Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 894
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

He, he, a co tu się robi beze mnie ...:evil_lol:
Ja tu czekam na jakieś konkretne oferty, a tu nagle zdjęcia mojej Pigwy widzę :loveu:
Czyżby poczta pantoflowa tak sprawnie działała :eviltong: ?

Dzięki Kiwi za wstawienie.

Na pierwszym zdjęciu widać chyba najbardziej jaka Pigwa jest niewymiarowa ;) . Mała główka, wielki tułów, krótkie i krzywe łapki i długi ogon :evil_lol: .
Aha, ten ogon jest w nieprawidłowej pozycji, bo powinien być do góry i machający z lewej na prawą i spowrotem. Ale widocznie Pigwa się zamyśliła. :roll: Zresztą tam u nasady ogona widać, że sierśc jest troszkę podniesiona i odkształcona - to właśnie przez to noszenie ogona :lol:

No a na reszcie zdjęć - Pigwa śmiejąca się. To jest pierwszy pies, którego mam, który jak się cieszy, to się uśmiecha i kąciki ...pyszczka ?, fafli ?, podnoszą się do góry, tak jak u człowieka :loveu:

Posted

.Ania. napisał(a):
Na pierwszym zdjęciu widać chyba najbardziej jaka Pigwa jest niewymiarowa ;) . Mała główka, wielki tułów, krótkie i krzywe łapki i długi ogon :evil_lol: .

A uszy?? O uszach Aniu zapomniałaś :evil_lol: A o nich przecież trudno zapomnieć :iloveyou:

Posted

O rany Jagienka rzeczywiście uszy. USZY są najwazniejsze - układają się w każdą stronę i pod każdym kątem. W zależności od nastroju :-) I... są trochę za duże ;-), ale za to jaki Pigwa ma słuch :-)

Kiwi, to ja tu będę częściej zaglądać, może pojawi się jeszcze coś nowego , o czym nie wiem :-)

Posted

Niestety Pigwunia znowu nam się rozchorowała :shake: . Wczoraj dostała temperatury 40 stopni, nie chciała nic jeść i strasznie osłabła. :placz: Pojechałam z nią na dyżur, dostała antybiotyk i coś na zbicie temperatury. Miała robiobne od razu wszystkie badanie krwi. Na szczęście to najprawdopodbniej nie nerki, tylko jakaś infekacja górnych dróg oddechowych. Chociaż kreatynina też troszkę podwyższona. I wyszedł jeszcze stan zapalny.
Dzisiaj byłam jeszcze raz u dr Słowinskiego. Temperatura znowu jej podskoczyła do prawie 40 stopni, i dzisiaj też dostała leki. Dodatkowo do soboty ma brać antybiotyk i wtedy będzie trzeba powtórzyć jeszcze badania. Na szczęście zaczęła trochę jeść, ale nie ma takiego apetytu jak zwykle. I jest trochę osłabiona. W zasadzie cały czas śpi.
Denerwuję się strasznie, bo w przypadku Pigwy każda, nawet niewielka infekcja jest groźna...

Posted

Zastanawiam się jeszcze, może Pigwa po prostu nie lubi Świąt... ;-) Podczas Świąt Wielkanocnych ja zamiast jeść świąteczne śniadanie, zasuwałam do lecznicy na kroplówki z Pigwunią, gdzie spędzałam kilka godzin i tak codziennie.
Mam nadzieję, że teraz nam Pigwunia nie wywinie takiego numeru...

Martwię się nią strasznie :-(

Posted

ojej biedna Pigwa, Ania powiedz wzywalas doktorow na dyzur?
ja w niedziele o 3 rano wezwalam dr kujawskiego do skretu zoladka, ale niestety psiak nie dojechal, bo umarl po drodze :(
trzymam kicuki za pigwunie

Posted

Tak, wzywałam, bo o tej porze już nieczynne.
Przyjechał ten nowy młody doktor. I mówił właśnie, że w nocy z soboty na niedziele przyjechał na dyżur do skrętu żołądka, ale że psiak niestety nie dojechał :-(.
Ale nie wiedziałam, że To od Ciebie? Kiwi, czy to był jakiś znajomy pies...:-(?

Posted

Ojej :-(
Najgorzej jak takie rzeczy przytrafiają się w nocy, gdy liczą się minuty, a tu zwykle trochę czasu mija zanim dojedzie lekarz.

A u nas na dodatek, żeby przypadkiem za mało się nie działo, to drugiemu mojemu psu przyplątało się zapalenie ucha. :shake:

Posted

A Pigwa tak sobie, nie zjadła wieczorem całej porcji. Ciągle śpi.
Miała wieczorem 39 stopni, czyli nadal za dużo pomimo leków przeciwgorącczkowych. Mam nadzieję, że do jutra spadnie

Posted

No niestety Pigwa znowu miała rano temperature 40 stopni. Nic nie chciała jeść :-(. Rano pojechałam z nią znowu do dr Słowińskiego. Dopiero wróciłam. Pigwa dostała zastrzyki i kroplówkę. Znowu chyba przejdziemy na puszeczki renala. Przed chwilą zjadła ociupeńkę puszeczki.
Jestem załamana. Boję się strasznie o nią. Jutro znowu jedziemy na wizytę :-(

Posted

a cóż to, nasz rudy, śmiejący się pycholek, znowy choruje? :shake:
Pigwusia, co jest? Święta na karku, Ania zamiast szaleć po kuchni, sprzątać na pawlaczu i kupować stosy prezentów to znowu musi się tylko Tobą zajmować? Pigwunia, zdrowiejemy, bo w Wiglię trzeba by coś pogadać ludzkim głosem i lepiej, żeby to były wesołe historyjki a nie, że tu cię boli a tam strzyka
Aniu, gorące buziaki dla Ciebie i tego kochanego rudzielca, trzymajcie się dziewczynki cieplutko :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Piszę szybciutko, bo jestem trochę zmęczona i zaraz pewnie pójdę spać, z przerwą na mierzenie temperatury u Pigwy....
Właśnie wróciłam od weterynarza. Pigwuni znowu skoczyła temperatura :-(. Nie czuje się najlepiej, pomimo tylu leków.
Po południu na szczęście troszkę zjadła, ale wieczorem już niestety nie chciała. Na razie czekamy do jutra i zobaczymy co dalej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...