.Ania. Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Oto Pigwa: Pigwa przebywa w krakowskim schronisku. Ma ogromnego guza w brzuchu, na którego usunięcie jest już za późno. :-( Według weterynarza może żyć jeszcze dwa miesiące, ale może się zdarzyć że będzie żyła nawet rok. Pigwa ma 14 lat. Jest przemiłą sunią, bardzo łagodną tak w stosunku do ludzi jak i do psów. Nie pozwólmy jej umrzeć w schronisku!!! Pozwólmy jej zaznać choć odrobinę miłości, ona naprawdę na to zasługuje. Niech nie odchodzi w samotności...:placz: Quote
_Aga_ Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Ona musi znaleźć dom... Musi zaznać choć przez chwilę miłości i ciepła... Boże... :-( Quote
kiwi Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Pigwa jest super, piekna , niewielka i kochana... Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Pigwa bardzo pilnie szuka domku. Quote
_Aga_ Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Pigwa musi być na pierwszej stronie!!! Ona musi znaleźć dom!!! Quote
_Aga_ Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Pigwa do góry!! Proszę - niech ktoś jej podaruje na te ostatnie chwile odrobinę miłości... Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Pigwa bardzo, bardzo pilnie poszukuje domku. W tej chwili nie ma jeszcze objawów choroby. Jest wesoła, chętnie chodzi na spacerki i do wszystkiego macha ogonem. Nie pozwólmy jej tam dłużej zostać:-( Quote
Patia Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Czy to pewne , że nic się nie da zrobić? Czy miała robione wszystkie badania? Ona nie może umierać w schronisku ! Tam może nikt nie zauważyć , że ją boli , że już cierpi bardzo :-( Musimy stanąć na głowie dla niej! Pigwula trzymaj się Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Śliczna nieduża Pigwa, czy ktoś jej pomoże?:placz: Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Patia, właśnie się tego boję że tam nikt nie zauwazy, że coś ją już zaczyna boleć Jeśli chodzi o badania, to ja pytałam się tylko wetów schroniskowych. Oni mówią, że operacja nie ma sensu, bo byłaby bardzo groźna, rozległa i zagrażałaby jej życiu. A pozatym przyniosłaby jeszcze dodatkowe cierpienia suni. Poza tym mówili że guz umiejscowił się też w takankch, także nie ma szans, żeby go wyciąć w całości :shake: Quote
jnk Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Jestem gotowa współfinansować utrzymanie i leczenie Pigwy (wiem, wiem, to guz nieoperacyjny, ale w pewnym momencie trzeba będzie pewnie zacząć podawać choćby silne środki przeciwbólowe). Mam psa i kota, a najgorsze jest to, że pracujemy z TZ'em cały dzień: ja zazwyczaj do 18, a TZ do 20:30. Nie mogę w tej chwili zaopiekować się chorym zwierzątkiem, ale bardzo chętnie wesprę finansowo potencjalnego opiekuna Pigwy. Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Dzięki Lupe z banerek. :buzi: Ja na razie mam Leosia, ale jak Leonek szybko domek znajdzie, to zaraz Pigwę sobię wstawię. Dzięki jnk :buzi: mam nadzieję, że domek szybko się znajdzie, bo Pigwunia bardzo go teraz potrzebuje. Quote
jnk Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Czy myślicie, że jest sens wystawiać Pigwę na allegro? Nie chodzi mi o czas dany Pigwie, tylko o to, czy z uwagi na powagę sytuacji i wymagania, jakie musi spełniać opiekun, należy go szukać poprzez aukcję? Quote
lupe Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Wracaj piękna na pierwszą.... Może trzeba ją jednak do jakiegoś weta specjalisty zaprowadzić ? Quote
supergoga Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Jnk widzę że trafiamy na podobnie wspaniałe psy. Też dołożę się do kosztów Pigwy, niech ja ktos przygarnie, nawet za kase, byle z czułością. Biedna sunia. Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Wydaje mi się że jest sens wstawiać ją gdziekolwiek się tylko da. W końcu wszędzie może znaleźć się ktoś, kto zdecyduje się przygarnąć Pigwę . Lupe, możnaby ją zabrać do specjalisty, ale żeby ją ktoś mógł zobaczyć na zewnątrz, to musi zostać adoptowana. :shake: Ten guz musi być naprawdę duży, bo on w części wystaje na zewnątrz i jest wielkości dużej pięści, to co w takim razie musi być w środku...:-( Quote
_Aga_ Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Też uważam, że allegro daje dużą szansę na dobry domek!! Quote
AgaG Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 najpierw dom musi być.... Niech poczuje, że jest kochana, przeciez ona jest w schronisku od kilku lat!!!!!! ONA JEST W SCHRONISKU OD KILKU LAT NIE MOżE TU ZAKOńCZYC SIę JEJ ZYCIE....TAKA MIłA, SłODKA SUNIA. Quote
lupe Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 domek domkiem, ale musi być zaplecze wet.....chorego psa nie można przemieszczac to tu to tam..... jaki jest jej stan obecny ? Quote
AgaG Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Do innych psów ona jest ok. lagodna, nie zaczepia, ale nie lubi gdy one ją tyrpią, może dlatego, że już ją boli. Tak na oko nic po mniej widać, ale jest wolniutka i smutna. Quote
.Ania. Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Ona w tej chwili jest w dobrej kondycji, nie widac żeby ją coś bolało, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Jak się dotknie tego guza, to też nie zwraca na to uwagi. Do ludzi jest bardzo łagodna, do psów też. Spacerowałam z nią wczoraj trochę i raz tylko jak inny pies chyba ją szturchnał nosem właśnie w okolice tego guza to trochę odskoczyła z piskiem. Także może Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.