basia$diana Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 To i ja się podepnę ze swoimi sprawami: U nas sprawa nie wygląda poważnie, albo ja jestem optymistką :) Nasza sucza nie umie się bawić koniec kropka, no nie umie. Zabawa polega na tym że podbiega i łapie rękę właściciela w zębiska i tarmosi, krótko mówiąc bawi się z nami tak jakbyśmy byli psami, jest gonitwa i podskoki, robi dokładnie tak jak to robiła z psem na spacerze adaptacyjnym. Czyli : rzucam patyk, psica leci po patyk, robi fantastyczną rundkę z patykiem w pysku no dzikie manewry i to jest ok, potem tarmosi w pysku patol i to też jest ok, to jest jej sposób zabawy, problem wychodzi wtedy że w dzikim pędzie biegnie do nas i szarpie zębiskami i pazurami tak nas zaczepiając to nie jest ok, jak to zmienić? Jedyną zabawą jaką zaobserwowałam na spacerach adaptacyjnych było tarmoszenie się za kark zębiskami z innym psem, wiem że to nawyk. A teraz bardzo poważny problem: 1.Podczas zabawy sucz nie chce oddać zabawki, dziś próbowałam jej wziąć to kłapnęła tak zębiskami że mi się odechciało zabierania, za chwilę przyszła tańcząca i uległa się podlizywać. Co nie zmienia faktu iż startowanie z zębiskami do pana jak jej wejdzie w krew będą kłopoty. 2.Wczoraj Paula pogłaskała ją podczas snu zrobiła ten sam odruch kłap zębiskami. A teraz idę szukać jakiś konkretnych zabaw dla psa, oraz zabaw z psem bo te odrapane uda, oraz szarpanie kłami za rękaw, ręke itp jakoś mnie nie rajcują. Quote
Biedroneczka Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 2.Wczoraj Paula pogłaskała ją podczas snu zrobiła ten sam odruch kłap zębiskami. Wcale się psu nie dziwię!!! Co to za pomysł głaskać śpiącego psa?! :crazyeye: Jeśli pies nie umie lub nie chce oddawać przedmiotu proponuję zabawę w wymianę (zabawa ma sens jeśli suczka lubi bawić się też czymś innym niż patyki ) tzn. Bierzesz kilka zabawek (powiedzmy sześć). Każda zabawka musi być atrakcyjniejsza od poprzedniej np. zwykła piłeczka, piłeczka piszcząca, freesbe, gryzak z suszonej skórki drobiowej a następnie ucho królika itp. Zaczynamy od zabawki najmniej atrakcyjnej i zachęcamy psa do wzięcia jej. Kiedy pies ją weźmie wydajemy komendę weź i chwalimy. dajemy psiakowi czas na zabawę. Przywołujemy psa (w ręce masz już uszykowaną kolejną zabawkę) i pokazujemy mu nową atrakcję. Pies szybko zechce wymienić stara na nową. Jak tylko wypuści pierwszą zabawkę wydajesz komendę oddaj i chwalisz. Natychmiast dajesz druga zabawkę z komendą weź. I tak bawicie się bez końca, aż załapie :evil_lol: Quote
basia$diana Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 Wiem że dla doświadczonych psiarzy to jest absurdalne pogłaskać śpiącego psa :) Jednak kiedy jest sie zielonym i ma się 5 lat to sie już wie że piesa może sie wystraszyć. Bardzo dziękuję za rady, wiecie co? Ta nasza piesa to nie taki anioł jak reklamowali, ale może to i lepiej bo byśmy się zagłaskały na śmierć. Kolejny temat: kaczki i gołębie. uwielbia gonić nie można spokojnie przejść gna do stawu jak głupia, więc mój pomysł to taki że łapię krótko smycz i przechadzam sie między kaczkami by ją oswoić z tym że mieszkamy obok kaczek, trudno, dzis zrobiłyśmy 4 rundki między kaczkami które chodziły po chodniku, tylko raz jej puściły nerwy i hyc, ale kaczki mają skrzydła :) smycz krótko jak widze że się szykuje do skoku klepię i mówię jej imię. nic mądrzejszego nie wymyśliłam, chcę ją przyzwyczaić bo to jedyny park w okolicy. Quote
Beatrx Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 basia$diana napisał(a):smycz krótko jak widze że się szykuje do skoku klepię i mówię jej imię. nigdy przenigdy nie używaj psiego imienia do skarcenia. mozesz tak samo ostro powiedzieć feee, jak i przy zżeraniu czegoś z ziemi Quote
basia$diana Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 (edited) Beatrx dlaczego nie wolno wypowiadać imienia? U nas nie ma problemów z psicą, ona wpatrzona we mnie, widać że mnie lubi, zresztą Paulę też lubi, przychodzi ją porzywitac jak się obudzi.Musze przełknąć to że podczas zabawy jest jak czołg, aż nie wierze że ma 6lat. Oraz to że każdy sie na nią dosłownie gapi, na jej wąsy i futro, każdy chce ją macnąć, dotkąć wąsów czy prawdziwe, jeden pan od metra widział już 6-tki które mu diana pokazała, cóż po co pchał łapska...Ona nie lubi wszystkich facetów, trudno. Myślę ze psu jest u nas dobrze, dzis zostawiłam ją na 4 godziny otwieram drzwi patrzę a rudziak sie przeciąga, tak spać bezczelnie jak pani nie było :) no cóż musiałam przełknac fakt spania na fotelu, dałam ciała z jej łożkiem i jej ciągnie od podłogi, nie daje rady spać na nim, czeka mnie zmiana łożka dla diany. Edited June 15, 2012 by basia$diana Quote
Beatrx Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 bo imię ma się psu tylko i wyłącznie dobrze kojarzyć. możesz ją zawołać jak chcesz ją pogłaskać, dać jeść, coś do niej powiedzieć, ale absolutnie nie wtedy, kiedy ją karcisz. ja wiem, ze to taki odruch i ciężko z nim walczyć:P Quote
LadyS Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 basia$diana napisał(a):Beatrx dlaczego nie wolno wypowiadać imienia? To całkiem logiczne - pies kojarzy określone czynności ze słowami. Jeśli wypowiadasz jego imię w ramach karcenia, pies przestanie na nie reagować w przywołaniu czy na co dzień - bo będzie kojarzył to z karą. Quote
basia$diana Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 auć :) faktycznie oczywiste rzeczy. idę poczytać o uszach, mój kłapouch ma antybiotyk na prawe ucho Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.