Soema Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Greven napisał(a):Soema, z jakiej Ty jesteś fundacji? Czy nie z fundacji? SOS Bokserom ;) Quote
Alicja Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Tak śliczna fafluniasta dziewczynka .... żal tych co zostały .... pewnie rozmnażalnia sie kreci Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Czemu miałaby się nie kręcić. W Niemczech jest aktualnie zbyt na boksery. Jak będzie zbyt na inne rasy, to się rozmnażalnia szybko i sprawnie przekwalifikuje. Mam tylko nadzieję, że "odpad hodowlany" uda się nam - tym normalnym inaczej - w porę przechwycić i umieścić w normalnych domach. Zaraz idę do garażu. Aż się boję. Trzymajcie kciuki... Quote
LAZY Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Greven czy jutro transport do Danusi aktualny? Mam ją wieźć? Czy nikt na dogo nie zna kogoś z urzedu skarbowego? Trzeba na faceta nasłać skarbówke! Niech go opodatkują! Nie ważne, ze działaność nie jest zarejestrowana, o prowadzeniu działalnosci nie decyduje rejestracja. Wysokie podatki szybko gościa by naprostowały! Quote
LAZY Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Greven czy jutro transport do Danusi aktualny? Mam ją wieźć? Czy nikt na dogo nie zna kogoś z urzedu skarbowego? Trzeba na faceta nasłać skarbówke! Niech go opodatkują! Nie ważne, ze działaność nie jest zarejestrowana, o prowadzeniu działalnosci nie decyduje rejestracja. Wysokie podatki szybko gościa by naprostowały! Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Tak, jutro jedziemy do Szczecinka, o ile z Twojej strony nic się nie zmieniło. O której? Quote
LAZY Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Zabierasz się z nami;) Myślę, ze ok 10 wyjechalibyśmy od nas z domu. Daj znać gdzie trzeba odebrać sunie w Szczecinie. Quote
LAZY Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Zabierasz się z nami;) Myślę, ze ok 10 wyjechalibyśmy od nas z domu. Daj znać gdzie trzeba odebrać sunie w Szczecinie. Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Byłam w garażu. Cisza i spokój (na razie). Cincia przywitała mnie radośnie, entuzjastycznie i wylewnie - jakbyśmy się rok nie widziały :evil_lol: Tak merdała kikutkiem, że aż przysiadała na ziemi. Wzięłam ją na smycz i przeszłyśmy się trochę. Dobrze reaguje na blokowanie i ściąganie flexi, jakby umiała na tym chodzić. Zawołana od razu zawracała, podbiegała i cieszyła się. Parę razy skoczyła na mnie. Zrobiła siku i zaprowadziła mnie bezbłędnie z powrotem pod właściwy garaż. W garażu grzecznie sama wskoczyła do otwartego samochodu i jak zamykałam drzwi, to słyszałam, że mości się na pace. Bardzo mocno charczy, momentami świszcze. Nie brzmi to dobrze... Quote
LAZY Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Mam nadzieje, ze u Danusi szybko dojdzie do siebie, a to charczenie to zwykłe przeziębienie. Jesteśmy umówione na jutro. Relacja po powrocie. Quote
Soema Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Ja się wcale nie dziwię.. takie mrozy, taka plucha :( wycieńczony organizm.. Chyba nie da rady tam żadnej kontroli nasłać..:( czekamy na wieści. Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Kontrola? Może z Inspekcji Weterynaryjnej :lol: Jak byli u mnie, to stwierdzili, że dobrostan koni jest zachowany, bo "nie wykonują nerwowych ruchów, co oznacza, że zostały nakarmione". Nawet nie zauważyli, że w wannach do pojenia nie ma wody. Nie było, bo w mrozy woda błyskawicznie zamarza i konie są pojone z ręki, no ale chociaż mogli zapytać, czemu wanny puste... Jak by wjechali do tego gościa, to wydaliby mu doskonałą opinię - psy grube, teren ogrodzony. I po sprawie. No bo jaka jeszcze kontrola? Urząd Skarbowy? Trzeba by udowodnić, że on szczeniakami handluje, a nie oddaje je koledze z Niemiec za darmo, bo kolegę lubi. A co kolega z nimi w tych Niemczech robi, to już nie jego problem, prawda? Na wsiach pieniądze nie przepływają przez konta bankowe, są przekazywane z ręki do ręki. Nie ma umów, wszytsko "na gębę", brak dowodów. Z resztą on to taki detalista, a hurtowników nie można skutecznie ścignąć... Quote
Soema Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Ciekawe co ze szczepieniami innych psów... co za ****** prawo.. Quote
ageralion Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Piekna ta sunia. Ma smutno madre oczy, widac ze wiele przezyla... A grzeczna jest, bo czuje ze trafila w dobre lapki i moze tez, ze teraz bedzie tylko lepiej ;) Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Kocham Cincię, a ona kocha mnie - może zostanie moim trzecim pitbullem :diabloti: Quote
ageralion Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Greven napisał(a):Kocham Cincię, a ona kocha mnie - może zostanie moim trzecim pitbullem :diabloti: Widze, ze kolezanka juz odreagowala dzien przy kieliszeczku czegos mocniejszego :evil_lol: Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Koleżanka Cicncia odreagowała przy misce wody, a koleżanka Sandra przy... hm, herbacie. Herbata brzmi dobrze i tego się trzymajmy! A Cincia jest urocza :loveu: Ten, kto ją weźmie, będzie miał skarb w domu. Quote
ageralion Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Urocze to ona ma imie :evil_lol: Znajac zycie, to tak jej zostanie :lol: Ciekawe jak sie bedzie zachowywala w domu... PS tak wogole, to wszystkie boksie sa urocze, tylko niektore z nich czasem o tym zapominaja :eviltong: Quote
Greven Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Wydaje mi się, że ona była domowa. Zna polecenia, chodzi na smyczy, jeździ autem. A tam nie miała nawet obroży i na pewno nikt jej nigdy nie woził samochodem... bo i po co. Początkowo była niepewna, ale wystarczyło kilka minut, żeby ładnie reagowała na spacerze. Może po prostu sobie przypomniała, co trzeba robić? Poproszę znajomego, żeby spróbował się dowiedzieć, jak długo Cincia była u dziada. Bo wg mnie na 1.000% nie od szczeniaka. Myślę, że ktoś ją oddał "na wieś" pozbywając się kłopotu i w myśl założenia, że psy na wsi są przeszczęśliwe, bo mają podwórko do biegania :roll: P.S. Cincia naprawdę do niej pasuje, hi hi. Quote
ageralion Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 Greven wyczysc sobie skrzynke ;) Quote
Soema Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Dziewczyny pewnie jadą :) zobaczymy co wet powie.. i Mariamc. Quote
ageralion Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Sadze, ze sa juz na miejscu...;) Quote
mariamc Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Już dawno na miejscu.Może uda mi się wstawić zdjęcia. Byli nawet 2 razy, bo wypadł im pod samochód pies z łańcuchem i przywiezli go do mnie też. Quote
Soema Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Nic mu nie jest? Jak sunia, myślisz że to tylko gardło czy już zapalenie płuc? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.