nathaniel Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Mój pies strasznie nie toleruje niektorych psow, zazwyczaj zalezy to od wzrostu i drze sie ile da i strasznie ciagnie :/ (mam przez to niezla krzepe w rekach) . Wtedy najlepiej byloby podejsc do tego psa (przerabialam z haszczakiem Alaską :loveu: i cos między bernardynem a moskiewskim stróżującym Meggi :loveu: - nie znam się na bernach i moskalach ) . Jak tego oduczyc, a jesli jest ktos z Zabrza i chcialby sprawe poznac z bliska , aby sie wtopic w otoczenia :cool1: i pomoc osobiscie to zapraszam TU ... Drua sgprawa też ważna nie toleruje mężczyzn , tylko niektorych ktory ida pewnym siebie krokiem (mysle ze chodzi tu o jego dominacyjna strone - w domu bynajmniej zgrywa pogodzonego z utrata pozycji alfy - przerabialismy to już :/ ) oraz, co pewno wiąrze się ze strachem, na alkocholikow i osoby chodzace o kulach. Trzecia sprawa to tarzanie się w śniegu, nie wiem czy to jest zupelnie normalne, bo jak obserwuje inne psy, to one raczej sie tarzaja w jakis zanieczyszczeniach organiczynych, a moj w sniegu, wtedy go trzeba brac na rece , bo sie zaprze , i bedzie szorowal chodnik swoim brzuchem. Straszna frajde mu to sprawia :/ No i to chyba tyle. A nie,nie. O ile w domu przychodzi na każde zawolanie ( do mnie ) to na spacerach - linka- zdarzy mu sie nie zareagowac, o spuszczeniu nie ma mowy, chyba ze w obecnosci znanych i poslusznych psow. Quote
nathaniel Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 proszę o pomoc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
coztego Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 nathaniel, napchaj sobie kieszenie smakołykami i zacznij od uczenia psa skupiania uwagi na Tobie, potem już pójdzie z górki ;) O skupianiu uwagi można pewnie znaleźć trochę na forum (może w dziale "Wychowanie"), warto też poczytać na stronach klikerowych. Jak już będziesz mieć psią uwagę, to możesz zrobić wszystko :) Czyli jak będzie przechodził pies, "łapiesz" psią uwagę i pakujesz w psa smakołyki, czyli zaczynasz "barowanie" (o barowaniu też możesz poczytać na stronach klikerowych. Co do tej reakcji na mężczyzn, pijaków i osoby o kulach to podejrzewam, że robi ze strachu, a nie z chęci dominacji... I tu również skupianie się na Tobie i barowanie może przynieść dobry skutek. Odwracaj uwagę psa, kiedy ktoś taki Was mija, smakołyki, ukochana zabawka... Co do tarzania się w śniegu- zima się już kończy ;) Co do przywołania- trzeba ćwiczyć... o nauce przychodzenia na zawołanie też napisano już mnóstwo, poczytaj w dziale "Wychowanie", ewentualnie też na stronach klikerowych znajdziesz wskazówki. Quote
Klaudia:-) Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja polecam dużo ćwiczeń ze smakołykami na dworzu z linką,skupianie uwagi psa na sobie. Tarzanie się w śniegu przynajmniej u Miki jest całkiem normalne i ja się tym nie przejmuje. Quote
keleris Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 zgadzam sie z powyższymi opiniami jesli chodzi o posluszenstwo sama przerabiam to na bierzaco z moim psiakiem pomimo ze maluch ma dopiero 3,5 miecha to widac skutki... duuuzo smakolykow ale tez bez przesady... z poszatku gdy go spuscilam moglam stac i go wolac i nic by z tego nie wyszlo pewnie do nastepnego dnia ale udalo sie go zlapac po czym wlasnie mi powiedziano ze zawsze miec cos dla niego w kieszeni i gdy zwraca juz uwage na ciebie ale nie chce przyjsc to zacznij isc w przeciwnym kierunku do psa bo to on ma przyjsc do ciebie a nie ty do niego... bynajmniej tekie jest moje zdanie... pozdrawiam Quote
nathaniel Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 Wlasnie jesli chodzi o "ucieczke" w drugim kierunku to najpierw patrzy się jak debil na mnie, a potem biegnie do mnie :D To że się "nie slucha" to jest wina moich rodziców :/ a raczej mamy, która go sobie wola jak chce :D i do niej nawet w domu ma opory żeby podejść , szczegolnie jak chce go "ubrać" , ale strasznie za nia teskni i wyrwa się jak musi (mama) wejsc do sklepu. Smakolyki mam zawsze w kieszeni , to już przerobilam :) Jeśli chodzi o lapanie psow no to jestem w tym dobra, bo moj szwagier puszczal swoja sunie (wysterylizowana :D) i ona nie przybiegala ;/, bo jej nie nauczyli przychodzic na zawolanie. Jednego wieczoru biegala przez 2 H samopas, bo nie mogli jej przywolac :/ I biedne dziecko (ja) zostalo wyciagniete z lozka, bo się wystraszylam ze cos jej sie stanie. Napychanie smakolykami kieszeni i w droge. Musze przyznac ze dala mi niezla szkole tarzania sie po sniegu :D To bardzo lakomy pies jest, ale nie chcial przyjsc bo wiedzal ze zaraz bedzie trzeba do domu isc, to tez zaczelam przed nia uciekac i wkoncu udalo mi sie ja przywolac :) Po tym wydarzeniu 0 spuszczania Pusi, jedynie jak sie gdzies za miasto jedzie. I pozyczylam im moja ksiazke "Zapomniany jezyk psow" J.Fennel. Czytaja i psuk zmienil sie nie do poznania, a ja skolei (skoleji ?) cwicze z dwoma lobuzami przychodzenie na zawolanie. Się rozpisalam, czym można zastapic kliker? Kapsel po frugo, Kubusiu itp nie dziala na Ramba. :oops: Wiec czekam na pomysly zastapienia klikera i przetlumaczenie na jezyk prosty :D tekstu "skupienie uwagi" ;) :oops: Quote
nathaniel Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 I jeszcze jedno ;) z canicrossem nam za bardzo nei wychodzi, a bardzo zalezy mi na dobrej zabawie z Rambem ;) , pomyslalam wiec o agillity, ale nie wiem czy sa jakies kluby w Zabrzu (ewentualnie okolicach?) i czy wiecie ile placi sie za wpisowe itp. Jakie formy platnosci . Jakich komend pies powinien byc nauczony ? (Rambo nie chce warować :( ) :placz: Jedyne co może zrobić to : SIAD, Daj glos, poproś. i do mnie, ale jak juz wiecie to tylko w domu :( :placz::placz: Pies jest u mnie już 2 lata i przyznaje że bylo to zaniedbanie z naszej strony ze niczego go nie nauczylismy kiedy mial okolo roku. Ale ja tez bylam jeszcze laikiem jeśli chodzi o wychowanie psa. Quote
Klaudia:-) Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Skupianie na sobie uwagi psa to inaczej kontakt wzrokowy,najlepiej uzyskuje się to za pomocą klikera. Przywołanie i inne komendy spróbuj ćwiczyć na długiej lince,na dworzu w spokojnym miejscu. Quote
coztego Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 [quote name='nathaniel'] Się rozpisalam, czym można zastapic kliker? Kapsel po frugo, Kubusiu itp nie dziala na Ramba. :oops: Jeśli rzeczywiście chcesz "klikać" to warto wydać 10 zł i kupić prawdziwy kliker. A jeśli nie chcesz kupować, tylko nieco poćwiczyć klikerowymi metodami, to wystarczy ustalić sobie "klikerowe słowo". Najlepiej takie, którego nie używasz na codzień i dotychczas nie stosowałaś. Pamiętaj, że po tym słowie zawsze pies musi dostać nagrodę, musisz je wypowiadać zawsze z tą samą intonacją, może to być np. "TAAAAK!!!" albo "SUPER!!!". przetlumaczenie na jezyk prosty :D tekstu "skupienie uwagi" ;) :oops: Czytanie ze zrozumieniem to bardzo cenna umiejętność, przyda Ci się w szkole ;) Więc ćwicz, przeczytaj też to co już napisano na forum o skupianiu uwagi, i dopiero po tej lekturze, powiedz czego nie wiesz lub nie rozumiesz, a znajdzie się ktoś miły, kto Ci wytłumaczy. :cool1: Tutaj znajdziesz książkę o szkoleniu, cała za darmo w internecie, też warto przeczytać, jest dość przejrzysta i napisana prostym językiem. Co do agility, to podstawą każdej pracy z psem jest umiejętność skupiania się na przewodniku, więc co byś nie chciała robić- skupianie uwagi i tak musisz zacząć ćwiczyć. ;) Quote
nathaniel Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 :D Przyznam się ze nie chcialo mi sie czytac :oops: A Ty gdzie kujpilas kliker? Jestes z Zabrza :) , jak kupowalas u nas w miescie kliker'a to powiedz na jakiej ulicy :) Quote
coztego Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 [quote name='nathaniel']A Ty gdzie kujpilas kliker? Niestety nie w zabrzańskich sklepach... :shake: kupowałam przez internet- tutaj. Quote
souris Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Radzę uważać z radami pani Fennel, bezustannym dominowaniem psa zepsuje się kontakt niż go naprawi. Jeśli stosujecie nie wchodzenie na meble, przechodzenie przez drzwi, karmienie wg rad Fennel ( ewentualnie Fischera ) to radzę na jakiś czas zaprzestać ich stosowania i skupić się na współpracy z psem. Z pewnością da to dużo lepsze efekty. Pies lepiej współpracuje jeśli widzi w nas dobrego przewodnika któremu można ufać i który daje psu jasne sygnały. Jesli smakołyki mało na niego działały to albo trzeba je zmienić i poszukac czegoś za czym szaleje, albo zmniejszyć troszeczkę kawałki ( być może są za duże i pies jest szybko pełny ) albo spróbować nakręcić na piłeczkę. Polecam przeczytanie książek Zofii Mrzewińskiej. Życzę powodzenia :D Quote
nathaniel Posted March 5, 2006 Author Posted March 5, 2006 Przeczytalam te ksiazki :D Ale nie patrze w nie slepo :D Naprowadzily mnie na to co zle robilam i teraz jestesmy z psem kumplami, ale jeszcze duuuzo pracy przed nami. Np. jaką książkę pani Zofi? Wydaje mi się ze pani Zofia dziala na TYM forum ;) Quote
souris Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Proponuję wobec tego wystosować do pani Zofii priva, ona na pewno doradzi. :D Quote
nathaniel Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Wiadomosc napisana, odpowiedz otrzymana :) Więc zostal polecony mi ośrodek szkoleniowy Gostar (za którym już wcześniej się rozglądalam, ale z powodów finansowych .... :placz:) . Tym razem jednak nie odpuszczę, a jak ja się zaprę to...oj :) Więc będzie proszenie, dyskutowanie na temat najodpowiedniejszego prezentu dla Beaty (czyli dla mnie), marzyla mi sie giatara akustyczna, ale pies jest ważniejszy, a giatara i nauka grania na niej moze poczekać jeszcze trochę. Więc bedzie biedolenie. Jak tatek zadzwoni to się trzeba będzie przymilić :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale ja jestem dziwna :D, diabel wcielony, spiskowac przeciwko rodzicom-na forum publicznym to trzeba się Nath wabić :evil_lol::evil_lol: Pozdrawiam Serdecznie Quote
nathaniel Posted March 12, 2006 Author Posted March 12, 2006 Sukces Rambo nie rzucil sie dzis na zadnego psa mijalismy Rottka imieniem Lord, ONka, i bezpanskiego psa Szczekal tylko na "haszosznupka" ale uspokojil sie po kilko powtorzeniach nie wolno, cicho ;) Wczoraj go puscilam i bylo wszystko ok, do momentu zobaczenia 2 psa (bylam z sasiadka i jej suczka) rzucil sie w pogon za Rottkiem ktory totalnie go olewal , Rambo piszczal, ale po chwili wrocil (przywolanie : Do mnie, no zesz chodz tu :D ) , potem do mieszanca Korka chcial biec, ale przez okolo2 minuty stal w miejscu, bo jego psani mowila Nie wolno, Rambus, Spokojnie. Ale kiedy pies zniknal mu z oczu, chcial sie przywitac ze swoim kumplem , musialam po niego isc, bo nie przylazl by za Chiny ludowe Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Podstawowym bład: jeśli pies nie ma przepracowanej komendy na przywolanie - PERFEKCYJNIE! - to puszczanie go luzem powoduje że dlużej bedziesz to wszystko odkręcać. Te gonitwy, ucieczki, szczeki są zachowaniem samonagradzającym. Pozwalasz na to - bawiąc sie w loteryjkę - a może nie ucieknie, a może przyjdzie jak zawołam - zwiększasz swoj problem. :-( Pokazujesz Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Podstawowym bład: jeśli pies nie ma przepracowanej komendy na przywolanie - PERFEKCYJNIE! - to puszczanie go luzem powoduje że dlużej bedziesz to wszystko odkręcać. Te gonitwy, ucieczki, szczeki są zachowaniem samonagradzającym. Pozwalasz na to - bawiąc sie w loteryjkę - a może nie ucieknie, a może przyjdzie jak zawołam - zwiększasz swoj problem. :-( Pokazujesz psu że Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Podstawowym bład: jeśli pies nie ma przepracowanej komendy na przywolanie - PERFEKCYJNIE! - to puszczanie go luzem powoduje że dlużej bedziesz to wszystko odkręcać. Te gonitwy, ucieczki, szczeki są zachowaniem samonagradzającym. Pozwalasz na to - bawiąc sie w loteryjkę - a może nie ucieknie, a może przyjdzie jak zawołam - zwiększasz swoj problem. :-( Pokazujesz psu Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Podstawowym bład: jeśli pies nie ma przepracowanej komendy na przywolanie - PERFEKCYJNIE! - to puszczanie go luzem powoduje że dlużej bedziesz to wszystko odkręcać. Te gonitwy, ucieczki, szczeki są zachowaniem samonagradzającym. Pozwalasz na to - bawiąc sie w loteryjkę - a może nie ucieknie, a może przyjdzie jak zawołam - zwiększasz swoj problem. :-( Pokazujesz psu że nad Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Podstawowy bład: jeśli pies nie ma przepracowanej komendy na przywolanie - PERFEKCYJNIE! - to puszczanie go luzem powoduje że dlużej bedziesz to wszystko odkręcać. Te gonitwy, ucieczki, szczeki są zachowaniem samonagradzającym. Pozwalasz na to - bawiąc sie w loteryjkę - a może nie ucieknie, a może przyjdzie jak zawołam - zwiększasz swoj problem. :-( Pokazujesz psu że nad nim de facto nie panujesz. Quote
Berek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 O jasny gwint. Zaraz się tego ustrojstwa pozbędę. :lol: Quote
coztego Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Mokka napisał(a):WOW, Berek - jestem pod wrażeniem :lol: Ale za to jak dosadnie zabrzmiało :evil_lol: Quote
nathaniel Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Wiem ze to jest blad, moj blad, ale powiedzcie jak mam psa "wybiegac" ? Mam chore stawy, bieganie sprawia mi bol, choc staram sie zapierac i biec ile sie da (canicross) ale naprawde nie wytrzymuje. Nie ma gdzie spuscic psa :/ , zreszta i tak olewa. No to jak mam go zmęczyć ? Dostadnie zabrzmialo, :) , kurcze, co ja mam zrobic , zeby przychodzil na zawolanie tez na dworze ? W domu przychodzi na lince też (o ile mam smakolyk) :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.