Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dorothy napisał(a):
ech narazie wciaz dla zbyt niewielu.....;)
lekarz tez powiedzial, ze po tym psie widac.... ciezkie pieskie zycie.
a teraz musze ja trzymac na kolanach bo odpedza Hosse od kosci o wymiarach 30 cm na 20 cm i wadze 5 kg;) wlazi na te kosc skacze Hosce do pyska i sie awanturuje, bo swoje nozki kurze juz pozarla:evil_lol:
chyba jej kupie taka KOSTECZKE:lol:


kup kup , a później zrób zdjęcia z buniowej uczty:lol:

do nas w gosci przychodzi jamniczka, która bez najmniejszego zażenowania wciąż kradnie moim psom kość o wymiarach 60x30 - większą od niej, po czym przywala ja swoim ciałem i wcina aż wióry lecą, a moje duze psy patrzą w osłupieniu na tę kradzież i brawurę :mad:

  • Replies 421
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czesc ciotki

Jak weterynarz mnie zobaczyl z Bunia krzyknal
Jezu babo a starszych nie dawali???
I pokrecil glowa patrzac na Bunie.
"Pies stary, chory, dlugo nie pozyje, ja bym jej dal z 16 lat, a nie 6 jak w ksiazeczce"

przez ten czas zrobiono Buni to co pisalam wyzej plus w czwartek
USG i EKG
wynik
powiekszone watroba serce i lewa nerka ktora chyba nie fonkcjonuje dobrze, nie widac miedniczek w echo usg, ale wyniki krwii sa absolutnie wzorowe wiec sie nie martwic.
Jak wyjezdzalam wet (ten sam) powiedzial:

Ten pies jak na swoj wiek jest w cudownej kondycji, chce zyc, i bedzie zyl! Spokojnie moznaby wyciac guzy tylko najpierw ja nieco dokarmic jeszcze bo jest bardzo chuda. Ale poza tym- nie ma zagrozenia, jest co prawda schorowana ale bardzo dobrze sie trzyma. Chyba milosc i troska jej pomagaja...

Teraz cioteczka Bunia lezy na moich kolanach i sobie spi. Za miesiac wytniemy guzy i bedzie wszystko ok. Przez ten czas dalej ja porozpieszczam;)

Narazie na badania wydalam 300 zl plus na wizyty i leki 150, dziekuje tym ktorzy sie na to zlozyli i wspomogli, znaczy
Dorotce z Krakowa i cioci Pixie!

Calusy dla ciotek!!

D

Posted

Przynajmniej tyle z dobrych wiadomości (w przeciwieństwie do Hosiowych).
Cieszę się, że wszystko w porządku. To trzymaj Bunię na kolankach i miziaj, miziaj, miziaj. W sumie to chyba Bunia najwięcej z wszystkich piesiów na tych kolankach u Ciebie leży. Nie skąpisz jej, co to to nie :cool1:

Dorothy napisał(a):
Jak weterynarz mnie zobaczyl z Bunia krzyknal
Jezu babo a starszych nie dawali???

Strasznie wesoły ten weterynarz :cool3:

Posted

Hihi
A co mam se Hosie na kolanka wziac???:evil_lol:
czy Bertusia?? (47kg)?
sila rzeczy hehe Bunie uprzywilejowane, nie tylko z racji wieku:lol:
takze rozmiaru XS
teraz to ja juz musze bo mnie szuka i potem wspina sie na mnie jak juz znajdzie i spoczywa dopiero jak sie umosci na kolanach

Weterynarz jest swietny, wesoly, mlodszy o rok ode mnie i bardzo przystojny :cool3:
jak przychodze gabinet zazwyczaj rozbrzmiewa naszym smiechem
choc i bardzo bardzo smutne chwile mamy za soba.....
jak go nie ma jest Agnieszka tez kochana i wesola osoba, choc na mniej sobie pozwala jesli chodzi o komentarze dot. przynoszonych przez mnie przypadkow;)

Posted

Dorothy napisał(a):
Hihi
teraz to ja juz musze bo mnie szuka i potem wspina sie na mnie jak juz znajdzie i spoczywa dopiero jak sie umosci na kolanach

I kto by pomyślał... Bardzo się cieszę.
W takim razie, z tego co piszesz, to Bunia musi ładnie jeść, aby się wzmocnić. Miesiąc masz z głowy.
Ach ta Bunia, Śpiąca Królewna :cool3:

Posted

Ale najlepsze jest to ze ona je, wsuwa jak nie wiem, a nie przybywa, mimo odrobaczania itd, wiec ja mysle ze ona z tych staruszek co chudna z wiekiem, przeciez i tak bywa?
Narazie ozywia sie coraz mocniej i jak nie spi wlasnie na moich kolanach to jest jej wszedzie pelno, chodzi weszy szpera a czlowiek sie boi zeby tej pchly nie nadepnac, najgorzej jest w kuchni ktora mam malenka, miejsca juz na nic a tu Bunia miedzy stopami i ja sie skupiam na unikaniu zamiast na gotowaniu:cool3:

Posted

Dorotko - ja mam to samo z Romkiem :evil_lol: Najbardziej się stresuję, jak coś piekę :roll: Kiedy otwieram piekarnik i widzę, że Romcio wyskakuje z koszyka to dostaję palpitacji serca :lol:

  • 3 weeks later...
Posted

No Bunia ma sie wspaniale.
Futerko na doopce odroslo!
Wciaz domaga sie spania na kolanach i jak przypadkiem siade do kompa bez niej to przychodzi i drapie po mnie pazurkami ile wlezie! Jest oburzona moja ignorancja:cool3:
A jak juz lezy na kolanach, lepek oparty o moja reke, a ja pisze, i nic a nic jej nie przeszkadza ze jej lepek rytmicznie podskakuje :lol:

A poza tym przytulajka moja, mowie Wam....

Tyle ze klopot mam, chcialam ja odkarmic bardziej bo jej wciaz bioderka stercza, ale nie da sie, suchej karmy je ciut ciut, puszek odmowila!!!:crazyeye:
Zaczelam gotowac kurczaczka z ryzem i ma po nim srake!!!
Dzis w nocy jak matka Polka wstawalam regularnie co 2 godziny bo mnie dreptanie pazurkami budzilo, i wystawialam ja na dwor. :shake:
Ja niewyspana, ona se odespi teraz, a ja????
(Oczyswiscie ja pisze ona na kolankach lezy, lepek podskakuje, a ona chrapie, CHRAPIE!!)
Czym ja karmic??? Pomysly mi sie koncza....

Posted

Dajesz jej marchewkę?? Gotowaną?? Ja dodawałam moim psiakom do ryżu i mięska w większej ilości, kiedy kupki były rzadkie ;) Poradziłam to samo panu, który z azylu wziął doga - i czym by go nie karmił - psiak miał sraczkę ;) Po marchewce - przeszło :lol:

Posted

marchewa spoko, ale musze ja gotowac RAZEM z kurczakiem, bo w przeciwnym razie :cool3: wiecie....
No i nie daj Boze na czas nie ma zarcia, to stoi na dwoch lapkach, i nie chce na kolana tylko opiera sie o mnie i drapie straszliwie dajac do zrozumienia ciotka dawaj to jedzenie!!!!

Przytulanka ktora przesyala juz dawno byc ba-Bunia (!!!) i zachowuje sie jak charakterna cioteczka, dostala przydomek Cioteczka, lezy wlasnie na kolankach jak zwykle, pozycje ktore ja przyjmuje powoduja ogolne cierpniecie moich konczyn, ale w przeciwnym razie cioteczce NIEWYGODNIE i sie WIERCI pochrzakujac:evil_lol:
Poza tym zgubila wiekszosc dlugich klakow, robi sie coraz bardziej letnio-siersciowa krotkowlosa!

nie moge zdjec wkleic bo tuxman zabral oprzyrzadowanie, ale ciotka i tak prezentuje sie glownie w pozycji lezacej na kolanach, ew. lezacej na kanapce owinieta w pledzik.:cool3: Musze porobic troche zdjec jak dymi i pokazuje charakterek:evil_lol:

Posted

Hihihi :evil_lol: ale super się to czyta. O tych cierpnących kończynach to co nieco wiem. Mam coś podobnego... z tym, że jest to (jeszcze) młody psiak, który chyba miał być suką :razz:.
Mała tyranka z Buni się zrobiła... Papu na czas, kolanka tylko jej, najlepiej jeszcze, aby się "fotel" nie ruszał :evil_lol:, ale co tam...
Byłam ciekawa jak z tą marchewką, bo to, co pisała Agnieszka-Małek było dla mnie nieznane. Ale skoro tak, to sama zastosuję. Owszem, daję moim piesiom marchewkę, ale nie przyszło mi do głowy dać więcej jako środek na sra..kę.

  • 1 month later...
Posted

No nareszcie!!!!!!
Aż się bałam pytać, co się stało - ponad miesiąc ciszy :mad:


Ech... miłość z tego pierwszego zdjęcia bije taka, że aż strach :) Za gorąco dzisiaj na oglądanie takich ciepłych zdjęć :loveu:
Dorothy, jak Ty żyłaś tyle lat bez Buni?... :)

  • 1 month later...
Posted

nareszcie te zdjęcie znalazłam:multi: warto było 50 stron śledzić na tym atku bu tu ją znaleźć:multi: :eviltong: Dorothy a naMetamorozach to Bunia jest? a w ogóle w Galerii ma swój wątek? ta fotka jest tak piękna, że :loveu: :loveu:

i proszę o nowe wieści o tej dzidzi-nie ma wymówek:mad: :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...