Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Można się zalamać. Ania już napisałam na watku tej suni w dziale w potrzebie, że jedyne co moge oferowac to dom tymczasowy u mojej mamy oraz moją opiekę (spacery, karmienie, opatrunki itd. ) Niestety jetsem tez wypompowana finansowo. Stayem nikt sie nie interesuje, a przeciez za hotel trzeba płacić, Mój Kasanowa teraz chory, leki dla niego to dziennie w tej chwili 35 złotych. Kropka tez kwęka.

  • Replies 894
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia ma już osobny watek - więc teraz Pigwa.
Pigwa ma się świetnie, chyba nie była w tak dobrej kondycji odkąd jest u mnie. Dosłownie zmiana niesamowita. Biega , skacze, zaczepia moje psiaki. Dzisiaj nawet po schodach tak zasuwała, że się kurzyło. Naszczekała na pralkę, bo co jej spać będzie przeszkadzać:loveu: Poza tym zaczęła mieć ochotę na kocie jedzenie. Odkryła gdzie się znajduje i musieliśmy zmienić miejsce. Spryciula wszystko wyniucha. Teraz wrócił apetyt i ma ochotę na wszystko, nawet na suchy chleb:lol:
Do weta mqam przyjść za dwa tygodnie i jęli wszystko będzie w porządku, to mnie więcej właśnie co dwa tygodnie będzie trzeba powtarzać badania krwi

Posted

Aniu , musimy zebrać pieniądze , nie martw się , ja dopiero co na Dogo weszłam i nie ogaręłam wszystkiego , czy założyłaś suni osobny wątek?

Posted

Patia mam nadzieję, że uzbieramy i że za operację wezmą jednak mniej. Maja to dzisiaj przedyskutować. Kiwi dobrze by było z tym aparatem. Podjechałabym do Arki i zrobiła suni zdjęcia. Ja jutro nawet mam sporo wolnego na uczelni (no, powinnam sie uczyć do egzaminu we wtorek, ale jak na razie mi to nie wychodzi...), także powinnam sie dostosować.
Przy okazji nowych zwierząt. Przyplatal się do nas kotek, a raczej kotka (ok 4 miesiące). Jest czarno biała .Była potwornie chuda. teraz wyglada już dobrze, bawi się. Została odrobaczona i odpchlona. Była dosc dzika, teraz uwielbia głaskanie, jeszcze ma opory przed braniem na ręce. Ale szybko się przekonuje do człowieka. Mieszka ...pod dachówkami. Ma przygowtowane miejsce, domek z podusią, ale ona zdecydowanie woli mieszkać tam. Jak by ktoś miał chetnego na koteczkę, to proszę o info

Posted

jak to dobrze , że Pigwunia już zdrowa -jeśli można to tak określić .....
jednak dom i troskliwa opieka dzialają cuda :lol:

proszę wymiziać pannę Pigwę od ciotki Toski !!!!

Posted

No pewnie:lol: . Tutaj to jeszcze rozespana, bo miałam mało czasu i ledwo ją wypuściłam z domu i już robiłam zdjęcia aparatem kiwi. Ale teraz to ona ma naprawdę mnóstwo energii. Ogonem macha bez przerwy. Ona jest tak kochanym psem, że tylko pozytywne rzeczy można o niej mówić :loveu:
Dzięki kiwi za udostepnienie aparatu i za wstawienie zdjęć

Posted

Pigwunia to miss piekności wszystkich suń krakowskich!!!!! kolorek jej się z zmienił. taka beżowiutka jest teraz.

Posted

Pigwunia czuje się znakomicie. Jest wręcz nie do poznania. Wczoraj byliśmy na dośc długim spacerku, a ona nawet się nie zmęczyła. :multi: Tylko jak szliśmy przez łąkę, to musiałam patrzeć czy ona jeszcze na pewno z nami idzie, bo z trawy widac było jedynie końcówkę merdającego ogona.
Ma ogromny apetyt, jadłaby bez przerwy. Widac, że chce nadrobic zaległości. I widać, że troszkę przytyła. Żeberka już nie wystają.
To jest wręcz niesamowite, jak sobie przypomnę Pigwunie, przy której siedziałam i co chwilę sprawdzałam, czy jeszcze oddycha, a teraz ona czuje się tak dobrze, jest w pełnu sił i wreszcie może się cieszyć życiem.:multi: :loveu:

Posted

He, he,:lol: mogę tylko sobie wyobrazić, jakie szczęcie jest Twoim udziałem Aniu! :multi:
Pysio mi się śmieje jak czytam o Pigwuni. :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

dzisiaj Ania mi opowiadała jaka Pigwunia wspaniała. kotom usikuje jedzonko wyjadać, wszystko rozumie, tylko by w domku siedziała czekając na głaskanie:loveu: :loveu:

Posted

Oj, tak. Pigwunia czuje się naprawdę świetnie. Jest taka szczęśliwa. Pyszczek bez przerwy jej sie śmieje :lol: . Wystarczy na nią spojrzeć, a ona już zaczyna machać ogonkiem. Jest bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem, chce być bez przerwy głaskana i zawsze blisko nas.
Po prostu cudo psiak.

Posted

Wczoraj byłam z Pigwunią na kontroli. Znowu miała robione badania krwi i wygląda na to że jest coraz lepiej :multi: . Mocznik spadł do 58, kreatynina powyżej 2, ale i tak spadła od ostatniego czasu. Morfologia też w porządku. Wszyscy się dziwią, że ona ma się tak dobrze. Przytyła zresztą 1,5 kg. :lol:
Cały czas ma mieć podawane leki i oczywiście musi być na diecie renala.

Jedynie co może trochę niepokoić, to że powstają jej nowe guzki przy kręgosłupie i na bokach. Wet mówi jednak, że to jest najprawdopodbniej niezłośliwe. Zresztą, po tym co przeszła i przy niewydolności nerek - kolejna operacja byłaby bez sensu.
Najważniejsze, że Pigwunia czuje się teraz wspaniale i oby tak zostało jak najdłużej :lol:

Posted

Ślicznie Pigwunia wygląda !!!!:loveu: :loveu: :loveu:
aż się wierzyć nie chce , że to ten sam psiak , który pojawil się na dogomanii w lutym , jako psiak wlaściwie bez szans ......
więc mamy kolejny dowód , że zawsze warto walczyc i mieć nadzieję , no i że dobrych ludzi , wrażliwych , z sercem dla zwierzaków nie brakuje wśród nas !!!!!
Aniu i Pigwuniu , trzymajcie się zdrowo , niech Wam los zawsze sprzyja !!:lol: :lol: :lol:

Posted

Pigwa jest neisamowita! :loveu:
tego psa nie mozna nie kochac!
kroczy na tych swoich grubiutkich krzywych nozkach i smieje sie caly czas :loveu:
jest nieziemska, ma spojzenie takie madre :loveu:
niesamowita jest pigwa, i to ze udalo sie Ani dokonac cudu
bo ze cud sie zdarzyl to niewatpliwe
a kolezanka pigwuni w gabinecie to Mikusia w drodze do nowego domu :multi:

Posted

Kiwi, kiedy Ty te zdjęcia zrobiłaś ?- bo ja nie zauważyłam :razz:
Ale na ostatnim zdjęciu, to Pigwa ma jakoś taką marną minę - pewnie miała dosyć zdjęć ;)
Na zdjęciach koleżanka Pigwy - Mika, która wczoraj wreszcie pojechała do nowego domku. :multi:

A Pigwunia ma się świetnie. Dzisiaj nawet za patyczkami chciała biegać - choć bieganie jej różnie wychodzi - to pewnie przez te jej zbyt krótkie i troszkę krzywe łapki. Za jedzonkiem bez przerwy się ogląda - żeberek już w ogóle nie widać... ( a nawet zaczynają znikać pod warstwą tłuszczyku) :lol:
Rzeczywiscie trudno wytłumaczyć to, że Pigwunia czuje się lepiej i że te wyniki są tak dobre. Sami weci mówią, że to chyba cud :roll: .
Ale w końcu tyle osób trzymało za Pigwunię kciuki... - to musiało podziałać :lol:
A staruszka - Pigwunia wreszcie jest szczęśliwa :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...