Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aniu , może lek zaczyna dzialać jak dziąsełka się różowią , Pigwę wykończyła ta choroba więc nawet jak już będzie lepiej "w środku" to zmęczenie pozostanie jeszcze przez jakiś czas.

  • Replies 894
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ponoć ten lek można zdobyć w hurtowniach Cefarmu, takich duzych. Jest dość drogi i nie każda apteka go ma, więc ściągają na konkretne zamówienie. Dlatego trzeba zamawiać wcześniej, bo to 1-2 dni może potrwać. Tyle sie dowiedziałam.

Posted

Patia, mam nadzieję. Jeśli chodzi o dziąsła, to wydaje mi się, że raczej nie spadła jej morfologia, bo bledsze na pewno nie są. Tylko jak przejdzie parę kroków, to robią się białe jak ściana.
Niestety doktor miał mieć erytropoetyne dzisiaj, ale okazało się, że sprowadzą ją dopiero w połowie przyszłego tygodnia. Ja dzwoiniłam dzisiaj pół dnia do aptek i hurtowni farmaceutycznych i nigdzie nie ma. Sprowadzić oczywiście mogą, ale dopiero na przyszły tydzień. Dzowiniłam tez do niektórych lecznic, nigdzie nie ma. Ale będę jeszcze próbować. Dobrze, że te dziąsła nie bledną, to może już coś zaczyna iść w dobrym kierunku, niestety samopoczucie Pigwy nie jest dobre.

Posted

Właśnie do Cefarmu doktor dzwoni już od wtorku i nie ma. Zaprzyjaźniona Pani z apteki tez dzowniła do Cefarmu i to samo jej powiedzieli. Dzwoiniłam nawet do aptek przyszpitalnych. Cefarm ma Sprowadzić, ale dopiero w połowie przyszłego tygodnia.

Posted

Teraz jeszcze szukam po lecznicach ewnetualnie tam jeszcze mogę znaleźć. Na szczęście wydaje mi się, że ta morfologia jej się nie pogarsza. Dzisiaj dostanie jeszcze leki krwiotwórcze i żelazo. To też coś powinno dać. Choć erytropoetyna jest najlepsza, bo jest to hormon odpowiedzialny za produkcję czerwonych krwinek. A Pigwa go najwyraźniej gorzej wytwarza.
Następne badania będziemy robić pewnie w sobotę.

Posted

Ania, może napiszesz jeszcze do Formicy? rybon36 chyba też jest wetką..? może one coś będą wiedzieć?

Jeszcze sobie pomyślałam że może warto spróbować dzwonić bezpośrednio do producentów. Wynalazłam gdzieś w necie że erytropoetyne zawiera m.in. NeoRecormon produkowany przez Roche. Może można spróbować Roche Polska czy gdzieś nie mają / nie są w stanie mieć?


Tel: +48 22 345 18 88

Znalazłam ich telefon w necie, ale nie jestem pewna czy jest dobry.

Posted

Dzięki Elu. Znaleziono lek dopiero w Katowicach, ale i tak będzie dopiero w przyszłym tygodniu. Producentem Eprexu jest Jansen.
Dzisiaj Pigwunia miała znowu robione badania krwi. Morfologia troszkę poszła w górę :-). Jest ciut lepiej. Niewiele, ale zawsze coś. Duży minus, to że stan zapalny nadal rośnie...i z tym jest kiepsko, bo po tylu lekach nie powinien już rosnąć, a spadać.
Doktor zasatnawiał się dzisiaj co dalej z Pigwą. Zastanawia się, czy to przypadkiem nie jest niedokrwistość hemolityczna, która spowodowana może być różnymi czynnikimi. Wskazywało by na to wzrost czerwonych krwinek po sterydowym leku. Ale wszystko to ma dziwny przebieg. Dostała dzisiaj kolejną dawkę sterydu, kolejny inny antybiotyk, witaminy, żelazo.

Trochę lepiej się znowu teraz wieczorem poczuła. Nawet zjadła troszkę suchej karmy. Po ostatnim podaniu sterydu też taka poprawa była...

Posted

A ja znowu dopiero wróciłam od weterynarza.:mdleje:
Na szczęście co jest duzym plusem, wiadomo już co jest Pigwuni. Niestety diagnoza nie jest optymistyczna :-(
Dzisiaj pigwa była badana jeszcze raz bardzo dokładnie, miała robione badania. Wyszło, że Pigwa ma ogromnego guza na śledzionie :shake: . Guz jest większy od śledziony.
Wtedy jak wystąpiło to migotanie przedsionków, to guz najprawdopodbniej pękł i nastąpił krwotok wewnętrzny. Dlatego takie nagłe pogorszenie jej stanu i ta ogromna anemia.

Posted

Co najciekawsze, to nie jest taki zwykły guz który rośnie miesiącami, czy latami. Wet powiedział, że zdarza się, że takie guzy rosną w przeciągu kilku dni.
Mówi, że mieli ostatnio rotwailerke, która miała przez 3 dni powiększony brzuch i była słabsza. Gdy właściciele przyszli do lecznicy, było już za późno, bo ona nie miała już praktycznie czerwonych krwinek, a krwotok trwał za długo.
Ponieważ Pigwa cały czas dostawała leki na tą krew, dlatego ten krwotok pewnie udało się zatrzymać. Dr mówi, że w tej chwili sytuacja jest w miarę opanowana. Natomiast dostała jeszcze całą serie zastrzyków i siatkę leków do domu. Mam z nią przyjść za tydzień, jeśli nic się nie będzie działo

Posted

Rokowania Perfi są... no właśnie. Trzeba poczekać.
U młodych psów, takie guzy się operuje, usuwając całą śledzione i moga sobie żyć długo i szczęśliwie. U starych psów przeżywalność po operacji wynosi zwykle 2, 3 miesiące :-(
Pigwa ma prawie 15 lat, chore serce (bardzo powiększone), chore nerki, stan zapalny, dzisiaj wyszedł jeszcze niewielki zator w płucach, anemie i w jej przypadku operacja nie wchodzi w gre

Posted

Jej stan musi sie ustabilizować, żewby można było myśleć chociażby o jakiś lekach przeciwnowotworowych. Na razie dostaje leki przeciwkrwotoczne, przeciwbólowe, antybiotyki, steryd itd, itd...
Są dwie możliwości, albo ten guz będzie nadal rosnąć i wtedy będzie bardzo źle albo zatrzyma się na takim etapie jak jest jest teraz i wtedy Pigwa będzie mogła trochę jeszcze pożyć. Ile? Na tą chwilę ciężko jest powiedzieć :-(

Posted

Muszę powiedzieć, że pomimo diagnozy, która mnie trochę przeraża, bo nie wiadomo jak to wszystko będzie się rozwijać :-(, poczułam i tak pewną ulgę, że przynajmniej wiadomo co się dzieje i co z tym dalej robić.
Najbardziej teraz się boję jakiegoś kolejnego krwotoku, bo jak sobie przypomnę jak Pigwa wyglądała wtedy jak to serduszko jej wysiadało, to nie chciałabym drugi raz czegoś takiego przeżywać

Posted

Dobrze przynajmniej, że już wiadomo co jej jest. Teraz chociaż wiadomo czego się można spodziewać i w jakim kierunku ją leczyć. Mam nadzieję, że guz się zatrzyma i spędziecie jeszcze wiele czasu razem.

Posted

Trochę mnie nie było:oops: i pierwsze co to od razu do Pigwuni.Czytałam wszystko z zacisnietymi zębami.
.Aniu.Na szczęście jest już ciut lepiej a nie gorzej.No i znana jest przyczyna.czy ten guz znów może narosnąć i znów może być krwotok??? Czy mozna temu zapobiec?
Rozumiem, że na tą chwile zdrówko PIgwuni jest choc troszkę ustabilizowane?Ze trzeba czasu na "dojście" Pigwusi do normalnosci?
Tak chcę żeby już było dobrze,żeby tej małej nic nie dolegało.
Pigwuniu, ciotka przesyła całuski w nochalka. A Ty Aniu, aniele dobroci odpocznij chwilę....

Posted

Monia, no niestety najlepiej byłoby ten guz wraz ze śledzioną usunąć. Ale, niestety w przypadku Pigwy, jej wieku i ogólnego bardzo złego stanu zdrowia taka operacja byłaby zbyt ryzykowna :-(. Więc w tej chwili takiej operacji nie można przeprowadzić. Mam przyjść za tydzień ( chyba żeby się coś wcześniej działo, ale oby nie) i wtedy będzie jeszcze raz miała robione wszystkie badania i będzie można sprawdzić, czy guz rośnie, czy nadal jest anemia i co ewentualnie dalej robić.
Ten guz może pęknąć i może niestety rosnąć. To jest najbardziej pesymistyczna wersja, szczególnie że te guzy rosną w bardzo szybkim tempie. Ale dostaje teraz codziennie dużo leków przeciwkrwotocznych, żeby zapobiec ponownemu krwotokowi, do tego antybiotyki, steryd i leki przeciwzapalne, witaminy. Jest tego bardzo dużo.
Powinna do tego jeść dobre jedzonko. Najlepiej jakby to był intestinal Royala, ale ona na tą chwilę nie chce jeść żadnej karmy, więc dostaje indyka albo wołowinę z ryżem.
Pigwy stan jest teraz w miarę stabilny, trzeba poczekać jak leki zaczną działać. I chyba tyle, bo niestety ciężko jest w tej chwili przewidzieć jak sytuacja będzie się rozwijać :-(
Ja mam nadzieję, że jednak nie będzie tak źle

Posted

Dooooobranoc:sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: dzielnym i wspaniałym dziewczynkom.
A Ty Pigwunia spij i zdrowiej żebyś sił nabierała na takie :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run:lub takie :painting: :painting: :painting: :painting: spacery.
Czego Wam szczerze życzę;) :) :)

Posted

smutna ta diagnoza ale chyba naprawde lepiej wiedziec niz nie co Pigwuni dolega
przynajmniej wiadomo ze dostaje wlasciwe leki
i super ze widac poprawe
moze guz nie bedzie rosnac?
odpocznijcie sobie dziewczynki w ten weekend

Posted

Niestety nie odpoczywamy w weekend :-(. Pigwa funduje mi taką dawkę stresu codziennie, że za niedługo mnie serce wysiądzie ;-).
Dzisiaj rano było znaczne pogorszenie, Pigwuni spadła temperatura do 37,1 stopni, nic nie chciała jeść, oczy miała jak za mgłą, leżała i cięzko oddychała :-(. Myślałam już że to już koniec...:-(.
Zastanawiałam się, czy ten guz przypadkiem nie pękł, ale na szczęście dziąsełka cały czas były różowe, więc krwi nie traciła.
Szybko pojechałam do lecznicy, dzwoniąc po drodze do dr Słowińskiego, co robić, a później jeszcze do innych lecznic, co ewentualnie można u takiego psa jeszcze zrobić.
W lecznicy Pani doktor zadzwoniła jeszcze do dr Kujawskiego i Pigwunia dostała dożylnie kroplówke, witaminy, leki przeciwzapalne i nasercowe. Trwało to w sumie ze 3 godziny. Na szczęście po tym wszystkim coś jakby drgnęło. Temperatura podskoczyła do 37,6 i Piwgunia nawet przed chwilą zjadła troszkę mięska -uff. Teraz leży zawinięta w kołderkę i termoforek i podsypia

Posted

Obdzwoniłam pół Krakowa i nie tylko z pytaniem co robić w takiej sytuacji, jakiej jest Pigwunia. Prawie wszędzie mówili, że najlepszym rozwiązaniem byłaby operacja, ale jak mówiłam jaki stan jest Piwgy i w jakim jest wieku od razu mówili, że rokowanie jest bardzo niepomyślne i sama taka operacja jest bardzo ryzykowna :-(. Więc jeśli na razie nie ma krwotoku, to należy leczyć tylko objawowo, przynajmniej do czasu ustabilizowania się stanu psa. A potem ewentualnie myśleć co dalej.
Niestety u Pigwy od tego guza jest na dodatek ogromny stan zapalny i najpierw trzebaby go zwalczyć, a to na razie idzie bardzo ciężko.
Choć w tej chwili Pigwa zażywa codziennie kilkanaście różnych leków kilka razy dziennie, więc może wreszcie coś ruszy. Te dziąsełka już są naprawdę całkiem ładne i coraz bardziej różowe...
Strasznie się boję, że znowu jej się pogorszy, a tu na dodatek jeszcze weekend i większość lecznic albo jest nieczynna albo ma jedynie dyżur.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...