Ingrid44 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Napis jak on sie teraz zachowuje -jesli uda Ci sie zajrzec do niego. Quote
Daga&Maks Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 ja też zaglądam do Tuptusia, ale nie mam jak pomóc Quote
Ingrid44 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Daga & Maks napisał(a):ja też zaglądam do Tuptusia, ale nie mam jak pomóc To ze zagladasz to juz jest pomoc :) Quote
Pies Wolny Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 No nie wiem, nie wiem czy to był dobry pomysł z nowym wątkiem. Może, nie będę szarpał za ...., ale oby nie było potem więcej podejrzeń co do charakteru Talba niż faktów. Może starego wątku nie zamykajcie ...sam nie wiem. No to Wam poradziłem, ...ale gdyby ktoś chciał pokumplować się trochę z naprawdę dzikim psem, no ......po czteroletniej resocjalizacji, to zapraszam. Gościu nazywa się ODI. Mam go także w awatarze, skaranie boskie i tatarska czereda to pikuś w porównaniu z tym Gigantem. Na pociechę Wam powiem, że Odi jak ma chęć to ugryzie nawet w nocy w łóżku współspacza, dla ułatwienia dodam, że nie ma to nic wspólnego z dominacją. Dominantem nie jest. Jest gryźliwym porąbańcem :evil_lol:. Przypadek Tutusia może łatwy nie jest, ale ciężki też nie. Uważam, tak jak Jamor, że behawiorysta nic nie pomoże, co najwyżej lekko go wytłumi - nie wiadomo na jak długo, jeśli mu się w ogóle uda bez szkody dla Taliba. Talib jest jaki jest - trzeba to zaakceptować i dać mu szansę bez naciskania i namaczania go bo będzie tylko gorzej. Tak uważam ja, stary, niepokorny PW. Robię paszczą w Jego sprawie już jakiś czas może się uda, może nie, ale trzeba go brać ze spokojem. Dobry pies musi mieć swoje życie wewnętrzne, zewnętrzne - byle łącznie nie za bogate i co jakiś czas pokazać kto tu .....kurna rządzi, ja Talib czy Bolka dzieci.:eviltong: Wierzę w szczęśliwe zakończenia - musi się udać. :lol: PS. Odi i ODI są po lewej. Quote
Ingrid44 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Niewiele ludzi niestety ma tyle cierpliwosci i wyrozumialsci co Ty. Tak jak pisalam ciezko jest znalesc dom dla grzecznego psa ktory zachowuje czystosc w domu a co dopiero dla takiego jak Tuptus. Nikt nie chce zostac pogryziony bo pies nagle bez powodu szalu dostal. On potrzebuje oswoic sie z ludzmi i przekonac ze nikt nie chce mu krzywdy zrobic. No i oczywiscie musi nauczyc sie dobrego zachowania do dzieci i innych psow. Wszystko jest mozliwe tylko trzeba nad nim popracowac. Quote
jamor Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 jakby to był wielki pies to stanowiłby zagrozenie. tuptus to mała pchła, na drugie powinien mieć Napoleon. nie uwazam ze bedzie problematyczny dla ds, no moze dla gosci ktorzy beda chcieli tam wejsc. zapewniam was, że to pies z ktorego ktos bedzie miał 100% zadowolenia. On swojego Pana nie ugryzie tylko bedzie bronił. Posłuszenistwo na przywołanie ma lux. dam sobie ręke uciac , że jesli wsadziłbym mu palca w dupe tak głęboko ze az wyszedłby mu ta dziura po oku i zapytał go " i jak ?" to on odpowiedziałby " no zajebiście" Quote
agnieszkal2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 jamor napisał(a): dam sobie ręke uciac , że jesli wsadziłbym mu palca w dupe tak głęboko ze az wyszedłby mu ta dziura po oku i zapytał go " i jak ?" to on odpowiedziałby " no zajebiście" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pies Wolny Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 jamor napisał(a):jakby to był wielki pies to stanowiłby zagrozenie. tuptus to mała pchła, na drugie powinien mieć Napoleon. nie uwazam ze bedzie problematyczny dla ds, no moze dla gosci ktorzy beda chcieli tam wejsc. zapewniam was, że to pies z ktorego ktos bedzie miał 100% zadowolenia. On swojego Pana nie ugryzie tylko bedzie bronił. Posłuszenistwo na przywołanie ma lux. dam sobie ręke uciac , że jesli wsadziłbym mu palca w dupe tak głęboko ze az wyszedłby mu ta dziura po oku i zapytał go " i jak ?" to on odpowiedziałby " no zajebiście" No i tak ja dumał !!! Wszystko jasne. Mnie się podoba :diabloti: Quote
Ingrid44 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 I znowu ciiiiiiiiiisza. Wszyscy zapomnieli o Tuptusiu :angryy::angryy::angryy: Quote
Pies Wolny Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Ingrid44 napisał(a):I znowu ciiiiiiiiiisza. Wszyscy zapomnieli o Tuptusiu :angryy::angryy::angryy: No i jak tak możesz mi pisać ! Ja zapomniałem ? no już nie wiem czy Cię lubię czy nie ? ;) :razz: Quote
ketunia Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Nikt o Tuptusiu nie zapomina :) Quote
Ingrid44 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 ketunia napisał(a):Nikt o Tuptusiu nie zapomina :) No to cale szczescie, bo juz mialam wysylac wszystkim list na Pw jacy sa paskudni:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
marlenka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Ingrid44 napisał(a):No to cale szczescie, bo juz mialam wysylac wszystkim list na Pw jacy sa paskudni:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tak czy siak Ingrid - wysylaj !!! Zawsze to fajnie dostac PW z takim opierdzielem :) Quote
Ingrid44 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Marlenka , co robimy z Tuptusiem ? Banerki nie sa podlinkowane, kto moze pomoc? Quote
Ingrid44 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Trzymaj sie Tuptusiu, bedziemy domku szukac napewno :) Quote
ketunia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Nie poddamy się Ingrid :) Tuptuś znajdzie w końcu dom. Quote
Ingrid44 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 ketunia napisał(a):Nie poddamy się Ingrid :) Tuptuś znajdzie w końcu dom. On mnie naprawde martwi, taki ladny piesek a nikt go niechce :( Quote
marlenka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ingrid44 napisał(a):On mnie naprawde martwi, taki ladny piesek a nikt go niechce :( Ingrid spoko zaraz napisze Pw do majqi niech nam cioteczka pomoże napisac wyciskacz łez , ja juz się zawiełam zeby ta mała cholerę do domu oddac . Rozmawiałam wczoraj z wetkami co był u nich w lecznicy , mówiły że on ma takie odchyłki że potrafił się przytulić a za chwilę za twarz złapac . Mam taki pomysł zeby znaleźć kogos na spacery z Tuptusiem , codziennie po 2 godziny żeby ktoś z nim spacerował wsród ludzi , no nie wiem czy to dobry pomysł ale może by pomogło . Narazie szuakm chętnego na spacery bo ja to nie dam fizycznie rady . Quote
Ingrid44 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Marlenka, te spacery to SWIETNY i MADRY POMYSL. Jestes Geniusz. Nawet godzinke dziennie by duzo pomoglo. Quote
marlenka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ingrid44 napisał(a):Marlenka, te spacery to SWIETNY i MADRY POMYSL. Jestes Geniusz. Nawet godzinke dziennie by duzo pomoglo. Widzisz Ingrid wczoraj Ketunia obudziła mnie w środku nocy ( hihihi) i wpadłam na ten pomysł . Musze się popytać kto by chciał i za ile bo za free to nie bedzie chcetnych ale spoko zobaczymy jak to będzie Quote
gameta Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 [quote name='marlenka']Rozmawiałam wczoraj z wetkami co był u nich w lecznicy , mówiły że on ma takie odchyłki że potrafił się przytulić a za chwilę za twarz złapac . . Słuchajcie, ale to kompletnie nie rokuje - nieprzewidywalny pies? Ja nie wiem, czy spacery wśród ludzi pomogą, bo to wygląda poprostu na "coś z główką"... Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za wydanie do adopcji takiego psa? A jak pogryzie dotkliwie - kto będzie winny? My, bo wiedzieliśmy jak jest, tylko chęć wyadoptowania psa była silniejsza? Masakra... Quote
marlenka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 gameta napisał(a):Słuchajcie, ale to kompletnie nie rokuje - nieprzewidywalny pies? Ja nie wiem, czy spacery wśród ludzi pomogą, bo to wygląda poprostu na "coś z główką"... Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za wydanie do adopcji takiego psa? A jak pogryzie dotkliwie - kto będzie winny? My, bo wiedzieliśmy jak jest, tylko chęć wyadoptowania psa była silniejsza? Masakra... Gameta , a kto Ci powiedział że kogos dotkliwie pogryzie ? On tego nie zrobi , a przy adopcji ( zakladam ze ktoś go będzie chciał takiego jak jest ) dokładnie sprawdzimy przyszłych włascicieli i wszystko się im powie . Dlatego szukamy dla niego domu z ogrodem , buda +kojec . Jak ktos obcy Tuptuś zamkniety . Nie będzie trzeba go przytualć wystarczy porzucac patyka , piłkę nie wiem pogłaskać i pies będzie szczesliwy . To jest pies po jakis dużych przejsciach , co teraz proponujesz , bo ja kombinuję jak koń pod górę zeby mu jakąs chcae załatwic , nie może wiecznie siedziec w hoteliku . Może spacery pomogą zmiana otoczenia nowe twarze , nie wiem , rzuciłam pomysł , wiec prosze o radę , Ingrid napisałą ze warto spróbowac . Masz inny pomysł to napisz , spróbujemy wszystkiego , najwyżej Tuptuś sfiksuje do końca , juz i tak gorzej byc nie może :) Quote
gameta Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja wiem, że próbujesz wszystkiego, ale z opisu przypomniały mi się dwa przypadki - jamnika, który odgryzł wargę kobiecie (podskoczył BEZ powodu) i ratlerka, który odgryzł nos - dokładnie tak samo... Oba psy skończyły za TM ... Boję się, że i Tupek tam wyladuje za któryś ze swoich numerów... A po tym wszystkim co przeszedł to byłaby straszna porażka... Nie innych pomysłów nie mam, wiem jednak, że komukolwiek powierzy się Tupa to trzeba glośno i wyraźnie mówić, jaki jest... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.