AgaG Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Zrobiłam dziś zdjęcia zdrowiejącej Pigwuni w przedzień jej wielkiego dnia: jutro Ania bierze ją do siebie na zawsze. Za dalsze wpłaty bardzo dziękujemy, ale już nie są potrzebne. Ponieważ za ostatnią wizytę kontrolną zapłaciła Elso stan kasy Pigwuni (przechowywanej w czerwonym pudełku w kształcie serduszka) wynosi 52 złote. przekazę je jutro Ani, gdy będzie u mnie. Wszystkim którzy wspierali Pigwę materialnie, duchowo, uczuciowo czy też służyli swoimi samochodami i podwozili ją do doktora bardzo dziękujemy. Pigwa uratowana hurra !!!!! Quote
Tigraa Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 a ja od początku sledzilam wątek Pigwuni a teraz siedze i becze z radosci:placz: :loveu: Pigwuniu kochana zyj sto lat i bądz szczesliwa w nowym domciu. Quote
anula1959 Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Ja też się ohromnie cieszę , o czym pisałam już wielokrotnie ,życzę jej rychłego powrotu do zdrowia a obu Paniom wiele radości ze swojej wzajemnej obecności :multi: :multi: :multi: :multi: !!!!!! Quote
tarantino100 Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Po raz kolejny niemożliwe stało się możliwym. Jesteście cudni :) Pigwa zaczyna nowe życie :) Quote
Toska Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 kibicowalam Pigwuni od samego początku i wierzylam , że będzie dobrze !!! wspaniale dziewczyny:Rose: , dzielna suńka :loveu: , no i proszę -wszystko się ulożylo super !!! Pigwuniu i Aniu -wszystkiego dobrego -żyjcie razem dlugo i szczęśliwie !!!:lol: :lol: :lol: ...a teraz jeszcze Zelda nie daje mi spać spokojnie :placz: Quote
Elso Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Z tego co wiem to Pigwunia już jedzie z .Anią. do domu, Aniu kochana jesteś! Quote
Elso Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dziewczyny powoli trzeba przymierzać się do ratowania Zeldy. Quote
AgaG Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Ano właśnie Zelda czeka!!! Podobna sytuacja jak była u Pigwy - guz (guz ten ma wielkość jabłka nad przednią łapą). dziś przyszła kolejna wpłata na Pigwę od Aleksandry Tylczyńskiej 70 złotych. Bardzo dziękujemy!! oczywiście przekażę .Ani. wraz z pieniędzmi, które zostały ze zbiórki dogomaniaków (52) złote. Ania ma być dziś u mnie po zapasowe kubraczki pooperacyjne Pigwy, które wyprane czekają :lol: leczenie przecież jeszcze trwa. Z tego co wiem, Pigwunia ma być na kontroli w czwartek. Quote
swan Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Hej, to jest to moje 70 zł obiecane i wysłane w weekend, a Wy dzisiaj pisałyście, że juz nie trzeba więcej. Więc oczywiście albo dajcie Ani na Pigwę, jeśli potrzebuje, a jeśli jest nadwyżka, to możecie je przeznaczyć na przykład na Zeldę. Zostawiam do Waszej dyspozycji:lol: Quote
AgaG Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Ok Swan zapytam Anię, ale będzie dopiero jutro u mnie. Ja tez mam nadzieję, że mozna zacząć ratować Zeldę za to, co zostało, jesli Ani nie będą potrzebne pieniądze, bo ona ma w końcu teraz trzy psy. Ania zdecyduje. Ja dziś zaczynam walczyć o Zeldę. Wieczorem zadzwonię do Pani Eli, ona mieszka blisko mnie. mam nadzieję, że się zgodzi... na tymczasowy dom. No ja bym mogłsa tam kursować z jedzeniem itd. trzymacjcie kciuki, aby się zgodziła. Quote
AgaG Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 przyszła następna włata na Pigwę od Joanny Karpijewicz 30 złotych. Bardzo dziękujemy W tym momnecie stan kasy Pigwy to 152 złote. Quote
kiwi Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Pigwa to cudowny peis Spojzrenie ma madrzejsze niz niejeden czlowiek ;) nei mowiac juz o tym jak ona ufa czlowiekowi.. pzreciez tyle bolu zniosla u lekarza a nadal bezgranicznie ufa ze to dla jej dobra i daje w sobie tak manewrowac dzielna dziewczynka! Pigwa etarz juz bedzie tylko lepiej :) teraz czas na zelde Quote
AgaG Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 dziś sam doktor Słowiński dzwonił do mnie, zeby zapytac o Pigwunię. mówił, aby jutro przyjechac na kontrolę. Ania ją jutro zawiezie. Pigwunia czuje się dobrze, ma wielki apetyt. "ustawiła " psy Ani - spryciara od razu. Proponowałam Ani przekazanie pieniędzy ze zbiórki dogomaniackiej, ale ona się zrzeka na Zeldę. Quote
Monia70 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Patrząc na te zdjęcia....... to sama słodycz i dobroć :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Pigwuniu, jestes rozbrajajaca i rozczulająca w najlepszym tego sensie. Tak, tak teraz Zelda.Ona równiez bardzo WAS ( i troche nas też )potzrebuje Quote
.Ania. Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Wreszcie mogę coś napisaś, po prawie tygodniowej nieobecności na dogo. Pigwę przywiozłam wczoraj, od razu poznała, że jest spowrotem w domku, i od razu popędziła do drzwi. :lol: Zwiedziła cały dom, powarkując przy tym na moje psiaki, ktore od razu przybiegły się przywitać z nowym domownikiem, a następnie poszła się położyć na swoim legowisku. Także psie towarzystwo ustawiła sobie od razu i teraz raczej jej nie zaczepiają :cool3: . Od nas ludzi domaga się natomiast cały czas pieszczot, Pigwunia chyba się nie męczy głaskaniem, choć mnie ręka trochę dzisiaj boli;) Na spacerki chodzi ładnie bez smyczy, cały czas trzymając się blisko mnie. Jest w ogóle bardzo mądrym i wsapaniałym psem. :loveu: Apetyt też jej już wrócił, zjada wszystko bardzo ładnie. Ze zdjęciami Pigwuni będzie mały problem, bo nie mam cyfrówki, ale postaram się coś wykombinować. Co do rany to część jest bardzo ładnie zagojona, na tej części gdzie zrobił się ropień, sączy jej się jeszcze. Natomiast znalazłam jeszcze dwa malusieńkie guzki, których wcześniej nie wiedziałam, także nie wiem, czy nowe urosły , czy po prostu je przeoczyłam. Jak dzisiaj będę na kontroli, to o wszystko się wypytam. Ogólnie jest w dobrej kondycji, nawet na spacerku czasami biega i... turla się. A jak się ją tylko zawoła, to szybciutko podbiega, machając ogonkiem i od razu się wtula w człowieka:lol: Quote
.Ania. Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Zapomiałam dodać, że moja mama już Pigwunie uwielbia:loveu: . Zresztą jej się nie da nie lubić :lol: Quote
Elso Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Ją naprawdę można tylko kochac....Aniu. cieszę się, że cie poznałam.... Quote
.Ania. Posted March 14, 2006 Author Posted March 14, 2006 Właśnie wróciłam od weterynarza. Część szwów została już usunieta. Tam gdzie był ropień i sącztła się ropa, weterynarz jeszcze raz wszystko przepukał, dostała zastrzyk i antybiotyk, który ma przyjmowac jeszcze tydzień. Powiedziałam też o tych guzkach i lekarz powiedział, że trzeba poczekać czy będą rosnąć. Kolejna kontrola i wyciągnięcie szwów za tydzień, chyba że cos sie będzie działo. Pigwunia oczywiście była bardzo grzeczna, calą powrotną drogę spała w samochodzie :lol: Quote
malagos Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Aniu, jesteś wielka! Pigwunia, ale Ty masz szczęście! Trafiłaś do taaaaaakiego domku, no, no:-o Quote
Tweety Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 :loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.