morisowa Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Zostałam poproszona o pomoc dla psa. Mix bernardyna i podhalana, 5 lat, samiec. Okolice Olsztyna. Pani tam bywa od lat i zna psa. Pies mieszka w kojcu, całe życie miał "jako takie". Bardzo sympatyczny - choć nieufny do obcych to entuzjastycznie i radośnie witający znajomych. Problem w tym, że pani dostała informacje, że z psem jest źle, nie wiadomo jak bardzo - przecież oni go ani do weta nie wezmą ani nic nie powiedzą... Najprawdopodobniej maltretowany, a może i/lub na coś chory. Pies przestał witać znajomych, leży, jest apatyczny. Gaśnie ? Nigdy nie był szczególnie dobrze traktowany ale teraz kobieta nie widzi jakiejkolwiek innej opcji jak go stamtąd zabrać. Jest zdeterminowana - ten wtorek ma wolny, chce tam pojechać, zabrać psa ( jak uważa nie będzie problemu, bo po pierwsze "się zepsuł", po drugie nigdy nie był im szczególnie bliski - ot stały lokator kojca...) i ... no właśnie, i co dalej? Plus jest taki, że kobieta jest weterynarzem. Zbadanie, zdiagnozowanie i leczenie bierze na siebie. Jeśli pies będzie w bardzo złym stanie może zorganizować mu kilka dni w którejś z całodobowych lecznic. Pani bardzo na tym psie zależy, szuka dla niego ratunku, szansy na lepsze życie. Może go przywieźć i leczyć, ale psisko musi mieć gdzie mieszkać. Proszę pomóżcie znaleźć miejsce dla miśka. DT? płatny DT? Hotel? Proszę, nie zostawmy tego biedaka bez pomocy... :-( Quote
Goś Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Zapisuję wątek. Postaram się pomóc. Zróbmy coś. Quote
morisowa Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 jakieś pomysły gdzie go umieścić - gdzie byłoby miejsce i to nie za drogie? :/ Quote
Szarotka Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Czy sa jakies zdjecia ?? To dam znac na forum. Quote
morisowa Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Niestety nie ma zdjęć. Napisałam tyle ile na razie sama wiem. Kobieta jest w Wawie, jak sama zobaczy psa we wtorek to dopiero będzie można określić co temu biedakowi jest. Koszmarna sytuacja, a psa szkoda... Quote
KWL Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Mało wiemy to prawda, jednak wystarczająco żeby szukać miejsca. Proszę o pomysły i wsparcie dla tego biedaka. Quote
morisowa Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 szarotka, jeśli możesz dać go na forum podhalanów, będę wdzięczna. Zdjęcie mam obiecane w nocy w niedzielę, bo na dodatek kobieta jest poza domem a tylko jakąś jedną fotkę tam ma (sprzed kilku lat, ale dorosłego psa) Quote
Szarotka Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Gdybym cos wiecej wiedziala moglabym zaczac jeczec na forum Podhalana. Quote
magdyska25 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Zwariować można... Ja nie wiem gdzie Go można umieścić. Pomysłów mi już brakuje... Już nie wiem co Ci ludzie mają w głowach! Myślę nad jakimś DT ale gdzie? Quote
mc_mother Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Szarotka umieściła wątek na naszym forum OP, jednak zbyt wiele nie możemy pomóc nie widząc psa :roll: Na forum OP nikt nie będzie szukał bernardyna... Co to znaczy, że są zdjęcia z przed kilku lat??? Quote
Szarotka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Hm narazie to chyba nie ma zbyt wiele danych, tylko tyle, ze pies jest w tarapatach. Trzeba by zawiadomic ludzi od benkow. Quote
morisowa Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 mc_mother napisał(a):Szarotka umieściła wątek na naszym forum OP, jednak zbyt wiele nie możemy pomóc nie widząc psa :roll: Na forum OP nikt nie będzie szukał bernardyna... Co to znaczy, że są zdjęcia z przed kilku lat??? Na razie i tak raczej nie szukamy ds, więc wygląd nie ma takiego znaczenia. Chodzi o jakiekolwiek miejsce, gdzie by można umieścić dużego psa po przejściach (ale nie wykazującego agresji). Kobieta jeździ w tamte okolice, ma tam jakąś dalszą rodzinę. Stąd zna psa od małego, a zdjęcie ma sprzed jakiś 3 lat. Kontakt do mnie dostała od naszego wspólnego znajomego, który po prostu wie, że zajmuję się psami w potrzebie. Quote
Szarotka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Miejsce to moze by sie znalazlo,ale wiekszosc tymczasow jest platnych. Quote
morisowa Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 potrzebne miejsce i pieniądze... Quote
Szarotka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Musimy cos wiecej wiedziec. Miejsce to pewnie u Jamora by bylo. Koszt dla takiego psa chyba 450 zl. Quote
ANETTTA Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 ........................................................ Quote
Szarotka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 APSA napisał(a):A hotel "trevorowy"? A co to jest ?? Quote
zuzlikowa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Dziewczyny i co z fotkami psiaka? wstrzymuję się z wstawieniem do allegro ostatniej strony...chciałabym umieścić i chłopaka na zbiorczym...i szczerze mówiąc niewiele mnie rusza jak wygląda-bardziej bernardynowaty, czy bardziej inny...czekam tylko na fotki A z samym psiakiem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.