeszcze nie widzialy :loveu: Quote
Dabrowka Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 No nareszcie!!!!!! Aż się bałam pytać, co się stało - ponad miesiąc ciszy :mad: Ech... miłość z tego pierwszego zdjęcia bije taka, że aż strach :) Za gorąco dzisiaj na oglądanie takich ciepłych zdjęć :loveu: Dorothy, jak Ty żyłaś tyle lat bez Buni?... :) Quote
Dorothy Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 eeech,, nie wiem, nie pamietam juz jak to jest zyc bez Buni:loveu: Quote
PaulinaT Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Dorothy - koniecznie wrzuc i Bunie i Hoskę do tematu Metamorfozy w Galerii! Obie sa tak cudne... A moze Suni przemianę tam zaprezentujesz?? :razz: Quote
Bella11 Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Niesamwite , Bunia taka szczęśliwa ,kochana .................:Cool!: :Cool!: :Cool!: Quote
Monia70 Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Nooooo , wróciły w końcu do nas :cool1: :lol: I to jakie piekne i szczęśliwe :loveu: Obie ;) Quote
oktawia6 Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 nareszcie te zdjęcie znalazłam:multi: warto było 50 stron śledzić na tym atku bu tu ją znaleźć:multi: :eviltong: Dorothy a naMetamorozach to Bunia jest? a w ogóle w Galerii ma swój wątek? ta fotka jest tak piękna, że :loveu: :loveu: i proszę o nowe wieści o tej dzidzi-nie ma wymówek:mad: :razz: Quote
_Aga_ Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 Też jestem bardzo ciekawa, co u Bunieczki :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.