anula1959 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Agusiu! Jakie Ty masz wielkie serce dla piesków , tak bardzo je kochasz , chciałabyś uratować cały psi świat.My też tego chcemy a ja osobiście wierzę że , Pigwa z tego wyjdzie tylko jest jej ciężej bo jest już nie najmłodsza . Ma najlepszą opiekę jaką można by sobie wymarzyć i ona napewno o tym wie!! Robicie dla niej wszystko co tylko możliwe !!! Z całych sił trzymam kciuki za sunieczkę i wiem że będzie dobrze tylko trzeba więcej czasu. Quote
Patia Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Jutro Kiwi będzie w Wieliczce po Karmelka dam Kiwi , jeśli będzie mogła dostarczyć , jeśli nie wyślę męża. Quote
AgaG Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ok. i ubłagaj ją aby zrobiła zdjęcia Norze z wybiegu C (czarna z biełym kołnuerzem i białymi skarptami). Borkowi z bud (najchudzy, duzy wilkowaty, otarty nos) i Selmie z C 10. To bardzo ważne. W poniedziałek jest koncert w teatrze Bagatela dla zwierzaków i tak sobie myslałam, że skoro tam bedę to bym plakaty porozdawała.... Te psy są takie biedne...Ja już nie dam rady dłużej byc na dogo az do jutra późnym wieczorem Quote
AgaG Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Pigwa coś zjadła - chciała suchę mini beauty Myslę, że to dobry znak Quote
bonika Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 "Pigwa coś zjadła - chciała suchę mini beauty Myslę, że to dobry znak" Ufff :loveu: AgaG wyślij mi proszę nr konta na PW - choć 20 zł wyskrobię dla Pigwusi - Mordeczki Kochanej :kiss_2: Poślę w poniedziałek. Czy ona dostaje antybiotyk ? - na tą ropę. Quote
Monia70 Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Ojjjjjjjjjjjjjj , NARESZCIE !!!!:multi: :multi: :multi: Quote
AgaG Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Pigwa znacznie znacznie lepiej. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Elso była z nią na kontroli. Wielkie dzięki Elso:calus: :calus: :calus: Sunia żywo i wesoło wskoczyła do samochodu. Doktor kochany sam do mnie dzwonił, wypytywał i mówi, że jest lepiej. UFFF .....Chyba najgorsze mamy za sobą... Jescze mnie czeka udobruchanie rodziny, bo mi mówią, że lepiej dla nich by było gdyby mieli ogony i futra to bym wiecej czasu dla nich miała.. (to zdanie męża i mojej mamy) no i chyba coś w tym jest... muszę ich jakoś udobruchać. W niedzielę mnie do schroniska nie puszczą.... No ale Magda obiecała pomóc bo mam chętną osobę na małego bardzo starego psa (pani niemłoda wiec mówi, że chce staruszka) jestem z nią umówiona na poniedziałek rano. Tylko wybrac zwierzaka trzeba, bo ja akurat znam glównie duże psy, bo ich jest wiecej i im najrudniej znaleźć dom. Quote
Patia Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Aga , saszetki były tylko dwie , trzeba spróbować , w razie czego zamówię więcej , Kiwi je ma , jeśli nie bedzie mogła dostarczyć , ja podjadę ale późno. Kiwi zapłaciła za hotel karmelka więc u mnie jest 100 zł misiowe , pójdzie na Pigwę , Irma na pewno się zgodzi. Quote
supergoga Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Sakończyła się aukcja allegro Pigwuni. Czy wystawiać od razu czy trochę poczekać, jak będziemy wiedzieli - jak operacja. I pewnie trzeba bęzie zmienic opis i tytuł. czekam na decyzję. Quote
tarantino100 Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Aga ty panikaro :) Przecież to normalne, że pies nie chce jeść po operacji. Tak działa narkoza przecież. Moja po sterylce nie żarła trzy dni i nie piła też długo. Na pewno wszystko bedzie ok, tylko nie szalej :) Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 jak to ze Pigwe wystawiac znowu na allegro???:crazyeye: Przeciez jakas pani Ania z Wieliczki czy skads miala zabrac ja do siebie po operacji i dac jej domek??? Quote
Elso Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Pigwunia jest niesamowita...nic wiecej nie da się powiedzieć. Ona jest już uratowana...w poniedziałek jedzie do swojego domu i nowej właścicielki- zgadnijcie?-to .Ania.( ona ją wyrwała ze schroniska i teraz kochana dziewczyna przygarnia Pigwunię). Quote
_Aga_ Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :multi: :multi: :multi: No cudnie!!!! HURRRRAAAAAAAAAA!!!!! :laola: Quote
anula1959 Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 O Jezu!! Tak bardzo się cieszę!!! Trzymaj sie malutka i zdrowiej!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
supergoga Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 To super wieści. Brawo p. Aniu. Trzymaj się Pigwauniu i zdrowiej szybciutko. Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Pigwa nie zartuj sobie bo stracha nam napedzilas ;) trzymam kciuki Quote
Patia Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 . Ania. teraz to Cię juz na pewno uduszę kochana dziewczyno.:loveu: Quote
malagos Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Patia, spokojnie! Żadnego duszenia (smażenia, pieczenia też) !!!! Bo kto się zajmie pigwą?! Quote
schroniskoJozefow Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 cytujac jednego polityka: yes yes yes PIGWUS baw sie dobrze w tej nowej epoce :eviltong: 3mam kciuki Quote
Monia70 Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 No nieeeeeee:multi: :multi: :multi: :multi: .Ania.Jesteś przecudowna :calus: Quote
AgaG Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Ale wy ciotki niedokładnie czytacie wątek Pigwy.. :lol: Przecież Ania się zdecydowała na tę adopcję już dawno i pisałam o tym. Ania bierze Pigwę do siebie rano w poniedziałek,nie mogła wczesniej z powodów od siebie niezależnych, ale cały czas ją odwiezała u mojej mamy, a dzwoni do mnie kilka razy dziennie, zeby zapytac o swoją rudą pigwusię. Quote
Elso Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Nie moge przestać myśleć jaka Pigwa jest mądra. Wyobraźcie sobie, że pies po ciężkiej operacji, bólu jaki przeżył ani razu nie okazała paniki, strachu- tylko takie niesamowite oczy, które mówią-wierzę ci. Samodzielnie wskoczyła do samochodu, przy wysiadani zeskoxczyła na wycieraczkę( wiedziała, że niżej do zeskoku), potruchtała do weterynarza, spokojnie grzecznie zniosła wyciskanie ropy z rany, po to by znów z merdającym ogonem wskoczyć do auta i grzecznie położyc sie na siedzeniu. Pod domem Mamy Agnieszki widać było jej ogromną radość że wraca do miejsca znanego, szybciutko między nogami poleciała do pokoju w którym miała legowisko. Myślę, że ona jest własnie tym takim mądrym psem o którym od zawsze krążą legendy. .Aniu. naprawdę ci zazdroszczę takiego psa... Quote
Patia Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Pigwusia , mądra , kochana psinka , myślę , że mimo bólu ona czuje ulgę , guz na pewno uciskał narządy , teraz musi jej być o wiele lżej. Quote
bonika Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 "Myślę, że ona jest własnie tym takim mądrym psem o którym od zawsze krążą legendy." Mnie się ona też taka wydaje - MĄDRA I KOCHANA SUNIA - przesyłam całusy dla brązowego nochalka :kiss_2: i życzę DUUUŻO radośći Pigwusi i jej nowej Pańci :multi: Quote
Dorothy Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 nawet nie wiecie jak ja sie ciesze ze PIGWUSI UDALO SIE PRZETRWAC OPERACJE. Strasznie sie balam i trzymalam za nia. Bardzo, bardzo sie ciesze. Szkoda ze nie moge jej odwiedzic. Pigwusiu trzymaj sie, ciotka Dorothy tu za Ciebie rozance odmawiala przez kilka dni.... Dajcie jej ode mnie jakiegos smakolyka i poglaskajcie... kochana Pigwa...kochane dziewczyny!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.