Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Dziewczyny jezeli wlascicielka go nie ubierała to pies jest zahartowany i nie potrzeba mu ubranek , ew. używane bardzo ostroznie przy dużych mrozach bo zacznie chorować i będzie problem. A to ze się trzęsie to nie z zimna tylko z nerwów - typowy objaw u grzywek, właściciel nowy z czasem zobaczy kiedy to trzęsie się z zimna a kiedy z nerwów ale dla neigo to duży stres był no i jest wiec na 100% to nie było z zimna. Dobrze w sumie że w nowym domu tymczasowym nie ma innych psów to nie bedzie czynnika do sikania i ustalania terenu itd. bardzo się cieszę, że gryzienie jest tj mówiłam. Magdola widać, ze rękę do grzywek masz i je rozumiesz a to bardzo ważne by rozumiec psychikę danej rasy :) Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 magdola przeslala foteczke slodziaka :multi: pozniej moze bedzie wiecej ;) juz bezpieczny :) Quote
LAZY Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Wygląda nieźle:) Normalnie mors z niego, taki nagi w te mrozy, szok, ze sie nie rozchorował! Quote
Greven Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ja bym ubrała. Może i zahartowany, no ale przecież jak nie ma futerka, to i tak marznie :( P.S. Uważam, że wygląda jak diabeł tasmański :evil_lol: Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ogolem Tofik podobno taka kluska, magdola ma porowanie bo Lizi to kruszynka a jej Aira jest puchaczem :D nie marznie, nic mu nie bedzie, ja wychodzil wczesniej i bylo zimniej a jest na plusie;) Quote
magdola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ilka21 napisał(a):Dziewczyny jezeli wlascicielka go nie ubierała to pies jest zahartowany i nie potrzeba mu ubranek , ew. używane bardzo ostroznie przy dużych mrozach bo zacznie chorować i będzie problem. A to ze się trzęsie to nie z zimna tylko z nerwów - typowy objaw u grzywek, właściciel nowy z czasem zobaczy kiedy to trzęsie się z zimna a kiedy z nerwów ale dla neigo to duży stres był no i jest wiec na 100% to nie było z zimna. Dobrze w sumie że w nowym domu tymczasowym nie ma innych psów to nie bedzie czynnika do sikania i ustalania terenu itd. bardzo się cieszę, że gryzienie jest tj mówiłam. Magdola widać, ze rękę do grzywek masz i je rozumiesz a to bardzo ważne by rozumiec psychikę danej rasy :) ale komplement:oops::oops::oops: maly rzeczywiscie trzasl sie ze strachu jak galareta, w aucie siedzial mi na kolanach... na dworze ciut z zimna dygotal, ale minimalnie, i uwielbia spacery... w domu probowal znaczyc teren tak jak Lizi, ktora myslalam, ze zagryzie malego...nie spodobl jej sie albo byla zazdrosna o Aire, ktora go podrywala... nie wiem jak my przezyjemy rozstanie z "pchelka"...:( Quote
magdola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 zapomnialam dodac ze go wykpalam, bo 'sie kleił' fuuu... woda byla czarna! wlos w makabrycznym stanie, pelno wagrow, widac ze mial kiedys pysio golony, ja probowalam, ale tylko troszke ogolilam, bo zaczal byc nespokojny, to przestalismy, ale fajnie bedzie wygladal, jak "dojdzie do siebie"...i schudnie :D Quote
Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 no "parówek" to on jest trochę, super zadbany chłopak będzie Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 oj, chcialabym go zobaczyc po tej kompieli :D takiego ogolonego i nasmarowanego zeby byl taki czysciutki i sliczniutki Quote
magdola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 *anusia&ajlu* napisał(a):oj, chcialabym go zobaczyc po tej kompieli :D takiego ogolonego i nasmarowanego zeby byl taki czysciutki i sliczniutki to SE go wez :D Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 marzenie :D se bym go wziela ale mam male ograniczenie, marudze mamie ale sie jeszcze nie przelamala :D jedziemy na wystawke do Nowego Dworu Mazowieckiego i moze na wystwce zobaczy grzywki i sie przekona:D Quote
Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 przywieź mamę do mnie, zobaczy Molly i się zakocha, w Toffiku też a łysemu moze się spodobacie i nie szczeknie nawet Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ilka21 napisał(a):przywieź mamę do mnie, zobaczy Molly i się zakocha, w Toffiku też a łysemu moze się spodobacie i nie szczeknie nawet :D taa ja to do ciebie wpadne ale jak juz mama pozwoli mi miec drugiego psa :D to co twoj Bodzio taki agresor ze szczeka ;) Quote
Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 prosze mi tu psa od agresora nie wyzywać ;P on nie wszystkich lubi ale przeważnie obszczekuje(teraz nawet z radości potrafi to zrobić by zwrócić uwagę na siebie) ale nei gryzie, trzeba go olac jak sie wchodzi i za chwile łasi się - jeżeli jest to w domu a w innych sytuacjach raczej sie wycofa od wyciągniętej ręki chyba, ze ktoś mu się podoba to sam zaczepia Quote
magdola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 czekam do czerwca... to sama zobacze;) Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ilka21 napisał(a):prosze mi tu psa od agresora nie wyzywać ;P on nie wszystkich lubi ale przeważnie obszczekuje(teraz nawet z radości potrafi to zrobić by zwrócić uwagę na siebie) ale nei gryzie, trzeba go olac jak sie wchodzi i za chwile łasi się - jeżeli jest to w domu a w innych sytuacjach raczej sie wycofa od wyciągniętej ręki chyba, ze ktoś mu się podoba to sam zaczepia aaa to juz wiem jaki jest plan dzialania jak zobacze Bodzia :D czyli mnie polubi, a smaczki lubi? bo ja mam takiego psa Ajlu, ktora tylko 4osoby glaskaja od innych ucieka albo gryzie;) i za nic nie da sie przekupic... tak mi sie powiedzialo agresor, bo grzywki mi sie kojarza z takimi delikatnymi duszyczkami:D Quote
Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 on po smaczki podejdzie nawet jak mu ktoś "nie podchodzi" za bardzo najwyżej nei da się dotknąć ale smaka zje hahah ale dobra koneic offa bo tu dla Tofika pomoc potrzebna;) Quote
piechcia15 Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 no więc ja jak go dotknęłam to się zdziwiłam, ze taka niemiła i klejąca ta skóra, a on poprostu był brudny!! fuuj jak można...:( dobrze, że mały już jest w lepszych rękach... Quote
Ilka21 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ale ja na prawde nie wiem ile on musiał być nie kąpany że taki był nie fajny, bo to na prawde sporo czasu musiało być Quote
*anusia&ajlu* Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 i przykre ze go nikt nie tulil i nie kochal, byl taka zbedna rzecza:( Quote
magdola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 ciekawostka: maly nie zna 'smaczkow', laski sie az trzesly a on powachal i odszedl !!! szok!!! Quote
Iza. Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 *anusia&ajlu* napisał(a)::D taa ja to do ciebie wpadne ale jak juz mama pozwoli mi miec drugiego psa :D to co twoj Bodzio taki agresor ze szczeka ;) to w takim razie mój to też agresor :evil_lol: tez na większość nowych ludzi szczeka, tylko niektórych kocha od pierwszego wrażenia :loveu::lol: Quote
*anusia&ajlu* Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Iza zobaczysz ze na mnie nie bedzie szczekal:loveu: jak tam u Tofika? Quote
piechcia15 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 no niestety trzeba przyznać, był przez tyla czasu pod każdym względem!! a teraz powiem i pokażę wam coś strasznego:(( Byłam w czoraj w supermarkecie i dookoła sa te sklepiki, między innymi sklep zoologiczny ZooNatura a w nim mnusto gadżetów chomików, króliczków, papużek iiiiiii dwa GRZYWACZE:( normalnie popłakałam się gdy je zobaczyłam. Ich "mieszkaniem" jest taka kabina (prysznicowa) o wymiarach może 1,5mx1,5m i siedzą tam 24h!!! przerażone, znudzone stęsknione do mamy!! Nawet na 5 min stamtąd nie wychodzą, tam jedzą, śpią i się załatwiają:( na czym oddychają to nie wiem...bo nawet od góry przykryte "to" jest słomianym dachem!!!!!! Zapytałam pani z jakiej są hodowli, ale oczywiście nie wiedziałam, zarządałam aby się dowiedziała i co...są z prywatnego domu bo jakaś pani ma parkę i se rozmnaża kur... mać!! Więc powiedziałam tej pani że propagowanie pseudohodowli nie jest zgodne z prawem i wzięłam telefon do kierownika, a ona tylko wzruszyła ramionami. A na moje pytanie czy one wychodzą na dwór odpowiedziały że "nie bo są tu dopiero do 2 dni"!!!!! wyobrażacie sobie co czuje szczeniak zabrany od matki i nikt mu tej tęsknoty nie rekompensuje, tylko każdy jak debil pochyla się nad nimi i słodko do nich świerka!!! TO CHORE JAKIEŚ. zróbmy coś z tym. aha CENA PROMOCYJNA 700ZŁ!!! zdjęcia liche bo mój telefon pozostawia wiele do życzenia:( a na koniec byłam jeszcze w Manufakturze i tam jest taki mega wielki sklep Kakadu i ciekawe co tam bym zastała, ale już chłopak nie chciałi mnie puścić, abym se głowy nie ryła:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.