Korciaczki Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 deer_1987 napisał(a):jak chcialam tam komentowac to sie pusta strna pokazywala.. czemu? Oj, dalej? :oops: Quote
taxelina Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Korciaczki napisał(a):Oj, dalej? :oops: nie wiem czy dalej bo to bylo pare dni temu a cos zmienialas? Quote
taxelina Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Korciaczki napisał(a):Nic, od początku działa. no ale wlasnie mi nie dzialalo od poczaku Quote
Korciaczki Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Nowych zdjęć nie ma, ale co powiecie na fotkę ze szczenięctwa? :] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Nasza Kooora jak była mała z Busią na głowie[/FONT] Quote
QQk Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Bry! http://img101.imageshack.us/img101/5530/koorayv1.jpg - śliczne maleństwo Quote
kajkoowa Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 http://img101.imageshack.us/img101/5530/koorayv1.jpg jaka słodka:loveu: Quote
SabaNera Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 http://img101.imageshack.us/img101/5530/koorayv1.jpg słodziutka :loveu: Quote
taxelina Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 nadal to samo.. wpisuje komentarz chce wyslac i sie pusta strona pojawia.. Quote
Korciaczki Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Od tygodnia wlaczymy o życie Gajki Tracimy powoli naszą buraskę Nie możemy się z tym pogodzić Gaja ma żółtaczkę, siadła jej wątroba, prawdopodobnie ma też FIPa (mama jest właśnie w leczincy) Wetka mówi, że nie ma już szans Gaja miała dziś rano atak padackzopodobny, nie umie już nawet stać o własnych siłach, rozjeżdżają się jej łapki, nie je, jest chuda jak szkielet nie możemy się z tym pogodzić tracimy Gajeczkę Quote
Sylwia K Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 to bardzo przykre:-( trzymajcie się i pamiętajcie, że za tm już nic nigdy nie będzie jej boleć... Quote
Korciaczki Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 nie ma już Gai ['] tak bardzo boli... Quote
Ewa&Duffel Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Bardzo mi przykro [*] :( Najważniejsze, że już nie cierpi... Quote
Korciaczki Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Kora i Gaja Nie ma już Gai Nie ma takich słów, które mogłyby opisać co teraz czujemy ...zniknęła mała znikotka na zawsze... Boli. Potwornie boli. Gaja miała wszystkiego objawy choroby, zwanej FIP bezwysiękowy - żółtaczka (wzrastająca bilirubina, ostatnie wyniki 105) - zmiany na wąrobie - apatia - brak całkowity apetytu - drgawki - anemia do tego powiększona węzły chłonne. Test na FIP wyszedł pozytywny. Stan był tragiczny. Gaja nie miała już sił, cierpiała, przewracała się, nic nie jadła, była już cieniem kota. Zasnęła. Pomogliśmy jej odejść- weterynarz podał "co trzeba" Nie było już szans, ani sensu. Była to jedyna słuszna decyzja Tylko dlaczego tak bardzo boli...? Żegnaj Gaju, żegnaj W niedziele nad ranem pod naszymi oknem pojawił się duży, czarny cień w kształcie kota... ... Chyba przyszedł po Gaję... Nie ma takich słów... ['] Quote
taxelina Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 To co moze pocieszac to to ze juz nie cierpi :( Quote
Ciapkowa. Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Biedna Gaja [*] Taka piękna kotka..:loveu: Eh. Rozumiem twój ból :(:(:(:( Trzymaj się! A jak Kora? Zauwazyla ze Gajki nie ma? :( Quote
Kashdog Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Matko :-( Straszna wiadomość:shake: Teraz chociaż już nie cierpi, ale na pewno tęskni za Wami tak jak wy za nią . Trzymaj się (*)(*)(*) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.