Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 No to zbieramy deklaracje, szukamy miejsca w hotelu, a najlepiej w domowym DT z kanapą... Będzie ciężko, ale damy radę! Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Darek - czyli nic zupelnie finansowo od siebie nie mozesz zaoferowac? Zadnej deklaracji stalej ani miesiecznej? Piszesz ze psu musisz znalezc dom przez przeprowadzke - czyli gdybys nie musal sie przeprowadzac to pies zostalby u Ciebie? Musialbys wtedy ponosic koszty utrzymania psa.... to moze chociaz to zadeklarujesz zeby mu pomoc? Musze przyznac ze troche nie rozumiem - no ale nie moja sprawa chyba poniewaz tu nic nie deklaruje bo splukana jestem na maxa na psy ktore nie maja wlascicieli.. a sporo ich jest niestety :( Zycze psiakowi duzo sczescia. Quote
funia Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Ja uważam ,ze trzeba szukać takiego mieszkania gdzie i pies mógłby być z toba .Sory ale ten pies moze tego nie wytrzymac . Proszę poszukaj innego mieszkania.Miałam psa ,który nigdy nie akceptował nikogo oprócz mnie i tak zostało do końca jego dni .Moze twój pies zawsze będzie cie szukał i uciekał nawet jak pozornie będzie dobrze Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Napisałam do Funi, oto co mi odpisała: Miejsc teoretycznie juz nie ma ......Są zajęte .Aczkolwiek wiesz jak to jest okaże się jak otworze czy wszystkie psiaki sie pojawią . Przeczytałam wątek ijestem zdruzgotana ,dla psa to tragedia . Ja oferuję miejsca w kojcach wewnątrz budynku , ale to budy .więc nie wiem ,czy dla niego to odpowiednie miejsce .Ja mogę mu zaoferować pełna miskę ,ciepła budę serce i spacery ale czy w jego sytuacji będzie to wystarczające ? nie wiem ,musicie zadecydować same ..... Jeśli napradę nie będziecie miały co z nim zrobić napisz ,zobaczymy moze gdzieś go ulokuję .Ale wiem też ,ze on musi być pod duzym nadzorem bo wykorzysta każdą nadarzającą sie okazję do ucieczki ,a to dla niego wyrok bo swojego pana będzie szukał do osttnich sił i to jest straszne .....Takie coś potrafi zrobić tylko człowiek psu nigdy odwrotnie http://www.dogomania.pl/threads/1738...lik-w-Zamosciu Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 O widzisz Funiu, uprzedziłaś mnie... To prawda, jesli taka była reakcja jak na chwile został w obcym miejscu, gdzie krzywda żadna mu sie nie działa... To musisz zrobić wszystko, żeby się z nim nie rozstawać... Nie osądzam, nie chcę osądzać, bo nie wiem w jakiej jesteś sytuacji i widać, że psa kochasz... Ale postaraj się być tu częściej i pomóc ludziom którzy chcą pomóc. Quote
koosiek Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Hm, prosiłam ostatnio TERESĘ BORCZ o miejsce w hotelu w Mielcu - niestety psiak, który miał tam jechać, odszedł za TM :( Można ew. pomyśleć o wysłaniu Przekręta tam, psy mieszkają w osobnych pokojach, cena nie jest duża. Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 AnnaA napisał(a): Czy pies ma założoną książeczkę zdrowia, czy ma szczepienia i wet Ci powie w jakim jest wieku. Czy byla odpowiedz na ten pst? Bo nie widze.... Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Koosiek - ale Przekret nie ma kasy na hotel....a ludzie obcy dla tego psa sa zadeklarowani po uszy dla psow ktore sa w duzo gorszych sytuacjach niestety....A Mielec tez jest juz pelny Po nicku zakladajacego watek i imieniu psa.... ja mam strasznie dziwne uczucia, mam nadzieje ze sie myle........ Quote
koosiek Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Hm, myślę, że możnaby zapłacić z dołu - a w międzyczasie zebrać deklaracje. Nawet jeśli właściciel Przekręta weźmie się za siebie i będzie szukał innego mieszkania, pies w międzyczasie musi się gdzieś podziać... Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Funia ma rację - on wymaga DT ze specjalnym nadzorem - będzie próbował uciekac i szukać swojego człowieka... A pieniądze nie wiem skąd... Quote
Isadora7 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 [quote name='siekowa']Wreszcie znalazłam wątek Przekręta, więc wklejam jego zdjęcia które dostałam na maila: Kto może pomóc w ogłoszeniach? Swin widzę, ze bardzo się starasz znaleźć miejsce dla psiaka. Na fum kynologicznym tez psiaka ogłaszasz. I dobrze jak szukać to to szukać. Mogę ewentualnie zrobić allegro ale... Prośba, masz może jeszcze jakieś zdjęcia psiaka? Takie wiesz nie tknięte CeSem. Do ogłoszeń ma się rozumieć. Drugie zdjęcie fajne jest, ale... hmmm ta "wykładzina" ;)... Daj kilka zdjęć psiaka takich normalnych, naturalnych, bo rozumiem że dysponujesz sony'm i możesz to zrobić. Ludzie jak już ktoś napisał to wzrokowcy, zresztą Ty z racji zawodu to wiesz... Im więcej zdjęć psiaka, tym większa szansa na domek. Quote
funia Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 w jakim mieście jest pies? sory jeśli przeoczylam Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Obsikał już pół Saskiej Kępy.. bylo napisane..... Quote
a.piurek Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Przekręt... Dziwne imię dla psa. Ale dziwnych rzeczy i spraw jest tu nieco więcej. Czytam ten wątek od początku i przyznam się że coraz mniej rozumiem, za to coraz więcej we mnie niepokoju i wątpliwości. Darku nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić, ale: prawie Cię nie ma na wątku, nie odpowiadasz na pytania, nie do końca wiadomo (przynajmniej od Ciebie) w jakim mieście jesteś, a jedyne zdjęcie psiaka jakie jest, jest komputerowo obrobione ( bo obydwa zdjęcia to z plakatu i to wklejone przez isadorę to tak naprawdę 1 zdjęcie). I jeszcze cokolwiek dziwna Twoja postawa w kwestii finansów - gdyby pies był u Ciebie, tak jak do tej pory utrzymywałbyś go, natomiast nagle oprócz zmiany miejsca mieszkania, zmienia się wszystko i na hotelik póki co zagadywany przez kogoś nie zadeklarowałeś nawet przysłowiowej złotówki. Jak wspomniałam na początku dziwne to wszystko i mam nadzieję, że to nie prima aprilisowy żart, bo do pierwszego kwietnia jeszcze trochę czasu. Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Mam takie same odczucia... Wysłałam Ci priv i maila, z konkretami - żadnej odpowiedzi. Mnóstwo osób sugerowało zmianę tytułu wątku i bardziej konkretne info w pierwszym poście - a nic nie zrobiłeś - to by zajęło 3 minuty... Banerków możesz robic miliony, ale nie zrobiłeś nawet pół... Quote
swin Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Do Was wszystkich kochani. Obaj jesteśmy z Warszawy, mój nick brzmi tak, jak brzmi, bo coś mi się pochrzaniło i nie dopisałem "x" na końcu, Przekret nosi takie takie imię, bo po pierwsze na własne życzenie dałem się w niego wkręcić (nie mogło być inaczej), po drugie po dłuższej chwili hipnotycznego spojrzenia wykonuje wspaniały "przekręt" na plecy celem ułatwienia głaskania go po brzuchu. Nagminne, ale nic zdrożnego. Jest tak: p.Magda, u której przyszłość Przekręta jawiła się w barwach różowych raczej zadzwoniła do mnie z tekstem, że nie wyobraża sobie dzisiejszej nocy razem z nim. Skrobał w drzwi, więc wypuściła go na klatkę, hałasował, więc wypuściła go na zewnątrz. Natychmiast pokonałem Wisłe i kawałek miasta. Wiedziałem, że go znajdę i znalazłem - niedaleko jej domu, głupi nigdy nie był. Ledwo go poznałem. Jak mógł nie być zestresowany jeśli "na dzień dobry" zafundowała mu kąpiel (teraz śmierdzi szamponem) i strzyżenie!!! Teraz nie ma już kity, uszy ostrzyżone "na jeża"!!! Jakby trafił do wojska - łaźnia i fryzjer zamiast ciepłych słów i głaskania. Pierwszej nocy! Wariatka! Dlatego nie będzie więcej zdjęć. Oczywiście zabrałem go od niej. Na dzisiejszą noc przycupnęliśmy u przyjaciela. Na jutro mam kontakty: albo ze specjalnym biletem do schroniska w Józefowie pod Nieporętem, albo na tydzień do DT w Aninie "z ramienia" Psiego Anioła. Nie mogę się rozpisać, bo czeka kolejka. Jeśli ktoś z Was się odezwie, sprawdzę dopiero jutro rano. Pozdrawiam. Quote
Isadora7 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 [quote name='swin']Do Was wszystkich kochani. Obaj jesteśmy z Warszawy, mój nick brzmi tak, jak brzmi, bo coś mi się pochrzaniło i nie dopisałem "x" na końcu, Przekret nosi takie takie imię, bo po pierwsze na własne życzenie dałem się w niego wkręcić (nie mogło być inaczej), po drugie po dłuższej chwili hipnotycznego spojrzenia wykonuje wspaniały "przekręt" na plecy celem ułatwienia głaskania go po brzuchu. Nagminne, ale nic zdrożnego. Jest tak: p.Magda, u której przyszłość Przekręta jawiła się w barwach różowych raczej zadzwoniła do mnie z tekstem, że nie wyobraża sobie dzisiejszej nocy razem z nim. Skrobał w drzwi, więc wypuściła go na klatkę, hałasował, więc wypuściła go na zewnątrz. Natychmiast pokonałem Wisłe i kawałek miasta. Wiedziałem, że go znajdę i znalazłem - niedaleko jej domu, głupi nigdy nie był. Ledwo go poznałem. Jak mógł nie być zestresowany jeśli "na dzień dobry" zafundowała mu kąpiel (teraz śmierdzi szamponem) i strzyżenie!!! Teraz nie ma już kity, uszy ostrzyżone "na jeża"!!! Jakby trafił do wojska - łaźnia i fryzjer zamiast ciepłych słów i głaskania. Pierwszej nocy! Wariatka! Dlatego nie będzie więcej zdjęć. Oczywiście zabrałem go od niej. Na dzisiejszą noc przycupnęliśmy u przyjaciela. Na jutro mam kontakty: albo ze specjalnym biletem do schroniska w Józefowie pod Nieporętem, albo na tydzień do DT w Aninie "z ramienia" Psiego Anioła. Nie mogę się rozpisać, bo czeka kolejka. Jeśli ktoś z Was się odezwie, sprawdzę dopiero jutro rano. Pozdrawiam. To jedyne zdjęcie psa jakie masz przez trzy lata? Quote
swin Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 Isadora, Tak. Mamjeszcze kilka, ale mniej reprezentatywne. Quote
a.piurek Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Watek został założony wczoraj Wpis Darka dziś z 17.26 [quote name='swin']Zostawiłem Pani Magdzie wyprawkę, pogłaskała go po łebku, jako, że ciekawski jest szybko samodzielnie spenetrował jej mieszkanie, ja odszedłem nie słysząc żadnego żałosnego wycia - nie zdążyłem o tym szczęściu w biedzie napisać do Was wszystkich - wysłałem optymistycznego mejla do Magdy Mru, ale i tak wszystko już wiecie. Dzisiaj dostałem telefon, że nic nie jest O.K. Pies miauczy niemożliwie - tęskni. Noc i dzień - znam go jest wytrwały, ale nie nałem go tej strony zupełnie. Pani Magda, mimo całej swojej życzliwości, musi kiedyś spać - rozumiem ją. Chciała dobrze. Wracamy do punktu wyjścia, a nawet nie - już oddałem klucze... Informację o tym szaleństwie dostałem w trakcie rozmowy o pracę, więc nie wiem jak wypadła - ergo: nie mam forsy na hotel. Plakatów i bannerków mogę robić ile każecie, jestem grafikiem, tylko, proszę, poradźcie coś.Darek Wpis Darka dziś 23.44 [quote name='swin'] Jest tak: p.Magda, u której przyszłość Przekręta jawiła się w barwach różowych raczej zadzwoniła do mnie z tekstem, że nie wyobraża sobie dzisiejszej nocy razem z nim. Skrobał w drzwi, więc wypuściła go na klatkę, hałasował, więc wypuściła go na zewnątrz. Natychmiast pokonałem Wisłe i kawałek miasta. Wiedziałem, że go znajdę i znalazłem - niedaleko jej domu, głupi nigdy nie był. Ledwo go poznałem. Jak mógł nie być zestresowany jeśli "na dzień dobry" zafundowała mu kąpiel (teraz śmierdzi szamponem) i strzyżenie!!! Teraz nie ma już kity, uszy ostrzyżone "na jeża"!!! Jakby trafił do wojska - łaźnia i fryzjer zamiast ciepłych słów i głaskania. Pierwszej nocy! Wariatka! Dlatego nie będzie więcej zdjęć. Oczywiście zabrałem go od niej. To ja poproszę instrukcję obsługi, bo ja blondynka jestem Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Jak grafik komputerowy może przez trzy lata nie zrobić żadnych zdjęć ukochanego psa? Quote
Isadora7 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 swin napisał(a):Witam przemiłe Panie. Żadne, kurde, ufff... Wczoraj było pięknie, tak pięknie... Zostawiłem Pani Magdzie wyprawkę, pogłaskała go po łebku, jako, że ciekawski jest szybko samodzielnie spenetrował jej mieszkanie, ja odszedłem nie słysząc żadnego żałosnego wycia - nie zdążyłem o tym szczęściu w biedzie napisać do Was wszystkich - wysłałem optymistycznego mejla do Magdy Mru, ale i tak wszystko już wiecie. Fajnie. Tylko, że nie wszystko. Dzisiaj dostałem telefon, że nic nie jest O.K. Pies miauczy niemożliwie - tęskni. Noc i dzień - znam go jest wytrwały, ale nie nałem go tej strony zupełnie. Pani Magda, mimo całej swojej życzliwości, musi kiedyś spać - rozumiem ją. Chciała dobrze. Wracamy do punktu wyjścia, a nawet nie - już oddałem klucze... Asia, Ty skierowałaś konkretne pytanie: ile nocy mogę go przemycać, pytałaś o dwie - może dałbym radę jakoś namówić Magdę. Informację o tym szaleństwie dostałem w trakcie rozmowy o pracę, więc nie wiem jak wypadła - ergo: nie mam forsy na hotel. Plakatów i bannerków mogę robić ile każecie, jestem grafikiem, tylko, proszę, poradźcie coś. Darek swin napisał(a):Isadora, Tak. Mamjeszcze kilka, ale mniej reprezentatywne. A to chcesz go na casting skeczowy wystawić na bar mleczy czy mleko? Czy domu szukasz? Chyba lepiej zdjęcia prawdziwe nieobrabiane (nawet CeES dwójką ) niż oszparowane. Plakat fajny jako plakat ale szparowanko troszkę zwaliłeś i pies wygląda jak przyklejony do ściany. Dlatego powtarzam daj więcej zdjęć... nieobrabianych. Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Nie mogę się rozpisać, bo czeka kolejka. Ja tez blondynka.....- do czego ta kolejka? Bo przepraszam ale nie wierze ze do kompa w jakiejs kafejce internetowej..... Grafik, bez kompa wlasnego? Mozliwosic podpiecia sie gdzies na pare minut "do sasiada" z netem? Sorki ale... jak wczesniej a.piurek pisala - cos mi sie tu nie klei.... A juz w to ze ani grosza nie mozesz zadeklarowac na wlasnego psa to...zupelnie. Czy Ty troche popatrzales dookola ilu tu psiego nieszczescia i jak sie ludzie wdoja i troja zeby pare groszy na psie bidy wykombinowac i zadeklarowac? A Ty wpadasz ot tak "nie moge psa trzymac bo sie przeprowadzam" nie "nie moge psa trzymac bo mnie nie stac" ale wynik ten sam "nie mam kasy". Pytalam - NIC nie masz? To czym zywilbys tego psa gdybys sie nie przeprowadzal? Anna pytala wczesnej o ksiazeczke zdrowia psa/szczepienia - zero odpowiedzi. Tak sobie wpasc ot tak w srodek psich nieszczesc (poklikaj na pare banerkow dla rozjasnienia umyslu) i sodziewac sie ze inni to sfinansuja? Z czego? Jezeli to prawda to szkoda mi psa... ale...przykro jezeli ktos albo ogolnie sobie jaja robi z ludzi tutaj albo chce po prostu "pozbyc sie klopotu" na czyjs koszt, bez wkladu wlasnego. Quote
Isadora7 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Jak grafik komputerowy może przez trzy lata nie zrobić żadnych zdjęć ukochanego psa? Teoretycznie może... jak nie ma aparatu. Ale sądzę że swin vel swinx dysponuje SONY DSC-S600 którym było robione to zdjęcie. No a jak kumpla czy kumpeli to zapewne jak pożyczył to nie pyknął jednego. Quote
Dzika_Figa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Emi - podpisuję się czterema łapami i ogonem gratis! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.