Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania trzymajcie się!! Pigwa jest w dobrych rękach, skoro po tych lekach się poprawiło, to MUSI BYĆ lepiej...Trzymam kciuki

  • Replies 894
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pigwuśka i drugi Psiaczku trzymajcie się - wiosna idzie, trzeba się do życia brać :multi: Trzymam kciuki za Was :thumbs: i dużo pozytywnej energii śle :iloveyou:

Posted

My też trzymamy mocno kciuki za zdrowie Twoich piesków, Aniu...
Tym bardziej, że jak opisywałaś zachowanie Pigwy w domu i na spacerach to tak jakbym swoją sunię (też schroniskową) widziała.
Zdrowiej Pigwuniu, zdrowiej drugi Psiaczku!

Posted

Dziękuję bardzo wszystkim za to że ,myslicie o Pigwuni. Wlasnie wróciłyśmy od weta. Temperatura spadła, Pigwa dostala kolejną porcje leków. Lekarz powiedział że to musi być jakaś ogromna infekcja wewnątrz.
W tej chwili Pigwa jest bardzo słaba. W ogole nie chce jeść ani pić. Próbujemy jej dawac po łyżeczce chociaż wody, ale kiepsko to wychodzi :-( . W nocy zwymiotowała. Na szczęście macha ognkiem jak nas widzi, także to jest chociaż dobry znak :-). Na razie trezba czekać, próbować dawac jej powoli jesc, pić. Jutro kolejna wizyta.
Przy okazji zapytałam się wreszcie o wiek Pigwy, bo w schronisku określili na ok. 10. Wet powidział natomiast, że ma minimum 12.
Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.

Posted

Przesyłam ciepłe myśli i dobre fluidy dla suczynki. Pigwa - trzymaj się dzielnie. 12 lat to jeszcze nic takiego. Przed toba jeszcze wiele szczęśliwych chwil. Teraz już nie jestes niczyja. Więc bierz się w garść i walcz!

Posted

Ja też jestem dobrej myśli. Ona czuje że ma dla kogo żyć, będzie dobrze, musi. Aniu, jesteś aniołem, że ją wzięłaś i się nią opiekujesz. To dla niej bardzo ważne, nie będę nawet myśleć co by było gdyby nadal wegetowała w schronisku. Życzę Ci dużo wytrwałości i siły w walce o zdrowie Pigwusi.
PS Co z drugim psiaczkiem?

Posted

Pigwunia zjadła przed chwilą kawałeczek piersi z kurczaka. :multi: Także jest jakaś poprawa. Natomiast jest nadal bardzo słaba, w zasadzie cały czas śpi lub leży. Nie chce wstawać. Zobaczymy co będzie jutro, ale mam nadzieję, że tylko lepiej
Z moim drugim psiakiem trezba czekac :shake: , będzie miał w tym tygodniu robione jeszcze kolejne badania i wtedy będzie można powiedzieć co to za guz i jakie są szanse wyleczenia. On też jest niestety już bardzo stary.
Chyba jest jednak coś w tym, że nieszczęścia chodzą parami... najpierw Pigwa, teraz on.

Posted

Ania psiak czuje jak jest kochany to mobilizuje siły organizmu. mój kasnowa ma lat około 14. Wiem od wolontrariuszy, że w schronie byl nawet taki okres, gdy nie wstawal, a sama widziałaś jak się pobrał. Może Pigwa potrzebuje jeszcze czasu. Ja o kasanowę walczyłam 3 miesiące. Zobaczysz, ona wyzdrowieje.

Posted

Cieszę się z piersiaczki z kurczaczka.Pigwuś , zdrowiej serduszko, zbieraj siły na dalsze , piekne życie.
Aniu, a jak piesek-pan ma na imię? I psiaczek niech tez walczy, bo tez ma dla kogo.

Posted

Pigwunia wczoraj zaczęła po troszeczku jeść, wieczorem zaczęła pić. Rano też zjadła wszystko ładnie, dosyć dużo pije. Jest natomiast bardzo, bardzo słaba, nawet chyba bardziej niż wczoraj. Nie chce w ogóle wstawać. Trzeba ją podnosić. Nie jestem pewna, ale widać jakby wstawanie sprawiało jej jakiś ból, może dyskomfort, bo troszkę przy tym pojękuje. Jak już wyjdzie, to tylko przed sam dom, załatwia się i od razu wraca na swoje miejsce. Staramy się jednak, żeby jak najczęściej wstawała i chociaż przeszła kilka kroczków.
Dzisiaj wieczorem jadę na kontrolę i kolejną porcję leków. Ale boję się o nią bardzo. :shake: Jak przyszła do mnie, gdy miała jeszcze szwy, ropień, to jak tylko mnie zobaczyła, to zaraz podbiegała, machała bardzo ogonkiem i domagała się głaskania. Nawet czasem próbowała podskakiwać, przednie łapki aż odrywały się od ziemi, a teraz dopiero jak się do nie podejdzie, to dopiero wtedy daje łapkę i chce żeby ją głaskać.

Posted

Pigwusiu kochana, zdrowiej nam i swojej Pani nie stresuj. Sunieczko, przecież teraz to ma być już tylko raj dla Ciebie, a tu takie problemy.
Aniu ściskam Was mocno. Informuj nas na bieżąco, proszę. Pigwa na pewno da z siebie wszystko, żeby tylko Cię „zadowolić”. Takie już te nasze psiaki.
Wszyscy zmartwieni, ale też pełni nadziei...

Posted

Z Pigwunią jest gorzej. Miałam jechać na zajęcia, ale za chwilę pojade z Pigwusię do weta. temperatura jej znowu podskoczyła, nie chce jesć i pić:placz: Jak wróce, to zaraz napisze

Posted

Właśnie wróciłam od weta. W lecznicy temperaturę miała 40 stopni. Brzuch ma obolały - pewnie dlatego nie chce wstawać. Dostała leki i teraz jest jakby ciut lepiej. Chyba zaczęły działać. Mówią, że to jakaś duża infekcja, ale mają nadzieję, że będzie dobrze. Przed chwilką napiła się wody i zjadła kawalątek kurczaczka. Kupiłam jej puszeczkę dla rekonwalescentów i zaraz będę próbowała jej to dać. Pigwunia kochana, tyle się biedna musi wycierpieć. Oby wszystko było dobrze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...