Archi34 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Witam Wszystkich serdecznie. Mam nadzieję, że swoje pytanie umieściłam w odpowiednim dziale, jak również, że uzyskam od Was jakieś porady. Mam 10miesięczną sukę owczarka niemieckiego i dwa zasadnicze z nią problemy. Pierwszy to skakanie na spacerach na obcych ludzi. Czasem przejdzie obok kogoś obojętnie, a czasem skoczy i pójdzie dalej. Jak ją tego oduczyć? I czym to w ogóle jest spowodowane, że robi to tak wybiórczo? Drugi problem, to gdy wita się z kimś znajomym, wariuje z radości gryząc dość boleśnie w przedramiona. Wymachuje przy tym ogonem i szczeka radośnie. Ona jest przeszczęśliwa, czego nie można powiedzieć o jej potencjalnej "ofierze". Żaden z moich poprzednich psów tak nie robił. Dodam, że nie ma mowy o używaniu w stosunku do psa jakiejkolwiek siły, więc za ewentualne rady z tego zakresu uprzejmie dziękuję. Za wszystkie konkstruktywne odpowiedzi będę wdzięczna. Quote
karjo2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Podstawy pracy z psem: http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ ogolnie ksiazki p. Mrzewinskiej, Coren, na poczatek. Co zachowania, poczytaj: http://pies.onet.pl/13,14176,42,jak_oduczyc_skakania_na_obcych_ludzi,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,18070,42,gdy_pies_bez_opamietania_skacze_na_ludzi,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,1855,42,moj_pies_skacze_na_ludzi_przy_powitaniu,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/13,2357,42,labrador_a_agresja,ekspert_artykul.html Quote
sunshine Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Co do skakania na spacerze walczę z podobnym problemem... więc za dużo nie mogę powiedzieć bo mam z tym problem. Za to podgryzanie mam za sobą;). Podejrzewam, że problem może tkwić już w młodym wieku szczenięcym. Czy pozwalaliście do zabawy podgryzać rece? jeśli tak to to był właśnie bład. Psiak myśli że to dobra zabawa. Jest pare sposobów na to. Jeśli pies zna komendę siad wykorzystuj ją gdy ktoś wchodzi. Kiedy goście wchodzą mówisz "siad" "zostań" gdy psa nie interesuje takie działanie;) jest inna nie groźna metoda. Zanim goście wejdą do domu, bierzesz psiaka na smycz i stajesz w dogodnym miejscu. Odległym od gości (tak żeby pies nie sięgnął) a zarazem żeby widział wchodzących ludzi. Niech goście się z nim nie witają. Każesz psu usiąść i trzymając psa na smyczy stoisz sobie z nim spokojnie. Jeśli pies siedzi dajesz mu smakołyk ( z pewnoscią z początku mu się nie spodoba że nie może witać gości, ale sie nie zniechęcaj konsekwentnie psa "sadzaj na dupsku";)) Niech goście spokojnie przejdą obok psa i wejdą do salonu. Gdy usiądą ty wejdź z psem i pozwól mu się wówczas przywitać, jeśli zacznie skakać ponownie wyjdź z pokoju i gdy się uspokoi wejdź. W końcu zakuma że tu o skakanie chodzi. Za każdą pozytywna reakcję psa (gdy goście Was miną a on będzie siedział, gdy grzecznie się przywita) nagradzaj go. :) Staraj się zawsze stawać w tym samym miejscu, wówczas pies z czasem zrozumie że to jest jego miejsce gdy wchodzą goście. Byc może gdy problemu się pozbedziesz w domu, zniknie on tez na ulicy. Quote
karjo2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Nawiasem, jako ciekawostka (dla Sunshine tez ;) : http://pies.onet.pl/37039,13,16,poradnik_antyszkoleniowy_ciagniecie_i_przywolanie,artykul.html Quote
sunshine Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Czytałam... akurat tych lekcji na szczęście nie miałam okazji przerabiać:P Quote
Archi34 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Artykuł fantastyczny i jakże prawdziwy :) Szczęście, że trafił mi się egzemplarz o lepszym rozumku niż mój ;) Wielu kwestii z tego artykułu nie przerabiałam (tfu, by nie powiedzieć w złą godzinę). Co do gryzienia to rzeczywiście pozwalaliśmy się podgryzać, bo jak na mądryc inaczej przystało, w końcu to takie malutkie i urocze było. Ja wiem, że ona nie robi tego złośliwie, nie robi tego po to,by zrobić nam krzywdę. Gdy tak robi (najczęściej na dworze), to łapię ją krótko i mówię spokojnie, acz stanowcz NIE. Efekt jest taki, że pies jakby mógł, to by mi się w twarz zaśmiał :/ Ale pracuję wytrwale, zwłaszcza, że diablica potrafi szczęchę zacisnąć :/ Natomiast z tym skakaniem, to nie mam nawet żadnej teorii, bo jak mówiłam, u niej nie ma reguły kied i na kogo skoczy. Dzięki Wam bardzo za zabranie głosu! Quote
sunshine Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Próbuj z tym siadaniem na smyczy. Polecam sposób bo działało na mojego diabełka i dzisła tez na psa znajomej z innego forum:) Quote
Archi34 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 karjo przestudiowałam dokładnie wszystkie podane przez Ciebie linki i dały mi naprawdę wiele do myślenia:) Dzięki!! Quote
karjo2 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Powodzenia!! Sun, naprawde nie przerabiasz :)) (przepraszam za OT), przeciez jak nic: "Przecież nie skrzywdzimy szczeniaka szarpnięciem ani zmianami kierunku, nie będziemy kombinować, jak zachęcić zwierzątko do trzymania się blisko i zwracania uwagi na nas, na smakołyki i zabawki....Napinanie smyczy daje możliwość swobodnego biegania, witania czworo-i dwunożnych przyjaciół, przyspiesza powrót pana. A że od jakiegoś czasu ostre kolce boleśnie wpijają się w szyje? Nie szkodzi, pies się poświęci i mimo wszelkich przeszkód będzie ciągnąć dalej. Tego przecież został nauczony. Przez nas." (cyt. z wczesniej linkowanego artykulu). Quote
sunshine Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Nie została źle przyuczona do kolcy, nie wita się na napiętej smyczy. Puki co objawu źle używanych kolcy nie było. Nie ciągneła na nich, może by były ale Bozia uchroniła. Quote
Archi34 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Sunshine, tak między Bogiem a prawdą: czy prawdą jest, że Syberian usky, tudzież Alaskan Malamut (wiem, że to inne rasy, niemniej ja ich nie odróżniam - coś jak barszcz biały, a żurek;) ), nie mają nic przeciwko zamykaniu ic zimą na balkonie? Wielokrotnie już widziałam na osiedlu takowe przywiązane na smyczy na balkonie w pełnym śniegu i mrozie. I nie wiem gnębić właścicieli, czy też nie. Pozdrowionka. Quote
sunshine Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Wiesz one lubią zimno, ale żeby zamykać je na balkonie?... Pytaniem jest czy one tam sobie siedzą godzinke czy coś czy na cały dzień je ktoś zamyka. Mój pies też się pcha na balkon, bo lubi sobie obserwować ludzi ( z tym że nie jest tam wypuszczana bo później śniegu nawnosi do domu itp.i patrzy sobie przez szybę). Generalnie to one mają o tyle dobrze że gdy inne psy po 30 min spaceru na -20 mrozie mają zmrożone doopki i łapki to psy ras północnych mają mało. Te psy mogą sobie cały dzień i noc siedzieć na mrozie i im nic nie jest, jednak to są psy na podwórkach. Mogą sobie pobiegać, pobuszować itp. a na balkonie oprócz obserwowania nic im nie zostaje.(No i przede wszystkim na podwórku mają schronienie w postaci budy) Jeśli to wyglada na zasadzie, że pies siedzi sobie dopóki mu nie się nie znudzi (moja Shirka np. wtedy stanie przy drzwiach i jest jasnym że chce wejść) i później jest wpuszczany to nic mu nie bedzie ale jeśli sa tam przetrzymywane całe dnie a nie daj Bóg też noce to coś jest nie tak. Balkon to nie miejsce na trzymanie psa. P.S smycze mogą być zabezpieczeniem by nie wyskoczyły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.