justynia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Właśnie przed chwilą dokonałam odkrycie: czesałam sunię, którą mam od niedawna, jest ze schroniska, 13. 02 była odpchlana w schronisku Frontlinem, ja ją wykąpałam antybakteryjnym. W sierści nie widać odchodów pcheł, ale czasami się "rzucała" i drapała. Czesanie nic nie dawało, nic nie znalazłam. Dopiero przed chwilką "coś" mi spod grzebienia wyszło... :cool3: Złapałam w palce i pognałam do łazienki. Paskudztwo się nieźle ruszało, bałam się, że mi zwieje i uśmierciłam :mad: Niestety, zrobiłam to za mocno i nie za bardzo mogę ocenić, cóż to było. Zwłoki mają jakieś 5 mm, po rozpłaszczeniu, pancerzyk, dość twardy. No i jakieś odnóża. A i czarne toto było. Przy mordowaniu nie było charakterystycznego "klik", jak to bywa normalnie w przypadku pcheł... Ale to chyba przez ten dziwny pancerzyk. Kurcze, nie wiem, co to może być. Może to być duża pchła? Ale czy przeżyłaby Frontline? Zabrałam się po tym morderstwie do dokładnego szukania następnych potencjalnych ofiar, ale nic nie znalazłam, może się dobrze ukryły? Spotkałyście się z takim czymś?? Ja widziałam tylko"normalne" pchły. Jeśli to nie pchła to co to mogło być? Już mnie włosy swędzą :evil_lol: Żartuję oczywiście, ale jeśli lepiej się orientujecie w tematach mieszkańców psich sierści, proszę piszcie! Bo inaczej chyba będę co godzinę czesała psinkę... A, jeszcze jedno, czy jest sens powtarzać Frontline? Oprócz tego paskudztwa jak na razie nic :razz: Pozdrawiam i przepraszam za długaśny post! Quote
Cathedral Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Może to po prostu był jakiś robaczek, tudzież pajączek - czasami po spacerach zdarza mi się takie coś wyłowić. Trudno uwierzyć, że taka wielka pchła byłaby w stanie przeżyć te wszystkie zabiegi - ostatecznie powinna ulec spłukaniu przy kąpieli. Chyba, że się ukryła i podrosła ;) Quote
justynia Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Cathedral napisał(a):Może to po prostu był jakiś robaczek, tudzież pajączek - czasami po spacerach zdarza mi się takie coś wyłowić. No tak, ale takie żyjątko w zimie, w mrozy?? Cathedral napisał(a):Trudno uwierzyć, że taka wielka pchła byłaby w stanie przeżyć te wszystkie zabiegi - ostatecznie powinna ulec spłukaniu przy kąpieli. Hihi, też mi się tak zdawało, bo po frontline przeżyłyby co najwyżej jajeczka pcheł, a nie takie "byki". Zastanawiam się tylko, czy to aby nie jakiś inny psi pasożyt, choć nic mi do głowy nie wpadło... Cathedral napisał(a): Chyba, że się ukryła i podrosła ;) No, też możliwe, ale czy istnieją takie wielkie pchły?? Quote
asher Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Ja bym stawiała na kleszcza ;) To są odporne paskudztwa, ostatnio mrozu nie było, mogły się pojawić :mad: Quote
justynia Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 asher napisał(a):Ja bym stawiała na kleszcza ;) To są odporne paskudztwa, ostatnio mrozu nie było, mogły się pojawić :mad: Kleszcz mówisz... Hmmm.. Też się nad tym zastanawiałam, ale jednak odpada... Ten stwór nie miał krwi w sobie, w ogóle to było morderstwo bez śladu krwi... A kleszcz przecież pije krew, a "nienapity" jest bardzo mały, chyba..... Quote
coztego Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 justynia napisał(a): 13. 02 była odpchlana w schronisku Frontlinem, ja ją wykąpałam antybakteryjnym. Po jakim czasie od chwili zapuszczenia frontline wykąpałaś sunię? Nie wiem co to za zwierzę biegało po Twojej psicy, ale przy pojedynczym zwierzątku nie ma co wpadać w panikę. Jeśli sunia się drapie do przeglądaj uważnie sierść, moze coś jeszcze znajdziesz :cool1: Quote
asher Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 justynia napisał(a):Kleszcz mówisz... Hmmm.. Też się nad tym zastanawiałam, ale jednak odpada... Ten stwór nie miał krwi w sobie, w ogóle to było morderstwo bez śladu krwi... A kleszcz przecież pije krew, a "nienapity" jest bardzo mały, chyba.....Nie musiał mieć krwi. Kleszcz nie wbija sie od razu, a ten dodatkowo mógł byc nieco "zamroczony", bo w końcu zima nie jest normalną porą aktywności kleszczy ;) A kleszcze są różne, niektóre sa malutkie, inne całkiem spore ;) Quote
justynia Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 coztego napisał(a):Po jakim czasie od chwili zapuszczenia frontline wykąpałaś sunię? Po 10 dniach od Frontline (jeśli faktycznie była "zapuszczana" 13.02). A po ilu można? W każdym razie pani, która piscę wydawała, mówiła, żeby wykąpać. coztego napisał(a): Nie wiem co to za zwierzę biegało po Twojej psicy, ale przy pojedynczym zwierzątku nie ma co wpadać w panikę. Jeśli sunia się drapie do przeglądaj uważnie sierść, moze coś jeszcze znajdziesz :cool1: Oj, nie wpadam w panikę, tylko mnie zastanowił co to było.... Z pchłami byłam za pan brat, bo moja poprzednia sunia miałą zawsze jakąś w zanadrzu :eviltong: Czasami się drapię, ale uważnie przeglądam i wyczesuje. Może jeszcze jakiegoś osobnika wyczeszę :roll: Pozdrawiam!! Quote
justynia Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 justynia napisał(a):Czasami się drapię, ale uważnie przeglądam i wyczesuje. He he! Ale wyszło! Oczywiście nie ja się drapę, tylko suńka :lol: Quote
rebellia Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 justynia napisał(a):He he! Ale wyszło! Oczywiście nie ja się drapę, tylko suńka :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.