Alka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Może jest chory...:roll: Pieski nadal nie chcą za bardzo jeść :shake: Mały dzisiaj na razie nie wymiotował. Dzisiaj planujemy jechać do weterynarza na prześwietlenie łapki, zapytamy przy okazji o ząbki Tora czy nie trzeba będzie wyrywać i o to niejedzenie... i jak Madziu, wróciliście już...:roll: Quote
*Ania...Niuf* Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Hej Madziu;) widze że kruszynki nie mają się najlepiej:placz: ja też czekam na wieści od weta dużo zdrówka dla chłopców:loveu: Quote
g_o_n_i_a Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Madziu i jak tam? Wracaj predko z wiadomosciami... Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Yorkie napisał(a): Ale trzeba poczekać, co wet powie, może są chorzy (odpukać!)... Magda_Miki napisał(a):I jakie wiesci?:razz: Alka napisał(a):i jak Madziu, wróciliście już...:roll: *Ania...Niuf* napisał(a):Hej Madziu;) widze że kruszynki nie mają się najlepiej:placz: ja też czekam na wieści od weta dużo zdrówka dla chłopców:loveu: g_o_n_i_a napisał(a):Madziu i jak tam? Wracaj predko z wiadomosciami... Właśnie dałam im kurczaczka z ryżem i marchewką i tak zajadali, że im się uszy trzęsły :multi: Przez jakiś czas byli na samym Royalu i pewnie im się przejadł ;) Tak więc odczekamy z godzinkę i dopiero pojedziemy do weta, żeby Torek nie zwymiotował w samochodzie tak jak ostatnio. Czyli sprawa niejedzenia odpadła i została łapka i zęby Tora, ale Masterka też weźmiemy, bo nie podobają mi się jego uszka.... Quote
Alka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Właśnie dałam im kurczaczka z ryżem i marchewką i tak zajadali, że im się uszy trzęsły :multi: chłopcy wybredni się zrobili...:evil_lol: Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 No widzisz, znudziło im się :roll: Jak ja to dobrze znam... kup im inną karmą, niech się chłopaki nacieszą :loveu: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Alka napisał(a):chłopcy wybredni się zrobili...:evil_lol: Zdziwiło mnie tylko, że Torek też zaprotestował..., bo z nim nigdy problemu nie było z jedzeniem :lol: Yorkie napisał(a):No widzisz, znudziło im się :roll: Jak ja to dobrze znam... kup im inną karmą, niech się chłopaki nacieszą :loveu: Karmy nie będę zmieniać, bo mi następny worek zostanie do kolekcji ;) Po prostu znowu przerzucimy się na kurczaka :lol: Chłopaki to tak jak pańcia- obiad bez mięsa to nie obiad ;) Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a): Karmy nie będę zmieniać, bo mi następny worek zostanie do kolekcji ;) Po prostu znowu przerzucimy się na kurczaka :lol: Chłopaki to tak jak pańcia- obiad bez mięsa to nie obiad ;) Dobry pomysł ;) :eviltong: :p A ja wolę obiady i inne posiłki bezmięsne, nie lubię mięcha, jedząc go z sumieniem, że to jakaś część świnki, która musiała umrzeć, abym miała ją zjeść. O nie, to nie dla mnie... są inne pokarmy, które nie niszczą innego życia :multi: Quote
Alka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Zdziwiło mnie tylko, że Torek też zaprotestował..., bo z nim nigdy problemu nie było z jedzeniem :lol: a co, będzie gorszy od Masterka :evil_lol: podpatruje starszego...:evil_lol: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Yorkie napisał(a):Dobry pomysł ;) :eviltong: :p A ja wolę obiady i inne posiłki bezmięsne, nie lubię mięcha, jedząc go z sumieniem, że to jakaś część świnki, która musiała umrzeć, abym miała ją zjeść. O nie, to nie dla mnie... są inne pokarmy, które nie niszczą innego życia :multi: Mnie jakoś specjalnie nie dręczą wyrzuty sumienia :eviltong: Po bezmięsnych jestem głodna...:eviltong: Alka napisał(a):a co, będzie gorszy od Masterka :evil_lol: podpatruje starszego...:evil_lol: On cały czas papuguje za Masterem, chodzi wszędzie tam gdzie Master, śpi w tych samych miejsach, na spacerze też krok w krok za Masterem :lol: Jedziemy właśnie do weta i kupimy przy okazji tego Royala Dental :multi: Quote
Alka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a): Jedziemy właśnie do weta i kupimy przy okazji tego Royala Dental :multi: popytaj weta odnośnie tego pokarmu, nam właśnie wet polecił...:p Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Mnie jakoś specjalnie nie dręczą wyrzuty sumienia :eviltong: Po bezmięsnych jestem głodna...:eviltong: No wiesz co, przerażasz mnie :-o Quote
marzenna79 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Właśnie dałam im kurczaczka z ryżem i marchewką i tak zajadali, że im się uszy trzęsły :multi: Przez jakiś czas byli na samym Royalu i pewnie im się przejadł ;) Tak więc odczekamy z godzinkę i dopiero pojedziemy do weta Oj, to dobrze Madziu,że chociaż zjedli posiłek.:multi: A w sumie to bardzo mnie ciekawi, co z łapką Torusia i jego ząbkami ? Czekam na wiadomości. Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 No ja tam mięsa staram się nie jadać, a w ogóle nie lubię jeść... wystarczy mi tylko śniadanie o trochę obiadu i jest dobrze :D Jakoś żyję ;) Quote
Aga76 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Chłopaki zatęsknili za tym co najlepsze :evil_lol: nie ma to jak gotowany nielot, pomarańczowy korzeń i ryż. Quote
Magda Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Nigdy nie mowilas, ze z Torka taka papuga sie zrobila:eviltong: Kochany stfforek:loveu: U was wet w niedziele przyjmuje? A propos miecha to ja lubie, ale w malych ilosciach. Codzinne jedzenie miesa mi nie odpowiada, wole taka mieszanke raz to i raz to:p Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 PositiveThought napisał(a):ech, zazdroszczę... ja tam jeść kocham, potrafiłabym tylko spać i jeść... chyba mam trochę testosteronu w sobie, bo meczem też nie pogardzę P: na pewno za to nie masz problemów z wagą P: No coś ty! Ja mecze uwielbiam :loveu: Kocham piłkę nożną, mogłabym w nią grać codziennie (i tak gram :eviltong: ). A jeść nigdy nie lubiłam, ani spać... większość czasu to bym spędziła na dworzu, na stadionie :D Uprawiając sport, bo go kocham :loveu: No a wczoraj stałam na dwóch rękach i poleciałam na lampę... moje biedne plecy :placz: I moja biedna lampa :placz: :evil_lol: A problemów z wagą nie mam, tak sądzę... Jak na swój wiek ważę prawie dobrze :eviltong: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Alka napisał(a):popytaj weta odnośnie tego pokarmu, nam właśnie wet polecił...:p a nawet nie pytałam, od razu kupiliśmy w zoologu :p Yorkie napisał(a):No wiesz co, przerażasz mnie :-o :cool1: PositiveThought napisał(a):hej Madziuś! oczekuję wieści, co tam z chłopaczkami... całe szczęście, że problem niejedzenia wypadł z programu ^^ wegetarianizm w naszym wieku to zwykły szpan. wiadomo przecież, że potrzebujemy mięsa, by prawidłowo się rozwijać, rosnać, dojrzewać. i jakoś mnie nie rusza opowiadanie, jakie to te zwierzaczki są biedne. wiem, ze nie wolno przesadzać - chodzi mi tutaj o wszystkie te nielegalne sposoby pozyskiwania mięsa, ale nie można naginać w drugą stronę. człowiek należy do grupy zwierząt i zajmuje pozycję w łancuchu pokarmowym... Madziu, a ja się wybieram do Gdańska, niedaleko w końcu! ^^ hej Beatka :p otóż to, całkowicie się z Tobą zgadzam w kwestii pochłaniania mięsa. Umiar musi być, ale działać i w jedną i w drugą stronę :cool1: Do Gdańska? A kiedy? :cool3: PositiveThought napisał(a):ech, zazdroszczę... ja tam jeść kocham, potrafiłabym tylko spać i jeść... chyba mam trochę testosteronu w sobie, bo meczem też nie pogardzę P: na pewno za to nie masz problemów z wagą P: trochę to napewno masz, bo u kobiet testosteron występuje przecie :cool1: Tylko w tym rzecz, żeby nie mieć go w nadmiarze :cool3: Ale meczyki to i ja lubię :lol: Aga76 napisał(a):Chłopaki zatęsknili za tym co najlepsze :evil_lol: nie ma to jak gotowany nielot, pomarańczowy korzeń i ryż. O tak, odezwała się w nich wilcza natura chyba i tęsknota za mięsem :lol: Magda_Miki napisał(a):Nigdy nie mowilas, ze z Torka taka papuga sie zrobila:eviltong: Kochany stfforek:loveu: U was wet w niedziele przyjmuje? A propos miecha to ja lubie, ale w malych ilosciach. Codzinne jedzenie miesa mi nie odpowiada, wole taka mieszanke raz to i raz to:p A nie mówiłam, bo zapomniałam, ale papuga na prawdę straszna :lol: Jak Master śpi na fotelu i później z niego zejdzie, to mały od razu leci i też kładzie się na ten fotel i śpi :lol: U nas wet całodobowy w każdy dzień :p Ja dzień przerwy też mogę mieć, ale na obiad nic słodkiego typu placki z jabłkiem, ryż zapiekany z jabłkiem ani nic w tym stylu, bo najnormalniej w świecie jestem głodna :lol: Warzywka, jakieś krokiety bezmięsne owszem, ale tylko 'na słono' :lol: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 marzenna79 napisał(a):Oj, to dobrze Madziu,że chociaż zjedli posiłek.:multi: A w sumie to bardzo mnie ciekawi, co z łapką Torusia i jego ząbkami ? Czekam na wiadomości. Witaj Marzena :) Już wszytsko mówię ;) A więc tak: Master, tak jak sądziłam, ma lekkie zapalenie ucha, dostal kropelki. Toro dostał zastrzyk (jak się darł! jakby go ze skóry obdzierali :mdleje:) i jutro rano na prześwietlenie, żeby wykluczyć ewentualne pęknięcia. A z kiełkami jeszcze czekać :) Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 PositiveThought napisał(a):to musisz dam nać popis w galerii Arisa, sportsmenko ^^ Ciekawe jak? :hmmmm: Aris już biega szybciej ode mnie :placz: A pamiętam jak kiedyś lewo włóczył łapkami, żeby za mną nadążyć... Ah, to były takie miłe czasy, oglądałam się za nim i poleciałam w krzaki :evil_lol: Jak będzie cieplej, zrobię mu zdjęcia na stadionie, jak się bawi (oczywiście go przemycam, i tak nikt nie patrzy ;) ). Ale dobra, to temat o psach Madzi... co ja tam będę nudziła o Arisku :diabloti: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 PositiveThought napisał(a):do Gdańska niedługo :p chodziło mi w sensie, że mam go właśnie trochę za dużo 8) ale nie martwcie się, włosy na klacie mi jeszcze nie rosną :evil_lol: oj ale tajemnicza jesteś....ale jutro, za tydzień, za miesiąc, w wakacje, no mów żesz :evil_lol: Quote
Sara_i_Aris Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 madziasto4 napisał(a):Witaj Marzena :) Już wszytsko mówię ;) A więc tak: Master, tak jak sądziłam, ma lekkie zapalenie ucha, dostal kropelki. Toro dostał zastrzyk (jak się darł! jakby go ze skóry obdzierali :mdleje:) i jutro rano na prześwietlenie, żeby wykluczyć ewentualne pęknięcia. A z kiełkami jeszcze czekać :) Oj, biedny Masterek :placz: A Toro tak panikował przy zastrzyku? :lol: Nie przesadza trochę, to przecież nie jest jeszcze koniec świata :evil_lol: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Yorkie napisał(a):Ciekawe jak? :hmmmm: Aris już biega szybciej ode mnie :placz: A pamiętam jak kiedyś lewo włóczył łapkami, żeby za mną nadążyć... Ah, to były takie miłe czasy, oglądałam się za nim i poleciałam w krzaki :evil_lol: Jak będzie cieplej, zrobię mu zdjęcia na stadionie, jak się bawi (oczywiście go przemycam, i tak nikt nie patrzy ;) ). Ale dobra, to temat o psach Madzi... co ja tam będę nudziła o Arisku :diabloti: Ależ spokojnie możesz opowiadać :cool3: szczególnie zaintrygowało mnie to, że wpadłaś w krzaki :evil_lol: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Yorkie napisał(a):Oj, biedny Masterek :placz: A Toro tak panikował przy zastrzyku? :lol: Nie przesadza trochę, to przecież nie jest jeszcze koniec świata :evil_lol: Toro tak od małego ma, drze się w niebogłosy jak zastrzyk 'może trochę szczypać' - słowa weta :lol: Quote
madziasto4 Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 PositiveThought napisał(a): uwielbiam Cię, Madziu, słońce, trzymać w błogiej niepewności... :watpliwy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.