Iwona Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Hej :lol:- czy w związku z pojawieniem się ptasiej grypy w Europie nie ma tak czasem zakazu wyjazdów z psami na zagraniczne wystawy? czy ktoś coś wie sprawdzonego na ten temat? Jak jest z wystawami w Czechach, Słowacji, Niemczech? Quote
Agasia Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Nic nie slyszalam... a co maja psy do ptakow... ?Moga przenosic tak samo wirus jak i ludzie i tak samo sie nim zarazic <czyli ciezko :p> Quote
Marianna Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Znaleziono już martwego kota zarażonego wirusem ptasiej grypy - prawdopodobnie zjadł ptaka chorego na tę chorobę. Weterynarze w Niemczech proszą właścicieli psów o wyprowadzanie swoich czworonogów na smyczy, bo nie jest wykluczone, że psy mogą zarazić się w taki sam sposób jak ów kot.... Co sądzicie o zagrożeniu ptasią grypą? Quote
maga18 Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Agasia napisał(a):Nic nie slyszalam... a co maja psy do ptakow... ?Moga przenosic tak samo wirus jak i ludzie i tak samo sie nim zarazic <czyli ciezko :p> nie co maja psy do ptakow - a to ze jest prawdopodobienstwo, ze zamkna granice - by ludzie sie nie przemieszczali - a nie by psy sie nie przemieszczaly - a jak zamkna granice to nie bedziemy jezdzic na zagraniczne wojaże :) Quote
orsini Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 mysle, ze to PANIKA!!!ile na calym swiecie umarlo ludzi na ptasia grype???(bo pomijam fakt ze to ludzie ktorzy albo zzarli surowe miesko, albo sie bawili zdechlakami) ale ile???a ile ginie w jeden zwykly weekend na polskich drogach????tak jakby wiecej w jeden weekend. Uwazam , ze sie powinno zakazac jazdy samochodem z powodu na te wysoka smiertelnosc:)))))))))))))))) Quote
Nitencja Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Orsini a pamietasz co sie dzialo przy pryszczycy ? Niektore wystawu odwolano a na niektorych granicach trzeba bylo przechodzic przez maty, myc rece ....... :roll: Quote
NigdyNigdy Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nitencja napisał(a):Orsini a pamietasz co sie dzialo przy pryszczycy ? Niektore wystawu odwolano a na niektorych granicach trzeba bylo przechodzic przez maty, myc rece ....... :roll: Ale to był jakiś Monthy Pyton wtedy.... :roll: Maty leżały, ale suche, jak pieprz- nikt tego nie kotrolował. Pamiętam, że na granicy bez problemu preprowadziłam psy obok maty i nikt nie zareagował. To było takie trochę sztuka dla sztuki :cool1: W sumie nie chodzi o to, żeby utrudniać ludziom życie, ale o to, żeby ograniczyć możliwość rozpowszechniania się choroby- może uda się tym razem wymyśleć coś bardziej sensownego.... :roll: Quote
Nitencja Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 NigdyNigdy .....to by trzeba było powybijać wszystkie dzikie ptaki a na granicach chyba zrobić zraszacze w powietrzu. mozna kotnrolować ruch ludzi ale ptaków ?? :roll: No chyba że dla świętego spokoju wybiją całe dzikie ptactwo ........... Quote
AiMiN Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nitencja napisał(a):Orsini a pamietasz co sie dzialo przy pryszczycy ? Niektore wystawu odwolano a na niektorych granicach trzeba bylo przechodzic przez maty, myc rece ....... :roll: Nam kazano wyrzucać wszystkie kanapki do specjalnego kosza... Tylko suchy, paczkowany prowiant można było przewozić. Przed nami stali jakieś ludki ze wschodu, oczywiście nie chcieli nic wyrzucić, to kazano im na bok zjechać i zrobiono "kocówę" :mad: Quote
NigdyNigdy Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nitencja napisał(a):NigdyNigdy .....to by trzeba było powybijać wszystkie dzikie ptaki a na granicach chyba zrobić zraszacze w powietrzu. mozna kotnrolować ruch ludzi ale ptaków ?? :roll: No chyba że dla świętego spokoju wybiją całe dzikie ptactwo ........... Właśnie o tym piszę.... :cool1: W zasadzie, dla świętego spokoju trzeba by było szklany klosz na każdy kraj założyć, co by się nic powietrzem nie przedostało. Uważam, że środki zapobiegawcze są potrzebne, ale takie, które faktycznie mogą zabezpieczyć, a nie jedynie utrudnić życie. Quote
flashka-g Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nitencja napisał(a):Orsini a pamietasz co sie dzialo przy pryszczycy ? Niektore wystawu odwolano a na niektorych granicach trzeba bylo przechodzic przez maty, myc rece ....... :roll: pamietam ze nawet na wystawie w Katowicach kiedys w wejsciu takie maty były. Mysle ze najgorsza jest tu niepotrzebna panika, wiadomo warto byc ostroznym ale bez przesadyzmu. Quote
Pearl Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 orsini napisał(a):mysle, ze to PANIKA!!!ile na calym swiecie umarlo ludzi na ptasia grype???(bo pomijam fakt ze to ludzie ktorzy albo zzarli surowe miesko, albo sie bawili zdechlakami) 65 osób. Trzeba być ostrożnym, ale to potęgowanie zagrożenia w ludzkiej świadomości jest w dużej mierze zasługą mediów. Quote
BarbeSale Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 moze glupio to zabrzmi .... ale co to jest 65 osob? tyle zginelo w Katowicach jednego dnia (albo i duzo wiecej o ktorych nic nie mowiono) tyle ginie na drogach europy codziennie, a nie zapominajmy ze wirus juz zostal odkryty ponad 2 lata temu...wiec to jest 3 osoby na miesiac... mam tylko jeden dylemat ;/ moje psy jedza surowe szyjki drobiowe i nie wiem co z tym fantem zrobic.... Quote
flashka-g Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 hmm...no chyba najprostszym rozwiazaniem bedzie nie dawać im tych szyjek...albo przynajmniej gotować...prawda:p albo dawaj im inne mieso. Quote
kadziumia Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja doczytałam na niemieckim forum Samoyeda, że psy nie są w stanie zarazić się wirusem ptasiej grypu, ponieważ jest on neutralizowany vel trawiony przez psie kwasy żołądkowe. mfg Quote
orsini Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 BarbeSale napisał(a):moze glupio to zabrzmi .... ale co to jest 65 osob? tyle zginelo w Katowicach jednego dnia (albo i duzo wiecej o ktorych nic nie mowiono) tyle ginie na drogach europy codziennie, a nie zapominajmy ze wirus juz zostal odkryty ponad 2 lata temu...wiec to jest 3 osoby na miesiac... mam tylko jeden dylemat ;/ moje psy jedza surowe szyjki drobiowe i nie wiem co z tym fantem zrobic.... Nic niechaj jedza smacznego!bardziej bym sie bala pozostalosci antybiotykow w miesie itd.:((((nawet jak bedzie u nas ptasia grypa, bo bedzie, to mieso z chorych zwierzat nie trafi na nasze stoly z prozaicznej przyczyny-wirus dziala expresowo na ptaszki domowe-zdychaja w ciagu 24h np. caly kurnik.a u nas nie ma tradycji jedzenia padlych ptakow, w biednych krajach jak cos zdechnie to sie nie wyrzuca bo szkoda , w koncu mieskono i dokladnie mi o to chodzilo, ze na ptasia grype umarlo malo osob, na polskich drogach w 1 weekend ginie wiecej:( Quote
BarbeSale Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 tez tak myslalem :) jak to prawda ze pies nie moze sie zarazic wirusem nh51 to rewelacja, bo zawsze przeciez jest szansa ze kura sie zarazi 5h przed planowanym jej zabiciem :) (choc wtedy i tak jest mala szansa ze ta kura trafi do sklepu bo przeciez sa kontrole) ja i tak mysle ze to bedzie tak jak z SARS tzn ze epidemii nie bedzie i wirus szybko sobie umrze ;) Quote
orsini Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 wirus szybko nie umrze bo on istnieje juz setki lat:))tylko wczesniej nikt nie panikowal, bo mediow nie bylo:))))ptasia grypa byla, jest i bedzie, tak jak inne wirusy:))))))Takze nie ma sie co martwic:))))aaaa wlasnie bo jak psiakom dajesz surowe ptaszydla to co one maja inne kosci?bo ja sie boje dac, bo niby drobiowych nie mozna, ale podobno na surowo to mozna nawet i te dlugie z kury Quote
BarbeSale Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 slowo umrze odnosilo sie do tego ze zniknie z mediow i wogole :) tzn chodzi Ci o to ze drobiowe kosci sa ostre? po pierwsze to daje szyjki :) z indyka w ktorych tych ostrych kosci nie ma, a po drugie to tak na dobra sprawe te kurczaki co sa w sklepach sa tak miekkie ze pies praktycznie nie ma prawa sie skaleczyc o taka kosc (chodzi chyba o kosc strzalkowa ale nie wiem) co innego z kurczakami wiejskimi nie mytymi 10 razy w ludwiku :) Quote
orsini Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 aha, dzieki :))to moze tez sprobuje/. A skrzydelka????dobre sa?bo szyjka z indyka to prawie tak wielka jak moje miniatury wiec sobie moga nie poradzic:))))))))))) Quote
flashka-g Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 orsini to sie z Toba podzielą jeszcze:cool3: Quote
BarbeSale Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 no wlasnie w skrzydelkach rowniez sa te kosci (jak sie je udko z kurczaka to ma obok tej glownej kosci takie ze dwie cienkie ostre) czyli jest jakas szansa ze moze sie wbic taka kostka w gardlo psiaka a tego nie chcemy ;/ lepiej pociac szyjke :) moj bouvier zamarznieta cala sredniej wielkosci zjada w 5-10 minut :) ale blizej 5 :> a nie zamarznieta to ze dwie by jej pewnie zajelo :P hehe Quote
orsini Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 hahahaha no to niezly jest:))))a nie sprzedaja szyjek kurczecych?bo moje maja mniejsze zabki i pyszczki:)))) Quote
AiMiN Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Znajomi odważnie podają psom surowe porcje rosołowe i tam jest szyjka w "pakiecie". Orsini, ciachnij szyjkę dla psiaków, a resztę dla rodzinki na zupę :lol: A ptasiej grypie tak się zapobiega: http://img112.imageshack.us/my.php?image=pic012640ll.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.