jamor Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Troche krótko był w tym nowym kojcu, moze byc problem z jego powrótem. jakby tak chociaz 3 dni, a tak .... Chłopaki co montowali tą siatkę w kojcu zapomnieli, ze siatka to taka rzecz ktora łatwo rozciagac a dół czy góre powinno wykanczac sie przewleczonym i naciagnietym drutem . Widac ze mała dziurka ale przez taka małą to i owczarek niemiecki by wyszedł.Pies kombinuje do momentu kiedy przez otwór przejdzie mu kufa i oczy a potem juz na chama sie przepycha. Gucio nie podejdzie na zadne wołanie. Prosze zwrócic uwagę na zdjecia ktore wklejałem na fotosik- na wszystkich spacerach poza terenem hotelu gucia przypinałem do dobrej smyczy ktora przepinałem przez obwód swojego ciała lub przez bark. Dlaczego ? bo gucio szedł ze mną bo musiał a do tego z lewej leki co chwila wysuwały sie jakies smakokłyki, ale jesli bym sie przewrócił o krawęznik i wypuscił smycz to na pewno by mi poszedł w długą. W hotelu swój kojec traktował jako bazę , bezpieczną i jednocznie stałą jadłodalnie.nigdy nie interesował sie siatką ogrodzeniową wybiegu, była to była, jakby nie było to tez no problem. Po obcowaniu z fajerem nabrał pewnosci siebie, ale 4 metry to dystans jaki nas dzielił na wybiegu a do tego chłopak lubił na mnie poszczekac , tak jakby to ja obcy na jego terenie. Gdzie teraz moze byc ? ciezko powiedziec. przypuszczam , ze jak zgłodnieje podłaczy sie do jakiegos kundla co szperają po nocach w smietnikach. jak go złapac ? albo klatka pułapka albo teren gdzie jak wejdzie przez otwartą brame na ogrodzoną posesje. NIe ma tu zadnej winy Pipi, bo sprawy techniczne to nie kobieca sprawa. załoze sie ze 90% facetów nie ma pojecia o mozliwosciach i kombinacjach psów które chcą sobie wyjsc z kojca. Gucio nie uszanował podajej mu ręki, a co uzył, pojadł i i wyszalał to jego. Quote
Evelin Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Bardzo mi smutno i żal,że tak sie stało...któż mógł przypuszczać? Taki los...Duży Maks siedział w kojcu i nic,a Gucio- zwiał po pierwszej nocy... Trzeba iść dalej...Póki co,Pipi codziennie wykłada jedzenie w to samo miejsce, może głupek zje i wejdzie na teren posesji..może jak porządnie zglodnieje.. Jamor a o Ozziku nic nie słychać? Quote
jamor Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Evelin napisał(a):Bardzo mi smutno i żal,że tak sie stało...któż mógł przypuszczać? Taki los...Duży Maks siedział w kojcu i nic,a Gucio- zwiał po pierwszej nocy... Trzeba iść dalej...Póki co,Pipi codziennie wykłada jedzenie w to samo miejsce, może głupek zje i wejdzie na teren posesji..może jak porządnie zglodnieje.. Jamor a o Ozziku nic nie słychać? Ozik -wszstko wskazuje ze ok. do niedzieli ma czas a zadnych reklamacji nie zglasza Quote
Randa Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Mam nadzieję, że Gucia znowu złapiemy, w końcu na pewno głodny jest Na swoim wątku hotelowym Jamor napisał, żeby Ozzika zaliczyć do DS:multi: Ten wątek Gucia i Ozzika to watek dwóch skrajności, ale może i Guciowi się poszczęści Materiały na ogrodzenie Pipi będą u niej w przyszłym tygodniu, koszt wyszedł coś tak 1500zł(bez cementu) Quote
Pipi Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Dziś po nocy żarcie nie zjedzone.Nie wiem co myśleć? Boże,co mogę zrobić, jak go znaleźć? W nocy przymrozek był,wszystko białe na polach, a on samiuteńki.Nie mogę funkcjonować normalnie.Nie mogę się pogodzić.Gdyby choć sie pokazał,gdybym go zobaczyła,dałabym wtedy radę.Jednak go nie widać.Nie jestem pewna,czy on jest gdzieś blisko. Dziś miało być polowanie,ale na szczęście chyba nie było,bo od rana wyglądałam i nasłuchiwałam tych klekotek.Pewnie jutro przyjadą.Muszę przypilnować jak przyjadą i poprosić tych myśliwych żeby do psa nie strzelali.Nie wiem,czy to dobry pomysł,ale może pomoże? a tak mogą go zabić,jak jest tu blisko. . . .Jezu miły,zwariuję.Nie żalę się,ale nerwica to taka,że klatkę piersiową rozdziera.Kiedy czytałam na innych wątkach,że psa ktoś poszukuje,bo zwiał,to zawsze myślałam sobie,że biedny pies,ale nigdy nie pomyślałam,że biedny człowiek.To co mi chodzi po umyśle jest najgorsze co mogło mnie spotkać do tej pory.Nawet jak zwierze ginie,umiera,to jest rozpacz,żal,ale pewność,że już nie cierpi,że biega za TM.Tu bezsilność,nie pewność i rozpacz.Tak bardzo bym chciała żeby wrócił,tak bardzo. . . . . . Quote
Randa Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Mam nadzieję, że ten głupol jakoś się znajdzie Quote
Pipi Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Poker napisał(a):trzymam kciuki za Pipi i głupola Dziękuję Poker.Bardzo chcę,żeby wrócił.Dopiero wtedy będzie tak jak zawsze.Teraz jest smutno i nerwowo :-( Quote
Moniskaa Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Będę się rozglądać! Pipi masz nadal ten sam numer kom kończący się na 515? Quote
Pipi Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 [quote name='Moniskaa']Będę się rozglądać! Pipi masz nadal ten sam numer kom kończący się na 515? Nie,mam nowy numer : 721544369 Quote
Pipi Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Tak,micha pusta,wylizana,ale Kropka była po drugiej stronie,cała mokra i w ostach.Myślę jednak,że to dobry znak,bo mogło być tak,że przeskoczyła do Gucia.No i skoro Kropce nic się nie stało,to jest nadzieja,że Gucia nie zastrzelili. Ja przed chwilą słyszałam strzały,ale nie u mnie w lesie,tylko zupełnie z innej strony.Strzelali w Samułkach, od strony Strabli.Mam nadzieję,że Gucio jest gdzieś tu, w naszym lesie. Po południu pogadam z chłopakami od nas, bo najęli się na naganiaczy. Wczoraj prosiłam ich, żeby zwrócili uwagę na Gucia. Powiedzieli mi,że ponoć jest zabronione teraz strzelanie do psów, nawet w lesie. Mówię Wam, nie wytrzymam tej niepewności. Jeszcze to polowanie. Nie wiem,czy słyszałyście kiedyś, jak to naganianie zwierzyny jest straszne. Idą, klekocą tymi kołatkami, wrzeszczą. Widziałam, jak zwierzęta uciekają w popłochu, a potem część ginie na polu. A te ich psy . . . . .straszne to jest. Trzymajcie za Gucia kciuki. Boże, po co on zwiał, dlaczego? Przepraszam Was wszystkie, przepraszam, tak bardzo mi przykro :-(:-(:-( Quote
Moniskaa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Pipi, nie zadręczaj się. To nie jest Twoja wina! Chcialaś jak najlepiej dla Gucia. Zobaczysz znajdzie się! Quote
Randa Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 A może przy misce Guciowi budę postawić, w końcu przyzwyczaił się trochę do wygód i jak będzie zimno, to zacznie z niej korzystać Quote
Pipi Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Nie wiem,czy się znajdzie.Przed chwilą z Maxem,Kropką i Rudką wróciliśmy do domu.Szukaliśmy w dwóch lasach.Zaryzykowałam i Maxa puściłam luzem.Pomyslałam - wola boska,zwieje to trudno,ale może Gucia wypatrzy,wypłoszy. . . . . .Nie zwiał,ale i nie wypłoszył.One nawet nie wyczuły,nie podjęły tropu. Dostałam ochrzan od Policji i od mysliwych,że po lesie i to z psami się szwendam.Była na polowaniu Policja i Karetka Pogotowia.Stali sobie tylko. . . . .może przepisy tak mówią,że muszą być ? Gucia,ani śladu.Ja myślę,że on jak już przeskoczył przez ten płot,to poszedł i poszedł i poszedł.No bo przecież to nie kamień,że go nie widać.Zresztą ja już każdy kamień zapamiętałam od tego łażenia i każdy patyczek.Nie wiem co robić,nie wiem???????? Quote
jamor Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Pipi napisał(a):Nie wiem,czy się znajdzie.Przed chwilą z Maxem,Kropką i Rudką wróciliśmy do domu.Szukaliśmy w dwóch lasach.Zaryzykowałam i Maxa puściłam luzem.Pomyslałam - wola boska,zwieje to trudno,ale może Gucia wypatrzy,wypłoszy. . . . . .Nie zwiał,ale i nie wypłoszył.One nawet nie wyczuły,nie podjęły tropu. Dostałam ochrzan od Policji i od mysliwych,że po lesie i to z psami się szwendam.Była na polowaniu Policja i Karetka Pogotowia.Stali sobie tylko. . . . .może przepisy tak mówią,że muszą być ? Gucia,ani śladu.Ja myślę,że on jak już przeskoczył przez ten płot,to poszedł i poszedł i poszedł.No bo przecież to nie kamień,że go nie widać.Zresztą ja już każdy kamień zapamiętałam od tego łażenia i każdy patyczek.Nie wiem co robić,nie wiem???????? Do zadan policji i pogotownia nie nalezy zabezpieczanie polowania. Znajac zycie to jakies dupek postrzelił drugiego. Quote
Evelin Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 Że tez jeszcze nikt mnie nie opieprzył za opóźnienia w roliczaniu Guciowego konta...Bo opieprz mi się należy... Ale lepiej późno niż wcale... Sierpień: Wpłaty: Iza!!! 10 Evelin 100 Olga7 20 Elik 25 Randa 100 Wpłaty razem : 255zł Na koncie zalegało: 353,50 Razem: 608,50 Przelew do Jamora: 403zł Na koncie pozostało: +205,50 Wrzesień: Wpłaty: Li1 40 Enia 50 Evita 50 Iza!! 10 Elik 25 Randa 100 Evelin 100 Razem wpłaty: 375zł Na koncie zalegało: 205,50 Razem: 580,50 Jamor-przelew 325zł Pozostało + 255,50 Teraz mam pytanie..Bo kasy trochę zostało...Do Jamora najprawdopodobniej trafi kolejny podopieczny od Pipi- Maks.Czy zgadzacie się,zeby te pozostałe pieniądze przeznaczyć na jego utrzymanie w hotelu? Quote
enia Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 [quote name='Pipi']Tak,micha pusta,wylizana,ale Kropka była po drugiej stronie,cała mokra i w ostach.Myślę jednak,że to dobry znak,bo mogło być tak,że przeskoczyła do Gucia.No i skoro Kropce nic się nie stało,to jest nadzieja,że Gucia nie zastrzelili. Ja przed chwilą słyszałam strzały,ale nie u mnie w lesie,tylko zupełnie z innej strony.Strzelali w Samułkach, od strony Strabli.Mam nadzieję,że Gucio jest gdzieś tu, w naszym lesie. Po południu pogadam z chłopakami od nas, bo najęli się na naganiaczy. Wczoraj prosiłam ich, żeby zwrócili uwagę na Gucia. Powiedzieli mi,że ponoć jest zabronione teraz strzelanie do psów, nawet w lesie. Mówię Wam, nie wytrzymam tej niepewności. Jeszcze to polowanie. Nie wiem,czy słyszałyście kiedyś, jak to naganianie zwierzyny jest straszne. Idą, klekocą tymi kołatkami, wrzeszczą. Widziałam, jak zwierzęta uciekają w popłochu, a potem część ginie na polu. A te ich psy . . . . .straszne to jest. Trzymajcie za Gucia kciuki. Boże, po co on zwiał, dlaczego?] Pipi, wszystkim nam tu jest przykro , że Gucio uciekł, najpierw była złość , że głupi i nie doceniał co dostał do "losu" a teraz czekanie.... ale nie przeskoczymy pewnych rzeczy- w końcu nie pójdziesz chyba mieszkać do lasu? są inne psy w potrzebie czekające i ciężko o tym mówić ale Gucio wybrał sam.... i skoro on sam nie chce podejść, widać na siłę nic nie zdziałamy..... los tak chciał..... przykre , ale my musimy nadal działać.... oby przyszedł.. ale nie zadręczaj się , ok? dostał wszystko co tylko mógł, ale widać coś w nim takiego siedzi.... ps..cieszę się, że Ozzik w domku :) a coś więcej o tym jego DS? Quote
elik Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 jamor napisał(a):Do zadan policji i pogotownia nie nalezy zabezpieczanie polowania. Znajac zycie to jakies dupek postrzelił drugiego. Nie wypada, ale mam nieodpartą ochotę powiedzieć - dobrze mu tak. Niech poczuje jaka to przyjemność, kulka w du..e :angryy: Evelin napisał(a):...Teraz mam pytanie..Bo kasy trochę zostało...Do Jamora najprawdopodobniej trafi kolejny podopieczny od Pipi- Maks.Czy zgadzacie się,zeby te pozostałe pieniądze przeznaczyć na jego utrzymanie w hotelu? Ja także nie mam nic naprzeciwko :) Jeśli będzie zbiórka na Maksia, to ja się piszę w takiej wysokości jak i dla Gucia. Pipi, jak już mówiłam przez telefon - szkoda Gucia, ale Ciebie bardziej szkoda. Ty potrzebna jesteś pozostałym zwierzakom i musisz mieć siły. Nie zadręczaj się tym co się stało, trudno. Widocznie Guciu woli wolność, taka jego natura więc ma to co chciał. Nie będę cytowała enii, powiem tylko, że to dokładnie to co i ja myślę w sprawie Gucia. Wogóle enia jest super Kobitka :Rose: :iloveyou: :Rose: Warszawianka załatwiła krakowiance schronienie dla kotków w.... Krakowie. Quote
Randa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Jutro transport materiałowo-ogrodzeniowy do Pipi:lol: Quote
Pipi Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Elik, baaaardzo się cieszę z tych kociaczków :multi:.Enia dziękuję Ci bardzo. Dobrze,że powalczyłaś o nie,bo inaczej wiesz co by je czekało.Jestem Ci bardzo wdzięczna - DZIĘKUJĘ :iloveyou: Elik, enia, dziękuję.Jednak rana w sercu chyba nigdy się nie zagoi.Dla mnie świadomość,że on gdzieś jest,że mu bardzo ciężko, jest gorasza od śmierci. Pies odchodzi, ale wiemy,że już nie cierpi. Cierpimy my po jego stracie.Tu jest inaczej i bardzo boli.Ale Elik masz rację, muszę być dla innych sprawna i nie ma na to rady. Randa, dziękuję złota kobietko, czekam na elementy i jakoś zacznę działać. Dziękuję za pomoc Wszystkim,którzy przyczyniają się do powstania ogrodzenia :loveu::loveu::loveu: Quote
Pipi Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [SIZE="7"]JEST, wrócił ! ! ! ! ! ! [SIZE="5"][SIZE="4"]A było to tak: byliśmy na spacerze, pod lasem. Psy ganiały i jakoś tak dziwnie co chwilę do lasu wbiegały. Nawrzeszczałam na nich, że nie wolno i wróciliśmy do domu. Potem, robiłam swoje i po jakims czasie usiadłam do komputera. . . . .pisząc posta, zerknęłam w okno . . . . .patrzę i oczom nie wierzę . . . .stoi, patrzę jeszcze raz. . . . stoi, Gucinek kochany mój stoi i patrzy. Blisko płotu, od strony kojca stoi i patrzy na Norkę i Sabę. Po chwili podbiegły wszystkie psy do płotu i zaczęły szczekac na niego. Nie wiedziałam co mam robić.Normalnie mnie zamurowało, to stałam i gapiłam sie. Dopiero po chwili wyszłam i zabrałam psy do domu. Żeby go nie wystraszyć pobiegłam do stodoły, tam gdzie mu dziurę zrobiłam. Patrzę przez tę dziurę, a on stoi, ale juz dalej, już w polu. Zaczęłam trząchać garnkiem z chrupkami i wołać Guciu, Guciu. . . . .zaczęłam płakać, a on stał i dalej patrzył. Wystawiłam ten gar z jedzeniem za stodołę i poszłam. Przyszłam żeby Wam o tym powiedzieć. Boże, jestem tak podekscytowana, że nie moge się uspokoić. Co dalej ???????? Myślę, że teraz to już będzie dobrze. Wystawimy zaraz z TZem budę. . . . .a może nie?????? może poczekać, może sam wejdzie na podwórko?????? Nie wiem jak będzie lepiej. Teraz już mi wszystko wisi, teraz to już ja nie mam kłopotów, teraz chce mi się żyć. Nareszcie zasnę normalnie, spokojnie. Boże, jak ja się cieszę, jak ja się cieszę !!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Blisss Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 :loveu::loveu::loveu: aaaa super - żeby tylko wlazł łaskawie na posesję :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.