Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mialam dzis tel z katowic, jeszcze z dziennika zachodniego
emerytowany gornik, samotny. na obrzezach katowic ma dom z podworkiem.
czaczi zylby, gdzie by chcial, wszystko jest ogrodzone. mialby "pilnowac obejscia". jak bedzie kopal w kwiatach to chyba pojdzie na lancuch. to taki dziwny czlowiek, tak mowil o poprzednim psie. ma bude, bez kojca, robi kojec teraz. ale jest jakas ewentualnosc, ze powisialby pies u niego na lancuchu, jak ktos przychodzi i psa trzeba upilnowac
bardzo dziwna rozmowa, facet, slazak, taki konkretny sie wydawal, ale z drugiej strony ni e dogadalam sie, jak jest z tym lanuchcem u niego

szukamy kogos do wizyty w katowicach, pan siedzi w domu i z jego strony problemu nie ma. powoli poszukam kogos

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na samym wstepie napisalam do Syli, ona ze slaska. moze akurat katowice

pan mowi,ze nie chce pieseczka, jakiego bedzie w kubraczki ubieral i kiteczki czesal, typu york, bo chce psa do strozowania, zeby poszczekal. Czaczi na stroza sie nadaje. pan siedzi w domu, wiec czlowieka czesto swojego tez by tam mial. pies moze spac w domu i na podworzu, gdzie woli. buda ocieplnoa po porzednim psie. miala jakiegos od kogos, ale oddal go, nie wiem czemu. tamten kopal w ziemi bardzo. i tamten bywal na lancuchu, bo byl brudas......... od tej ziemi pewnie ublocony i go do domu nie wpuszczal
facet byl w 2 schronach ostatnio,ale deszcz padal, on mial sama smycz i mu psa nie dali w schronie, zeby do autobusu bral duzego psa bez kaganca.
pan auta nie mial,wiec transport trzebaby zalatwiac
nie mowi,ze ma domek z ogrodkiem, a dom, 2 izby i przedsionek, oraz obejscie. podworze.
szuka psa, jako zwierze gospodarskie. tak mowil

mnie sie to nie usmiecha, ale wizyte zrobic nie zaszkodzi, bo moze tylko w tel facet tak dziwnie brzmi. a innych chetnych na zadnego smutasa nie ma :(

pan dziwnie tez przekonany, ze skoro ktos oddal do schronu, to pies musial cos przeskrobac
gdy mowilam,ze kastrat, nie bedzie latal za cieczkami, mowi- czyli pleban ;)

cos tam pozartowal. ale taki wydaje sie... chlop, prosty gornik, twardy facet (moj ojciec tez emerytowany gornik, twardy i nieustepliwy, a dla psow serducho ma wielkie i placze, gdy odchodza).

Posted

ja sie na ten dom nie napalam, bo mam duze obawy, ze czaczi wisialby na lancuchu, zanim i o ile ten kojec powstanie
chodzi mi dla niego o dom z "obejsciem" ale nie kojec, nie buda.
facet mowi,ze pies sam by wybieral, ale boje sie,ze to tylko slowa
sam mowil,ze jak goscie przychodza to czego go jakos zabezpiecyc.. nie wiem, dlaczego zalozenie, ze czaczi gosci nie lubi.
to,ze mial jakiegos psa i go oddal spowrotem. ze tamten bywal na lancuchu wiazany

jak mamy szanse hotelu i szukania wlasciwego, najlepszego dt to moze warto w to zainwestowac, by nie miec wyrzutow sumienia i zyc w poczuciu, ze sie nie zrobilo wszystkiego najlepiej. ze moze jednak tam psu nie jest dobrze

wizyta by przesadzila. moze podrzuca panu psa do strozowania z okolicznych schronisk, ktory nie ma szans na nic innego, tylko gnicie w jakims schronisku dozywotnio.....

Posted

a skad w ogole jest malawaszka? ma na mapie pomocy dogo wpisany slask
najlepsza by byla, dla Czacziego przeciez :)

wyslalam kilka pm z prosba o wizyte. czekamy wiec

Posted

Ja wiem że tonący się brzytwy chwyta ale jeśli Czaczi i Nugat (bo mnie jakoś tak bardziej to przyznam że Nugacik za serce chwyta, no i on stary, szans na lepsze jutro mniejsze :(), szukają domu to raczej dobrego domu. A pan z tego co mówił to psa traktuje jak zwierze gospodarskie, a nie tak jak My tutaj na dogomanii.
No a już ten łańcuch, jak już jest w domu to nigdy nie wiadomo kiedy i na ile pies zostanie uwiązany, i potem będzie jak z Kamykiem :(.
A jak ktoś coś sobie mówi to mówić może, ale wiadomo co potem zrobi ?!

Posted

Tak jak Ci mówiłam kora78.Jednak spróbujcie z tym panem.Emerytowany górnik, prosty człowiek, nie potrafiący się wysławiać pięknie, po polsku, ale to nie znaczy, że zły.Może rozmawiał z Tobą po ślonsku, a to dość twardy język.Uwielbiam tak rozmawiać i umiem.Szkoda, że mieszkam w Gliwicach, chętnie bym tą wizytę zrobiła.Nasze dziołchy bliży som i dadzom se rada.Byda czekać, co bydzie dali i kukać tukej.

Posted

[quote name='Syla']Tak jak Ci mówiłam kora78.Jednak spróbujcie z tym panem.Emerytowany górnik, prosty człowiek, nie potrafiący się wysławiać pięknie, po polsku, ale to nie znaczy, że zły.Może rozmawiał z Tobą po ślonsku, a to dość twardy język.Uwielbiam tak rozmawiać i umiem.Szkoda, że mieszkam w Gliwicach, chętnie bym tą wizytę zrobiła.Nasze dziołchy bliży som i dadzom se rada.Byda czekać, co bydzie dali i kukać tukej.[/QUOTE]

To, że ktoś jest "prostym człowiekiem" mówiącym gwarą nie stanowi problemu. Nas interesuje podejście do zwierząt. Podsumujmy: Czaczi ma pilnować obejścia, będzie mieszkał na zewnątrz, pan na pewno nie ubierze go w kubraczek a jak mu się coś nie spodoba, to istnieje prawdopodobieństw oddania psa :angryy:. Zapytam retorycznie, o taką opiekę nam chodzi, po to były ogłoszenia?
Przy okazji, Kora podaj numer konta. Chciałabym wpłacić grosik.

Posted

Człowiek chce dać gadzinie(tak się określo u nos zwierzęta domowe)dom i miska żarcia, więc myśla że warto spróbować ... To że Hanys, były hajer i prosty chop nie znaczy że ma być niedobry do gadziny, mom recht? A tak w ogóle to jo jest tyż karlus z Katowic, dejcie mi znać kaj ta wizyta mo być i jak beda ino w stanie to chyntnie sie z chopym spotkom i obadom i Jego i to co mo do zaoferowania... Pozdrowiom Wos, dziołszki ... Pyrsk !!! <D.>

Posted

Bez wizyty nie mamy co gdybac odnosnie domu. Moze w rozmowie z osoba wyjasnią sie niewiadome, jak np. dlaczego oddał poprzedniego psa.
Mnie prostolinijność Pana nie przeraza, tym bardziej gwara, która mowi, ale jak wspomniala Kameralna, istnieje ryzyko, ze cos sie nie spodoba i Czacziego tez odda.

Posted

Mnie interesuje tylko jakie serce ma ten pan do zwierząt. Być może pewne niedomówienia niepokojące pojawiły się poprzez różnice językowe, gwarę której my możemy nie zrozumieć prawidłowo, bo np. dla mnie gadzina to jest takie raczej nie pozytywne określenie dla psa, a jak widać dla śląskiego regionu to jest po prostu zwierzak domowy. Natomiast dla mnie obawą jest ten nieszczęsny łańcuch oraz powód oddania poprzedniego psa.
Podczas wizyty warto na to zwrócić uwagę.

Posted

Odzywam się tutaj, bo zostałam poproszona o wizytę przedadopcyjną, zapoznałam się ze sprawą i mam wątpliwości. Facet nie podoba mi się od początku. I nie chodzi mi o prosty język czy używane słowa, ale o to jak mówi o psie, jak nie potrafi pewnych rzeczy sprecyzować, jak nie można się z nim dogadać.
Coś mi tu zgrzyta. Nie umiem sprecyzować, ale 10 zmysł podpowiada mi, że to nie jest dobry dom.

Poprosiłam wczoraj korę78, żeby dowiedziała się na jakiej dokładnie ulicy mieszka pan, bo to ważna informacja. Część z nas nie jest zmotoryzowana, a Katowice są duże i nie tak łatwo (gdy ma się mało czasu) jest dotrzeć np. z jednego końca na drugi. Pan się zapowietrzył, zapytał czy kora78 jest z jakiejś fundacji, po czym powiedział (nie bez problemów), że mieszka na ulicy Pszczelej, niedaleko Niepodległości, gdzie ma weta.
Ulicy Pszczelej w Katowicach nie ma (no chyba, że to jakaś nowopowstała uliczka...). Niepodległości, jest, ale z tego, co mi wiadomo nie ma tam żadnego weta, przynajmniej nigdzie (ani w necie, a nie w książkach tel.) nie znalazłam info o takowym.
Jak dla mnie to tylko potwierdzenie tego, że to jakiś dziwny pan. Nie pojechałabym tam (tylko gdzie, skoro pan podaje nieistniejący adres?) na pewno sama, jeśli w ogóle bym pojechała.

Kora78 poprosiła mnie, żebym porozmawiała, jako osoba z doświadczeniem, z panem przez telefon i go wybadała. Podałam korze78 swój numer telefonu i powiedziałam, żeby przekazała go panu, informując go, że jestem osobą, która być może zrobi u niego wizytę, że proszę o kontakt i że chciałabym z nim przed spotkaniem porozmawiać jeszcze telefonicznie. Kora namiary przekazała. Pan nie zadzwonił. Ani wczoraj, ani dzisiaj. Może jeszcze się odezwie, choć wątpię.
Sama nie mam zamiaru do pana dzwonić, gdyż uważam, że jeśli ktoś jest zainteresowany adopcją to powinien wykazać trochę inicjatywy. To raz. A dwa, że jeśli kogoś nie stać (czy to finansowo czy czasowo) na 5 minut rozmowy to może go też nie być stać na utrzymanie psa. Albo ma coś do ukrycia.

Taka jest moja relacja, moje zdanie.
Uważam, że trzeba ten dom odsiać. Że trzeba szukać dalej. To moje zdanie, a decyzja należy oczywiście do osoby pilotującej Czacziego.

Jeśli pan zadzwoni, odezwę się.

Posted

maciaszek napisał(a):
Pan się oczywiście nie odezwał.
Miałam dziś co prawda 1 połączenie z numeru zastrzeżonego, ale ktoś rozłączył się po jednym sygnale, więc nie sądzę, żeby to był ów pan.

Nic mi do decydowania, ale chyba Kora jest tego samego zdania jak my wszystkie, ze szukamy domu dalej ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...