cczarna13 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Przepraszam że tak nie na temat ale boli mnie strasznie to jak w Polsce traktuje się zwierzęta...:( Quote
Javena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Agucha napisał(a):Co za nagonka......... Ja wiem, że "alergia" to najpopularniejszy powód oddania psa, wiem że sytuacja może się wydawać dziwna i podejrzana (czytałam wszystkie wątki Tiary)...ale cały czas właścicielka stara się znaleźć jej dom, pracowała z suką i b.dużo ją nauczyła - DZIĘKI TEMU MA ONA SZANSE NA ADOPCJĘ... Ja bym potraktowała to wszystko jak pobyt psa w DT i zajęła się pomocą zwierzakowi, Dajcie już spokój temu umoralnianiu... wszyscy wiemy o co chodzi i właścicielka zapewne też. Przecież to mamajulki zrugała dogomaniaczki,ze wtrącają się w jej zycie prywatne. Ktos znalazł ogłoszenie ,ze poszukują domu dla Tiary .Napisał na watku, a mamajulki bardzo sie obraziła o to. Quote
Javena Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 cczarna13 napisał(a):To co się dzieje w schronisku w Siedliskach koło Ełku przechodzi ludzkie pojęcie! Ludzie jak można tak traktować zwierzęta!? I to wszystko pod okiem lekarza weterynarii i towarzystwa opieki nad zwierzętami???!!! Przygarnęłam z tego schroniska sunię nawet nie miała 2 miesięcy i co się okazało??!! Pies nie był ani zaszczepiony na jakąkolwiek chorobę , była zagłodzona,miała stare źle zrośnięte zwichnięcie przedniej łapy, była zarobaczona i na dodatek okazało się że ma grzybicę skóry którą zaraziła mnie i moją 1,5 roczną córeczkę!!! To się nie mieści w głowie!!! I pytam się na co idą pieniądze z unii europejskiej i nasze pieniądze(bo żeby wziąć psa trzeba obowiązkowo dać cegiełkę 30 zł)??!! Nikt tego nie kontroluje a te biedne psiny zdychają z głodu i chorób i przez złe warunki!!! Takich miejsc w Polsce jest bardzo dużo. To nie schroniska,tylko obozy zagłady. Nasze prawo jest do bani. Quote
mamajulki Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Javena napisał(a):Przecież to mamajulki zrugała dogomaniaczki,ze wtrącają się w jej zycie prywatne. Ktos znalazł ogłoszenie ,ze poszukują domu dla Tiary .Napisał na watku, a mamajulki bardzo sie obraziła o to. Już mnie wkurzają te wszystkie debilne oskarżenia... Nie najechałam na nikogo, ani nie byłam obrażona na kogokolwiek.. Nie wiedziałam że panują tutaj takie zwyczaję, że bierze się bez pytania czyjeś ogłoszenie z innego portalu, umieszcza się je gdzie się chce i podaje wszystkie dane.... O to była cała wojna... Nie interesują mnie wasze opinie na mój temat, teraz skupiam się tylko na znalezieniu dla psa domu.. mam coraz mniej czasu, wiec albo trafi do nowego domu albo wróci do schroniska.. Może dla was to jest dziwne, ale dla mnie ważniejsze jest dziecko... Tyle w tym temacie.. Quote
cczarna13 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 "Javena;14646657]Takich miejsc w Polsce jest bardzo dużo. To nie schroniska,tylko obozy zagłady. Nasze prawo jest do bani." Zgadza się jak byłam w tym schronisku to łzy same płynęły na widok tego wszystkiego:placz: Prawo prawem ale jak człowiek słabszemu i bezbronnemu stworzeniu może zgotować taki los...?? To mi się nie mieści w głowie. Gdy brałam psiaka to byłam z córeczką i jak normalny człowiek i pracownik schroniska bez ostrzeżenia może oddać psa tak schorowanego do domu gdzie jest malutkie dziecko??!! I tak bym tą psinkę wzięła ale już bym była dużo ostrożniejsza i wiedziałabym jak się zachować a ten facet jeszcze nas okłamał że pies jest zdrowy zaszczepiony i odrobaczony!!! Quote
cczarna13 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 [quote name='mamajulki']Już mnie wkurzają te wszystkie debilne oskarżenia... Nie najechałam na nikogo, ani nie byłam obrażona na kogokolwiek.. Nie wiedziałam że panują tutaj takie zwyczaję, że bierze się bez pytania czyjeś ogłoszenie z innego portalu, umieszcza się je gdzie się chce i podaje wszystkie dane.... O to była cała wojna... Nie interesują mnie wasze opinie na mój temat, teraz skupiam się tylko na znalezieniu dla psa domu.. mam coraz mniej czasu, wiec albo trafi do nowego domu albo wróci do schroniska.. Może dla was to jest dziwne, ale dla mnie ważniejsze jest dziecko... Tyle w tym temacie..[/QUOTE Myślę że nikt tutaj nie chciał naruszyć Pani prywatności ani w złym celu wykorzystać danych tylko ludzie z tego forum chcieli pomóc Pani znaleźć dobry dom dla pieska i dlatego wklejono to ogłoszenie. Po przeczytaniu wszystkiego uważam że nie potrzebnie Pani zaczynała się denerwować i dyskutować. Tak jak Pani pisze teraz najważniejsze by znaleźć dobry dom dla psiaka i na tym trzeba się skupić. Dla mnie też najważniejsze jest moje dziecko więc całkowicie rozumiem sytuacje. Pozdrawiam Quote
vega17 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 cczarna13 napisał(a):"Javena;14646657]Takich miejsc w Polsce jest bardzo dużo. To nie schroniska,tylko obozy zagłady. Nasze prawo jest do bani." Zgadza się jak byłam w tym schronisku to łzy same płynęły na widok tego wszystkiego:placz: Prawo prawem ale jak człowiek słabszemu i bezbronnemu stworzeniu może zgotować taki los...?? To mi się nie mieści w głowie. Gdy brałam psiaka to byłam z córeczką i jak normalny człowiek i pracownik schroniska bez ostrzeżenia może oddać psa tak schorowanego do domu gdzie jest malutkie dziecko??!! I tak bym tą psinkę wzięła ale już bym była dużo ostrożniejsza i wiedziałabym jak się zachować a ten facet jeszcze nas okłamał że pies jest zdrowy zaszczepiony i odrobaczony!!! a czy dostaliście książęczke zdrowia psa??? jeśli nie to tez jest zastanawiające że nie zwróciłyscie na to uwagi. niestey przy takiej ilości psów choroby pewnie są nie uniknione, choć jeśli schron pobiera opłaty to faktycznie jest coś nie tak i należy to zgłosić do jakieś organizacji. Quote
cczarna13 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Książeczki zdrowia nie dostałyśmy ale widząc jak wygląda to schronisko wcale mnie to nie zdziwiło.Powiem szczerze że jak to zobaczyłam to chciałam jak najszybciej stamtąd uciekać.Właściwie to zgłosiłam już do towarzystwa opieki nad zwierzętami ale to jest pod ich kuratelą więc jeżeli do tej pory nic z tym nie zrobili to nie wiem czy jakkolwiek teraz zareagują.Z naszą Pipi wszystko jest na dobrej drodze ale szkoda mi tamtych psów które zostały...Zastanawiam się czy nie wziąć jeszcze jednego nawet jeżeli miałby być chory to ja go przynajmniej wyleczę i pokocham... Quote
vega17 Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 cczarna13 napisał(a):Książeczki zdrowia nie dostałyśmy ale widząc jak wygląda to schronisko wcale mnie to nie zdziwiło.Powiem szczerze że jak to zobaczyłam to chciałam jak najszybciej stamtąd uciekać.Właściwie to zgłosiłam już do towarzystwa opieki nad zwierzętami ale to jest pod ich kuratelą więc jeżeli do tej pory nic z tym nie zrobili to nie wiem czy jakkolwiek teraz zareagują.Z naszą Pipi wszystko jest na dobrej drodze ale szkoda mi tamtych psów które zostały...Zastanawiam się czy nie wziąć jeszcze jednego nawet jeżeli miałby być chory to ja go przynajmniej wyleczę i pokocham... no i widzisz pies nie miał książeczki wieć o czymś to świadczy i skoro widziałaś jakie tam są warunki..no niestety mieszkamy tylko w Polsce, nie bronie takich instytucji , ale wiem że takie rzeczy się dzieją, nie wiem jak to rozwiązać wydaje mi się że konieczna jest zmiana prawa , ale cóż możemy tylko pomarzyć a jeśli masz możliwość wzięcia jakiegoś pieska jescze to możesz uratować któremuś życie, który jest w złej formie :) albo możesz być dla psiaków tymczasem:) tym sposobem zawsze będziesz mieć dwa, a uratujesz ich duuużo więcej :) Quote
cczarna13 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 "vega17"no i widzisz pies nie miał książeczki wieć o czymś to świadczy i skoro widziałaś jakie tam są warunki..no niestety mieszkamy tylko w Polsce, nie bronie takich instytucji , ale wiem że takie rzeczy się dzieją, nie wiem jak to rozwiązać wydaje mi się że konieczna jest zmiana prawa , ale cóż możemy tylko pomarzyć a jeśli masz możliwość wzięcia jakiegoś pieska jescze to możesz uratować któremuś życie, który jest w złej formie :) albo możesz być dla psiaków tymczasem:) tym sposobem zawsze będziesz mieć dwa, a uratujesz ich duuużo więcej :) Postaram się tak zrobić tylko że niestety ten azyl likwidują. Przenoszą zwierzęta do odległych a kilkadziesiąt kilometrów schronisk a tu w ełku na razie nie będzie nic... Złożyłam skargę w Towarzystwie opieki nad zwierzętami. Przyjęli zgłoszenie.Zobaczymy co z tym zrobią :( Quote
vega17 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 cczarna13 napisał(a):"vega17"no i widzisz pies nie miał książeczki wieć o czymś to świadczy i skoro widziałaś jakie tam są warunki..no niestety mieszkamy tylko w Polsce, nie bronie takich instytucji , ale wiem że takie rzeczy się dzieją, nie wiem jak to rozwiązać wydaje mi się że konieczna jest zmiana prawa , ale cóż możemy tylko pomarzyć Postaram się tak zrobić tylko że niestety ten azyl likwidują. Przenoszą zwierzęta do odległych a kilkadziesiąt kilometrów schronisk a tu w ełku na razie nie będzie nic... Złożyłam skargę w Towarzystwie opieki nad zwierzętami. Przyjęli zgłoszenie.Zobaczymy co z tym zrobią :( a jeśli masz możliwość wzięcia jakiegoś pieska jescze to możesz uratować któremuś życie, który jest w złej formie :) albo możesz być dla psiaków tymczasem:) tym sposobem zawsze będziesz mieć dwa, a uratujesz ich duuużo więcej :) szkoda psiaczków, ale może skoro są tam takie paskudne warunki to może i dobrze że to zamykają :( ale co z psiakami, żeby ich nie pousypiali :( z opowieści wiem że są takie schroniska że psiaki już nie wychodzą:( ludzie są bez serca, paatrzą tylko na własny zysk i nie przejmują się słabszymi a co do tymczasów, nawet jeśli psiakizostaną przeniesione gdzieś dalej nie będzie pewnie problemu z dowozem psiurka, sami wywoziliśmy na tymczasy psiaki do miast odległych o ponad 200 km, ważne żeby się dogadać.'' zaloguj się na mapie dogo, tam są osobyktóre będą mogły dowieźć psiaka jak zajdzie potrzeba:) życzę powodzenia i żeby udało się uratować choć jednego sierściuszka to będzi sukces Quote
engelina_88 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 vega17 napisał(a): zaloguj się na mapie dogo, Co to jest? Quote
taks Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 debova47909 napisał(a):Co to jest? http://mapapomocy.dogomania.pl/index.php Quote
Agucha Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 [quote name='taks']http://mapapomocy.dogomania.pl/index.php Dlaczego ja dopiero dziś tam dotarłam?:crazyeye: :roll: Quote
Headphones Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Pies ma uraz, po poprzednich właścicielach. Został najpierw adoptowany, potem oddany w to samo miejsce, pachnące smutkiem i trwogą. Pies będzie destruktywny, gdy jest sam, bo to nie jest nowością. Trzeba psa z kimś zostawiać lub ostatecznie- chodzić z nim wszędzie. [quote name='mamajulki']Nie chcę tu zostać zle zrozumiana, że nie chcę nić zrobić dla psa czy coś w tym stylu, ale ja musze jednak przede wszystkim myśleć o dziecku.. Ona ją ugryzła za to że się z nią bawiłam. A jak ją naprawdę ugryzie, nie tak lekko jak tym razem...??? Przepraszam, ale dorosły powinien wiedzieć, że pies jest ogromnym obowiązkiem na kilkanaście lat, i przed adoptowaniem/zakupem psa trzeba zastanowić się setki razy, przeanalizować + i -. Myślę, że skoro masz małe dziecko, które wymaga wiele opieki, to pies będzie czuł się zazdrosny. Będzie chciał zlikwidować dziecko, ponieważ chce więcej uwagi. A po adopcji potrzebna jest psu: miłość, uwaga i czas. Możesz ewentualnie zakupić środek, który koi nerwy psa, karać za ugryzienie córki. Tylko aby nie było to bicie. To tyle z mojej strony i mam nadzieję, że zrozumiesz mniei właściwie. Quote
Agucha Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Headphones, dziękujemy za rade, ale sytuacja potoczyła się nieco innym torem... Sunia została wyprowadzona na prostą, jednakże jest powód który uniemożliwia jej pozostanie w dotychczasowym domu. Quote
marta9494 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 I co?Sunia znalazła już domek?Bo szukałam wątku i nigdzie nie mogę znaleźć.Założył jej ktoś wątek o szukaniu domku? Quote
Agucha Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 [quote name='marta9494']I co?Sunia znalazła już domek?Bo szukałam wątku i nigdzie nie mogę znaleźć.Założył jej ktoś wątek o szukaniu domku? Sunia ma wątek i dziś pojechala prawdopodobnie do DS, do Krakowa... Trzymajcie kciuki! http://www.dogomania.pl/threads/184947-Tiara-jedzie-na-DS!!!!-Trzymajcie-kciuki.. Quote
monikakar Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 Witam, problem opisanego zachowania psa jest mi bardzo bliski. Miesiąc temu również adoptowałam psa ze schroniska. W dniu wczorajszy powiedziałam, że jest to jego ostatni tydzień szansy. Bardzo kocham zwierzaki, nigdy nie wyobrażałam sobie żeby oddać psa którego się wcześniej wzięło ale po rozmowie z weterynarzami i trenerem psów, którzy powiedzieli mi, że się wykończę i wiedzą, że chciałam dobrze ale świata nie zmienię jestem załamana. Tak jak opisywałaś pozostawianie psa w domu u mnie wygląda tak sam. Pies szczeka, demoluje drzwi i cały blok go słyszy. Ostatnio zaczęłam na niego krzyczeć bo powiedziałam albo że skończyły się żarty i będzie tak jak ja chcę a nie pies. I tu mały sukces został nawet na godzinę sam. Po prostu wychodzę i jakby się nic nie stało wracam i nie reaguję – DZIAŁA. Tak samo agresja do dzieci, samochodów itd. Nie mogę powiedzieć dziecią które nas odwiedzają siedzcie cicho i nie skaczcie bo jest pies. Wystarczy, że dziecko podskoczy a w psa wchodzi dosłownie „diabeł”. Warczy i szczeka aż mu piana z pyska leci, w tym momencie się go boję. No i wyście na spacer. Pies sięga mi do łydek a ciągnie jakbym niedzwiedzia trzymała na smyczy. Mam posiniaczone, obdrapane i całe w ranach ręce. Szczeka na wszystko nawet jak ptak przeleci. Miałam osiem psów tej rasy i dawałam radę, mam również psa innego u mamy w domu też ze schroniska „pies ideał”. Czasami patrzy się na mnie jakby się pytał czemu mi to zrobiłaś że on tu jest. Od szczekania pęka mi głowa, potrafi szczekać przez 3 godziny i nie przestanie. W samochodzie, na spacerze, na podwórku, w bloku WSZĘDZIE i na WSZYSTKO! Także nie jesteś sama z problemem. Quote
Beatrx Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 skąd jesteś? tylko DOBRY szkoleniowiec moze tu pomóc. Quote
monikakar Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Z województwa pomorskiego. Dziś powolutku mały sukces po 6 kilometrowym spacerze wkońcu szedł ładnie przy nodze ale początki wyglądaja tak, że zanim gdziekolwiek ruszymy stoję nawet przez 40 minut w jednym miejscu i walczę żeby mu pokazać, że dopóki się nie uspokoi to tak będziemy stać. Wtedy próbuje na wszystkie sposoby postawić na swoim szczekaniem, ciągnięceim, drapaniem dziur itd. W końcu po długim czasie zrozumie, że nie wskóra tym nic i mnie nie złamnie. Ale jest to ciężki przypadek. Quote
Merenwen Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Wiesz, ja proponuję jednak behawiorystę, bo myślę, że najgorsze, co może się stać, to żeby któryś z domowników zaczął się go bać. Tak myślę, ale nie wiem. Życzymy postępów w pracy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.