madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Anusia & Alutka napisał(a): Ale bedzie imprezka :knuje: Prawde najprawdziwsza!! Oj taaak:loveu: Niech Ci będzie. Kasia napisał(a):Wolisz czworokąty? :evil_lol: Zawsze przecie winny TEN, którego nie ma :diabloti: Tiaa, foremne..:cool1: No to wiadomo! Atka winna jak zwykle! Ziółko cholera, nie ma jej, a jak rozrabia! Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 ta wróciła ale zara odejdzie bo czas łozka zrobic i dziecie wysłać spać fidelkowa nie umie trafic go twojej galeryji:roll: sie postaram potem sluchajcie opowiem wam coś co mi sie przydarzyło wieczorem po spacerze z psami poszłam wynieśc smieci znaczy worek no i wychodze i widze u sasiadki też worek przed drzwiami z smieciami więc se mysle wezne ide i tak na smietnik z swoim to wyniose od sąsiadki no i wzięłam spowrotem, wracam i mysle dać znać że go wzięłam czy nie:evil_lol: wchodze na klatke widze na 1 pietrze moją sąsiadke, która szukała owych smieci:roflt::roflt::roflt: myślała,że ktoś wziął i wyniósł i gdzieś na klatce wyrzucił:evil_lol: ale sie posmiałam zresztą co se to wspomne to mnie :roflt:bierze na 3 piętrze mieszkamy a ona juz na 1 była....:evil_lol: Quote
madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Zamiast jej pomóc, to jej tylko roboty narobiłaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Kasia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Dario Ty lepiej uważaj, bo następnym razem przy każdych drzwiach będzie stał taki worek i czekał na Ciebie :evil_lol: Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 madziasto4 napisał(a):Zamiast jej pomóc, to jej tylko roboty narobiłaś :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Hyhy biedna kobiecina. Nie wiadomo jakie smieci tam miala... Tera bedzie podejrzewac, ze Daria-Ewa kradziejka smieciowa zrobila selekcje wtorna. Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 no fakt niepotrzebnie po schodach ganiała i nerwów przy tym najadła:evil_lol: taa się nauczą i tak jak mleko kiedyś, będą wystawiać smieci przed drzwi:evil_lol: Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 taa se wzielam tego i owego by na sylwka dania skompletować:evil_lol: widziałam opakowania plastikowe po coca-coli no i niefajnie pachniało w moim lepiej pachniało:evil_lol: bo ja osobno swoje wynosze znaczy segregacje robie Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Pegaza napisał(a):no fakt niepotrzebnie po schodach ganiała i nerwów przy tym najadła:evil_lol: taa się nauczą i tak jak mleko kiedyś, będą wystawiać smieci przed drzwi:evil_lol: To rozkrec biznes. Raz na 3 dni o godz 17.15 zbierasz smieciory. Miesieczny abonament dyszke od drzwi. Mialabys na drobne wydatki, czlowieki bylyby zadowolone, a posladki Twe twarde jak u Jagny /?/ :loveu: Quote
Kasia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Anusia & Alutka napisał(a): To rozkrec biznes. Raz na 3 dni o godz 17.15 zbierasz smieciory. Miesieczny abonament dyszke od drzwi. Mialabys na drobne wydatki, czlowieki bylyby zadowolone, a posladki Twe twarde jak u Jagny /?/ :loveu: Skąd Ty czerpiesz te pomysły? :evil_lol: Quote
Kasia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Anuś raz na 3 dni to by sie nie wyrobiła :shake: Ja na ten przykład to mam czasami i 2 worasy na dzień...gdyby tak co drugie mieszkanie miało to cienko Ją widzę na tych kilku piętrach :evil_lol: Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Kasia napisał(a):Skąd Ty czerpiesz te pomysły? :evil_lol: Z mojej madrej glowy kochana :loveu: Kasia napisał(a):Anuś raz na 3 dni to by sie nie wyrobiła :shake: Ja na ten przykład to mam czasami i 2 worasy na dzień...gdyby tak co drugie mieszkanie miało to cienko Ją widzę na tych kilku piętrach :evil_lol: No to jeszcze lepij. Raz dziennie wieczorna pora przebieżka po bloku, ale abonament wiekszy. Quote
madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Halo, wróciłam ze spaceru. Idziemy, znaczy ja i Toro idę, a Masterka ciągnąć trza:-(. No to idziemy, patrzę człapie babka z bernardynem z naprzeciwka. Toro już warczy, to ja do kieszeni po smaczka i mu wywijam przed nosem, w międzyczasie Torek się rozszczekał, cmokam, wołam Torcio, Torcio, patrzy na mnie, dostał smaczka, znowu szczeka, ja znowu smaczkiem macham i cmokam, patrzy na mnie dłużej, szczekał już rzadziej. Później tak samo robiłam z siebie wariatkę przy mijanym sznaucerze, a na dobka po drugiej stronie uliczki już nie zdążył powarczeć, zrezygnował, bo byłam szybsza i go jakoś zainteresowałam sobą. No, i taki cyrk mam codziennie:evil_lol: Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 taa ale przynajmniej probujesz ich zainteresować smakołykiem bo ja często mijam takie które się drzą a właściciciele nie reagują ale jak moja kobyłka zawarczy oo to wtedy słysze chodz chodz bo zaraz cie zje ehhh tak jakby tylko małe mogły szczekać i warczeć a duże powinny miałczec albo cicho siedzieć. Quote
madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Pegaza napisał(a):taa ale przynajmniej probujesz ich zainteresować smakołykiem bo ja często mijam takie które się drzą a właściciciele nie reagują ale jak moja kobyłka zawarczy oo to wtedy słysze chodz chodz bo zaraz cie zje ehhh tak jakby tylko małe mogły szczekać i warczeć a duże powinny miałczec albo cicho siedzieć. Na Torka kilkakrotnie znienacka "napadły" (piszę w cudzysłowie, bo bez pogryzień się obeszło) duże psy i to dlatego teraz tak reaguje. Ale nie wszytskie obszczekuje i nie każdego w ten sam sposób. Szczeka albo przyjacielsko, albo ze strachu, ale chce odstraszyć. Dzisiaj z chodnika po drugiej stronie biegł do nas jamnik. Babka woła: Pikuś chodź tu, nie wolno, a Pikuś miał ją głęboko w nosie i leci do nas. Toro zaczął szczekać, a jamnik zwolnił i minął nas łukiem, zrezygnował z podejścia bliżej. Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 dobra ja lece bo widze że dziewczyny sie zawstydziły moją szczerościa:roll: fidelkowa też poszła nawet nie wiem kiedy ... dobranoc :loveu: Quote
madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Niech nie udają takich świętojebliwych:evil_lol: Dobranoc :loveu: Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 madziasto4 napisał(a):Niech nie udają takich świętojebliwych:evil_lol: O to to! Branoc :loveu: Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 właśnie madzia samo zycie:eviltong: widze ze ty jedna masz wlasciwe podejscie do tego bedzie z ciebie ludz:lol: Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Pegaza napisał(a):właśnie madzia samo zycie:eviltong: widze ze ty jedna masz wlasciwe podejscie do tego bedzie z ciebie ludz:lol: Oj wypraszam se po raz drugi! A ja?? A moje podejscie?? Quote
madziasto4 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Anusia & Alutka napisał(a):Oj wypraszam se po raz drugi! A ja?? A moje podejscie?? Anusia- wzorowe :evil_lol: Quote
Pegaza Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 dobra ostatnie zdanie bom przyszla spod "brauzy" jakie wzorowe jak skomentować w odpowiednim czasie nie umiałaś:eviltong: zobaczymy czy się poprawisz...:eviltong: Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 madziasto4 napisał(a):Anusia- wzorowe :evil_lol: Ha! Pegaza napisał(a):dobra ostatnie zdanie bom przyszla spod "brauzy" jakie wzorowe jak skomentować w odpowiednim czasie nie umiałaś:eviltong: zobaczymy czy się poprawisz...:eviltong: Bo ja Dario-Ewo referata pisze i z doskoku jestem :loveu: A co to to "brauza" Quote
Anusia & Alutka Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Madzka gdziezes polazla? EDIT: Cwinia jedna, pomocy potrzebowalam. Quote
Kasia Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Ja tam Fidlaka nigdy nie próbuje niczym zainteresować na spacerku bo ten jełop sie do tego nie nadaje, i tak by szczekał i tak :shake: A najbardziej na te dużo większe od siebie :p Cze :loveu: Quote
misiaczek Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 madziasto4 napisał(a):Halo, wróciłam ze spaceru. Idziemy, znaczy ja i Toro idę, a Masterka ciągnąć trza:-(. No to idziemy, patrzę człapie babka z bernardynem z naprzeciwka. Toro już warczy, to ja do kieszeni po smaczka i mu wywijam przed nosem, w międzyczasie Torek się rozszczekał, cmokam, wołam Torcio, Torcio, patrzy na mnie, dostał smaczka, znowu szczeka, ja znowu smaczkiem macham i cmokam, patrzy na mnie dłużej, szczekał już rzadziej. Później tak samo robiłam z siebie wariatkę przy mijanym sznaucerze, a na dobka po drugiej stronie uliczki już nie zdążył powarczeć, zrezygnował, bo byłam szybsza i go jakoś zainteresowałam sobą. No, i taki cyrk mam codziennie:evil_lol: Hi hi...co za maluchy :evil_lol:.Mój Sotek,może nie szczeka ale obojętnie obok psa nie przejdzie.Puszy się,klatę wypina,udaje wielkoluda :roll:.Jak w lesie latają bez smyczy i spotykamy znajomych z dużymi psami,to zawsze podejdzie obwącha i zaczyna taniec godowy :evil_lol:.A Misiuchna,kochana dziewczynka obojętna całkowicie do obcych psów.Nie zwraca na nie uwagi,nie zaczepia ale tez nie życzy sobie być zaczepiana ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.