evita. Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Pigwa- teraz może byc juz tylko lepiej. Trzymam kciuki :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
rk66 Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 [quote name='AgaG']Potrzebujemy pomocy przy dyzurach. Doktor mówi, ze trzeba czuwac na razie 24 na dobę. kto może jutro od 13. 30 do 17? Bardzo proszę. Rano będzie Ania, potem ja, popołudniu Ania na ten "środek" nie mamy nikogo. Kto pomoże? :modla: Quote
Tweety Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 chciałam dowiedzieć się wczoraj gdzie trzebaby było podjechać ale nie uzyskałam informacji więc ktoś chyba już się znalazł na ten termin Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Sunia ok. Całą noc ją głaskałam, jak przestawałam, to mnie nosem zaczepiała i łapkę milutką wkładała do moich dłoni. Jak chciała siku, to wstała i wyszłyśmy przed blok. Sunia przebywa przy ulicy Miechowity 21/18 Kraków (to przystanek od Krakchemii - Almy). Ania niestety nie może popułudniu. Ja natomiast nie chciałabym tego zrzucac na moją mamę, bo ona jest ostatnią deską ratunku, jak nie ma gdzie ulokować psa. Ja zmienię Anię od 12 do 13 30. Potem przychodzi moja mama, ale ona zawsze jest w biegu a przy suczce trzeba siedzieć. Mój telefon komórkowy to 501-801 553 a mamy domowy to 012 411 85 93 Quote
Monia70 Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Właśnie wrocilam znocki i lecę od razu do Pigwuni.Jak dobrze,że jest dobrze i że ma tak dobrą opiekę w śród ciocio-mam-aniołkow. Nie mam jak wam pomóc bo tak daleko.Prosze o myzianka dla rekonwlescentki. To dzięki Wam.To dzieki wam przede wszystkim żyje.AgaG-aniele.... Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Ania dała na Pigwę 80 złotych za wizytę z wszystkimi badaniami usg itd. (tę przedoperacyjną) Więc na razie z piniędzy dogomaniaków wydałyśmy 200 na operację. W środę będzie wizyta kontrolna i leki. Trudno więc powiedzieć, ile jeszcze wydamy. Na Pigwę przyszło w sumie 160 złotych, musze sprawdzić tez ostatnią wpłatę może jeszcze coś będzie. reszta to pieniądze karmelka, no ale Kiwi mówi, że chyba az tyle nie bedzie potrzebował. Z drugiej strony jutro szykuje się kastarcja Wikinga - warunek jego domu. Więc jeśli wasze portfele nie świecą jeszcze putkami, to bardzo prosimy o jeszcze. Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Acha Agnieszka marszał daklarowała, że 30 od niej moze być na innego w potrzebie. skoro Karmelek dobrze wyposażony. tak więc na Pigwę dostaliśmy 190 (wpłaty) + 80 gotówką od Ani, a wydalismy 280. na razie jestesmy do tyłu tylko 10 złootych, no ale jutro wizyta. na Karmleka jest u mnie 310 złotych z wpłat. Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 najświeższa wpłata Monia 70 - 20 zl. bardzo dziękujemy. Już jestesmy 10 zlotych "do przodu":multi: :multi: :multi: :multi: Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Bardzo prosze o pomoc w dyżurach!! ja w nocy czuwam i do 11 gdzies mogę, potem - nie ma komu zwłaszcza piątek, sobota i niedziela będa ciężkie, bo Ania nie będzie mogła mi w ogóle pomóc w dyżurach ze względy na sytuację w domu.telefon 501 801 553. Quote
kiwi Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 przylaczam sie do apelu!!! ja mam nawal, nie dam rady! w piatek karmeleka tzreba wyprawic na nowa droge - zgloscie sie na dyzurek, choc na godzinke! krakuski... Quote
Toska Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Postaram się być w sobotnie popoludnie , ale jeszcze na 100% nie mogę obiecać :shake: -będę pisać jutro do Agi pozdrawiam Quote
Tweety Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 godzina, moze dwie w sobote do poludnia może być? Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Pigwa czuje się dobrze. Jutro Ania zawozi Wikinga na kastarcję, a Pigwę odbiera ode mnie i zawozi na kontrolę. Już coś się ruszyło z dyżurami. maloletnia sąsiadka mojej mamy bardzo chętnie zerknie na Pigwunie wtedy, gdy ja nie będę w stanie. A w niedzielę - gdy u mamy już nie może być przetrzyma ją klientka Małgosi pani Ela - ta sama, która użyczyła łazienki na kapiel Leona i przez jedną noc go wygrzewała. :lol: Quote
kiwi Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Panstwo ktorzy zabieraja Karmelka, zauwazyli tez pigwe, pamietali ja z allegro, wiec moze jeszcze ktos ja zauwazy... Quote
anula1959 Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Podajcie jakieś konto , chcę wpłacić na Pigwunię ale nie znam konta , może przeoczyłam ,nie wiem !! Quote
AgaG Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Pigwunia dzisiaj marzła, no podobno normalne po narkozie. owinęłam ją kocykiem polarowym. bardzo lubi być głaskana. Wszyscy sie nią zachwycają. jak to mozliwe, że taka piękna słodka sunia była tyle lat w schronisku? Quote
Elso Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Agnieszko zgłaszam się na dyżur w sobotę rano, np.8.00-12.00. Daj znać. Pozdrawiam Elżbieta Quote
Toska Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 :lol: a ja mogę być w sobotę 15-19 -jeśli pasuje , to dajcie znać !:lol: Quote
Tami Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 AgaG - puściłam parę groszy na PIGWUNIĘ - na Karmelka nie zdążyłam bo już chłopak ma przyszłość.... Dziękujemy panu weterynarzowi za dobre serce i Wam dziewczyny też przeogromnie bo świadomość ,że tacy ludzie istnieją w naszym kiepskim kraju podnosi na duchu :loveu::loveu: Quote
AgaG Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Na razie dyżury całkiem nieźle funkcjonują. Ania była z sunią na kontroli u doktora Słowińskiego, a międzyczasie zawiozła Wikinga na kastrację. Z gabinetu doktora piesek pojedzie do domu!!! . Rana Pigwy goi się dobrze, choć sunia powinna tochę więcej wstawać. No i na razie apetytu nie ma. Siku robi glównie w kuchni na płytki, gdy chce się ją wziąć na specer często odmawia. Ale porusza się nieźle. dzisiajsze wydatki to: 100 - kastracja Wikinga, 20 - wizyta kontrolna, 25 - ubranko dla Pigwy pooperacjne, 8 złotych specjalna puszka z karmą dla psów w jej stanie. Razem 153 złote. Rachunki mam, mój mąż zeskanuje, jzk tylko chwilę znajdzie. przyszła kolejna wplata - Tamara Ćwikłowska z dogo owczarek (Tami) dla Pigwy 40 złotych. Wielkie dzięki :loveu: :loveu: Quote
AgaG Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Pigwusia czuje się dobrze, ale nie świetnie jeszcze. przestała marznąć, ale ciężko jej sie podnosić, no i nic nie chce jeść. Dawałam pod pyszczek kurczaczka ugotowanego, jedzonko specjalne, które Ania kupiła, no i Pigwa nie chce. .. Ale pije normalnie, sika, łapkę daje mojej mamie, ogląda się za mną... jest tak grzeczna i miła, że brak slów. Rana (dwa szwy ma biedactwo) goi sie wprost świetnie tak doktor powiedzial. Na szczęscie ona akurat chuda nie była, wecz przeciwnie. Mysle, że apetyt wróci jej gdy zamieszka z Anią. dziękuję osobom , które proponowały dyżury (równiez telefonicznie jak właściciel Protazego, serce rosnie, że takie Krakusy.wspaniałe) . W piątek będzie ok. z dyzurami ale sobota stoi pod znakiem zapytania, jutro będę więcej wiedzieć. przyszła kolejna wpłata na Pigwę: Anna Cierpica 50 złotych. :loveu: Bardzo dziękujemy, nawet nie wiem, kiedy Pigwa ma kolejną kontrolę, bo w takim biegu byłam, że zapomniałam zapytać Anię. Ale lekarze pod telefonem są. mam obiecaną natychamiastową reakcję, gdyby trzeba było. Quote
Patia Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Aga a czy Pigwę można przewozić? Jeśli tak , to całą sobotę mogłaby być u mnie, ja na pewno będę musiała iść do pracy ale mąż i córka wtedy będą w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.