carolinascotties Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 wlasnie wczoraj- juz po tym, jak wkleilam link - blizej przyjrzalam sie wszystkim nagraniom i rzeczywiscie - to pewnie padaczka... :( ja mam suke z problemem neurologicznym... maly, kochany skoczek - jest wyjatkowa... co do Punto - leca mi lzy - to pierwsze zdjecie po amputacji - jakie on ma wielkie oczyska... :( uwazam, ze nie mozemy oceniac ludzi, ktorzy chca miec pelnosprawnego psa... trzeba po prostu szukac tych, ktorym Punto wyda sie wyjatkowy! musi sie udac!!! teraz najwazniejsze, zeby Punciaszek wracal do formy psychicznej i dizycznej - tak duzo dzialo sie ostatnio w jego zyciu... Quote
malibo57 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 A ja uważam, że możemy, powinniśmy i mamy prawo ich oceniać. Quote
carolinascotties Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 ja jestem innego zdania - bo nie kazdy ma w sobie - zastanawiam sie - jakiego slowa uzyc - sile, wrazliwosc... nie wydaje mi sie, zeby odmowa adopcji psa wyjatkowego byla oznaka wychowywania dzieciakow w ukryciu przed innoscia... niekoniecznietak musi byc... nie znamy tych ludzi. Dla mnie fakt, ze chca bezdomniaka nie pozostaje bez znaczenia... i moge wyobrazic sobie zwyczajny strach przed wizja posiadania psa na trzech lapkach... strach pewnie czesto wynikajacy z niewiedzy... Quote
malibo57 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Przepraszam, ale jeśli dzieci tak bardzo polubiły Punto, czują się z nim związane, nie jest dla nich anonimowy, to rolą rodziców jest je przekonać, że brak łapki od dzisiejszego wieczora nie powinien zmienić ich uczuć. To nie jest zabawka, która się popsuła lub ma wadę. Quote
Lionees Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 [quote name='carolinascotties']ja jestem innego zdania - bo nie kazdy ma w sobie - zastanawiam sie - jakiego slowa uzyc - sile, wrazliwosc... nie wydaje mi sie, zeby odmowa adopcji psa wyjatkowego byla oznaka wychowywania dzieciakow w ukryciu przed innoscia... niekoniecznietak musi byc... nie znamy tych ludzi. Dla mnie fakt, ze chca bezdomniaka nie pozostaje bez znaczenia... i moge wyobrazic sobie zwyczajny strach przed wizja posiadania psa na trzech lapkach... strach pewnie czesto wynikajacy z niewiedzy... Napisałaś,że nie znamy tych ludzi,więc niechęć adopcji takiego psa,równie dobrze może byc objawem wstydu,że ma sie kalekiego psa,a nie strachu...Tak do końca nie wiemy co kieruje tymi ludźmi,ale co będzie,gdy nie daj boże kiedyś temu zdrowemu psu przydarzy sie taki wypadek i będzie "inny"? Quote
amica Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 [quote name='carolinascotties'] Poza tym - na dogo - na biezaco uaktualniane sa watki - moze sie wydawac, ze to nie ma znaczenia..ale nowym osobom nie chce sie przedzierac przez dziesiatki stron - dlatego uzupelnia sie pierwsze posty o aktualnosci i zmienia sie tytul -Punto nie zostanie juz uspiony - wiec dobrze byloby zastapic tytulowa eutanazje czyms w stylu - uciekl smierci - zbiera na przeszczep - prosimy o pomoc. Wiem, że teraz jesteście bardzo zajęte. Jeśli uda się Wam zrobić coś z tytułem to może faktycznie coś ruszy się w temacie pieniezy. Tytuł wątku ma faktycznie dośc duze znaczenie. Mówie to jako nowa osoba no dogo, która własnie po tytułach wchodziła na wątki ze wszystkich województw. Tutuł Punto z pewnością przyciąga uwagę, może warto jednak zaznaczyć potrzebę pieniędzy, bo jak się wejdzie na wątek, to po zapoznaniu się z pierwszą stroną temat rosnących wydatków i potrzeby zgromadzenia gotówki nie rzuca się w oczy. Koniecznie trzeba rozesłać link do allego co niniejszym czynie: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=929756682 Quote
malibo57 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 O, dzięki, Amica! Może Luka zechce chwilkę odpocząć przy klawiaturze :diabloti: i popracuje nad konstrukcją wątku? Quote
carolinascotties Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 malibo57 napisał(a):Przepraszam, ale jeśli dzieci tak bardzo polubiły Punto, czują się z nim związane, nie jest dla nich anonimowy, to rolą rodziców jest je przekonać, że brak łapki od dzisiejszego wieczora nie powinien zmienić ich uczuć. To nie jest zabawka, która się popsuła lub ma wadę. po czesci jest to prawda..ale czy mozna brac powaznie deklaracje zawiazania sie wiezi miedzy dziecmi, a zdjeciem psa? owszem - jest to pierwszy etap - "zauroczenie" :) ale to tak delikatne, ze jak widac moze zostac zerwane - z przyczyn przeroznych... poza tym okreslenie na jakakolwiek "wiez" moglo byc uzyte troche na wyrost i ja tak uwazam - skoro decyzja jest na NIE. ------------------------------------- co do Allegro - czy mozna prosic o uaktualnienie... zdjec i informacji o przebytej operacji? :) zycze wszystkim dobrej nocy! Quote
luka1 Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 Noc minęła spokojnie. Wszytko na swoim miejscu. Punto jest załamany utratą łapy - dosłownie. Patrzy ze smutkiem to na łapkę, a raczej na jej brak, to na nas. Quote
Ellig Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 luka1 napisał(a):Noc minęła spokojnie. Wszytko na swoim miejscu. Punto jest załamany utratą łapy - dosłownie. Patrzy ze smutkiem to na łapkę, a raczej na jej brak, to na nas. Bosze, jak mi jest ciebie zal malutka mordulko:( Jak cie pocieszyc? Oby tylko teraz juz wszystko dobrze sie goilo. Punciaku malutki trzymaj sie! Quote
Ellig Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Cytuje : "oto co napisal mi ten pan od Punto: witam. jest nam bardzo przykro ze piesku nie dalo sie uratowac lapki. dzieci bardzo to przezyly. mi osobiscie nie przeszkadza ze piesek nie ma lapki ale dzieci bardzo to przezywaja.nie wiem czy sie z tym pogodza. moze do czasu wyleczenia zrozumieja to. mimo wszystko chcialbym zeby ktos nas odwiedzil.jak piesek wyzdrowieje chcielibysmy go zobaczyc.mlodszy syn jest nim zauroczony ale obawia sie ze nie bedzie on robil wszystko co *normalny* pies.pozdrawiam." Ztego co napisal ten Pan nie wynika ,ze juz nie chca psa , maja watpliwosci jesli chodzi o sprawnosc psa i czy sobie z tym poradza, uwazam ,ze taka szczera wypowiedz i nadal chec zobaczenia Punto to jest odpowiedzialna postawa a nie zwykle mydlenie oczu.Co z tego ,ze Pan powiedzialby - nie ma sprawy , nie wazne bierzemy Punto. I co potem?Co by bylo gdyby sobie nie poradzili ? Wielu ludzi nie wie jak rozmawiac z osobami niepelnosprawnymi a co dopiero sie nimi zajmowac.To jak maja wiedziec jak to wyglada w przypadku psa ?W tym wypadku Punto? Mysle ,ze warto jest rozmawiac i przedstawic jak wyglada rehabilitacja psa po amputacji konczyny i jakie sa ograniczenia. Ludzi przerazaja rzeczy na ktorych temat nic nie wiedza. Moim zdaniem Pan postapil bardzo uczciwie.Wole taka otwarta postawe niz zabranie psa do domu a potem oddanie go z powrotem. Quote
Hotel KADIF Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Dziewczyny! Bardzo Was proszę przekonajcie pana! Pies na trzech łapach to taki sam towarzysz jak "normalny" pies! [quote name='Nemko']oto co napisal mi ten pan od Punto: witam. jest nam bardzo przykro ze piesku nie dalo sie uratowac lapki. dzieci bardzo to przezyly. mi osobiscie nie przeszkadza ze piesek nie ma lapki ale dzieci bardzo to przezywaja.nie wiem czy sie z tym pogodza. moze do czasu wyleczenia zrozumieja to. mimo wszystko chcialbym zeby ktos nas odwiedzil.jak piesek wyzdrowieje chcielibysmy go zobaczyc.mlodszy syn jest nim zauroczony ale obawia sie ze nie bedzie on robil wszystko co *normalny* pies.pozdrawiam. To niech obejrzy TEN film!!! I proszę Was dziewczyny podeślijcie panu wątek z dogo "Trzyłapki z dogo w nowym domu!! A jednak można" oraz artykuł z "Mojego Psa" Życie na trzech łapach w którym wypowiadają się dziewczyny z dogo Agnieszka -Neris z Synusiem , Kasia - Kasikitd z Nelsonikiem oraz Nadzieja czyli wet-siostra z Mikim ! A także Dorota, u której zamieszkiał Harry z dogo, ale nie znam jej nicku! Zróbcie to koniecznie! Widać, że rodzina jest odpowiedzialna i im zależy, tylko mają "obawy"! Mam nadzieję, że materiały które wkleiłam ich przekonają i pies będzie miał super chatę! :loveu: Quote
Hotel KADIF Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 I jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=odWg1dUWCaA&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=Wu_3merZdYA&feature=related Quote
Ellig Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 [quote name='DIF']I jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=odWg1dUWCaA&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=Wu_3merZdYA&feature=related Zalozylas swietny watek ale te dwa filmy moim zdaniem nie sa dobrym przykladem, dziewczyna uratowala psa ale po jakims czasie sprawa stala sie komercyjna, pies ani na chwile nie zostaje sam w domu, musi byc karmiony itd. Moze jednak wystarczy psiak bez jednej tylnej lapy:) To tylko moja sugestia:) Quote
Hotel KADIF Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Ellig napisał(a):Zalozylas swietny watek ale te dwa filmy moim zdaniem nie sa dobrym przykladem, dziewczyna uratowala psa ale po jakims czasie sprawa stala sie komercyjna, pies ani na chwile nie zostaje sam w domu, musi byc karmiony itd. Moze jednak wystarczy psiak bez jednej tylnej lapy:) To tylko moja sugestia:) Też jestem tego zdania - na lotnisku dziewczyna się po prostu się "lansuje":shake:! Te dwa filmiki wkleiłam dla przykładu jak mogą żyć psy bez kończyn, ale pierwszy filmik myślę, że warto panu przesłać! Quote
AlfaLS Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Jestem wstępnie umówiona z Greven na wizytę u Pana zainteresowanego psiakiem. Jutro w godzinach 13,30-16. Jak tylko dostanę od Greven konkretniejszą informację o godzinie zaraz zadzwonie do Pana i zapytam czy jemu pasuje ;) Quote
carolinascotties Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 luka1 napisał(a):Noc minęła spokojnie. Wszytko na swoim miejscu. Punto jest załamany utratą łapy - dosłownie. Patrzy ze smutkiem to na łapkę, a raczej na jej brak, to na nas. bidulku... to jest straszne, co ten psiut teraz przezywa... co o przekonywania - bylo kilka watkow na dogo - gdzie tak skutecznie przekonano osoby byc moze malo asertywne, ze pies kiedy juz do nich trafil - byl tam pare tygodni...po czym oswiadczano -ze to nie o takiego psa chodzilo... wybaczcie czarne wizje..ale skoro w temacie Sopla zawiodla osoba, ktora znalam - ktora zapewniala mnie o tym,ze jej DT jest tym wlasciwym.. to ja mam ograniczone zaufanie... kolejny przypadek - kilka dni temu pewn Pani oswiadczyla, ze nie radzi sobie z psem, ktorego adoptowala, bo jest zbyt duzy i energiczny i rzuca sie na inne, duze psy - powiedziala, ze pies jest w ogrodzie, ma dostep do domu i ma okolo 2 tygodni na to, zeby sie od niej wyprowadzic... okazalo sie, ze pies byl trzymany na zimnym ganku - nie wiem, jak bylo z tym wybiegiem ogrodowym - pewnie marnie - bo okazalo sie, ze psiut ma zapalenie pluc... do odbioru psa wszyscy pisali - jak to powinno przekonac sie te pania do zmiany zdania, wyrazali chec pracy nad psem - kontakt z rzeczywistoscia pokazal prawdziwe oblicze tej kobiety... Druga sprawa, ze jesli to mezczyzna decyduje - to pewnie nie bedzie sie szczypal, jakakolwiek bedzie decyzja :) Punciaku - mysle o Tobie... Quote
Ziutka Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Doszła wpłata 20,- od pani Agnieszki P. z Łodzi Serdecznie dziękujemy :) Quote
Wunia Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Punto, trzymaj się bidulku kochany ... poryczałam się ... :( Quote
carolinascotties Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 [quote name='goldor'] te zdjecia zlamaly mi serce - bezbronny bidulek... :( Quote
Wunia Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 carolinascotties napisał(a):te zdjecia zlamaly mi serce - bezbronny bidulek... :( nic dodać, nic ująć ... Quote
Nemko Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Jesooooooooooo, wreszcie na dogo!!! Przepraszam za tak dluga nieobecnosc, zaraz panu przesle linki i zdjecia, tak wolno chodzi mi internet od kilku dni ze masakra!! Strony wgrywaja sie godzine albo wcale wrrrr!! Przepraszam za nieobecnosc ale nie z mojej winy... Quote
AlfaLS Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Z Greven jestem już umówiona na tą wizytę - teraz z kolei Pan nie odbiera telefonu - nagrałam się na pocze i czekam czy mu jutro pasuje ok. 14-tej.;) Quote
AlfaLS Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Kochani, niestety Panu jutro nie pasują te godziny, które pasują Greven:shake:. W sobotę i niedzielę Pan ma uroczystości rodzinne i też spotkanie w sprawie Punto nie bardzo może się odbyć. Uzgodniłam z Panem, że skontaktujemy się na początku przyszłego tygodnia i coś konstruktywnego uzgodnimy. Pan by chciał żeby przy spotkaniu była cała rodzina - i to mi się bardzo podoba. W końcu psiak to kolejny członek tejże rodziny i musi byc zaakceptowany przez wszystkich:lol: Podałam Panu link do wątku Punciaka i Pan razem z rodziną maja poczytać, pooglądać zdjęcia;) może nawet się zalogują ???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.