kora78 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 mialam dzis tel z katowic, jeszcze z dziennika zachodniego emerytowany gornik, samotny. na obrzezach katowic ma dom z podworkiem. czaczi zylby, gdzie by chcial, wszystko jest ogrodzone. mialby "pilnowac obejscia". jak bedzie kopal w kwiatach to chyba pojdzie na lancuch. to taki dziwny czlowiek, tak mowil o poprzednim psie. ma bude, bez kojca, robi kojec teraz. ale jest jakas ewentualnosc, ze powisialby pies u niego na lancuchu, jak ktos przychodzi i psa trzeba upilnowac bardzo dziwna rozmowa, facet, slazak, taki konkretny sie wydawal, ale z drugiej strony ni e dogadalam sie, jak jest z tym lanuchcem u niego szukamy kogos do wizyty w katowicach, pan siedzi w domu i z jego strony problemu nie ma. powoli poszukam kogos Quote
fiorsteinbock Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dziwna, faktycznie. On chce go na lancuch, czy nie mowi wprost, ze pies bedzie na lancuchu? Ciekawe jak buda ocieplona i czy wogole. Z ta niefortunnie skrocona sierscia i tam nie bedzie mu za gorąco. Quote
kora78 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 na samym wstepie napisalam do Syli, ona ze slaska. moze akurat katowice pan mowi,ze nie chce pieseczka, jakiego bedzie w kubraczki ubieral i kiteczki czesal, typu york, bo chce psa do strozowania, zeby poszczekal. Czaczi na stroza sie nadaje. pan siedzi w domu, wiec czlowieka czesto swojego tez by tam mial. pies moze spac w domu i na podworzu, gdzie woli. buda ocieplnoa po porzednim psie. miala jakiegos od kogos, ale oddal go, nie wiem czemu. tamten kopal w ziemi bardzo. i tamten bywal na lancuchu, bo byl brudas......... od tej ziemi pewnie ublocony i go do domu nie wpuszczal facet byl w 2 schronach ostatnio,ale deszcz padal, on mial sama smycz i mu psa nie dali w schronie, zeby do autobusu bral duzego psa bez kaganca. pan auta nie mial,wiec transport trzebaby zalatwiac nie mowi,ze ma domek z ogrodkiem, a dom, 2 izby i przedsionek, oraz obejscie. podworze. szuka psa, jako zwierze gospodarskie. tak mowil mnie sie to nie usmiecha, ale wizyte zrobic nie zaszkodzi, bo moze tylko w tel facet tak dziwnie brzmi. a innych chetnych na zadnego smutasa nie ma :( pan dziwnie tez przekonany, ze skoro ktos oddal do schronu, to pies musial cos przeskrobac gdy mowilam,ze kastrat, nie bedzie latal za cieczkami, mowi- czyli pleban ;) cos tam pozartowal. ale taki wydaje sie... chlop, prosty gornik, twardy facet (moj ojciec tez emerytowany gornik, twardy i nieustepliwy, a dla psow serducho ma wielkie i placze, gdy odchodza). Quote
fiorsteinbock Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Zaskoczylo mnie podejscie schroniska! nie wydadza psa skoro nie ma kaganca wiec stanowi potencjalne zagrozenie w autobusie. Rozsadne! Co do pana, nie wiem - nie lubie jak okresla sie psa brudasem, eh nie wiem co myslec :) Quote
kora78 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 ja sie na ten dom nie napalam, bo mam duze obawy, ze czaczi wisialby na lancuchu, zanim i o ile ten kojec powstanie chodzi mi dla niego o dom z "obejsciem" ale nie kojec, nie buda. facet mowi,ze pies sam by wybieral, ale boje sie,ze to tylko slowa sam mowil,ze jak goscie przychodza to czego go jakos zabezpiecyc.. nie wiem, dlaczego zalozenie, ze czaczi gosci nie lubi. to,ze mial jakiegos psa i go oddal spowrotem. ze tamten bywal na lancuchu wiazany jak mamy szanse hotelu i szukania wlasciwego, najlepszego dt to moze warto w to zainwestowac, by nie miec wyrzutow sumienia i zyc w poczuciu, ze sie nie zrobilo wszystkiego najlepiej. ze moze jednak tam psu nie jest dobrze wizyta by przesadzila. moze podrzuca panu psa do strozowania z okolicznych schronisk, ktory nie ma szans na nic innego, tylko gnicie w jakims schronisku dozywotnio..... Quote
kora78 Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 a skad w ogole jest malawaszka? ma na mapie pomocy dogo wpisany slask najlepsza by byla, dla Czacziego przeciez :) wyslalam kilka pm z prosba o wizyte. czekamy wiec Quote
Onaa Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ja wiem że tonący się brzytwy chwyta ale jeśli Czaczi i Nugat (bo mnie jakoś tak bardziej to przyznam że Nugacik za serce chwyta, no i on stary, szans na lepsze jutro mniejsze :(), szukają domu to raczej dobrego domu. A pan z tego co mówił to psa traktuje jak zwierze gospodarskie, a nie tak jak My tutaj na dogomanii. No a już ten łańcuch, jak już jest w domu to nigdy nie wiadomo kiedy i na ile pies zostanie uwiązany, i potem będzie jak z Kamykiem :(. A jak ktoś coś sobie mówi to mówić może, ale wiadomo co potem zrobi ?! Quote
Syla Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Tak jak Ci mówiłam kora78.Jednak spróbujcie z tym panem.Emerytowany górnik, prosty człowiek, nie potrafiący się wysławiać pięknie, po polsku, ale to nie znaczy, że zły.Może rozmawiał z Tobą po ślonsku, a to dość twardy język.Uwielbiam tak rozmawiać i umiem.Szkoda, że mieszkam w Gliwicach, chętnie bym tą wizytę zrobiła.Nasze dziołchy bliży som i dadzom se rada.Byda czekać, co bydzie dali i kukać tukej. Quote
marta0731 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Nie ma co rzeczywiście się "napalać" bo średnio to wszystko brzmi, ale sprawdzić warto, może rzeczywiście to tylko źle dobrane słowa... Quote
kameralna Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='Syla']Tak jak Ci mówiłam kora78.Jednak spróbujcie z tym panem.Emerytowany górnik, prosty człowiek, nie potrafiący się wysławiać pięknie, po polsku, ale to nie znaczy, że zły.Może rozmawiał z Tobą po ślonsku, a to dość twardy język.Uwielbiam tak rozmawiać i umiem.Szkoda, że mieszkam w Gliwicach, chętnie bym tą wizytę zrobiła.Nasze dziołchy bliży som i dadzom se rada.Byda czekać, co bydzie dali i kukać tukej.[/QUOTE] To, że ktoś jest "prostym człowiekiem" mówiącym gwarą nie stanowi problemu. Nas interesuje podejście do zwierząt. Podsumujmy: Czaczi ma pilnować obejścia, będzie mieszkał na zewnątrz, pan na pewno nie ubierze go w kubraczek a jak mu się coś nie spodoba, to istnieje prawdopodobieństw oddania psa :angryy:. Zapytam retorycznie, o taką opiekę nam chodzi, po to były ogłoszenia? Przy okazji, Kora podaj numer konta. Chciałabym wpłacić grosik. Quote
protzlav Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Człowiek chce dać gadzinie(tak się określo u nos zwierzęta domowe)dom i miska żarcia, więc myśla że warto spróbować ... To że Hanys, były hajer i prosty chop nie znaczy że ma być niedobry do gadziny, mom recht? A tak w ogóle to jo jest tyż karlus z Katowic, dejcie mi znać kaj ta wizyta mo być i jak beda ino w stanie to chyntnie sie z chopym spotkom i obadom i Jego i to co mo do zaoferowania... Pozdrowiom Wos, dziołszki ... Pyrsk !!! <D.> Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Bez wizyty nie mamy co gdybac odnosnie domu. Moze w rozmowie z osoba wyjasnią sie niewiadome, jak np. dlaczego oddał poprzedniego psa. Mnie prostolinijność Pana nie przeraza, tym bardziej gwara, która mowi, ale jak wspomniala Kameralna, istnieje ryzyko, ze cos sie nie spodoba i Czacziego tez odda. Quote
protzlav Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 hmmm, no jo i tak niy mom tu nic do godania, ale jak bydzie trza - chyntnie pomoga :) <D.> p.s. mój nr GG: 1058869, jakby co ... Quote
Onaa Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Mnie interesuje tylko jakie serce ma ten pan do zwierząt. Być może pewne niedomówienia niepokojące pojawiły się poprzez różnice językowe, gwarę której my możemy nie zrozumieć prawidłowo, bo np. dla mnie gadzina to jest takie raczej nie pozytywne określenie dla psa, a jak widać dla śląskiego regionu to jest po prostu zwierzak domowy. Natomiast dla mnie obawą jest ten nieszczęsny łańcuch oraz powód oddania poprzedniego psa. Podczas wizyty warto na to zwrócić uwagę. Quote
maciaszek Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Odzywam się tutaj, bo zostałam poproszona o wizytę przedadopcyjną, zapoznałam się ze sprawą i mam wątpliwości. Facet nie podoba mi się od początku. I nie chodzi mi o prosty język czy używane słowa, ale o to jak mówi o psie, jak nie potrafi pewnych rzeczy sprecyzować, jak nie można się z nim dogadać. Coś mi tu zgrzyta. Nie umiem sprecyzować, ale 10 zmysł podpowiada mi, że to nie jest dobry dom. Poprosiłam wczoraj korę78, żeby dowiedziała się na jakiej dokładnie ulicy mieszka pan, bo to ważna informacja. Część z nas nie jest zmotoryzowana, a Katowice są duże i nie tak łatwo (gdy ma się mało czasu) jest dotrzeć np. z jednego końca na drugi. Pan się zapowietrzył, zapytał czy kora78 jest z jakiejś fundacji, po czym powiedział (nie bez problemów), że mieszka na ulicy Pszczelej, niedaleko Niepodległości, gdzie ma weta. Ulicy Pszczelej w Katowicach nie ma (no chyba, że to jakaś nowopowstała uliczka...). Niepodległości, jest, ale z tego, co mi wiadomo nie ma tam żadnego weta, przynajmniej nigdzie (ani w necie, a nie w książkach tel.) nie znalazłam info o takowym. Jak dla mnie to tylko potwierdzenie tego, że to jakiś dziwny pan. Nie pojechałabym tam (tylko gdzie, skoro pan podaje nieistniejący adres?) na pewno sama, jeśli w ogóle bym pojechała. Kora78 poprosiła mnie, żebym porozmawiała, jako osoba z doświadczeniem, z panem przez telefon i go wybadała. Podałam korze78 swój numer telefonu i powiedziałam, żeby przekazała go panu, informując go, że jestem osobą, która być może zrobi u niego wizytę, że proszę o kontakt i że chciałabym z nim przed spotkaniem porozmawiać jeszcze telefonicznie. Kora namiary przekazała. Pan nie zadzwonił. Ani wczoraj, ani dzisiaj. Może jeszcze się odezwie, choć wątpię. Sama nie mam zamiaru do pana dzwonić, gdyż uważam, że jeśli ktoś jest zainteresowany adopcją to powinien wykazać trochę inicjatywy. To raz. A dwa, że jeśli kogoś nie stać (czy to finansowo czy czasowo) na 5 minut rozmowy to może go też nie być stać na utrzymanie psa. Albo ma coś do ukrycia. Taka jest moja relacja, moje zdanie. Uważam, że trzeba ten dom odsiać. Że trzeba szukać dalej. To moje zdanie, a decyzja należy oczywiście do osoby pilotującej Czacziego. Jeśli pan zadzwoni, odezwę się. Quote
marta0731 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Szkoda........ Ale ja również się podpisuję Jak dla mnie - pan jest już do:2gunfire: Czaczi poczekaj, znajdą się dobrzy ludzia dla Ciebie! Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Kora, a jak z jego allegro, ma zrobione? Moze na cito zrobimy proste, a jak tylko _Lara skleci wypasione z bajerami to sie usunie? Ja robie zwykle, nie znam jezyka html wiec nie ubarwie, ale chociaz pokazemy chlopaka swiatu, co? przykladowe: http://allegro.pl/najsmutniejsze-szczenie-na-allegro-i1271720338.html Quote
Syla Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='fiorsteinbock']Kora, a jak z jego allegro, ma zrobione? Moze na cito zrobimy proste, a jak tylko _Lara skleci wypasione z bajerami to sie usunie? Ja robie zwykle, nie znam jezyka html wiec nie ubarwie, ale chociaz pokazemy chlopaka swiatu, co? przykladowe: http://allegro.pl/najsmutniejsze-szczenie-na-allegro-i1271720338.html _Lara w sobotę wychodzi za mąż. Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 O! to wielkie gratulacje dla Cioteczki!!! Teraz przyszła żonka nie ma glowy do aukcji, to co dziewczyny, zrobic zwykle allegro? Quote
marta0731 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Kora dziś nie ma neta........... Myślę, żeby zrobić normalne, czasu nie ma na gdybanie A potem bedziemy myśleć... ;) Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ok, a ktory tekst podac do aukcji? Quote
maciaszek Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Pan się oczywiście nie odezwał. Miałam dziś co prawda 1 połączenie z numeru zastrzeżonego, ale ktoś rozłączył się po jednym sygnale, więc nie sądzę, żeby to był ów pan. Quote
fiorsteinbock Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 maciaszek napisał(a):Pan się oczywiście nie odezwał. Miałam dziś co prawda 1 połączenie z numeru zastrzeżonego, ale ktoś rozłączył się po jednym sygnale, więc nie sądzę, żeby to był ów pan. Nic mi do decydowania, ale chyba Kora jest tego samego zdania jak my wszystkie, ze szukamy domu dalej ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.