Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Mam nadzieję, że osobiście ten monitor wyczyszczę


Masz to normalnie jak w ... tfu banku ;)

malibo57 napisał(a):
DIF, pewnie, że możesz. Myśl o miejscu dla Punto:cool3:


Ojj....
Mam u siebie w tej chwili dwa dzikie szczeniaki na socjalizacji z człowiekiem, do oswojenia.
Ma przyjechać Pepo i Zocha.
Chyba nie dam rady. :shake::-(

  • Replies 855
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przeczytałam pierwsza stronę. Miałam psa po wypadku - zmiażdżona tylna łapa, pies został przez właściciela wrzucony do budy, 'żeby się wylizał". Po kilkunastu dniach go zabraliśmy. Rozległa martwica, smród taki, że mozna było zemdleć Jedyny ratunek - amputacja, chociaż nasz TOZ upierał się żeby psa uśpić. Uparłam się ja i wet. Dostała tylko noc. W nocy pomocna dłoń wyciagneła Basia z Pasłęku. Rano rzutem na taśmę zawiozłam psa 170 km. basia tez się uparła. Po zdjeciu resztek martwej tlanki kosci wysypywały się z rany jak puzle. Basia walczyła, pies wył z bólu. Dzisiaj elza ma cztery łapy, jedna jest sztywnyna podpora , ale jest. Mam nadzieje , ze jest szczęśliwa. Mi tez zdarzyło sie uspić psa bo tak zasugerował wet. Te psy mi sie śnią. Teraz zawsze mowię - walczymy.
Luka, jesteś niemożliwa.
Punto cudny. Przeklinam fakt , że mieszkam w bloku.

Trzymajcie się i nie dajcie.

Posted

Agata69 napisał(a):
Przeczytałam pierwsza stronę. Miałam psa po wypadku - zmiażdżona tylna łapa, pies został przez właściciela wrzucony do budy, 'żeby się wylizał". Po kilkunastu dniach go zabraliśmy. Rozległa martwica, smród taki, że mozna było zemdleć Jedyny ratunek - amputacja, chociaż nasz TOZ upierał się żeby psa uśpić. Uparłam się ja i wet. Dostała tylko noc. W nocy pomocna dłoń wyciagneła Basia z Pasłęku. Rano rzutem na taśmę zawiozłam psa 170 km. basia tez się uparła. Po zdjeciu resztek martwej tlanki kosci wysypywały się z rany jak puzle. Basia walczyła, pies wył z bólu. Dzisiaj elza ma cztery łapy, jedna jest sztywnyna podpora , ale jest. Mam nadzieje , ze jest szczęśliwa. Mi tez zdarzyło sie uspić psa bo tak zasugerował wet. Te psy mi sie śnią. Teraz zawsze mowię - walczymy.
Luka, jesteś niemożliwa.
Punto cudny. Przeklinam fakt , że mieszkam w bloku.

Trzymajcie się i nie dajcie.

BArdzo smutna historia, z bardzo pieknym, szczęśliwym zakończeniem:)Dowodzi juz którys raz z kolei, że warto walczyć i się nie poddawać...:)
Mam nadzieję, że historia Punto będzie równie szczęśliwa, choć początek jej jest niestety tragiczny...Cudownie, że Punto trafił na walecznych" ludziów", którym niestraszna jest bitwa o życie:):)Dziękujemy Wam juz teraz za wszystko, co robicie dla Maluszka:loveu::loveu::loveu:

Posted

Nigdy, przenigdy nie zaprowadzę żadnego zwierzaka na Bemowo! Straciłam przez nich trzy psiaki. To ludzie, którym zależy na kasie, a nie na leczeniu zwierząt. Wykorzystują ordynarnie uczucie do zwierzęcia i rżną na kasę.

Dopiero dotarłam do komputera, ale musiałam to napisać o mojej ulubionej lecznicy!

Posted

elmira napisał(a):
Nigdy, przenigdy nie zaprowadzę żadnego zwierzaka na Bemowo! Straciłam przez nich trzy psiaki. To ludzie, którym zależy na kasie, a nie na leczeniu zwierząt. Wykorzystują ordynarnie uczucie do zwierzęcia i rżną na kasę.

Dopiero dotarłam do komputera, ale musiałam to napisać o mojej ulubionej lecznicy!

Czy to ta klinika co byłyśmy tam z Satką na usg?Co się wykłócałaś z panią recepcjonistką?:mad:

Posted

elmira napisał(a):
Tak;) to ta sama klinika.

Oj dałaś wtedy im popalić,oj dałaś:diabloti:,dzięki Tobie w ogóle się dostałyśmy na badanie,a przecież byłam uczciwie zapisana:watpliwy:
No to widzę,że nie tylko lekarze tłumoki,ale i inny personel też nie lepszy:mad:

edit...
Ale ten lekarz co robił Satce usg,to super gość,naprawdę :)

Posted

DZiewczyny- skoro juz jestesmy w temacie kliniki- proszę...podajcie mi namiary na dobrego, ale naparwde dobrego i kochanego weta w Krakowie...potrzebny taki na cito..mamy psa z nowotworem..jest w DS, ale dziewczyna martwi sie, ze nie ma szczescia do wetow..jutro chce wybrac sie do ARki..wiecie cos o tej klinice??Znacie tam kogoś szzcególnie/?Jeśli nie wiecie, a wiecie kto moglby mi to pwoiedziec- proszę tez o namiary...

Posted

Punto był dziś znowu w klinice w Milanówku. Już sam biegnie do lecznicy i macha ogonkiem na widok pana doktora. Dziś miał kolejny wlewantybiotyku i poprawiany opatrunek. Znosił to dzielnie, choć musiało strasznie boleć.
Jutro operacja. Jedziemy o 14.
Nie wiem jak poradzimy sobie z rachunkiem:crazyeye:, po tym jak poan doktor opowiadał co ma zamiar zrobić z łapa to chyba zacznę zbierać puszki na smietnikach. Albo kupię kominiarkę - o której otwierają banki? :evil_lol:

(Olka robi bazarek)

Posted

luka1 napisał(a):
Punto był dziś znowu w klinice w Milanówku. Już sam biegnie do lecznicy i macha ogonkiem na widok pana doktora. Dziś miał kolejny wlewantybiotyku i poprawiany opatrunek. Znosił to dzielnie, choć musiało strasznie boleć.
Jutro operacja. Jedziemy o 14.
Nie wiem jak poradzimy sobie z rachunkiem:crazyeye:, po tym jak poan doktor opowiadał co ma zamiar zrobić z łapa to chyba zacznę zbierać puszki na smietnikach. Albo kupię kominiarkę - o której otwierają banki? :evil_lol:

(Olka robi bazarek)

O 8 rano:grins:

Posted

luka1 napisał(a):
Punto był dziś znowu w klinice w Milanówku. Już sam biegnie do lecznicy i macha ogonkiem na widok pana doktora. Dziś miał kolejny wlewantybiotyku i poprawiany opatrunek. Znosił to dzielnie, choć musiało strasznie boleć.
Jutro operacja. Jedziemy o 14.
Nie wiem jak poradzimy sobie z rachunkiem:crazyeye:, po tym jak poan doktor opowiadał co ma zamiar zrobić z łapa to chyba zacznę zbierać puszki na smietnikach. Albo kupię kominiarkę - o której otwierają banki? :evil_lol:

(Olka robi bazarek)

Podobno, jednak próba ratowania łapki? Przeszczep kości, tak? I dobrze - podobno pan doktor zadowolony, bo jest lepiej, niż oczekiwał. To naprawdę pocieszające:)
Olcia robi bazarek, a ja chyba skocze na jakiś bazarek... Luka, Ty bierzesz sektor bankowy?

Posted

Szarotka napisał(a):
I jaka sytuacja z pieskiem ??


Sytuacja pod kontrolą. Dziś operacja. Łapa ma być na stabilizatorach, ma być przeszczep kości ijuż nic więcej nie wiem co jeszcze. Trzymajcie kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...