Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Blood
uspokój się
co to znaczy ''sterylka prawie ją zabiła''???
co ty wypisujesz???
suka była sterylizowana w luty,a nie tydzień temu
potem była u ciebie i nie było objawów
gdyby to była wina sterylizacji, to wyszłoby to zdecydowanie wcześniej
możliwe, że choroba się w niej rozwijała bardzo powoli, a organizm, który musiał walczyć o przetrwanie skutecznie ją tłumił
teraz, gdy przyszło ''rozprężenie'' organizm ''się poddał'' i to jest niczyja wina

Posted

Rzeczywiście jesli sterylka była tak dawno, to to nie jest jej wina i wina narkozy. Ona mogła tylko 'ruszyć' lub przysiepszyć rozwój niewydolnosci, ale można domniemywać, że te problemy wynikają z całkowicie innej przyczyny. Może genetycznej, przez np. kazirodztwo - nie znamy pokrewieństwa miedzy psami wrożki. Zaniedbania higieniczne, mogły doprowadzić do częstszych infekcji układu moczowego, a to moga być następstwa. Błędy żywieniowe do odkładania kryształków, psiaku - to mogłaby być kolejna przyczyna i naprawdę masa, masa innych...

Posted

ja mowie co mowi specjalista a u mnie byly objawy byla czasami osowiala sikala czasami bez kontroli ogolnie delikatna i szybko sie meczyla choroba byla wczesniej ale sterylka pogorszyla bardzo sprawe
wet powiedzial ze wystarczylo badanie krwi i powinna byc inaczej potraktowana ale wiadomo nie bylo czasu i nie mial sie tak kto tym zajac;(
przeciez nikogo nie obwiniam ale stwierdzam fakty koszt 400 zl tygodniowo za sam lek to nie maly koszt szczescie ze trafila do takich ludzi do jakich trafila
Zreszta na brynowie byla zaraz jak dostala wydzielin z nosa podano jej kroplowke tak ze tylko rozrzedziła krew i tak juz zadka ;/ dopiero po interwencji innego lekarza zrobiono badania i wszystko wyszlo;(

Posted

Nie było czasu, nie bylo siły do ogarniecia tego, ale przede wszytskim nie było pieniedzy - tak naprawdę mało kiedy robi się badania krwi psom poniżej 5 roku zycia przed tak rutynowym zabiegiem jak sterylizacji. Spowodowane jest to zarówno tym, że ludzie nie chca za nie płacic, jak i tym, że rzyko niewydolności nerek i wątroby jest niewielkie, stąd też Perełka po prostu miala pecha w życiu... :( Nie dosc, że trafiła do takich warunków, to zapadła na taką chorobę w wieku, w którym naprawde to są pojedyńcze przypadki...

Posted

nawet mi nie mow po nocach mysle o niej zrzylam sie z nia ale wiem ze jest w dobrych rekach ale i tak strasznie mi jej szkoda;( to wszystko niesprawiedliwe;(

Posted

przepraszam za OT

Czy ktoś ma dojście do siana i paszy dla zwierząt gospodarczych?
Potrzebna dla powodzian z Bierunia, tam są duże gospodarstwa, ponad 50szt. bydła, 400 świń, konie

zwierzęta uratowano, ale silosy z paszą pływają...

Posted

publikacja napisał(a):
Moim zdaniem badanie krwi to obowiązek dt, ale już się nie odzywam, bo dostane opieprz. Jak sama mówisz, męczyła się, sikała itd... Objawy trzeba zauważyć przed, a nie po.


wszystko ok tyle ze to nie moj pies byla u mnie na bezplatnym dt i na badania nie bylo mnie stac a prawde mowiac na pomoc innych i fundacji tez nie moglam liczyc jak psalam czasem na watkach to zostawalo to bez echa czesto Dopiero jak znalazlam jej dom gdy tylko byla do tego zdolna (a nie ukrywalam ze to moj 1 DT jakos sobie radzic musialam )wiec nie czuje sie odpowiedzialna bo poprostu nikt mi nie powiedzial to z kad moglam wiedziec .
A z Perelka juz lepiej jeszcze raz dostala krew dostaje jakies chormony i stan jest poprawiony;)

Posted

kuba123 napisał(a):
Saba z klatki od wczoraj w DT- najlepszym jakie mogliśmy sobie dla niej wymarzyć


No to pięknie!
Coś więcej wiadomo?
Przepraszam, bo może to dla Was oczywiste, Saba ma swój wątek??

Posted

tak mowilam ale wydawalo sie ze to przez stres i to ze strasznie bala sie na poczatku a potem prosilam pisalam i dopiero pozniej uzyskalam minimalne zainteresowanie jak oficjalnie na forum zaapelowalam bo nawet problem byl z uzyskaniem umowy kiedy znalazlam dom Perelce
teraz to juz niewazne i rozmawialam z kilkoma osobami na ten temat i mysle ze w miare doszlismy do porozumienia.
trzeba cieszyc sie ze suni jest coraz lepiej;)

Posted

Jasza napisał(a):
No to pięknie!
Coś więcej wiadomo?
Przepraszam, bo może to dla Was oczywiste, Saba ma swój wątek??


Wczoraj byłam w katowickim schronisku. Rozmawiałam z Amikat. Saba ma wspaniały dom z dużym ogrodem (myślę, że nie pomylę jest to Gródków koło Będzina). Rodzina ponoć wspaniała. Saba (na zdjęciach w telefonie) szczęśliwa. Mnie też zakręciła się łezka w oku, bo pamiętam ją w tej klatce u wróżki. Bardzo się cieszę, że jej los się tak odmienił.:loveu: DZIĘKUJĘ.

Posted

henikar napisał(a):
Wczoraj byłam w katowickim schronisku. Rozmawiałam z Amikat. Saba ma wspaniałych dom z dużym ogrodem (myślę, że nie pomylę jest to Gródków koło Będzina). Rodzina ponoć wspaniała. Sara (na zdjęciach w telefonie) szczęśliwa. Mnie też zakręciła się łezka w oku, bo pamiętam ją w tej klatce u wróżki. Bardzo się cieszę, że jej los się tak odmienił.:loveu: DZIĘKUJĘ.



Wspaniale!

Posted

Zagladam do Was zawsze, choc nie pisze ;)

Niestety dzieli nas spora odleglosc od Sabci.

Domek ma naprawde wyjatkowy. Taki z sercem ogromnym dla wszystkich Braci Mniejszych :)

Posted

Niniejszym podajemy do wiadomości, że w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami dot. pracy Oddziału Fundacji EMIR w Sosnowcu , a w szczególności dotyczącymi rzetelności rozliczeń finansowych oraz wpłat darczyńców przekazywanych na ratowanie psów – z dniem 1.06.2010 szef Oddziału w Sosnowcu zostaje zawieszony w swoich czynnościach tj. pozbawiony prawa do zbierania pieniędzy w imieniu Fundacji EMIR , podejmowania decyzji oraz reprezentowania fundacji .
W związku z powyższym Zarząd Fundacji EMIR zwraca się do wszystkich Darczyńców, którzy wspomagali finansowo Oddział Fundacji EMIR w Sosnowcu z prośbą o pilny kontakt pod nr tel .785 077 077
– Zarząd Fundacji „Emir”

Posted

No z nia wszystko ok przychodzi do mnie i sasiada ale do reszty dalj obszczekac ale nie podchodzic;)
to taki moj maly alarm jak sie ktos zbliza to zaraz szczeka jest kochana;) chyba sie zadomowila;p

Posted

A jak ogolnie resocjalizacja? Lęki przed np. Tobą?
A zdrówko? Nic niepokojącego? Napisz więcej... Trzeba by wzbogacić opis na stronie.

Posted

NO TO TAK...OGOLNIE TO ZDROWA SUNIA DOSTALA KROPELKI NA KLESZCZE I JU MAMY SPOKOJ NIE LUBI NAGLYCH SZYBKICH RUCHOW BO WTEDY SIKA ZE STRACHU NAWET ALE JAK SMA PODEJDZIE TO JEST OK;)
oNA MI PRZYPOMINA TYPOWEGO WIEJSKIEGO PIESKA PODWORKOWEGO (U MNIE NA WSI JEST PODOBNA SUNIA)
CZYLI PIESEK NIE DO ZDARCIA WSZEDZIE JEJ PELNO I TERENU PILNUJE JAK NIKT!!bARDZO SIE PRZYWIAZUJE DO INNYCH ZWIERZAT Z MOJA KOTKA ZYJE W ZGODZEOGOLNIE TO PYTAJCIE JAK COS BO SAMA NIE WIEM CO JESZCZE NAPISAC OGOLNIE CZLOWIEK JEST OK DLA NIEJ ALE TAK DO METRA ODLEGLOSCI;)-BLIZEJ NIE....CHOC CZASEM SIE "ZAPOMNI "I PRZYLATUJE NP DO MAMY ZEBY JA POGLASKALA....

Posted

Jasza napisał(a):
Zdjęcia uśmiechniętej SABY - wymiękłam!:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: :loveu:


Za tą całą krzywdę, która ją spotkała los się do niej uśmiechnął. Bardzo się cieszę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...