Jagienka Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 kiwi napisał(a):o kurcze no to pewnie tylko ja widze ;) a to nic... :evil_lol: co tam... powiedz tylko czy fajne chociaż :diabloti: :eviltong: Quote
kiwi Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 superowe!!!! zaraz poprawie zebys tez mogla zobaczyc :lol: Quote
Jagienka Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 grubas :evil_lol: .Aniu. widać na zdjęciach, że jest poprostu szczęśliwa :loveu: :loveu: :loveu: Quote
.Ania. Posted December 10, 2006 Author Posted December 10, 2006 He, he, a co tu się robi beze mnie ...:evil_lol: Ja tu czekam na jakieś konkretne oferty, a tu nagle zdjęcia mojej Pigwy widzę :loveu: Czyżby poczta pantoflowa tak sprawnie działała :eviltong: ? Dzięki Kiwi za wstawienie. Na pierwszym zdjęciu widać chyba najbardziej jaka Pigwa jest niewymiarowa ;) . Mała główka, wielki tułów, krótkie i krzywe łapki i długi ogon :evil_lol: . Aha, ten ogon jest w nieprawidłowej pozycji, bo powinien być do góry i machający z lewej na prawą i spowrotem. Ale widocznie Pigwa się zamyśliła. :roll: Zresztą tam u nasady ogona widać, że sierśc jest troszkę podniesiona i odkształcona - to właśnie przez to noszenie ogona :lol: No a na reszcie zdjęć - Pigwa śmiejąca się. To jest pierwszy pies, którego mam, który jak się cieszy, to się uśmiecha i kąciki ...pyszczka ?, fafli ?, podnoszą się do góry, tak jak u człowieka :loveu: Quote
Jagienka Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 .Ania. napisał(a):Na pierwszym zdjęciu widać chyba najbardziej jaka Pigwa jest niewymiarowa ;) . Mała główka, wielki tułów, krótkie i krzywe łapki i długi ogon :evil_lol: . A uszy?? O uszach Aniu zapomniałaś :evil_lol: A o nich przecież trudno zapomnieć :iloveyou: Quote
kiwi Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 ania, nie mozna byc pewnym dnia ani godziny ;) Quote
.Ania. Posted December 10, 2006 Author Posted December 10, 2006 O rany Jagienka rzeczywiście uszy. USZY są najwazniejsze - układają się w każdą stronę i pod każdym kątem. W zależności od nastroju :-) I... są trochę za duże ;-), ale za to jaki Pigwa ma słuch :-) Kiwi, to ja tu będę częściej zaglądać, może pojawi się jeszcze coś nowego , o czym nie wiem :-) Quote
bonika Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ale ten Pigwulec jest ŚLICZNY :multi: - futrzysko takie gęste i powiem Wam, ...że do twarzy jej z tą "grubaśnością" :-) fajniutkie zdjęcie :loveu: Quote
.Ania. Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Niestety Pigwunia znowu nam się rozchorowała :shake: . Wczoraj dostała temperatury 40 stopni, nie chciała nic jeść i strasznie osłabła. :placz: Pojechałam z nią na dyżur, dostała antybiotyk i coś na zbicie temperatury. Miała robiobne od razu wszystkie badanie krwi. Na szczęście to najprawdopodbniej nie nerki, tylko jakaś infekacja górnych dróg oddechowych. Chociaż kreatynina też troszkę podwyższona. I wyszedł jeszcze stan zapalny. Dzisiaj byłam jeszcze raz u dr Słowinskiego. Temperatura znowu jej podskoczyła do prawie 40 stopni, i dzisiaj też dostała leki. Dodatkowo do soboty ma brać antybiotyk i wtedy będzie trzeba powtórzyć jeszcze badania. Na szczęście zaczęła trochę jeść, ale nie ma takiego apetytu jak zwykle. I jest trochę osłabiona. W zasadzie cały czas śpi. Denerwuję się strasznie, bo w przypadku Pigwy każda, nawet niewielka infekcja jest groźna... Quote
.Ania. Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Zastanawiam się jeszcze, może Pigwa po prostu nie lubi Świąt... ;-) Podczas Świąt Wielkanocnych ja zamiast jeść świąteczne śniadanie, zasuwałam do lecznicy na kroplówki z Pigwunią, gdzie spędzałam kilka godzin i tak codziennie. Mam nadzieję, że teraz nam Pigwunia nie wywinie takiego numeru... Martwię się nią strasznie :-( Quote
kiwi Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 ojej biedna Pigwa, Ania powiedz wzywalas doktorow na dyzur? ja w niedziele o 3 rano wezwalam dr kujawskiego do skretu zoladka, ale niestety psiak nie dojechal, bo umarl po drodze :( trzymam kicuki za pigwunie Quote
.Ania. Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Tak, wzywałam, bo o tej porze już nieczynne. Przyjechał ten nowy młody doktor. I mówił właśnie, że w nocy z soboty na niedziele przyjechał na dyżur do skrętu żołądka, ale że psiak niestety nie dojechał :-(. Ale nie wiedziałam, że To od Ciebie? Kiwi, czy to był jakiś znajomy pies...:-(? Quote
kiwi Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 boksio Michała, ktory znalazł Larrego :( Quote
.Ania. Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Ojej :-( Najgorzej jak takie rzeczy przytrafiają się w nocy, gdy liczą się minuty, a tu zwykle trochę czasu mija zanim dojedzie lekarz. A u nas na dodatek, żeby przypadkiem za mało się nie działo, to drugiemu mojemu psu przyplątało się zapalenie ucha. :shake: Quote
.Ania. Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 A Pigwa tak sobie, nie zjadła wieczorem całej porcji. Ciągle śpi. Miała wieczorem 39 stopni, czyli nadal za dużo pomimo leków przeciwgorącczkowych. Mam nadzieję, że do jutra spadnie Quote
.Ania. Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 No niestety Pigwa znowu miała rano temperature 40 stopni. Nic nie chciała jeść :-(. Rano pojechałam z nią znowu do dr Słowińskiego. Dopiero wróciłam. Pigwa dostała zastrzyki i kroplówkę. Znowu chyba przejdziemy na puszeczki renala. Przed chwilą zjadła ociupeńkę puszeczki. Jestem załamana. Boję się strasznie o nią. Jutro znowu jedziemy na wizytę :-( Quote
kiwi Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 ojej ania, trzymajcie sie pigwa jak fenix, musi byc dobrze Quote
.Ania. Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 Kiwi, mam nadzieję. Proszę o trzymanie kciuków, bo ostatnio pomogły... Quote
Tweety Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 a cóż to, nasz rudy, śmiejący się pycholek, znowy choruje? :shake: Pigwusia, co jest? Święta na karku, Ania zamiast szaleć po kuchni, sprzątać na pawlaczu i kupować stosy prezentów to znowu musi się tylko Tobą zajmować? Pigwunia, zdrowiejemy, bo w Wiglię trzeba by coś pogadać ludzkim głosem i lepiej, żeby to były wesołe historyjki a nie, że tu cię boli a tam strzyka Aniu, gorące buziaki dla Ciebie i tego kochanego rudzielca, trzymajcie się dziewczynki cieplutko :loveu: :loveu: :loveu: Quote
.Ania. Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 Piszę szybciutko, bo jestem trochę zmęczona i zaraz pewnie pójdę spać, z przerwą na mierzenie temperatury u Pigwy.... Właśnie wróciłam od weterynarza. Pigwuni znowu skoczyła temperatura :-(. Nie czuje się najlepiej, pomimo tylu leków. Po południu na szczęście troszkę zjadła, ale wieczorem już niestety nie chciała. Na razie czekamy do jutra i zobaczymy co dalej Quote
Ela_and_Krzys Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Aniu trzymajcie sie cieplutko, trzymamy mocno kciuki za Pigwe! Musi być dobrze... Quote
Jagienka Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 ja też Aniu trzymam kciuki za Pigwunie i za Ciebie, nie dajcie się!!! Ściskam ciepło... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.