Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przed jakimkolwiek zabiegiem jeszcze muszą być badania krwii. Prosiłam o to p. Gretę i jesteśmy umówione. Po wynikach - będzie decyzja czy teraz czy jeszcze chwilę czekamy. Stany zapalne były dosyć "mocne" trzeba sprawdzić!!

Posted

TANANA napisał(a):
Witam!!!
Malamuty mają sie doskonale i mozna myślec nad ich sterylizacją i kastracją. oto wczorajsze fotki, więcej będzie na stronie klubu www.klubmalamuta.org





Mozna myslec, jak badania wypadna pomyslnie.
Az zazdroszcze malamuciego calusa w wykonaniu Pajuta. Zdrowiejcie mamutki :multi:

Posted

Pajut ma badania w miarę dobre. Na tyle, że pani doktor stwierdziła, że można już operować raka jąder. Więc jak nie będzie żadnej niespodzianki zdrowotnej, to Pajut będzie operowany na początku przyszłego tygodnia. Zdajemy się na doświadczenie p. dr i trzymamy kciuki za Pajucika.
Sabunia zrobiła nam niespodziankę i ma cieczkę. Po ustaleniach z p. dr., nie dajemy blokady ze względu na zrakowacenia już istniejące (co byłoby "szybszym" wyjściem, ale mniej zdrowym), tylko czekamy na koniec cieczki aby zrobić operację. Jak Pajut przeszedł operację bedziemy informować jak tylko się coś dowiemy (czyli pewnie 30 min. po operacji).
Dla zainteresowanych - informujemy iż na Allegro nasza koleżanka z AMICUSA (partifia) wystawia aukcję cegiełkową.

Posted

Brak czasu.
Więc Pajut operację zniósł dobrze. Wybusził się, o co martwiliśmy się najbardziej, jak zwykle, zresztą przy zabiegach. Pani dr mówi, iz wszytsko przebiegło tak jak trzeba i nie ma żadnych niepokojów. Pajucik musi być jeszce pod "ścisłą' kontrolą p. dr przez 7 dni. A potem zobaczymy! Być może oboje już pojadą do nowego domku a operacja Sabuni będzie już w trakcie mieszkania w nowym domu. w taki wypadku operację planujemy w Krakowie.
Mam nadzieję, iż wszystko szczęśliwie się zakończy, pomimo kłoptów "po drodze".

Posted

A to okolica w której Saba i Pajut będą sobie mieszkały.
Takie "widoki" i spacery prawie wprost za drzwiami.
Zdjęcia domku i rodzinki też będa, ale... wszystko w swoim czasie.

  • 2 weeks later...
Posted

Malamuty od wczoraj są u nas w Krakowie. Dziękujemy wszystkim dotychczasowym rzeszowskim opiekunom. Są w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. Pani doktor w Rzeszowie, powidziała nam wczoraj że Pajut powinien odzyskać swoją "zgubioną" sierść za około 3-4 miesiące. Jego wyniki wątrobowe są lekko niestabilne, w związku z powyższym będzie łykać lekarstwa, które dzisiaj nabędziemy i dowieziemy do hotelu. Saba właśnie kończy cieczkę i za ok. miesiąc będziemy robić zabieg kastracji. Potem usunięcie pasa mlecznego - guzy. Menu obu psiaków poszerzymy o Vita-Vet.
Niestety rodzina ze Szczawnicy, która miała adoptowac Malamutki, parę dni temu zrezygnowałą - na korzyść młodszego egzemplarza tej rasy. Trudno! Szkoda, że dopiero teraz - zaniechaliśmy poszukiwań, sądząc iż ten dom jest na 100% pewny.
Teraz, dopóki nie znajdziemy im dobrego domu, Pajut i Saba będą mieszkać w hotelu.

Posted

A to psiaki na czorajszym spacerze, niestety dojeżdżamy w porze wieczornej i obsługujemy wieczorny spacer a ponadto padal deszcyk, więc zdjęcia trochę "mokre". Ale psiaki usmiechnięte i zadowolone, i ...proszą o grosiki na hotel:oops: bo trochę trudno już nam sie robi z finansami.



Posted

Ano doszło to do mnie już po tym jak pojechałyście. Z rozmowy z p. Tomkiem. I też żałuję tych uścisków komunistycznych. Już się z Kserą "ugadałam", że ja to ta straszna baba w chustce byłam co wleciał do budynku porwała malamutka i poleciała spacerować w strugach deszczu.

Posted

Chyba zgłupiałam już do reszty. To są takie psy, takie które sie kocha za istnienie. Usmiechają się na widok człowieka, te słodkie staruszki pędzą i podskakują i śmieją się całymi mordkami. Pajucik to straszny rozrabiak, wpada w szybki kurcgalopek, a osoba na drugim końcu smyczy hamuje piętami. Saba dostojniejsza, tez pozwala sobie na chwile szaleństwa i podskakuje jak szczeniorek. Codziennie jezdzimy do nich na długie ponad godzinne spacerki, i wiecie co? Mimo, że to w obie strony ponad 50 km, że mało czasu, że dużo innych spraw, to te chwile z tymi radościami to odetchnięcie - taka czysta krystaliczna radość.
Po biegach, tarzaniach, potem odpoczywamy na łączce i czeszemy futerka i głaszczemy brzuszki. To po prostu cuda!!


Posted

mar.gajko napisał(a):
Chyba zgłupiałam już do reszty.


:loveu: :loveu: :loveu:
Mam nadzieję że to jest zaraźliwe :lol:
Futra szczęśliwe, mam nadzieję że znajdą swojego człowieka.
Trzymam kciuki!

Posted

Boże jakie one słodziutkie, dlaczego nikt ich niechce i dlaczego cholerka musze mieszkać w bloku - niestety trzy psy północne w dwóch pokojach to by było ponad ich siły bo ja i moja rodzina ma szerokie spektrum przystosowawcze:p . Będę pytać dalej u znojomych może ktoś je weźmie.

Posted

Kochana Myszu, one sa CUDNE!!! Takie całuśne, kochane. Normalnie wytrzymać nie można by sobie nie głasknąc, nie klepnąć, przytulić. I one to uwielbiają. I jeszcze coś, one są mądrutkie. Po kilku razach już siadają, reagują na stój, uwielbiają jak się do nich mówi.
Zresztą, zapraszamy na wspólny spacer. Możemy po drodze kiedyś zabrać z psiną na "pobiegi" po górkach i dolinkach.

Posted

To wspaniale, że czują się lepiej misie pysie słodzizny. Super, że dajecie rade z tymi spcerami, choc pan tomek kochany i tak je dwa razy dziennie bierze. :loveu: :loveu:

Posted

Chętnie skorzystam z ofert wspólnych spacerów. W którym hotelu są maleństwa, obecnie nie mam zbyt dużo czasu ale w najbliższym czasie powinno sie to zmienić, mogłabym zabierać je na spacerki. Tylko niestety nie dorobiłam się "prawka" więc mam problem z dalekimi podróżami:placz: .

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Mariola a jak Aza w relacjach z malamutkami?Bylo juz bliskie spotkanie?


Azulek jeszcze nie miał tej przyjemności, ale znając ją będzie tylko pełna radość. Ona jest kochana i dogaduje się z psami. Trochę się boję jej brać w "górki" bo tam pełno zajęcy, saren, bażantów, a w niej instynkt łowecki okropny. I jak idzie za zwierzem to nic nie pomaga. Wprawdzie dogonić nie dogoni ale może gzdieś się zapędzić. Ale pewnie w weekend sobie pojedziemy i z Azulkiem, tylko wtedy Chanelka zostanie zupełanie sama (no z kotami :evil_lol: ).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...